Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Dolnośląskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Dolnośląskie. Pokaż wszystkie posty

Konkurs na żonę, Bilet do szczęścia, Beata Majewska


Beata Majewska vel Augusta Docher potrafi zaskoczyć czytelnika. Okazuje się, że jest autorką wszechstronną i potrafi zapewnić rozrywkę oraz zaspokoić każdy głód literacki :) Za mną lektura dwóch tomów trylogii, która podbija serca fanów i pozwala zatopić się w lekturze słodkiej jak miód, gorzkiej jak piołun, ale także pełnej humoru czy ludzkich tragedii. 

W „Konkursie na żonę” poznajemy wyrafinowanego prawnika Hugona Hajdukiewicza i naiwną studentkę Łucję Maśnik. Mężczyzna musi jak najszybciej zmienić stan cywilny, ale w sposób niezwykle lekceważący podchodzi do instytucji małżeństwa. Nieśmiała, niedoświadczona dziewczyna szybko wpada w zastawione na nią sidła. Czy Hugonowi uda się zachować pozory zakochanego narzeczonego? Czy Łucja odkryje niecny plan?

Bohaterowie powieści już od samego początku wzbudzają emocje. Arogancki, ironiczny, zblazowany bogacz, który za nic ma uczucia innych. Manipulacje ludźmi i sytuacjami ma opanowane w jednym paluszku i nie zawaha się ich użyć, gdy akurat mu tak wygodnie lub ma taką potrzebę. Otacza się podobnymi do siebie snobami i korzysta z życia, nie oglądając się na nikogo.
Łucja z kolei jest bardzo nieśmiała i jeszcze bardziej naiwna. Pochodzi z malusiej miejscowości i mam wrażenie, że czuje się gorsza od innych. Widzę ją jako dziewczynę ciągle walczącą o akceptację innych. Nie dostrzega swojej wartości, co jest nagminnie wykorzystywane. Obie postaci są rzetelnie nakreślone i choć ani jedna, ani druga nie budzi początkowej sympatii, to z postępem lektury zmienia się nastawienie czytelnika. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Raz Hugon, raz Łucja doprowadzali mnie do szewskiej pasji, rozbrajali znaczącymi gestami, rozśmieszali zachowaniem.
Całym sercem za to pokochałam babcię Zosię. To bardzo mądra kobieta z ogromnym bagażem doświadczeń. Nie obawiała się podjąć decyzji, które na zawsze zmieniły jej życie. Uwielbiam jej powiedzonka i umiejętność podsuwania, tak mimochodem dobrych rozwiązań i wyborów. 

Pomysł na fabułę bardzo na czasie. Wszechobecna komercjalizacja nie omija żadnej dziedziny życia. Nie omija również miłości, która staje się pewnego rodzaju umową z obopólną korzyścią. Tak jest i w „Konkursie na żonę”, tyle że Łucja nie jest świadoma układu, na jaki się zgodziła. Ona widzi swój związek jako romantyczny ciąg wydarzeń uwieńczony białą suknią, welonem, ślubem. Rzeczywistość jest zupełnie inna...


UWAGA SPOILER!!!!

„Bilet na szczęście” jest kontynuacją powyższej książki i drugim tomem w trylogii. „Konkurs na żonę” kończy się dość tragicznie. Łucja dowiaduje się, że jest tylko elementem chytrego planu i kamieniem milowym do przejęcia spadku. Jej sen o miłości rozpływa się niczym mgła i brutalnie wyrywa ją z romantycznego letargu. Wszystko mogłoby się rozejść po kościach i być okrutną nauczką na przyszłość, gdyby nie rozwijające się tuż pod sercem dziecko i ciężka choroba ukochanej babci. Dziewczyna musi teraz rozważnie wybrać kierunek, w którym potoczy się jej życie. Wybiera stabilizację i bezpieczeństwo, czym pozbawia się najważniejszego, miłości.

Byłam ciekawa, jak zareaguje Łucja na stek kłamstw, którymi karmił ją Hugo. Najpierw wyzbyła się złudzeń, wypłakała morze łez, odeszła, ale za chwilę los zweryfikował jej plany. Choroba babci, a także sentyment i rozwaga sprawiły, że odsunęła honor i wróciła do mężczyzny, który tak bardzo ją skrzywdził. Nie oceniam tego zachowania, bo Łucja wybrała to, co podpowiadało jej serce. Teraz to ona wykorzystuje Hugona, ale tylko w sprawie, w której sama nie potrafi sobie pomóc. Jak się domyślacie przebywanie dwóch osób, które czują się zranione pod jednym dachem, to nie najlepszy pomysł. Emocje ścierają się na każdym kroku i pozostawiają po sobie jedynie bezsilność. 

W tej części strony jakby się odwracają i także sympatie i animozje zmieniają kierunek. Hugo zmienia oblicze i staje się o wiele przystępniejszy, a Łucja wreszcie zaczęła dbać o swój interes. Pozostała jednak naiwną dziewczynką, której można wcisnąć każdy kit.
Do głosu doszły postaci, które w poprzednim tomie były jedynie dodatkiem, a ich role epizodyczne. Ci bohaterowie zaskakują i to dość poważnie. W życiu nie spodziewałam się pewnych wydarzeń, a także w żaden sposób nie zostałam o nich uprzedzona. Rzucało to zupełnie nowe światło na pewne sytuacje ;)

Beata Majewska proponuje nam książki o słodko- gorzkim odcieniu miłości. Nie zawsze wszystko układa się jak w bajce i nie zawsze miłość idzie w parze ze szczęściem. Jednak nie możemy się poddać i oddać życia walkowerem, bo na cóż wtedy żyć? Hugo i Łucja udowadniają, że kłopoty można przezwyciężyć. Wystarczy być cierpliwym i nieustępliwym. Po marzenia trzeba sięgać i nie wolno odpuścić po pierwszej nieudanej próbie. Tylko z wytrwałością mamy szansę osiągnąć sukces.

Obie książki Beaty Majewskiej „Konkurs na żonę” i „Bilet do szczęścia” śmiało mogę polecić fanom lekkiej literatury obyczajowej. Autorka z wprawą wprowadza nas w opisywany przez siebie świat. Umiejętnie łączy elementy komedii i dramatu, zmuszając czytelnika tym samym do śmiechu i do wzruszeń. Prosty, acz plastyczny język żwawo koreluje z wyobraźnią, co tym samym daje efekt usatysfakcjonowania z lektury i gotowości na kolejną przygodę wraz z Łucją i Hugo. Jestem przekonana, że w finałowej części trylogii „Zdążyć z miłością” Beata Majewska kompletnie mnie zaskoczy. Już teraz czekam niecierpliwie :)









„Konkurs na żonę”, „Bilet do szczęścia” Beata Majewska, wydawnictwo dolnośląskie 2017




 
Czytaj dalej...

Kolonizacja


"Cienie ziemi" wieńczy trylogię Śmiertelna Odyseja autorstwa amerykańskiej pisarki Beth Revies. Rozpoczyna się w miejscu, w którym wszystko się rozpoczyna, wszystko jest możliwe, a multum rozwiązań może doprowadzić albo do szczęśliwego albo do tragicznego finału. Ciekawość nie pozwoliła mi zbyt długo zastanawiać się nad kierunkiem, tokiem myślenia autorki. Czem prędzej zagłębiłam się w futurystyczny świat Amy i Starszego.

Decyzja zapadła. Znaczna część załogi opuszcza "Błogosławionego" i wyrusza z misją kolonizacji Centauri- Ziemi. Pierwsze spotkanie z idealizowaną planetą nie przebiega według planu. Choć klimat, powietrze, zapach, widoki, dobrodziejstwa natury zapierają dech w piersi i są nadzieją na lepsze, pełniejsze, wartościowsze życie, to radość tego psują stwory wyglądem zbliżone do prehistorycznych pterozaurów. Potwory są mięsożerne i z lubością atakują nowo przybyłych. Ich pojawienie się nie jest przypadkowe a za każdym polowaniem stoi skrywająca się w cieniu inteligentna istota. Kim jest i dlaczego chce pozbawić życia wszystkich kolonistów? Starszy jak najszybciej musi znaleźć odpowiedzi. Pomoże mu w tym pułkownik Martin, ojciec Amy wraz z odhibernowanymi żołnierzami i naukowcami. Różnica pokoleń i doświadczeń okaże się rozgrywką, w której ceną jest szacunek, sumienie i  człowieczeństwo.

Starszy, który musiał przejąć dowodzenie na "Błogosławionym" nie chce ot tak po prostu oddać swojej władzy pułkownikowi Martinowi. Bynajmniej nie z pobudek egoistycznych. Boi się o podlegających mu członków załogi i nie ufa przywódcy hibernowanych. Jego zdaniem zbyt rygorystycznie poddaje się rozkazom GZF, Sol- Ziemi oraz zataja istotne informacje dotyczące całej kolonii. Współpraca również nie przynosi spodziewanego konsensusu. Tak jak nie ufają sobie dowódcy, tak i załoga dzieli się na dwa obozy. Podziały, tajemnice, obawa, niepewność, nieufność sprawia, że łatwo o błędy. Najważniejsze z nich to straty w ludziach.

Nowa rzeczywistość najbardziej daje się we znaki Amy. Jest rozdarta pomiędzy Starszym a odzyskanymi rodzicami. Kocha swojego ojca i próbuje dostosować się od jego reguł. Jednak gdy dostrzega niekonsekwencję jego działań i jawny ostracyzm załogi "Błogosławionego", sprzeciwia się kolejnym rozkazom. Ramię w ramię ze Starszym próbuje odkryć to, co przed nimi zatajono. Odnajdują budynki mieszkalne, nowoczesne kompleksy, pasy startowe i promy kosmiczne. Wszystkie są mocno zaniedbane i dawno opuszczone. Kto tu mieszkał, pracował i gdzie jest teraz?

Centauri- Ziemia stworzona przez Beth Revis jest piękna, surowa i brutalna. Na kolonistów na każdym kroku czai się niebezpieczeństwo: roślinność z neurotoksynami, pterozaury i tajemniczy obcy. Język i opisy scen drastycznych są w tej części niesamowicie plastyczne i sugestywne. Niemal na własne uszy słyszymy odgłos rozrywanego ciała, lejącej krwi i mlaskania potwora przeżuwającego ludzkie członki. Jednak to nie natura niesie za sobą największe zagrożenie, a kłamstwa, pozory, manipulacje, hipokryzja i chciwość. Koloniści zmierzą się z tym , czego nie spodziewaliby się nawet w najokropniejszych koszmarach sennych. Nic więcej nie ujawnię żeby nie psuć Tobie czytelniku radości czytania i poznawania.

"Cienie Ziemi" to doskonałe, zaangażowane, z mocnym akcentem zakończenie i finał trylogii Śmiertelna Odyseja. Beth Revis mnoży tajemnice i nie daje łatwych odpowiedzi. Zadbała żeby każdy element powieści, nawet najdrobniejszy szczególik był spójny i idealnie wkomponowany w treść. Klimat i atmosfera powieści sprawia, że ciało zostaje zroszone potem strachu, włos jeży się na karku i łupie w uszach pobudzone do granic możliwości tętno krwi. A skłonni do poświęceń w imię najwyższych wartości nastolatkowie chwycą za serce wzruszającą emocją.

Z serca polecam całą trylogię.



1. W otchłani- recenzja
2. Milion słońc- recenzja
3. Cienie ziemi





Beth Revis "Cienie Ziemi", tł. Marta Kisiel- Małecka, Wydawnictwo Dolnośląskie 2014




Recenzja napisana dla serwisu DużeKa. Wydawnictwu Publicat dziękuję za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego książki :))))


Czytaj dalej...

Kosmiczna alternatywa

"Milion słońc" to kontynuacja bestsellerowej serii dla młodzieży Śmiertelna Odyseja, a zapoczątkowanej książką "W otchłani". Rozpoczęte wątki urwały się w najbardziej ciekawym i znaczącym momencie, a drugi tom kazał długo czekać złaknionemu wrażeń czytelnikowi na swoją premierę. Czy finalny produkt był warty niecierpliwego oczekiwania?

Prom kosmiczny "Błogosławiony" zmierza w kierunku Centauri- Ziemi, alternatywnej planety możliwej do zamieszkania przez człowieka. Do tej pory kapitanem i dowódcą statku był Najstarszy, dyktator znany z twardej i bezwzględnej ręki. Został obalony przez swojego następcę Starszego i od tej chwili to on zarządza losami misji. Jednak nie jest to zadanie tak łatwe i przyjemne, jak mogłoby się wydawać. Mieszkańcy "Błogosławionego" swobodnie i bez umiaru korzystają ze zwróconych przywilejów, a zwłaszcza z możliwości wyrażania własnego zdania. Podważają autorytet nowego i młodego dowódcy na każdym kroku, posuwając się miarowo w kierunku buntu. Nie rozumieją, że swoim zachowaniem skazują siebie jak i misję na niepowodzenie. Jednocześnie Starszy i Amy odkrywają pilnie strzeżony sekret poprzednich dowódców "Błogosławionego". Żeby dotrzeć do celu muszą podjąć szereg bardzo trudnych decyzji.

Starszy i Amy zwracając mieszkańcom "Błogosławionego" wolność i możliwość podejmowania własnych decyzji, nie spodziewali się tak tragicznych konsekwencji swojego kroku. Ludzkie zachowanie w obliczu swobody zaskoczyło ich: nieufność, niepewność, depresja, zbieractwo, agresja, bunt doprowadziły do tragicznych w skutkach wypadków i aktów przemocy. Tylko nieliczni zachowali zdrowy rozsądek by nie poddać się ogólnej panice i strachowi przed nieznanym, nieodgadnionym. Takim niestabilnie emocjonalnie tłumem trudno zarządzać, co z dnia na dzień doprowadza do kolejnych komplikacji na różnych sektorach odpowiedzialnych za prawidłowe funkcjonowanie "Błogosławionego".

Niestety nie tylko z takimi problemami muszą zmagać się nasi bohaterowie. Ktoś zostawia Amy zakamuflowane wskazówki, które mają ją doprowadzić do niewyobrażalnie ważnego i skrywanego przez lata sekretu poprzednich dowódców "Błogosławionego". Każdy kolejny ślad odkrywa jeden z elementów przerażających puzzli. Nie tylko Amy podąża tym tropem. Jest jeszcze jeden tropiciel, który zamierza pokrzyżować plany tajemniczego sprzymierzeńca i pozostawia za sobą jedynie śmierć i zniszczenie. Wyścig z czasem w tych okolicznościach i rzeczywistości nabiera całkiem innego sensu.

Amy i Starszy to jeszcze nastolatkowie. W ciągu ostatnich wydarzeń wiele się nauczyli i doświadczyli ale czy to wystarczy? Muszą na swoje barki przyjąć ciężar decyzji i odpowiedzialność za ponad 2 000 członków załogi promu kosmicznego i misję, która ma na celu skolonizowanie Centauri- Ziemi. Czy klon utworzony z najdoskonalszych genów "wyhodowany"i wychowany na "Błogosławionym" oraz człowiek pochodzący z Sol- Ziemi poradzą sobie z tym zadaniem? Czy ich pragnienia i marzenia przeważą nad rozsądkiem?

Beth Revis konsekwentnie kontynuuje rodzaj narracji i poziom wywoływanych w czytelniku emocji. Wydarzenia opisywane z punktu widzenia Starszego i Amy dają możliwość uczestniczenia w każdym aspekcie życia i sytuacji na "Błogosławionym". Mamy równocześnie okazję obserwować ocenę wydarzeń okiem dziewczyny i chłopaka, a także rdzennego mieszkańca statku, który doskonale zna mentalność społeczeństwa czy procedury stosowane w odpowiednich sytuacjach i przyjezdnej, obcej, która z kolei zna realia życia na Ziemi, planecie nie dającej się zamknąć w żadne ramy.
Autorka umiejętnie stopniuje napięcie i szafuje tempem akcji tak aby jak najdłużej utrzymać uwagę czytelnika. W "Milionie słońc" jest miejsce na nostalgię, tęsknotę, miłość, zazdrość, niepewność, apatię, rozpacz, ból, strach, przerażenie dozowane w optymalnych dawkach.
Te emocje nabierają ważkości wraz z naporem terroru i zagrożenia. Czy "Błogosławiony" w dalszym ciągu może zapewnić swoim mieszkańcom bezpieczeństwo? Czy można czuć się bezpiecznym w metalowej puszce pośrodku kosmicznego wszechświata?

"Milion słońc" to doskonały thriller wpisujący się w obecne, modne trendy w literaturze dla młodzieży. Jest groźnie, ekstremalnie ale z naciskiem na najważniejsze wartości w życiu człowieka.

Polecam.





Beth Revis "Milion słońc", tł. Marta Kisiel- Małecka i Łukasz Małecki, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2013





Recenzja napisana dla serwisu DużeKa. Za egzemplarz recenzyjny bardzo, bardzo dziękuję Pani Kasi i Wydawnictwu Dolnośląskiemu :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)
Czytaj dalej...

"W otchłani" Beth Revis

"W otchłani" Beth Revis od dnia premiery wzbudza ogromne zainteresowanie i ogólnie dostrzegalny entuzjazm. Popychana ciekawością i poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie: co ma w sobie ta książka, że porusza serca tak wielu czytelników, postanowiłam ją przeczytać. Jestem już po lekturze "W otchłani" i momentalnie stałam się jej zagorzałą fanką.

Na czym polega jej fenomen?

"W otchłani" należy do modnego i poczytnego w obecnej chwili książek z gatunku dystopii. Jest to dział literatury fantastycznej przedstawiająca czarną wizję przyszłości, wynikającej z krytycznej i pesymistycznej obserwacji otoczenia przez autora.

Tak więc ciągle rozwijająca się cywilizacja, zaśmiecenie środowiska, topniejące zasoby naturalne oraz poszukiwanie coraz to nowych rozwiązań dla mieszkańców ziemi, były iskrą napędową dla powstania tej powieści.

Siedemnastoletnia Amy z żalem porzuca swoje ziemskie życie , decyduje się dołączyć do rodziców i wyrusza w misję, która ma na celu zaludnienie nowej planety. Podróż ma odbyć się statkiem "Błogosławiony" i trwać trzysta lat.  Żeby przetrwać tak długi lot, wszyscy muszą poddać się hibernacji. Pewnego dnia Amy zostaje niespodziewanie i brutalnie wybudzona z lodowatego snu, na długo przed planowanym lądowaniem. Ledwie udaje jej się uniknąć śmierci. Kto próbował ja zabić i dlaczego? Amy próbuje rozwikłać tę zagadkę z pomocą Starszego. Jednak jest pewna osoba, która im to uniemożliwia. Jest nim Najstarszy- jedyny i despotyczny przywódca, utrzymujący rządami silnej ręki i kłamstwem porządek na "Błogosławionym". 

Zaczyna się wyścig o prawdę , o zrozumienie, o władzę...

Akcja powieści od samego początku trzyma w napięciu i miałam wrażenie, że z każdą stroną przyspiesza i gna z prędkością światła. Fabuła choć nie jest oryginalna (kontrola emocji i uczuć, idealne społeczeństwo, fałszowanie historii) to jednak wnosi do literatury powiew świeżości, tajemniczości i odrobinę przerażenia. Język jakim posługuje się Beth Revis jest sugestywny, plastyczny, prosty i lekki w odbiorze. Autorka nie zarzuca nas naukowymi określeniami. Każdy zrozumie sens i wyraz powieści.

Narracja "W otchłani" jest taka, jaką lubię najbardziej. Pierwszoosobowa, prowadzona dwutorowo, naprzemiennie. Wydarzenia są przedstawiane z perspektywy Starszego i Amy. Dzięki temu mamy możliwość poznania oceny zdarzeń z dwóch źródeł. Rozszerza nam to również pole widzenia, gdyż możemy obserwować sytuację z kilku miejsc jednocześnie. Razem z Amy odkrywamy "Błogosławionego", podpatrujemy członków załogi, ujawniamy kłamstwa. Z Starszym natomiast możemy poznać motywy działania przywódcy.

"W otchłani" to ciekawe spojrzenie na skutki władzy totalitarnej. Najstarszy manipuluje ludźmi za pomocą kłamstw, medykamentów, zacieraniem różnic. Zmusza ich w ten sposób do uległości działań, które służą tylko dobru ogółu. Obdziera ich z uczuć, wolnej woli czyli z człowieczeństwa. W jego rękach stają się potulnymi trybikami napędzającymi sprawne działanie statku.

Według Najstarszego istnieją trzy przyczyny niezgody - różnice, brak silnego przywódcy, indywidualne myślenie. Każdy kto wpasował się pod te cechy, musiał zostać wyeliminowany.

Czy w tym oderwanym od rzeczywistości świecie możliwa jest miłość? Czy członkowie załogi "Błogosławionego" potrafią kochać? Czy emocje, które odebrał im Najstarszy mogą zostać im przywrócone?

Wątek miłosny został dopiero zarysowany i być może rozwinie się w kontynuacji książki. Ja już  z niecierpliwością czekam na kolejny tom zatytułowany "Milion słońc".

"W otchłani" to piękna i wciągająca odyseja kosmiczna, o której długo nie można zapomnieć. 


Beth Revis "W otchłani", Wydawnictwo Dolnośląskie 2012, ISBN: 978-83-245-9120-6



>>6/6<<
 Beth Revis mieszka w Północnej Karolinie w USA wraz z mężem. Powieść W otchłani to pierwsza część dystopijnej trylogii dla młodzieży, błyskawicznie zdobyła status bestsellera „New York Timesa”. Została także Najlepszą Książką Amazon.com w styczniu 2011 oraz nominowano ją do prestiżowej nagrody Carnegie Medal i Nagrody Książki Roku w kategorii literatury dla młodzieży przez „Romantic Times Book Reviews”. Prawa do trylogii sprzedano do ponad dwudziestu krajów.



Premiera kolejnego tomu "Milion słońc" przewidziana jest na styczeń  2013 :) 



Recenzja napisana dla serwisu DużeKa. Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję pani Kasi i Wydawnictwu Dolnośląskiemu :)


Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka