Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Videograf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Videograf. Pokaż wszystkie posty

Mega konkurs z Anetą Krasińską



Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest Wydawnictwo Replika i Videograf
3. Nagrodą w konkursie są książki „Marzenia Kaliny” (1 egz.) i  „W sieci uczuć” (2 egz.) Anety Krasińskiej
4. Konkurs trwa od 14.07.2018 do 24.07.2018 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie uczestnik musi w komentarzu pod tym postem wskazać powieść, którą chce wygrać i odpowiedzieć na pytanie: Dla książki o jakiej tematyce wydałabyś/ wydałbyś ostatni grosz?
 
* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku 
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu, stronie, Facebook- u  :)
 
7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą osoby (trzy), których odpowiedź najbardziej spodoba się organizatorowi konkursu.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 30.07.2018 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym organizator poinformuje na łamach bloga.
10. Biorąc udział w konkursie uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych w zakresie umożliwiającym przeprowadzenie konkursu, wyłonienie zwycięzcy i kontakt z laureatem. 
11. Po ogłoszeniu wyników konkursu laureaci są zobowiązani podać swoje dane adresowe, niezbędne do wydania nagrody. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureatów konkursu. Dane adresowe będą przetwarzane jedynie w celu wysyłki nagrody i usunięte niezwłocznie po nadaniu paczki lub do czasu przekazania ich sponsorowi. Więcej w &7 Polityki Prywatności Bloga.
12. Udział w konkursie jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na nieodpłatne upowszechnianie, publikację prac w dowolnej formie (wraz z danymi osobowymi autorów).
13. Nie jest możliwe odstąpienie nagrody osobom trzecim ani wypłacenie jej równowartości w formie pieniężnej, ani wymiana na jakąkolwiek inną nagrodę.
14. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
15. Organizator zastrzega sobie prawo do wykluczenia - bez podania szczegółowego uzasadnienia - z Konkursu osób, co do których istnieje podejrzenie oszustwa bądź jakichkolwiek przejawów nieuczciwej konkurencji.
16. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu
17. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)


Powodzenia :D
 
 
 
Czytaj dalej...

Konkurs ambasadorski z Anetą Krasińską



Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli

2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Videograf

3. Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki „W sieci uczuć” Anety Krasińskiej.

4. Konkurs trwa od 03.10.2017 do 15.10.2017 do godz. 23:59. 

5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.

6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Czym kierujesz się w życiu? Sercem czy rozsądkiem?

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli

* możesz polubić profil bloga na Facebooku

* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)


7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.

8. Zwycięży osoba, której odpowiedź najbardziej mi się spodoba.

9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 20.10.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.

10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.

11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.

12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu



Powodzenia!




Czytaj dalej...

W sieci uczuć, Aneta Krasińska // W poszukiwaniu szczęścia


W poszukiwaniu szczęścia

Aneta Krasińska w sposób zbliżony do mojego pojmuje świat i przyjmuje podobną hierarchię wartości. Dlatego jej książki tak bardzo mocno trafiają w moje serce. Przyznam bez bicia, że po kolejne propozycje autorki sięgam w ciemno i wiem, że nie będę żałowała swojej decyzji. Tak samo jest i w tym przypadku. 
Czytaj dalej...

Zapowiedź: W sieci uczuć, Aneta Krasińska


Kamila stara się być pilną studentką, idealną córką i doskonałą pracownicą, jednak umiejętne pogodzenie tych wszystkich obowiązków wymaga ogromu poświęcenia i w efekcie graniczy z cudem. Gdy do tego dochodzi jeszcze niespełniona, a może nieuświadomiona miłość z czasów studenckich, dziewczyna zaczyna się gubić w sieci własnych uczuć. 

Przypadek sprawia, że na jej drodze staje kolejny mężczyzna, ale związek szybko okazuje się być toksyczny. Wbrew naciskom matki Kamila odważnie stawia swoje życie na głowie i pakuje walizki, chcąc poszukać swojego szczęścia zagranicą.

W Berlinie musi się zmierzyć nie tylko z nowymi obowiązkami w pracy, wielokulturowym społeczeństwem, ale również odnaleźć się w obcym kraju, gdzie tak trudno trafić na kogoś życzliwego.


Kiedy wreszcie wydaje się, że pokonała już wszystkie schody w drodze na szczyt, zjawia się Tomasz i uświadamia jej, jak bardzo jej dotychczasowe życie było puste… 
Czytaj dalej...

Konkurs ambasadorski: Carpe diem, Diane Rose

 
 
 
Zasady konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Videograf
3. Nagrodą w konkursie jest książka „Carpe diem” Diane Rose
4. Konkurs trwa od 16.06.2017 do 25.06.2017 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić odpowiedź na pytanie: Jaka sentencja prowadzi Was przez życie?


* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

 
7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, której odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
9. Wywiad oraz głoszenie wyników nastąpi około 30.06.2017 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!!! 

 
Czytaj dalej...

Przedpremierowo: Carpe diem, Diane Rose


W codziennym pędzie dnia, natłoku obowiązków trudno zauważyć drobiazgi, z których zbudowane jest i od czego uzależnione jest nasze szczęście.
Nadchodzi jednak taki etap w życiu, kiedy wzrok się wyostrza i kiedy całym sobą, z wyjątkowym pragnieniem wyczekuje się okruchów codzienności, tak zwyczajnych, a tak pięknych zarazem. To czas choroby i czekania na ostateczny akcent bytu.

Diane Rose zabiera nas do świata młodziutkiej dziewczyny. Towarzyszymy jej na uczelni, w wesołym rodzinnym zgiełku, wśród przyjaciół. Nic specjalnego, nic nadzwyczajnego. Dopiero po chwili uderza w nas okrutna wiadomość. Rose ma rzadką wadę serca, która drastycznie skraca czas, który został jej dany, tu na ziemi. Jedynie przeszczep może uratować jej życie, ale dawcy organów nie można znaleźć, ot tak, od ręki. Dziewczyna musi wyrwać od losu każdą chwilę i przeżyć wystarczająco dużo, by niczego nie żałować. Kiedy na swojej drodze spotyka miłość, piękną, obezwładniającą, wyścig z czasem dramatycznie przyspiesza...

Diane Rose przeciwstawia sobie dwa światy: idyliczny, troszkę infantylny ale pełny pasji, czułości i miłości byt młodej, ufnej dziewczyny z podstępną, okrutną, bezlitosną chorobą, która czyha na swoją ofiarę i drwi z niej na każdym kroku.
Zaskakujące jest jak Rose oswaja swój stan i jak bardzo pragnie się z nim pogodzić. Jej pełna optymizmu a jednocześnie swoistego buntu postawa budzi podziw, ale i smutek. Wzruszająca jest jej potyczka z losem o każdy dzień i każde doświadczenie zdobywane na zapas.
Sytuacja staje się patowa w momencie pojawienia się mężczyzny, szansy na poznanie prawdziwej miłości. Kiedy na scenę wkracza Daniel, puszczają wszelkie tamy i czytelnika zalewa fala emocji. Pierwsze porywy serca, wszystkie te ekscytujące doznania, mąci widmo śmierci. Uciekający czas, wymusza poważne deklaracje i decyzje, na które nie są gotowi, nie są przygotowani.

Diane Rose to debiutująca pisarką, ale praca ze słowem nie jest jej obca. Na co dzień recenzentka książek, zatem pióro ma już wyrobione i doskonale orientuje się, co może spodobać się czytelnikowi. Co doskonale zawarła w "Carpe diem". Powieść czyta się bardzo lekko, mimo ciężkiego kalibru jakim jest jej tematyka. To ogromna wartość pisać zajmująco ale z wyczuciem, taktem. Diane Rose jednocześnie bawi i intryguje, rozśmiesza i doprowadza do łez.
Stworzyła postaci, z którymi łatwo się utożsamić, które łatwo polubić, którym chce się kibicować. Owszem mają swoje problemy, lepsze i gorsze dni, popełniają głupoty czy podejmują złe decyzje. Ale taki jest człowiek, czasem dobry, czasem zły, czasem zupełnie obojętny. I te dwuznaczności udało się autorce zachować i przemycić w ich zachowaniu wartości, które warto pielęgnować.






"Carpe diem" Diane Rose, Videograf 2017





Czytaj dalej...

Marcowe pokusy :)



Chłopiec na szczycie góry, John Boyne, Replika
Gdy mały Pierrot zostaje sierotą, musi opuścić swój dom w Paryżu i rozpocząć nowe życie ze swoją ciotką Beatrix – służącą w zamożnej austriackiej rodzinie. Jest rok 1935, a II wojna światowa zbliża się wielkimi krokami. Miejsce, do którego trafia chłopiec nie jest zwykłym domem, bowiem jest to Berghof, rezydencja Adolfa Hitlera. Pierrot szybko zostaje wzięty pod skrzydła Hitlera i wrzucony do coraz bardziej niebezpiecznego nowego świata: świata terroru, tajemnic i zdrady, z którego nigdy nie będzie w stanie uciec...
Czytałam poprzednie książki autora i obie dały mi wiele do myślenia. Myślę, że i tym razem John Boyne mnie nie zawiedzie. 


Córeczka, Kathryn Croft, Burda

Osiemnaście lat temu porwano ci córkę. A dziś do ciebie wróciła.

Osiemnaście lat temu nieznany sprawca uprowadził Helenę, sześciomiesięczną córkę Simone Porter. Simone i jej mąż Matt powoli otrząsnęli się po tej tragedii, lecz ból po stracie córki nigdy ich nie opuścił. Pewnego dnia do Simone zgłasza się młoda kobieta imieniem Grace, twierdząc, że wie coś o jej zaginionym dziecku.

Tylko kim jest Grace – i czy Simone może jej ufać? Grace znika tak szybko, jak się pojawiła, a Simone rzuca się na poszukiwania swojej córki i kobiety, która być może zna miejsce jej pobytu. W pogoni za prawdą zapędzi się na niebezpieczny grunt. Straciła córkę.

Czy straci życie, próbując ją odnaleźć?
Jako matkę zawsze przerażała mnie myśl o porwaniu dziecka. Mogę przypuszczać jaki to strach, ból i cierpienie. Jestem ciekawa jak podeszła do tematu Kathryn Croft.


Chórzystki, Jennifer Ryan, Czarna Owca

Poruszająca opowieść o sile kobiet na przekór brutalnej, wojennej rzeczywistości.

„Mamy rezygnować z występów chóru tylko dlatego, że mężczyźni poszli na wojnę? I to akurat wtedy, gdy jest najbardziej potrzebny!”

W Anglii rozpoczyna się druga wojna światowa. W małej miejscowości Chilbury mężczyźni zostają powołani do walki na froncie. Działania żeńsko-męskiego chóru zostają zawieszone. Pewnego dnia zjawia się tam nieustraszona nauczycielka muzyki, Primrose Trent. Zachęca mieszkanki wsi, by przeciwstawiły się konserwatywnemu zarządzeniu pastora o likwidacji zespołu.

Formacja odradza się jako Chilburyjski Chór Żeński i będzie miała ogromny wpływ na życie wszystkich jego członkiń. Każda z kobiet jest inna, każda inaczej przeżywa ten trudny czas, ale łączy je siła, którą czerpią ze wspólnego śpiewania.
Kolejne całkiem nowe ujęcie tematu wojny. Książka idealna dla mnie. 


Strażnicy światła, Abby Geni, Wydawnictwo Kobiece

Siedmioro ludzi. Jedna mała wyspa. Wyizolowane środowisko, ograniczona grupa, problemy z zaufaniem oraz bezwzględna, tylko pozornie losowa śmierć raptownie zbierająca żniwo. Strażnicy światła to thriller, który przedstawia świat dzikiej natury i spektakl grozy.

Miranda jest fotografką natury, która została wysłana na zawodową misję. Jej zadaniem jest robienie zdjęć ukazujących piękno otaczającej przyrody maleńkiej wyspy. Towarzyszy jej jedynie sześciu osobliwych naukowców. Dzień po dniu, Miranda jest świadkiem niewiarygodnych wydarzeń, pogłębia swoje przywiązanie do egzotycznych wysp i współtowarzyszy. Jednak mimo zażyłości, czuć dziwny niepokój w powietrzu i budzące lęk podejrzenia. Atmosfera robi się coraz gęstsza. Słychać szepty o legendzie mówiącej, że miejsce ich zamieszkania zwie się "Wyspami Śmierci". A z każdym kolejnym aktem przemocy robi się... duszno. I już każdy jest podejrzany o najgorsze.
Hermetyczne środowisko, tajemnicze legendy i duszna atmosfera... To brzmi niezwykle interesująco. 


To, co ukryte, Laura Lippman, Marginesy

Dwie jedenastolatki, Alice i Roonie, po tym, jak za niegrzeczne zachowanie zostały wyproszone z urodzin koleżanki, skręcają w inną niż zwykle uliczkę. Przed jednym z domów widzą pozostawiony samotnie wózek z dzieckiem. Małe niewinne dziewczynki sądzą, że postąpiły słusznie, uratowały to dziecko – skoro ktoś je zostawił bez opieki, znaczy, że go nie chce. Prawda? Gdy kilka dni później zostają znalezione zwłoki niemowlęcia, to one są głównymi podejrzanymi dokonania tej strasznej zbrodni. Po szybkim procesie zostają skazane.
Siedem lat później Alice i Ronnie wychodzą z zakładów poprawczych. Wracają do domów, mają szansę zacząć życie od nowa. Jednak tajemnica, którą owiana jest dawana zbrodnia, wciąż dręczy ich rodziców, prawników i policjantów. Wszystkich, którzy wtedy nie odważyli się stawić czoła szokującej prawdzie…
A kiedy w niepokojących okolicznościach znika kolejne dziecko, podejrzenia natychmiast padają na dawne koleżanki z dzieciństwa. Zaczyna się walka z czasem, poszukiwania na ogromną skalę, walka z mediami, które węszą za tanią sensacją. Sprawę prowadzi młoda pani detektyw, która siedem lat wcześniej znalazła ciało Olivii. Tyle że nic w tej sprawie nie jest normalne...
Dziewczynki, dziecko, zbrodnia. Jak dla mnie to intrygujące połączenie. Już jestem ciekawa co skrywa się w tej historii.


Zanim zapomnę, Iwona Wilmowska, Replika

Niektóre sprawy nigdy się nie przedawniają!
Agata mimowolnie staje się uczestnikiem tragedii – młoda kobieta ginie pod kołami samochodu. Wszystko wskazuje na to, że nie był to nieszczęśliwy wypadek, a dokładnie zaplanowane zabójstwo. Sprawa komplikuje się, kiedy na jaw wychodzą dawne powiązania chłopaka Agaty i jego rodziny z ofiarą. Czy to możliwe, aby wydarzenia sprzed ponad dwudziestu lat miały związek z morderstwem?
Przed kobietą bardzo trudny weekend, pełen odkryć, nieoczekiwanych spotkań i niespodzianek zapowiadających wielkie zmiany w jej życiu.
To prawda. Niektóre sprawy ciągną się za człowiekiem latami, choć ze wszystkich sił stara się o nich nie myśleć i nie prowokować losu... 


Carpe diem, Diane Rose, Videograf

Rosalie Heart ma 22 lata, studiuje prawo, dba o linię i spotyka się ze swoimi przyjaciółmi. Jednym słowem – szczęśliwa młoda kobieta czekająca już tylko na miłość. Jednak za nim zaczniecie jej zazdrościć, przemyślcie to. Rosalie zostało już tylko 600 dni życia. Pogodziła się z tym, że umrze. Teraz tylko stara się oswoić z tym swoich przyjaciół i rodzinę. Żyje chwilą i próbuje zrobić jak najwięcej. Nie myśli o miłości i związkach, uważa, że jest to dla niej zakazanym owocem. Po prostu trwa i czeka na ten ostatni dzień, kiedy już się nie obudzi. Jednak pewnego dnia Rosalie poznaje kogoś, z kim chciałaby spędzić jak najwięcej wspólnych chwil…
Z przyjemnością chwalę się, że zostałam ambasadorką tej książki. Jestem okropnie ciekawa co i jak napisała moja koleżanka po fachu, znana i ceniona blogerka :) I Was serdecznie zapraszam do lektury :) 


 A Wy, co będziecie czytać w marcu?


Czytaj dalej...

Patronat Aleksandrowych myśli: Odroczone nadzieje, Aneta Krasińska



Choroba bliskiej osoby zmusza do działań i podejmowania trudnych decyzji, które rzutują na  stosunki z bliskimi, na przyszłość, plany i marzenia.
Czytaj dalej...

Konkurs patronacki: Odroczone nadzieje- Aneta Krasińska

Kochani!
Mam do rozdania dwa egzemplarze najnowszej powieści Anety Krasińskiej „Odroczone nadzieje”, która została wydana pod patronatem Aleksandrowych myśli ☺
Jedną książkę rozlosuję wśród prawidłowych zgłoszeń, a drugą otrzyma osoba, która wykona zadanie ☺

Serdecznie zapraszam :)





Regulamin konkursu: 


1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Videograf
3. Nagrodą w konkursie są dwa egzemplarze książki „Odroczone nadzieje” (po jednym dla laureatów konkursu)
4. Konkurs trwa od 05.12.2016 do 10.12.2016 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zgłosić swój udział w konkursie albo/i odpowiedzieć na pytanie: Jak opieka nad ciężko chorą, bliską osobą wpływa na wspólne relacje?


* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

 
7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwyciężą dwie osoby. Jednego laureata wyłoni losowanie, drugiego wybiorę pośród prawidłowych zgłoszeń- odpowiedzi na pytanie.
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 12.12.2016 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzców w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu




Powodzenia!



Czytaj dalej...

Patronat Aleksandrowych myśli: Odroczone nadzieje, Aneta Krasińska




Miło mi poinformować, że blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym najnowszą powieść Anety Krasińskiej „Odroczone nadzieje”. Tym większa to dla mnie radość bo poprzednie książki Pani Anety zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie :)




Tak o książce pisze wydawca:

Aldona ma poczucie przegranej. Odrzucona przed laty przez rodzinę, zawiedziona przez mężczyznę, którego pokochała, postanawia skupić się na pracy. Kariera zawodowa pozwala jej zagłuszyć samotność i osiągnąć niezależność materialną. Kiedy dawny związek ponownie ożywa, Aldona z optymizmem patrzy w przyszłość. Względną stabilizację zakłócają problemy zdrowotne rodziców. Targana emocjami kobieta stawia na szali swoje życie zawodowe, potrzeby i uczucia, by sprostać karkołomnemu zadaniu, jakim jest opieka nad chorą na alzheimera matką. W zderzeniu z tą straszną chorobą musi przewartościować dotychczasowy sposób myślenia. Nieoczekiwane komplikacje zdrowotne matki uruchamiają lawinę skrajnych emocji i uświadamia jej pustkę, w jakiej się znalazła. Kobieta zaczyna prowadzić blog, który staje się dla niej rodzajem psychoterapii i rozrachunkiem z przeszłością. Na szczęście dla niej za drzwiami już czeka przyszłość...



Premiera: 21 październik 2016 



Czytaj dalej...

Październikowe pokusy :)




Horyzont umysłu, Thomas Arnold, Wydawnictwo Vectra
Znany prawnik i jego żona trafiają do szpitala po poważnym wypadku samochodowym. Następnego dnia kobieta zaczyna się dziwnie zachowywać – jest przekonana, że kogoś potrąciła. Z kolei świadkowie zdarzenia są pewni, że Culberthowie uderzyli w zwierzę. Potwierdzają to oględziny samochodu, podczas których technicy nie znajdują śladów krwi należących do człowieka. Szybko wychodzi na jaw, że Alice Culberth leczyła się psychiatrycznie w prywatnej klinice z powodu tragicznego wydarzenia sprzed trzech lat. Detektyw David Ross z wydziału zabójstw w Cleveland próbuje skontaktować się z jej terapeutą, jednak ten nie odbiera telefonów. Sprawa szybko nabiera rozpędu, gdy dwa dni później, w tym samym rejonie, w którym doszło do wypadku, przypadkowy chłopak natrafia na zwłoki młodej kobiety. Policja odkrywa związek pomiędzy Alice Culberth a ofiarą. Związek, który rzuca na śledztwo zupełnie nowe światło. 


Odroczone nadzieje, Aneta Krasińska, Videograf

Aldona ma poczucie przegranej. Odrzucona przed laty przez rodzinę, zawiedziona przez mężczyznę, którego pokochała, postanawia skupić się na pracy. Kariera zawodowa pozwala jej zagłuszyć samotność i osiągnąć niezależność materialną. Kiedy dawny związek ponownie ożywa, Aldona z optymizmem patrzy w przyszłość. Względną stabilizację zakłócają problemy zdrowotne rodziców. Targana emocjami kobieta stawia na szali swoje życie zawodowe, potrzeby i uczucia, by sprostać karkołomnemu zadaniu, jakim jest opieka nad chorą na alzheimera matką. W zderzeniu z tą straszną chorobą musi przewartościować dotychczasowy sposób myślenia. Nieoczekiwane komplikacje zdrowotne matki uruchamiają lawinę skrajnych emocji i uświadamia jej pustkę, w jakiej się znalazła. Kobieta zaczyna prowadzić blog, który staje się dla niej rodzajem psychoterapii i rozrachunkiem z przeszłością. Na szczęście dla niej za drzwiami już czeka przyszłość...


Dziewczyny z Solidarności, Anna Herbich, Znak

Nowa książka Anny Herbich, autorki bestsellerów: "Dziewczyny z Powstania" i "Dziewczyny z Syberii".

Mówili im: "Kobiety, nie przeszkadzajcie nam, to my walczymy o Polskę!" Nie posłuchały. Dla wolności gotowe były zaryzykować wszystko.

Janina miała 50 lat, gdy została pobita przez ZOMO na demonstracji. Do szpitala trafiła z siedemnastoma szwami na głowie. Za domową drukarnię aresztowali ją dwa razy. Izabella zostawiła w domu dwójkę maleńkich dzieci. Mimo więzienia nie ugięła się. Zbuntowała całe miasto. Joanna w oknie celi wywiesiła biały ręcznik, na którym napisała czerwoną szminką Solidarność. Straszyli: jeśli się nie zamkniesz, zamkniemy ci syna. Siedemnastolatek został najmłodszym więźniem stanu wojennego. Należały do legendarnej Solidarności i chciały lepszej Polski dla swoich dzieci. Czasem walczyły ramię w ramię z mężczyznami, a czasem wbrew nim. Produkowały i kolportowały "bibułę", strajkowały, chodziły na demonstracje. Wyrzucano je z pracy, podsłuchiwano, bito i aresztowano. Grożono im odebraniem dzieci. Często zostawały bez środków do życia, musiały liczyć na pomoc innych.

To prawdziwe historie naszych mam i babć. Czy zdobylibyśmy się na podobną odwagę?

Anna Herbich przywraca pamięć o kobietach, bez których rewolucja Solidarności nie mogła się udać. Oddaje głos bohaterkom, które zbyt długo pozostawały w cieniu wielkiej historii.


PAX, Sara Pennypacker, IUVI

"Pax" to wzruszająca i ponadczasowa opowieść o chłopcu i jego lisie (lub lisie i jego chłopcu), o stracie i miłości, dzikiej naturze i wolności oraz wojnie. Dynamiczna akcja, głębokie emocje i uniwersalne tematy czynią z tej książki nowoczesną klasykę na miarę Małego Księcia.

Odkąd Peter uratował osieroconego liska, on i Pax byli nierozłączni. Pewnego dnia dzieje się jednak coś, czego Peter nigdy by się nie spodziewał: jego ojciec idzie do wojska i chłopiec musi się przeprowadzić do dziadka, którego słabo zna i raczej nie lubi (z wzajemnością) – a lisa wypuścić do lasu. Jednak już pierwszej nocy Peter wymyka się z domu dziadka i wyrusza do swojego, oddalonego o 500 kilometrów, gdzie ma nadzieję zastać Paxa. Lis w tym czasie musi się nauczyć, jak przetrwać w dzikim lesie, i na nowo odkryć świat ludzi i zwierząt. Nigdy jednak nie traci nadziei, że jego chłopiec po niego wróci. Czy dwunastolatek dotrze sam do domu? I czy odnajdzie tam Paxa?

Sara Pennypacker oddaje w nasze ręce pięknie napisaną, wprost urzekającą opowieść o dorastaniu i najistotniejszych prawdach, które decydują o tym, kim jesteśmy.


Wszystko co mam, Katie Marsh, Prószyński i s- ka

Pięć i pół roku po ślubie Hanna zamierza wreszcie oświadczyć mężowi, że odchodzi. Tymczasem zastaje go leżącego na podłodze w sypialni, sparaliżowanego. Przeszedł udar.
To dla niej szok. Tom ma przecież zaledwie 32 lata. Teraz Hanna musi odłożyć wszystkie plany, by zająć się mężem. Tom nie może chodzić, samodzielnie przygotować sobie posiłku ani pracować. Długa rehabilitacja oznacza jednak, że ma mnóstwo czasu, by na nowo przyjrzeć się swojemu życiu. To zaś prowadzi go do jednego wniosku: będzie próbował ocalić swoje małżeństwo. Hanna jest miłością jego życia.
Czy Tom jednak zdoła stać się tym samym mężczyzną, który niegdyś zauroczył Hannę? Czy Hanna zdoła zrezygnować ze swoich planów i nowego życia, by na nowo zakochać się w Tomie?


Płomienna siedemnastka, Janet Evanovich, Fabryka Słów

Nie ma dymu bez ognia, a nikt nie wie tego lepiej niż łowczyni nagród z New Jersey Stephanie Plum. Na pustej parceli budowlanej Vincenta Pluma porzucane są martwe ciała. Nikt nie wie, kim jest zabójca i jaki jest klucz wyboru ofiar. Oczywiste jest natomiast, że nazwisko Stephanie jest na liście zabójcy i to, że mało jest czasu na jego znalezienie. Na dodatek w Trenton pojawia się była gwiazda piłki nożnej z czasów licealnych Stephanie. Czy jej rozterki sercowe mają szansę się zakończyć? Cała rodzina bowiem dąży do tego, aby trzydziestolatka w końcu sie ustatkowała. Gdy na dodatek babcia Joe Morellego spojrzy na Stephanie "urocznym okiem", będzie to znak, że nadszedł czas, aby uciec z miasta. Morderca czający się za rogiem, garść gorących mężczyzn, a także zlecenie schwytania tańczącego niedźwiedzia i emerytowanego wampira wygląda na to, że życie Stephanie pójdzie z dymem.


Wybierzecie coś dla siebie?
Czytaj dalej...

Szkoła latania, Sylwia Trojanowska

Żeby być szczęśliwym trzeba tylko uwierzyć w siebie. Niby proste, ale jak to zrobić kiedy codzienność nie nastraja optymistycznie, kiedy z nienawiścią patrzysz na swoje ciało, kiedy pozwalasz by inni oceniali Cię po wyglądzie...

Katarzyna Laska jest zakompleksioną nastolatką. Jej tusza nie pozwala rozwinąć skrzydeł i w pełni cieszyć się swoją młodością. Decyzja o zmianie żywienia i przejścia na dietę wzbudza wokół wiele komentarzy, zwłaszcza wśród rodziny, w której kultywuje się przyjemność jedzenia i puszyste ciało. Kaśka ma oparcie jedynie w mamie, która pomaga jej znaleźć odpowiedniego terapeutę i motywuje ją do walki. Wraz z gubionymi kilogramami, odnajduje się pewność siebie, która pozwala coraz śmielej myśleć o miłości.

Nie zrobiłam jeszcze kompletu badań, ale wiele wskazuje na to, że jesteś zdrowa, dziewczyno! Nadwagę masz w głowie! Tylko tam!

Kaśka to bardzo wdzięczna bohaterka. Czytelnik od samego początku czuje współczucie i przywiązanie do zagubionej dziewczyny, z której drwią nawet najbliżsi. Każdy kolejny docinek, każda uwaga wzbudza bunt i doprowadza do radykalnych decyzji. Wtedy Kaśka staje się jeszcze bliższa i pobudza do uważnego śledzenia jej poczynań i dalszych losów. Z przyjemnością przyglądamy się jak z uporem i determinacją pozbywa się zewnętrznej, niezbyt korzystnej powłoki, nabiera śmiałości, odwagi i jak z zaniedbanego kopciuszka przeistacza się w powabną księżniczkę. Podbudowana samoocena pozwala jej także zauważyć męskie zainteresowanie i szansę na miłosną przygodę.

Nie wiesz, jak bardzo potrzebujesz pomocy, dopóki z niej nie skorzystasz.

"Szkoła latania" na równi z duchową, cielesną przemianą kładzie nacisk na relacje uczuciowe głównej bohaterki. Na naszych oczach rozwija się najpierw delikatne porozumienie, romantyczne uniesienie, do pierwszych całkiem namiętnych porywów serca. Żeby nie było zbyt słodko, w świat nastoletnich uczuć wkrada się zazdrość, psychotyczna wielbicielka próbująca rozdzielić zakochane gołąbki.

Sylwia Trojanowska pokazuje nam jak akceptacja, zainteresowanie wspomaga w walce z osobistymi demonami i jak pozytywnie wpływa na samoocenę. A to właśnie od tych czynników uzależnione jest dobre samopoczucie i gotowość na szukanie szczęścia, własnej drogi życiowej, swojego miejsca na ziemi.

"Szkoła latania" to zaskakująca i porywająca lektura o walce ze słabościami, o własne marzenia i przeciwstawieniu się rodzinnemu kultowi otyłego ciała. Nie jest to opowieść o dietach cud i nie poznacie magicznej recepty na sukces. Dowiecie się natomiast, że łatwo jest zmienić swoje życie, wystarczy tego chcieć, wystarczy przyznać się do tego przed samym sobą i podnieść pupę z fotela. Polecam tę optymistyczną i niosącą nadzieję opowieść o Kaśce, o dziewczynie takiej jak Ty!






"Szkoła latania" Sylwia Trojanowska, Videograf, Chorzów 2015





Recenzja zostałam napisana dla serwisu DlaLejdis :)



Czytaj dalej...

Numer telefonu, Anna Kucharska



Strata bliskiej osoby, szczególnie matki może wpłynąć depresyjnie i totalnie zburzyć poczucie bezpieczeństwa. 

Tak właśnie czuje się Zuzanna Piątek. Od dwóch lat ciężko przeżywa żałobę po śmierci ukochanej mamy. Nie potrafi sobie znaleźć miejsca w nowej rzeczywistości. By całkiem nie poddać się czarnej rozpaczy, zatraca się w pracy i co najmniej raz dziennie dzwoni na numer telefonu swojej rodzicielki. Na skrzynce pocztowej zostawia długie wiadomości, które pozwalają jej oswoić się ze stratą. Pewnego razu, podczas codziennego rytuału, telefon odbiera obca kobieta. Zuzanna jest zaskoczona, zniesmaczona i potwornie zła. Zaczyna rozmowę od pretensji i wyładowania swojej złości. Po chwili zauważa przyjemność płynącą z konwersacji. Teresa szybko zdobywa jej serce. Kiedy Zuzka traci pracę, nowa przyjaciółka zaprasza ją nad morze. Dziewczyna pełna obaw wyrusza na spotkanie. 

Dostaliśmy od Boga jedno życie i nie ma sensu ciągle czekać na odpowiedni moment, aby zacząć z niego korzystać.

Zuzanna pogubiła się. Śmierć mamy spowodowała, że zauważyła kruchość życia i upływający czas. Wie, że żałoba ją ogranicza, nie pozwala cieszyć się przyjemnościami dnia codziennego. Zamyka ją w skorupie cierpienia i nie pozwala dojrzeć cierpienia drugiej bliskiej jej osoby, czyli taty. Odsuwa się od niego. Nie jest w stanie znieść obu ciężarów. Praca staje się ukojeniem i namiastką życia. Tak jak i telefony do nieżyjącej mamy. Wydaje się, że jej pomagają ale tak naprawdę przedłużają żałobę i nie pozwalają ruszyć do przodu. Dlatego Teresa, która stała się nową posiadaczką numeru wywołuje złość. Później staje się odskocznią i nauczycielką życia. Bo Teresa swego czasu również przeżyła wielką tragedię. Kobieta po latach cierpień odnalazła spokój i chce swoje doświadczenie przekazać młodszej koleżance. 

Zaproszenie do swojego domu traktuje jak swoistą terapię i ma nadzieję na happy end. Jednak czy w życiu zdarzają się szczęśliwe zakończenia? Czy Zuzanna będzie umiała docenić lekcję szczęścia i życiowego motta Teresy, Carpe diem? Jaką w tej historii będzie miał rolę syn Teresy, Kuba? Zainteresowanych zapraszam do lektury książki "Numer telefonu" :)

Opowieść wydaje się prosta i nieskomplikowana. Ale to właśnie w takich historiach kryje się sedno życia i prawdy, które nim rządzą. Wydaje się, że Anna Kucharska rozgryzła tę tajemnicę. Autorka nie sili się na powieść obszerną, przytłaczającą, metaforyczną. Zwykłymi słowami tworzy ciekawe postaci, codzienne życie i problemy, z którymi styka się każdy człowiek. Solidarność z Zuzanną odnajdzie każdy, kto stracił bliską osobę. Odnajdzie w jej zachowaniu cząstkę siebie i swoich emocji. Bohaterka jest nakreślona starannie i odwzorowuje uczucia ludzi dotkniętych stratą, rozczarowaniem, strachem, obawą, żalem, cierpieniem. Z kolei Teresa jest bardzo pozytywną osobą, która dla wielu będzie nadzieją na odzyskanie spokoju i korzystania z życia bez wyrzutów sumienia. Ale najbardziej spodobał mi się Behemot, który sycząc niezmiennie witał Zuzkę w ten sposób: "Zsssuzssska! Zsssuzssska! Zsssjem cśśśiiię kiedyśśś, zobaczyszzz! Zsssuzssska... Zsssuzssska..." Kocisko jest fajnym, dowcipnym akcentem uprzyjemniającym lekturę.

"Numer telefonu" to miła, ciepła opowieść o dochodzeniu do siebie po stracie, o wybaczaniu, o pozwoleniu sobie na korzystanie z przyjemności jakie niesie życie, o pozbywaniu się poczucia winy i spełnianiu marzeń. Idealna, niezobowiązująca lektura na wieczór.



"Numer telefonu" Anna Kucharska, Videograf, Chorzów 2015





Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce- Annie Kucharskiej i wydawnictwu Videograf :)




Czytaj dalej...

Mroczne siedlisko

Wieś przestała już sławić sielskie życie, a stała się areną pod wydarzenia jeżące włos na karku. 


Do baru w Starogórach wchodzi obszarpany, brudny i zakrwawiony mężczyzna z pętlą sznura zawieszoną na szyi. Nie może mówić, nic nie pamięta, nie wie kim jest. Za to towarzyszy mu poczucie strachu, straty i podskórne odczuwana pewność, że stało się coś potwornego. Ze zdziwieniem zauważa, że jest dobrze znany klientom i właścicielce baru. Chce się dowiedzieć co mu się przytrafiło oraz czyja krew jest na jego rękach?

Powieść rozpoczyna się od intrygującego, ale bliżej niesprecyzowanego i brutalnego finału tajemniczej historii. Wraz z głównym bohaterem zastanawiamy się, co mogło być powodem jego sponiewieranego wyglądu, kłopotów z pamięcią i niemożnością porozumiewania się. Przebłyski wiedzy w jego głowie sugeruje mrożącą krew w żyłach opowieść. Kiedy autor pobudzi już ciekawość czytelnika do granic wytrzymałości, bezceremonialnie cofa się w czasie, by rozpocząć swoją historię od samego początku.

Tymoteusz Smuta odziedziczył po dziadkach dom we wsi Wisioły. Spadek ten jest zaskoczeniem, ale i wybawieniem dla jego rodziny: żony Magdy i syna Czarusia. Każdy z jej członków ma względem przeprowadzki określone oczekiwania. Liczą, że zmiana środowiska uzdrowi małżeńskie relacje Smutów, 9-letni Czaruś zacznie mówić, Tymoteusz poradzi sobie z uzależnieniem od alkoholu, a Magda odnajdzie się wreszcie w roli żony i matki. Marzenia lubią się spełniać, ale nie zawsze w takiej postaci, w jakiej oczekujemy. Podobnie jest w przypadku naszych bohaterów. W ich życie, połatane szczęście brutalnie i nieuchronnie wkraczają zmiany. Z początku przyjmują je ze zrozumieniem, a z postępem czasu oczekiwanie staje się coraz bardziej podszyte strachem i przerażeniem.

Wieś i jej mieszkańcy skrywają mroczne sekrety, które wraz z przybyciem Smutów zaczynają wypływać na powierzchnię. Nie wszyscy są gotowi na konfrontację z mieszczuchami, czasem własną grzeszną przeszłością, przewinieniami.

Piotr Kulpa znakomicie stopniuje napięcie, pobudza wyobraźnię, intryguje i maluje bezwzględną rzeczywistość dla swoich bohaterów. Z pozoru sielska atmosfera siedliska zmienia się w arenę niewytłumaczalnych, brutalnych zdarzeń, niewyjaśnionych zgonów, głęboko zakorzenionych w dawnych tradycjach, wierzeniach, mrocznym folklorze. Gęsta, klaustrofobiczna atmosfera, przesiąknięta paraliżującym strachem, jeszcze bardziej się zagęszcza poprzez odcięcie tej małej społeczności od świata i zamknięcie jej na górzysto-leśnej powierzchni.

Postacie kreślone ręką Piotra Kulpy są dobrze przemyślane, wyraziste i odznaczają się bardzo realnymi osobowościami. Łatwo jest wejść z nimi w relację, zaangażować się w ich życie, w sytuacje jakich doświadczają, przeżywać i analizować ich zachowania oraz odbierać i współodczuwać emocje. Możliwość zagłębienie się w ich życie, zrywanie powierzchownych warstw póz i zasłon, obcowanie z nimi to czysta przyjemność.

„Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko” to fascynujący, bajecznie mroczny i pełny grozy obraz wsi gdzie z całą brutalnością wychodzi na jaw niejasna, niechlubna przeszłość. Oczekiwanie na drugi tom będzie prawdziwą męczarnią.




Piotr Kulpa "Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko", Videograf 2014




Recenzja napisana dla serwisu Dlalejdis, któremu dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :)))


Czytaj dalej...

Nawiedzony pałac

"Nie wiadomo, w którym miejscu kończy się przesąd, a zaczyna jakaś dziwna, niezrozumiała prawda." To jedno zdanie doskonale podsumowuje i oddaje klimat najnowszej książki Łukasza Henela pt. "On".


Powieść grozy od zawsze budziła moje zainteresowanie. Po prostu lubię się bać. Znam kilku światowych liderów tego gatunku, ale z rodzimymi autorami tworzących grozę mam znikomy kontakt. Dlatego tak bardzo zaintrygowała mnie książka o tak oczywistym a jednocześnie wymownym tytule "On".

36-letni Tomasz jest biznesmenem z żyłką przedsiębiorczości i hazardu, która do tej pory przynosiła mu szczęście i duże pieniądze. Mężczyzna może sobie pozwolić na dobry, ekologiczny samochód, samodzielne mieszkanie i spokojną przyszłość. Pilnując własnych interesów, codziennie przemierza trasę między Poznaniem a Zieloną Górą. Podczas jednej z takich podróży zabiera autostopowiczkę. Kobieta wysiada we wsi Wilki, gubi na siedzeniu stary, pamiątkowy medalion. Tomasz postanawia oddać zgubę. Biegnie za nieznajomą, która znika między drzewami w pobliskim lesie. Mężczyzna jest zdesperowany, podąża za znikającą sylwetką. Jednak zamiast autostopowiczki dostrzega w środku lasu opuszczony, zabytkowy pałacyk. W jednej chwili przychodzi mu do głowy pomysł na nowy biznes. Chce odnowić zniszczony dworek i urządzić w nim luksusowy hotel i restaurację. Nie odstrasza go ani mroczna przepowiednia, ani plotki miejscowych. Kiedy dostrzega zagrożenie, jest już za późno. Jaką historię skrywa stary pałac? I jaką rolę odegra pamiątkowy medalion?

Łukasz Henel z kilku pozornie błahych i banalnych elementów stworzył intrygującą i mroczną opowieść. Pałac na odludziu, w środku ciemnego, groźnego lasu, kilka starych mogił, uprzedzenia, zabobony, wiejskie przesądy stały się areną najgorszych ludzkich namiętności i ułomności. Każdy skrywa w sobie jakąś tajemnicę. Czasami pozostają one nieodkryte lub w cudowny sposób odmieniają nasze życie, a czasami wypełzają z całym swoim brudem, złem i plugawością. Czy sami aktywujemy te działania? A jak nie, to co lub kto wyzwala w ludziach te emocje?

Akcja powieści „On” jest wartka i pełna zwrotów akcji. Nic nie wydaje się takie, jak być powinno. Trudno jest dociec, gdzie czai się zło i jak się go ustrzec. To osobiście bardzo mi się podobało. Lubię w literaturze  niejednoznaczne, ewoluujące sytuacje i postacie. Nie wiem, czego się po nich spodziewać, a każda strona powieści staje się wtedy prawdziwą niespodzianką.

Osobiście preferuję ociekające krwią i innymi wydzielinami niewyjaśnione zbrodnie, perwersyjne rytuały oraz mroczność z najciemniejszej i najstraszliwszej otchłani. W książce "On" tego mi zabrakło. Jednak czytelnik debiutujący w smakowaniu literatury grozy będzie w pełni usatysfakcjonowany.



Podsumowanie

Plusy:
- adekwatna do treści okładka
- niejednoznaczne, ewoluujące sytuacje i postacie
- stary pałac w głębi lasu
- pamiątkowy medalion
- mroczna przepowiednia
- niewyjaśnione zbrodnie
- wiejskie przesądy i zabobony

Minusy:
- zbyt zachowawczy

Jednym zdaniem:
Pamiętaj: to tylko fikcja literacka :)


Łukasz Henel "On", Videograf, Chorzów 2013


4/6

Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :))))


Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka