Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarna Owca. Pokaż wszystkie posty

Dziewięć kwietniowych premier, które zawrócą Ci w głowie ;)



Zabić Sarai, J.A. Redmerski, Wydawnictwo Niezwykłe

Sarai miała zaledwie czternaście lat, kiedy matka uciekła z nią do Meksyku, gdzie zamieszkały ze znanym baronem narkotykowym. Z biegiem lat dziewczyna zapomniała, co to znaczy wieść normalne życie, ale nigdy nie porzuciła nadziei, że pewnego dnia ucieknie z miejsca, w którym była przetrzymywana przez ostatnie dziewięć lat.
Victor jest bezlitosnym płatnym mordercą, który – podobnie jak Sarai – znał tylko życie przepełnione śmiercią i przemocą. Kiedy zjawia się w domu brutalnego Javiera, żeby poznać szczegóły zlecenia i odebrać zapłatę, Sarai dostrzega w nim jedyną szansę na odzyskanie wolności. Jednak sprawy przybierają niespodziewany obrót i zamiast dotrzeć bezpieczne do Tucson, Sarai trafia w ręce kolejnego niebezpiecznego mężczyzny.
Mimowolnie zaplątany w ucieczkę, Victor opiera się swojej prymitywnej naturze i postanawia pomóc Sarai. Z czasem rodzi się między nimi wyjątkowa więź, która sprawia, że Victor jest w stanie zrobić wszystko, żeby utrzymać Sarai przy życiu. Jest gotowy postawić na szali nawet relacje z własnym bratem i współpracownikiem, Niklasem, który podobnie jak wszyscy inni pragnie jej śmierci.
Zaufanie, jakie rodzi się pomiędzy nietypową dwójką, coraz bardziej zbliża ich do siebie i tylko podsyca żarzące się uczucie. Jednak bezwzględna natura Victora i jego profesja mogą się okazać niewystarczające, by uratować Sarai. Ostatecznie władza, jaką dziewczyna posiadła nad Victorem, może być tym, co ją zabije.



Rok na odwyku, Katarzyna T. Nowak, Wydawnictwo Literackie

Mocny i wzruszająco szczery pamiętnik z okresu powrotu do normalnego życia.
Nigdy dotąd nie interesowałam się swoim zdrowiem. Bardzo chcę żyć długo i w zdrowiu. Odkryłam, że życie jest cudowne.
Ta książka to poruszająca kronika z rocznego pobytu w zamkniętym zakładzie odwykowym. Katarzyna Nowak, pisarka i dziennikarka, szczerze i wprost mówi o 18 latach swojego uzależnienia od alkoholu, narkotyków, środków nasennych i o swojej dysfunkcyjnej, choć kochającej się rodzinie. O długim procesie szukania pomocy u psychiatrów i o trudnej, ale przełomowej decyzji, kiedy w końcu sama dobrowolnie poddała się drakońskiej terapii odwykowej. Opisuje swój bunt i początkową niewiarę w sens tego, co słyszy od psychologów i innych pacjentów. Z czasem jednak zaczyna rozumieć przyczyny swoich zaburzeń, poznaje lepiej samą siebie, zaczyna wyrównywać rachunki ze światem, z rodziną. Ostatecznie udaje się jej odzyskać chęć do życia i zaczyna się nim cieszyć.
Autorka nie uwodzi czytelników, nie udaje nikogo innego, niż jest, nie ukrywa swoich upadków i wad. Suchy, pozbawiony ozdobników zapis jej szpitalnej codzienności budzi z jednej strony grozę i zdziwienie, jak można tak nisko upaść, a z drugiej sympatię i szacunek do bohaterki, która jako jedna z czterech osób kończy roczny odwyk!
Ta książka pomaga uwierzyć, że warto walczyć o siebie i można życiu przywrócić utracony sens.



Czwarta małpa, J.D. Barker, Czarna Owca

Tajemniczy seryjny morderca zwany przez policję Zabójcą Czwartej Małpy sieje grozę wśród mieszkańców Chicago. Policja od lat bezskutecznie próbuje odkryć jego tożsamość.
Przełomem w śledztwie jest wypadek, w którym pod kołami autobusu ginie pieszy. Prawdopodobnie to Zabójca Czwartej Małpy: przy zwłokach zostaje znalezione charakterystyczne pudełko z fragmentem ciała uprowadzonej ofiary.
Detektyw Sam Porter w kieszeni marynarki mężczyzny znajduje pamiętnik. Musi wejść w umysł psychopaty, by zrozumieć jego zagmatwaną historię i odnaleźć ostatnią porwaną osobę. Zanim będzie za późno...



Mediatorka, Ewa Zdunek, W.A.B

Poruszająca, choć też życiowo zabawna historia mediatorki sądowej, która musi nie tylko pomagać innym w rozwiązywaniu problemów, ale przede wszystkim stawić czoło własnym...
Mediacja to często jedyna okazja, by rozwiązać problemy, które dotykają wielu rodzin. Praca, która jest prawdziwym powołaniem. Czy jednak pomoże głównej bohaterce poradzić sobie z własnymi kłopotami?
Nękanie ze strony byłego męża, jego groźby pod adresem dzieci, wymagająca praca, brak wsparcia ze strony rodziców, to tylko niektóre wyzwania bohaterki. Musi ona jednak nie tylko stawiać im czoło, ale także pomagać w rozwiązaniu zawikłanych sytuacji rodzinnych w sądzie. Wszak od mediatorów oczekujemy cudów...
Pasjonująca powieść o przedstawicielce tak mało znanego zawodu, pełna przejmujących historii z sal sądowych, oparta na zawodowych doświadczeniach autorki.



Nowe niebo, Hanna Cygler, Rebis

Takiej powieści w polskiej prozie jeszcze nie było! Stany Zjednoczone przełomu XIX i XX wieku, ludzie śniący amerykański sen i emigranci z Kaszub.
Matylda Halman stawia wszystko na jedną kartę i wraz z osieroconymi przez brata dziećmi emigruje za ocean. Trafia do Winony w Ameryce, gdzie już wcześniej osiedliło się wielu Kaszubów. Zderzenie z nową rzeczywistością jest twarde. Los nie oszczędza rodziny Halmanów, jednak ani Matylda, ani jej podopieczni się nie poddają. Walczą o lepsze życie, choć jego ścieżki są kręte i pełne wybojów. Najtrudniejszą wybiera Felicja, ulubienica Matyldy, która chce być sobą. A to kosztuje...
Czy bohaterowie odnajdą się w nowym świecie? Czy otworzy się przed nimi nowe niebo?



Zobacz co zrobiłam, Sarah Schmidt, W.A.B

Suspens, mroczne tajemnice rodzinne i owiana złą sławą bohaterka – znakomita powieść oparta na faktach, która rzuca nowe światło na jedną z najbardziej zagadkowych zbrodni w amerykańskiej historii.
Sprawą Lizzie Borden, młodej kobiety z Massachusetts oskarżonej o zabójstwo ojca i macochy siekierą w 1892 roku żyła niemal cała Ameryka. W procesie kobietę uniewinniono, a przyczyn morderstwa nigdy nie wyjaśniono. Autorka tego fascynującego thrillera próbuje dociec, co naprawdę zdarzyło się w rodzinie Bordenów.



Zaginieni, Patricia Gibney, Wydawnictwo Niezwykłe

Dół, który wykopali, miał mniej niż metr głębokości. Maleńkie ciało spoczywało w białym worku po mące. Trzy pary przerażonych oczu przyglądały się tej scenie z okna na trzecim piętrze. Chłopiec siedzący w środku odezwał się, nie odwracając wzroku: Ciekawe, które z nas będzie następne?
Kiedy w katedrze zostaje odnalezione ciało kobiety, a drugie, tym razem młodego mężczyzny, zawisa na drzewie przed jego domem, detektyw inspektor Lottie Parker rozpoczyna śledztwo. Oba ciała mają na nogach charakterystyczny, nieudolnie wykonany tatuaż. Niewątpliwie ofiary coś łączyło. Ale co? Trop prowadzi Lottie do Domu św. Angeli, dawnego przytułku dla dzieci, z którym wiąże się mroczna przeszłość rodziny inspektor Parker. Teraz to sprawa osobista. Podczas gdy Lottie zaczyna dostrzegać związek pomiędzy nowymi zbrodniami a morderstwami sprzed dziesięcioleci, znika bez śladu dwóch nastolatków. Lottie musi wytropić zabójcę, nim ten uderzy ponownie, ale czy tym samym nie narazi swoich dzieci na śmiertelne niebezpieczeństwo? Wkrótce Lottie stanie twarzą w twarz z szaleńcem, który ma zdecydowanie inne niż ona pojęcie sprawiedliwości.
Ten wciągający thriller zachwyci fanów Rachel Abbot, Karin Slaughter i Roberta Dugoniego, gwarantując porywającą lekturę do późnej nocy.



Biały kruk, J.L.Weil, Wydawnictwo Kobiece

Pierwszy tom bestsellerowej serii fantasy dla młodzieży!
Życie Piper i jej młodszego brata zmienia się w ciągu jednej nocy. Po tragicznej śmierci ich matki lądują na idyllicznej wyspie pod opieką nieprzyzwoicie bogatej babci, której nigdy wcześniej nie spotkali. Dziewczyna zaczyna się buntować, bo jedyne co można robić w Raven Hollow to zanudzić się na śmierć.
"Biały Kruk to pierwszy tom serii Raven, w której wątki paranormalne łączą się z romansem i tajemnicami! To idealna propozycja dla fanów książek fantasy, którzy zakochali się historiach takich jak Saga Zmierzch, Akademia Wampirów czy Dary Anioła!"
Kiedy na drodze Piper staje zabójczo przystojny Zane Hunter, okazuje się, że życie na wyspie może być całkiem znośne. Między parą zaczyna iskrzyć, chłopak ma w sobie coś niezwykłego... coś nadprzyrodzonego i śmiertelnie niebezpiecznego. Dlaczego jednak trzyma ją na dystans?
Piper nigdy wcześniej nie zastanawiała się nad przeszłością swojej rodziny i była przekonana, że jest zwykłą nastolatką, . Dlaczego wszyscy w Raven Hollow sprawiają wrażenie, jakby doskonale ją znali i co oznaczają niezwykłe tatuaże, które ożywają na jej oczach?
Kiedy ktoś próbuje zabić dziewczynę, staje się jasne, że ona i jej babcia muszą sobie dużo wyjaśnić. Kim jest Piper? Czym jest Zane? Czy ten cały nadprzyrodzony świat, który znała tylko z filmów może być prawdziwy?



Pierwszy róg, Richard Schwartz, Wydawnictwo Initium

Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka o szczególnych upodobaniach seksualnych. Każde szuka czegoś innego. Każde podąża w inną stronę. Kim są naprawdę? Dokąd zmierzają?

Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: krwawy mord wskazuje na to, że w pobliżu czai się bestia. Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru…

Intensywna, gęsta atmosfera, znakomite dialogi i fenomenalnie wykreowani bohaterowie to tylko przedsmak monumentalnego eposu o walce z przepotężnym Imperium Thalaku.






A jakie kwietniowe premiery Wam zawróciły w głowie?




Czytaj dalej...

Marcowe pokusy :)



Chłopiec na szczycie góry, John Boyne, Replika
Gdy mały Pierrot zostaje sierotą, musi opuścić swój dom w Paryżu i rozpocząć nowe życie ze swoją ciotką Beatrix – służącą w zamożnej austriackiej rodzinie. Jest rok 1935, a II wojna światowa zbliża się wielkimi krokami. Miejsce, do którego trafia chłopiec nie jest zwykłym domem, bowiem jest to Berghof, rezydencja Adolfa Hitlera. Pierrot szybko zostaje wzięty pod skrzydła Hitlera i wrzucony do coraz bardziej niebezpiecznego nowego świata: świata terroru, tajemnic i zdrady, z którego nigdy nie będzie w stanie uciec...
Czytałam poprzednie książki autora i obie dały mi wiele do myślenia. Myślę, że i tym razem John Boyne mnie nie zawiedzie. 


Córeczka, Kathryn Croft, Burda

Osiemnaście lat temu porwano ci córkę. A dziś do ciebie wróciła.

Osiemnaście lat temu nieznany sprawca uprowadził Helenę, sześciomiesięczną córkę Simone Porter. Simone i jej mąż Matt powoli otrząsnęli się po tej tragedii, lecz ból po stracie córki nigdy ich nie opuścił. Pewnego dnia do Simone zgłasza się młoda kobieta imieniem Grace, twierdząc, że wie coś o jej zaginionym dziecku.

Tylko kim jest Grace – i czy Simone może jej ufać? Grace znika tak szybko, jak się pojawiła, a Simone rzuca się na poszukiwania swojej córki i kobiety, która być może zna miejsce jej pobytu. W pogoni za prawdą zapędzi się na niebezpieczny grunt. Straciła córkę.

Czy straci życie, próbując ją odnaleźć?
Jako matkę zawsze przerażała mnie myśl o porwaniu dziecka. Mogę przypuszczać jaki to strach, ból i cierpienie. Jestem ciekawa jak podeszła do tematu Kathryn Croft.


Chórzystki, Jennifer Ryan, Czarna Owca

Poruszająca opowieść o sile kobiet na przekór brutalnej, wojennej rzeczywistości.

„Mamy rezygnować z występów chóru tylko dlatego, że mężczyźni poszli na wojnę? I to akurat wtedy, gdy jest najbardziej potrzebny!”

W Anglii rozpoczyna się druga wojna światowa. W małej miejscowości Chilbury mężczyźni zostają powołani do walki na froncie. Działania żeńsko-męskiego chóru zostają zawieszone. Pewnego dnia zjawia się tam nieustraszona nauczycielka muzyki, Primrose Trent. Zachęca mieszkanki wsi, by przeciwstawiły się konserwatywnemu zarządzeniu pastora o likwidacji zespołu.

Formacja odradza się jako Chilburyjski Chór Żeński i będzie miała ogromny wpływ na życie wszystkich jego członkiń. Każda z kobiet jest inna, każda inaczej przeżywa ten trudny czas, ale łączy je siła, którą czerpią ze wspólnego śpiewania.
Kolejne całkiem nowe ujęcie tematu wojny. Książka idealna dla mnie. 


Strażnicy światła, Abby Geni, Wydawnictwo Kobiece

Siedmioro ludzi. Jedna mała wyspa. Wyizolowane środowisko, ograniczona grupa, problemy z zaufaniem oraz bezwzględna, tylko pozornie losowa śmierć raptownie zbierająca żniwo. Strażnicy światła to thriller, który przedstawia świat dzikiej natury i spektakl grozy.

Miranda jest fotografką natury, która została wysłana na zawodową misję. Jej zadaniem jest robienie zdjęć ukazujących piękno otaczającej przyrody maleńkiej wyspy. Towarzyszy jej jedynie sześciu osobliwych naukowców. Dzień po dniu, Miranda jest świadkiem niewiarygodnych wydarzeń, pogłębia swoje przywiązanie do egzotycznych wysp i współtowarzyszy. Jednak mimo zażyłości, czuć dziwny niepokój w powietrzu i budzące lęk podejrzenia. Atmosfera robi się coraz gęstsza. Słychać szepty o legendzie mówiącej, że miejsce ich zamieszkania zwie się "Wyspami Śmierci". A z każdym kolejnym aktem przemocy robi się... duszno. I już każdy jest podejrzany o najgorsze.
Hermetyczne środowisko, tajemnicze legendy i duszna atmosfera... To brzmi niezwykle interesująco. 


To, co ukryte, Laura Lippman, Marginesy

Dwie jedenastolatki, Alice i Roonie, po tym, jak za niegrzeczne zachowanie zostały wyproszone z urodzin koleżanki, skręcają w inną niż zwykle uliczkę. Przed jednym z domów widzą pozostawiony samotnie wózek z dzieckiem. Małe niewinne dziewczynki sądzą, że postąpiły słusznie, uratowały to dziecko – skoro ktoś je zostawił bez opieki, znaczy, że go nie chce. Prawda? Gdy kilka dni później zostają znalezione zwłoki niemowlęcia, to one są głównymi podejrzanymi dokonania tej strasznej zbrodni. Po szybkim procesie zostają skazane.
Siedem lat później Alice i Ronnie wychodzą z zakładów poprawczych. Wracają do domów, mają szansę zacząć życie od nowa. Jednak tajemnica, którą owiana jest dawana zbrodnia, wciąż dręczy ich rodziców, prawników i policjantów. Wszystkich, którzy wtedy nie odważyli się stawić czoła szokującej prawdzie…
A kiedy w niepokojących okolicznościach znika kolejne dziecko, podejrzenia natychmiast padają na dawne koleżanki z dzieciństwa. Zaczyna się walka z czasem, poszukiwania na ogromną skalę, walka z mediami, które węszą za tanią sensacją. Sprawę prowadzi młoda pani detektyw, która siedem lat wcześniej znalazła ciało Olivii. Tyle że nic w tej sprawie nie jest normalne...
Dziewczynki, dziecko, zbrodnia. Jak dla mnie to intrygujące połączenie. Już jestem ciekawa co skrywa się w tej historii.


Zanim zapomnę, Iwona Wilmowska, Replika

Niektóre sprawy nigdy się nie przedawniają!
Agata mimowolnie staje się uczestnikiem tragedii – młoda kobieta ginie pod kołami samochodu. Wszystko wskazuje na to, że nie był to nieszczęśliwy wypadek, a dokładnie zaplanowane zabójstwo. Sprawa komplikuje się, kiedy na jaw wychodzą dawne powiązania chłopaka Agaty i jego rodziny z ofiarą. Czy to możliwe, aby wydarzenia sprzed ponad dwudziestu lat miały związek z morderstwem?
Przed kobietą bardzo trudny weekend, pełen odkryć, nieoczekiwanych spotkań i niespodzianek zapowiadających wielkie zmiany w jej życiu.
To prawda. Niektóre sprawy ciągną się za człowiekiem latami, choć ze wszystkich sił stara się o nich nie myśleć i nie prowokować losu... 


Carpe diem, Diane Rose, Videograf

Rosalie Heart ma 22 lata, studiuje prawo, dba o linię i spotyka się ze swoimi przyjaciółmi. Jednym słowem – szczęśliwa młoda kobieta czekająca już tylko na miłość. Jednak za nim zaczniecie jej zazdrościć, przemyślcie to. Rosalie zostało już tylko 600 dni życia. Pogodziła się z tym, że umrze. Teraz tylko stara się oswoić z tym swoich przyjaciół i rodzinę. Żyje chwilą i próbuje zrobić jak najwięcej. Nie myśli o miłości i związkach, uważa, że jest to dla niej zakazanym owocem. Po prostu trwa i czeka na ten ostatni dzień, kiedy już się nie obudzi. Jednak pewnego dnia Rosalie poznaje kogoś, z kim chciałaby spędzić jak najwięcej wspólnych chwil…
Z przyjemnością chwalę się, że zostałam ambasadorką tej książki. Jestem okropnie ciekawa co i jak napisała moja koleżanka po fachu, znana i ceniona blogerka :) I Was serdecznie zapraszam do lektury :) 


 A Wy, co będziecie czytać w marcu?


Czytaj dalej...

Rzymski poranek, Virginia Baily



Książki, w których teraźniejszość miesza się z przeszłością mają szczególne miejsce w moim sercu i na mojej półce. Nieustannie wyszukuję nowe tytuły, które zaspokoją moją ciekawość i namiętność. "Rzymski poranek" Virginii Baily jest jedną z nich. Delikatnie dotyka ona czasów II wojny światowej i jej wpływu na życie ocalonych i ocalających. 

Maria przypadkiem dowiaduje się, że jej prawdziwym ojcem jest Daniele Levi, Włoch po którym słuch zaginął. Dziewczyna, mimo sprzeciwów matki, stara się go odszukać. Wyrusza do Rzymu, do Chiary Ravello, u której mieszkał przez kilkanaście lat. Na miejscu odkrywa pochodzenie swojego ojca i skutki długo skrywanych tajemnic.

Virginia Baily opowiada historię dwóch kobiet, młodej i pełnej życia Marii oraz starej, niezależnej i opanowanej Chiary. Wydawać by się mogło, że nic ich nie łączy, a jednak. Wspólnym mianownikiem jest Daniele, mężczyzna którego zniszczyła przeszłość. Obie kobiety próbują odnaleźć zaginionego. Odkrywają przy tym, że łączy je o wiele więcej. 

Marię ciekawość zaprowadziła do Rzymu. Tu próbuje poznać okoliczności romansu swoich rodziców i odnaleźć swoje korzenie. Dziewczyna jest niecierpliwa, zbuntowana i na własną rękę poszukuje wskazówek, wkraczając w prywatność starszej pani. Wprasza się do jej życia, do jej domu i zmusza do otwarcia serca, wyjawienia głęboko skrywanych tajemnic. Chiara boi się opowiadać o Daniele i zburzyć jego wyidealizowany obraz. Jednak prawda wychodzi na jaw i przynosi ukojenie wszystkim bohaterom dramatu. 

Wraz z poznawaniem sekretów rodziny Levi i Ravello cofamy się w brutalne czasy nazizmu, okupacji i II wojny światowej. Mamy szansę przyjrzeć się, jak ocalenie przynosi zgubę i zatracenie. Do tej pory miałam okazję poznać jedynie szczęśliwe zakończenia podobnych przypadków. W "Rzymskim poranku" autorka ukazuje, że przeszłość może ciążyć tak bardzo, że staje się powodem upadku, także moralnego, ocalonego i zupełnego zagubienia ocalającego. Obserwujemy jak cień wojny wkracza pomiędzy kochających się ludzi, rozdziela ich i przynosi obopólne cierpienie. 

Mogłabym o książce pisać i pisać, ale musiałabym przy tym zdradzić zbyt wiele... A to byłaby zbrodnia nie do wybaczenia. Zainteresowanych odsyłam do lektury. Warto. Znajdziecie tu tajemnicę, napięcie, nieprzewidywane zwroty akcji, porcję silnych wzruszeń, powrót do przeszłości i zaskakujące zakończenie. Polecam!







"Rzymski poranek" Virginia Baily, tł.Magdalena Nowak, Czarna Owca, Warszawa 2016




Czytaj dalej...

Korytarzem w mrok, Lois Duncan


Lois Duncan nie była mi do tej pory znana, choć jak się okazało, swoją pierwszą książkę sprzedała już w 1947 roku. Jej najpopularniejsza powieść doczekała się ekranizacji pt. "Koszmar minionego lata". Jak dowiadujemy się z notek promocyjnych, "Korytarzem w mrok" zachwyca czytelników od ponad czterdziestu lat. Nie mogłam więc wobec tej powieści przejść obojętnie. Jakie są moje wrażenia?

Mama i ojczym Kit wybierają się w podróż poślubną. Dziewczyna w tym czasie trafia do szkoły z internatem . Blackwood to bardzo nietypowa instytucja. Swoją siedzibę ma w zabytkowym budynku bogato wykończonym, pełnym antyków i sztuki. Kit i trzy pozostałe uczennice nie czują się dobrze w murach budynku. Nawiedzają je koszmary, opiekunowie zachowują się dziwnie, a kontakt z rodzinami jest bardzo utrudniony. Dziewczyny dowiadują się, że Blackwood nawiedzają duchy. Czy to prawda, czego chcą i czy są niebezpieczne?

Lois Duncan, od samego początku, buduje tajemniczą, złowieszczą atmosferę. Wprowadza do starego dworku z przeszłością, który budzi niepokój, ale i zmusza do poszukiwań prawdziwego znaczenia pewnych okoliczności. Bohaterką powieści jest szesnastolatka, która na kilka miesięcy musi rozstać się z mamą, domem i  najlepszą przyjaciółką. W starym budynku nie czuje się bezpiecznie, jest samotna i nieszczęśliwa. Nowe znajomości i zagadka dają jej szansę zapomnieć o tęsknocie, ale jej rozwikłanie przynosi strach, wściekłość i niedowierzanie. W szkole dzieją się rzeczy, które trudno ogarnąć umysłem, a dyrektorka okazuje się manipulantką, która za nic ma zdrowie i życie swoich podopiecznych.

"Korytarzem w mrok" miała swoja premierę w 1974 roku. Od tamtej pory niezmiennie zachwyca czytelników. Owszem ma coś w sobie. Na tamte czasy na pewno była powieścią niepowtarzalną i oryginalną. Obecnie również przyciąga uwagę i śmiało mogę ją polecić młodym molom książkowym. Zauważyłam, ze została niecopodrasowana i uwspółcześniona. Pojawiły się telefony komórkowe, laptopy, internet, maile i portale społecznościowe. Trochę popsuło mi to odbiór książki, w której czuć czar odległych czasów. Wydaje mi się, że jest to minus, który zauważy dorosły czytelnik. Dla młodszego będzie to naturalne i skupi się na złowieszczym klimacie, nadprzyrodzonych zdolnościach i niebezpiecznej przygodzie. 

"Korytarzem w mrok" sięgnij gdy masz ochotę zaszyć się w przeszłości i powrót w młodzieńcze czasy. Możesz książkę polecić swojemu młodszemu pokoleniu, gdy życzysz mu udanej, przyjemnej i inteligentnej rozrywki ;)








"Korytarzem w mrok" Lois Duncan, tł. Magdalena Słysz, Czarna Owca, Warszawa 2016





Czytaj dalej...

Beta. Nowe Pokolenie, Rachel Cohn



Nakładem wydawnictwa Czarna Owca ukazała się kontynuacja nieźle zapowiadającej się serii dla młodzieży z pogranicza science fiction i fantasy "Beta. Nowe pokolenie " Rachel Cohn.

Pierwsza część cyklu zakończyła się w dość emocjonującym momencie i z wielką niecierpliwością czekałam na premierę kolejnego tomu. Czy spełnił moje oczekiwania? No cóż, z pewnością zaspokoił ciekawość...

Elizja i Alexander docierają na Dzicz, odnajdują ukrywające się na wyspie klony, przyłączają się do stworzonej przez nich armii i zamierzają ramię w ramię walczyć o wolność. Jednak nie wszystko układa się zgodnie z planem. Elizja dowiaduje się, że posiada duszę, a jej Pierwsza żyje i ma zamiar walczyć w tej samej sprawie. Czy wizualnie identyczne dziewczyny myślą i czują podobnie? Czy zgodnie przystąpią do wojny, a może będą walczyć ze sobą o swoją pozycję?

Tempo akcji siada już na początku książki. Przez wiele, bardzo wiele stron uczestniczymy w emocjonalnych rozterkach Elizji i Zhary, które mało wnoszą do powieści, a budzą irytację i zniecierpliwienie. Kiedy wreszcie zaczyna się coś dziać, to szybko zostaje wyhamowane, stonowane i następuje powrót do spokojnej narracji, która działała na mnie usypiająco. Relacje pomiędzy bohaterami wydawać się mogły bardzo zajmujące i emocjonujące. W rzeczywistości nijakie, miałkie, bezbarwne.

Jestem zawiedziona i czuję się oszukana. Pierwszą część pochłonęłam w kilkadziesiąt minut. Drugą czytałam jakby za karę. Nie wiem czy to autorce skończyły się pomysły i pisarski animusz, czy to ja rozwinęłam się, dojrzałam w międzyczasie. Dlatego nie będę oceniać tej książki i kusić się na polecanie. Za to będę wdzięczna za komentarze i dyskusję, która rozwieje moje rozterki.








"Beta. Nowe Pokolenie" Rachel Cohn, tł. Berenika Janczarska, Czarna Owca, Warszawa 2016





Czytaj dalej...

Ostatnia noc w Tremore Beach, Mikel Santiago



Mikel Santiago nazywany jest hiszpańskim Stephenem Kingiem. Nie przeczę, ta informacja mocno mnie zaintrygowała i sprawiła, że z ciekawością sięgnęłam po książkę "Ostatnia noc w Tremore Beach". Lubię tajemnicze opowieści na granicy realności i metafizyki, które budzą niepokój, pewien rodzaj strachu i nieregularne drżenie serca. 

Dom na odludziu, hermetycznie zamknięte środowisko mieszkańców nadmorskiego miasteczka i on światowej sławy kompozytor. Peter Harper próbuje odnaleźć spokój po rozwodzie, pogodzić się z utratą ukochanej osoby i odzyskać wenę twórczą. Jakiś wewnętrzny niepokój, gwałtowna burza, uderzenie pioruna i sztorm pobudzają szósty zmysł mężczyzny, który zaczyna widzieć potworną zbrodnię dotyczącą jego rodziny. Nikt nie chce wierzyć w jego wizje, a te powoli zaczynają się urealniać. Czy Peterowi uda się przebić przez sceptycyzm przyjaciół i obronić swoich bliskich? 

Peter to typowy mężczyzna po przejściach. Jego sława, talent, wymagająca praca sprawia, że rozsypuje mu się życie osobiste. Brak bliskości, czułości i rodzące się coraz bardziej burzliwe dyskusje doprowadzają w końcu do rozstania. A gdzie można odzyskać spokój i siłę na dalsze życie, jak nie w domku gdzieś na końcu świata, odciętym od cywilizacji i towarzystwa? Dla Petera jest nim dom w Tremore Beach gdzie próbuje zapomnieć i oswoić się z nową rzeczywistością, nie rzadko zapijając smutki morzem alkoholu. Na prostą pomagają mu wyjść sąsiedzi, starsze małżeństwo oraz młoda, równie życiowo pokiereszowana Judie i nadchodząca wizyta ukochanych dzieci. I właśnie tuż przed oczekiwaną wizytą Petera nawiedzają wizje brutalnej zbrodni, której ofiarami są bliscy i przyjaciele mężczyzny. Z początku otoczenie zaczyna traktować go jak nieszkodliwego wariata. Z czasem gdy wizje się nasilają, próbują zdiagnozować u niego chorobę psychiczną. Peter zaczyna wątpić w swoje przeczucie...

Odrzucenie, utrata wiary w siebie, samotność, izolacja, alkohol sprawia, że zachowanie Petera diametralnie się zmienia. Niepewność tego co realne, a to co podświadome i metafizyczne pobudza obawę, która udziela się czytelnikowi. Mikel Santiago z dużą wprawą kieruje wizjami bohatera, tak że równie czytelnik może zagubić się w tym co rzeczywiste, a tym co być może kieruje chory umysł. Każdy kolejny krok podejmowany przez Petera budzą ciekawość i strach przed tym, jak to wszystko może się skończyć. Jego samotne dążenie do odkrycia prawdy, sztormowa sceneria, tajemniczość miasteczka oraz jego mieszkańców, przez lata skrywane sekrety i powoli sprawdzający się scenariusz zbrodni nie pozwolił mi odłożyć książki przed końcem lektury. 

Mikel Santiago wprawnie buduje napiętą atmosferę. Akcja wbrew sennej, nadmorskiej miejscowości jest równie burzliwa jak pogoda, która przywiała niepokój, strach i radykalne rozwiązania. Nie miałam możliwości odgadnąć jaki będzie finał całej historii, bo jej tory gwałtownie się zmieniały i przynosiły niemałe zaskoczenie. Sami bohaterowie to nietuzinkowe postacie. Mężczyzna z przeszłością i niespotykaną umiejętnością, kobieta po przejściach z niewielkimi oczekiwaniami i para staruszków z tajemnicą, której rozwiązanie przerosły moje oczekiwania. 

"Ostatnią noc w Tremore Beach" mogę śmiało polecać czytelnikom, którzy lubią dreszcz niepewności, zaskoczenia i nieuchronność losu, która jest nam przeznaczona. 








"Ostatnia noc w Tremore Beach" Mikel Santiago, tł. Maria Mróz, Czarna Owca, Warszawa 2016








Czytaj dalej...

Zrozumieć Amelię, Kimberly McCreight

Pozory mylą

Statystyki dotyczące samobójstw wśród nastolatków są przerażające! Rocznie około 300 młodych ludzi w  wieku 16- 19 lat zabija się z powodu pogłębiającej depresji, samotności, prześladowań wśród rówieśników. Jedynie w odebraniu sobie życia upatrują szansę wyjścia z kryzysowej sytuacji i przerażającej rzeczywistości.*

Ten poruszający i niepokojący temat poruszyła w swojej książce "Zrozumieć Amelię" amerykańska pisarka Kimberly McCreight. Opowiedziana przez nią historia daje wiele do myślenia o kondycji psychicznej młodego człowieka, psychologii tłumu, większych grup społecznych i ich wpływu na zachowania jednostki. 

Kate Baron odbiera telefon ze szkoły swojej córki. Amelia została przyłapana na ściąganiu i zawieszona w prawach ucznia. Kiedy kobieta dociera do Grace Hall, dowiaduje się, że dziewczyna nie żyje, popełniła samobójstwo skacząc z dachu. Kate pogrąża się w depresji. Z odmętów melancholii, smutku, obojętności wyrywa ją anonimowa wiadomość sms: Amelia nie skoczyła. Kate rozpoczyna prywatne śledztwo...

Kate Baron jest wziętym prawnikiem i samotną matką. Aby utrzymać siebie i córkę musi poświęcać pracy dużo czasu. Dzieje się to kosztem Amelii, która całymi dniami pozostaje sama, bez opieki, uwagi, zrozumienia. Jej samotność wypełniają stosy książek, przyjaciółka Sylvia i hokej na trawie. Nastolatka jest wielbicielką poezji Virginii Woolf i w jej dziełach szuka odpowiedzi na temat życia, miłości, przyjaźni. W szkole ma opinie kujonki, outsiderki i dziwaczki. Nikt zbytnio się nią nie interesuje.... Do czasu... Amelia dostaje zaproszenie do tajemniczej grupy Sroki. By stać się jej pełnoprawną członkinią jest zmuszona do szeregu działań, które stoją w opozycji do jej charakteru, mentalności, przekonań. Jednak w swojej samotności i obawy przed odrzuceniem przyjmuje warunki gry. Z każdym dniem zadania stają się coraz bardziej wymagające i niebezpieczne. 

Fabuła książki oscyluje wokół zagrożeń jakie niosą prześladowania wśród młodzieży, bezwzględność, brak tolerancji, kłamstwa, tajemnice i błędy wychowawcze, których nie jest w stanie uniknąć żaden rodzic. Kimberly McCreight wystrzega się tonu oceniającego, a w prosty ale dogłębny sposób pokazuje jak wiele sygnałów ostrzegawczych można przegapić i jak wiele można stracić unikając rozmów, bliskości, bezpośredniej konfrontacji oraz utrzymywania iluzji w imię dobra dziecka. 

"Zrozumieć Amelię" to utwór dwugłosowy skierowany zarówno do młodzieży jak i dorosłego czytelnika. Historię poznajemy z dwóch perspektyw, samotnej nastolatki i matki próbującej zrehabilitować swoje dziecko. Autorka zachowała odrębność wypowiedzi. Fragmenty dotyczące Amelii są pisane językiem potocznym, młodzieżowym, przetykanym wiadomościami sms, e- mali, publikowanych postów na Facebooku, krótkich komentarzy. Głos Kate to poważne dochodzenie i rekonstrukcja szkolnego życia córki, próba zrozumienia jej problemów, odkrywanie tajemnic złożonego mechanizmu relacji pomiędzy ofiarą a prześladowcą.

Akcja powieści jest szybka, naszpikowana niewiadomymi i odpowiedziami, które rodzą kolejne pytania. Czy można było zapobiec wydarzeniom? Czy ktoś mógł pomóc Amelii? Czy wszyscy zachowywali się tak, jak powinni? Czy zwykła rozmowa mogła zatrzymać lawinę nieszczęścia? Gdzie byli nauczyciele, a gdzie rodzice? Kto mataczył w śledztwie? Itd... 

"Zrozumieć Amelię" to przerażający obraz ludzkich niedoskonałości, obaw, pragnień, zazdrości, które w pewnym momencie biorą górę i prowadzą do tragedii. 


Szczerze polecam lekturę tej książki. 




* źródło informacji: se.pl


Czytaj dalej...

Zgubne tajemnice, czyli... Szczątki pamięci, Anders de la Motte

Anders de la Motte jest znany polskim czytelnikom z trylogii pełnej wartkiej akcji, trafnych spostrzeżeń na temat współczesnego świata i tajemniczej gry w Alternatywną Rzeczywistość: Geim, Buzz, Bubble. Na "Szczątki pamięci" oczekiwałam niecierpliwie i drżąca z  ciekawości, czy szwedzki autor da radę odciąć się od wcześniejszych książek i stworzyć równie zajmujący thriller?

David Sarac jest oficerem policji, który zajmuje się werbowaniem, rekrutacją i opieką nad tajnymi informatorami. W swojej pracy nie boi się zachowań brawurowych, a nawet działań na granicy moralności. Nikt nie wtrąca się w pracę Davida, dopóki jego podopieczni i ich doniesienia przynoszą wymierną korzyć.
Kiedy Sarac w wyniku udaru i groźnego wypadku samochodowego traci pamięć, staje się ofiarą, na którą polują nie tylko jego informatorzy, których tajemnice i tożsamość może zniknąć raz na zawsze, tak jak pamięć bezwzględnego policjanta, ale także jego przełożeni i koledzy po fachu.
David ze szczątków pamięci musi odbudować swoją pozycję i znaleźć odpowiedzi na wiele pytań, w tym kto jest jego przyjacielem, a kto wrogiem?

Anders de la Motte od pierwszej strony wrzuca czytelnika na głęboką wodę. Każe nam razem z bohaterem wziąć udział w wyścigu z czasem, z pseudoprzyjaciółmi, przeciwnikami i przestępcami, którzy dybią na jego życie. Tak ja David czujemy dezorientację, panikę z powodu utraty pamięci, braku bezpieczeństwa i osoby, której można zaufać. Musimy zdać się na siebie i z własnych obserwacji ale i przebłysków pamięci, podświadomości poskładać puzzle z kupki mocno wymieszanych, pogubionych, poniszczonych elementów. Złożenie całości obrazu, zrozumienie ostatnich dni i poczynań sprzed wypadku utrudniają ludzie, którzy próbują manipulować, wpływać, zastraszać, oszukiwać, wyrolować, unieszkodliwić, zabić.

Autor postawił na przeciwko groźnych przeciwników. Są to wilcy w owczej skórze, bezlitośni mordercy, przestępcy i karierowicze, którzy próbują wykorzystać trudną sytuację Saraca. Nie wszyscy są tym, za kogo się podają. Trudno dojść do prawdy kiedy trzeba ciągle oglądać się za siebie, mieć oczy dookoła głowy, nieustanie ważyć słowa i weryfikować informacje. Tym bardziej, że pojawiające się obrazy w głowie nie przynoszą konkretnych rozwiązań ale jeszcze bardziej wikłają sytuację.

Anders de la Motte trzyma w napięciu, umiejętnie zmienia punkty ważkości akcji i zmusza do zadawana pytań na temat natury ludzkiej i czynników, które mają wpływ na decyzje i zachowanie. Autor pod koniec swojej historii traci czujność, co pozwala domyśleć się co i jak... Ale nie rozczarowało mnie to, a nawet dało poczucie satysfakcji, że w tej gonitwie z czasem, własną słabością i niebezpieczeństwem udało mi się osiągnąć sukces przed bohaterami powieści.

"Mieliśmy wspólną tajemnicę. Wiesz, jak to jest z tajemnicami, David. Niektóre tworzą więzi, mocne więzi."

"Szczątki pamięci" to zgrabnie napisany thriller, w którym czuć na plecach oddech grozy, strachu, niepewności, dezorientacji. Anders de la Motte daje poczucie dobrze spędzonych chwil z książką w ręku.










"Szczątki pamięci" Anders de la Motte, tł. Anna Kowalczyk, Paweł Urbanik, Czarna Owca, Warszawa 2015





Tego autora polecam również:



Bubble- moja opinia









* źródło zdjęcia:lubimyczytac.pl,  ravelo.pl




zBLOGowani.pl




Czytaj dalej...

Kiedy ciało jest na sprzedaż..., czyli... Koneser, Joanna Opiat- Bojarska



Joanna Opiat- Bojarska to jedna z moich ulubionych polskich autorek. Oczarowała mnie "Blogostanem", a kryminałem "Gdzie jesteś, Leno?" zmusiła do uwielbienia :) Jako zagorzałą fanka zbieram wszystkie powieści Pani Joanny, lecz zobowiązania nie pozwalają na chronologiczną lekturę. Na szczęście w moje ręce wpadł ostatnio "Koneser", któremu nie odmówiłam swojej uwagi.

W Poznańskich lasach zostały odnalezione szczątki kobiety i okaleczone ciało mężczyzny. Powiązać te dwie bestialskie zbrodnie próbują podkomisarz Burzyński, posterunkowy Majewski oraz antropolog Anita Broll. Tropy prowadzą do największego poznańskiego domu uciech Burdel Kinga, handlarzy żywym towarem i czarnego rynku narządów do nielegalnych przeszczepów.

Jest popyt, jest podaż. Wszystko jest na sprzedaż. Liczy się cena, którą jesteś w stanie zaproponować. Współczesny konsumpcjonizm wydaje się tolerować nawet najbardziej nieprawdopodobne propozycje i rozliczać na drobne nawet ludzkie ciało. Płatna miłość jest substytutem bliskości, czułości, uwagi bądź łatwym sposobem by rozładować frustracje i popęd seksualny. Własne narządy są sposobem na szybki zarobek i łatwą gotówkę. Emocje, uczucia, potrzeby wyłączają zdrowy rozsądek i dopiero w sytuacji, z której nie ma wyjścia otwierają się oczy na przerażający rozrachunek naiwności i brutalności.

Świat nie jest bezpiecznym miejscem. Joanna Opiat- Bojarska udowadnia, że nawet w polskim mieście, na naszej ulicy, tuż za ścianą odgrywają się dramaty, które prowadzą do bestialskich zbrodni. Autorka bardzo przemyślnie zaprojektowała plan powieści i poszczególne punkty zwrotne. Z uwagą śledziłam rozwój wypadków i próbowałam na własną rękę rozgryźć zagadkę dwóch ciał i powiązań między nimi. Udało mi się to dopiero gdy autorka mi na to pozwoliła :)
Podoba mi się to, że Pani Joanna uparcie i z wielką wnikliwością zbiera materiały do swoich książek. Przez co sprawia, że jej postaci wynoszą się ponad ich strony oraz odurzają autentycznością metod śledczych, faktów medycznych i casusów prawnych.

Ucieszyłam się, że sprawę poprowadzi znany mi duet Burzyński- Majewski. Ponownie miałam przyjemność obserwować ich pracę i walkę pomiędzy doświadczeniem, opanowaniem, rezerwą z młodością, nieobliczalnością i niebywałą intuicją, z której można ulepić nieprzewidywalne i ekscytujące śledztwo. Różnice pomiędzy policjantami są tak naprawdę idealnym uzupełnieniem przynoszącym wymierne korzyści. Niepokorny Majewski szóstym zmysłem kieruje się we właściwych kierunkach, a stonowany Burzyński potrafi połączyć nawet najbardziej szalone i  kuriozalne fakty w logiczną, spójną całość. Tylko Burza potrafi utrzymać młodzika w ryzach i czerpać z tej nietypowej przyjaźni energię potrzebną mu w życiu prywatnym. Bo oprócz makabrycznego znaleziska możemy obserwować codzienność policjantów, którzy tak jak my borykają się z problemami współczesnego świata. Burzyński stoi nad przepaścią. Musi zdecydować co jest dla niego ważniejsze, rodzina czy praca. Majewski z kolei w swoim rozrywkowym trybie życia, odnajduje przystań, w której chciałby zacumować na dłużej...

Fenomenem "Konesera" jest postać Anity Broll, która mnie zawojowała. Pewna siebie, zdystansowana, kompetentna w pracy, a miękka i niepewna w zaciszu domowym. Jej pasja i zatracenie w antropologii dodała całej powieści charakteru i specyficznej atmosfery.

Joanna Opiat- Bojarska po raz kolejny, po mistrzowsku skonstruowała kryminalną intrygę, zachwyciła realnymi oraz zachwyciła wyrazistymi bohaterami. Bez problemu wciągnęła w świat brawury, seksbiznesu i wielkich pieniędzy. Jednym słowem Pani Joanna wie jak zaintrygować, utrzymać ciekawość i zaskoczyć w finałowym momencie :)







"Koneser" Joanna Opiat- Bojarska, Czarna Owca, Warszawa 2015




Czytaj dalej...

W czasach, gdy ubywało światła, Eugen Ruge


Po książki wchodzące w skład Szmaragdowej serii sięgam bez zastanowienia gdyż idealnie wpisują się w mój czytelniczy gust. Rodzinne relacje opisane na tle wielkiej historii... Eugen Ruge ma do opowiedzenia historię, która rozgrywa się tuż po zakończeniu II wojny światowej, kiedy Niemcy próbują podnieść się po porażce, kiedy negują nazizm i jego skutki, kiedy budują mur- symbol podziału Europy i izolacji bloku komunistycznego, kiedy są podejmowane decyzje kształtujące przyszłość.

Rozliczenie z życiem przeprowadza Alexander Umnitzer, który zmaga się ze śmiertelną chorobą. Podsumowuje swoje dokonania, usprawiedliwia postępowanie i próbuje poznać swoje korzenie, pogodzić się z przeszłością swojej rodziny i lepiej poznać jej członków, z którymi do tej pory niewiele miał wspólnego. Czy ta swoista spowiedź przyniesie mu ukojenie, jaką przyniesie lekcję, do czego doprowadzi?

Przykro mi to napisać, ale książka nie przekonała mnie i nie zachwyciła jak inne powieści w tej serii. Pierwszą wadą jest niespójność i poszarpane końce historii każdego pokolenia rodziny Umnitzer. Nie są ze sobą w żaden sposób połączone, nie przechodzą i nie nakładają się na siebie tworząc wyrwane z większej całości opowiastki, anegdoty z życia :/ Co prawda poruszające, smutne, ale takie niekompletne i obdarte ze znaczących szczegółów. Brakowało mi opowieści Kurta, ojca Alexandra, relacjonujące życie w gułagu oraz jak to doświadczenie  zmieniło jego życie, bo że wpłynęło na nie w znacznym stopniu, jest niezaprzeczalne. Poznajemy jego echa w podejmowanych krokach i decyzjach, ale niestety nie ujawnia się w jego emocjach, jego krzyku cierpienia. To samo dotyczy innych postaci występujących w książce. Rozumiem konsekwencje przeszłości na współczesne życie bohaterów, ale jest to wiedza, którą posiadam z innych powieści, z życia, z rozmów, a niestety nie pochodzi z uczuć, które powinni okazywać Alexander, Kurt, Irina, Wilhelm, Charlotta, Markus. Przez co niezrozumiałe są pewne ich zachowania i decyzje. W ogóle książka wydaje się być emocjonalnie upłycona. Nie pozwoliło mi to na zawiązanie bliższych relacji z bohaterami, nie czułam z nimi więzi...

Nie podobało mi się przeskakiwanie z przeszłości w przyszłość i odwrotnie. Autor, w moim mniemaniu, "skakał" z miejsca na miejsce, pomiędzy czasami, osobami bez żadnego ostrzeżenia, bez dokończenia myśli, bez uzasadnionej przyczyny, bez celu. Ta chaotyczność rozpraszało mnie, irytowała czyniąc lekturę nużącą i wyczerpującą.

Jedynym jasnym punktem na mapie powieści "W czasach, gdy ubywało światła" jest tło historyczne, wiernie odmalowane i niosące przestrogi przed zbyt zaślepiającym oddaniem ideologii, zamykając się na całkowicie na postęp.

Powieść Eugena Ruge z pewnością znajdzie swoich amatorów. Ja mogę polecić ją  tym, którzy interesują się życiem Niemiec i jego obywateli po II wojnie światowej i są ciekawi co kształtowało powojenne niemieckie pokolenia.




Eugen Ruge "W czasach, gdy ubywało światła", tł. Ryszard Wojnarowski, Czarna Owca, Warszawa 2014







Czytaj dalej...

Irvin D. Yalom "Kat miłości"


Jestem otwarta na nowe doświadczenia czy to w życiu prywatnym, zawodowym czy też w literaturze. Nigdy nie miałam okazji czytać opowieści psychoterapeutycznych więc w lot chwyciłam nadarzającą się okazję i ruszyłam w podróż na dziewicze tereny.

Dr. Irvin D. Yalom jest wybitnym, amerykańskim psychoterapeutą, posiadające wieloletnie doświadczenie w pracy z ludźmi. Dla miłośników właśnie tej dziedziny medycyny, to nazwisko jest zapewne doskonale znane chociażby z podręczników traktujących terapię w ujęciu egzystencjalnym, obejmującym szerokie spektrum doświadczeń pacjenta i terapeuty. W literaturze polskiej podobne podejście można odnaleźć w książkach Antoniego Kępińskiego i Wojciecha Eichelbergera.

"Kat miłości" jest zbiorem dziesięciu opowieści o prawdziwych pacjentach i ich realnych problemach, bólu egzystencjalnym, który nie tylko utrudniał im życie, ale znacząco obniżał jego jakość. I co ciekawe nie był on głównym powodem skłaniającym ich do terapii. Przeciwnie ich kłopoty dotyczyły zwykłych spraw codziennego życia: samotność, pogarda dla samego siebie, impotencja, migreny, otyłość, żałoba, miłosna obsesja, huśtawki nastrojów, depresja. W trakcie rozmów, pyta i odpowiedzi, analizy snów, hipnozy "wychodziły" na wierzch głęboko skryte, nieuświadomione lęki i pragnienia: do zachowania młodości i zatrzymania procesu starzenia, zapanowanie nad śmiercią, wiecznej miłości czy nieśmiertelności, poczucia bezpieczeństwa.

Bohaterami "Kata miłości" są: Thelma, która desperacko pragnie zatrzymać czas i na siłę zatrzymać miłość mężczyzny młodszego od niej o trzydzieści pięć lat; Carlos, chory na raka ogarnięty obsesją seksu; Betty, chorobliwie otyła kobieta, która nie angażuje się w związki by nie musieć znosić bólu rozstania; Penny to matka, która od czterech lat rozpacza po śmierci córki i tym samym zaniedbuje dwóch żyjących synów; Elva, która nie przyjmuje do wiadomości śmierci swojego męża; Dave ukrywający przed żoną listy swojej zmarłej kochanki; Marie pogrążona w depresji po śmierci męża; Saul histeryzujący z powodu trzech nieotwartych listów; Marge, którą dręczy przeraźliwa samotność i Marvin, który cierpi z powodu bólu migrenowego i impotencji.

Problemy zawarte w tych dziesięciu historiach to nie fikcja, to rzeczywistość, która może spotkać każdego z nas. Dr. Yalom nie tylko oswaja obsesje, żale, lęki, ból i wskazuje problem ale na naszych oczach rozprawia się z nim, przedziera się przez kreowane iluzje umysłu, wskazuje obszary życia, na których potrzebne są zmiany, sugeruje ścieżki, kierunki, możliwości działania. Jednocześnie uświadamia czytelnikowi na czym polega praca terapeuty, że  nie zawsze jest łatwa i przyjemna oraz jakie wywołuje emocje, jak wiele wymaga energii, pomysłowości.

"Jak pokazują moje historie, terapeuci często błądzą, improwizują, po omacku szukają kierunku (...) Terapeuta musi spełniać podwójną rolę: zarówno obserwować życie pacjenta, jak i uczestniczyć w nim. jako obserwator musi być na tyle obiektywny, by udzielać pacjentowi jakiś podstawowych wskazówek w terapii." 

Dr. Yalom nie boi się również mówić o osobistych preferencjach, które albo utrudniają jego pracę albo wpływają na wzrost jego kompetencji i doświadczenia.

"Czy możliwe jest, abym pomógł mu pójść dalej, niż sam poszedłem? Czy mam powiedzieć o swoich słabościach i ograniczeniach pacjentce, której inna, alternatywna osobowość kusi mnie swym uwodzicielskim czarem? Czy potrafię zbudować autentyczną , wspierającą relację z otyłą kobietą, której wygląd działa na mnie odpychająco? Czy szermując hasłami o oświeceniu, mam prawo odebrać starej kobiecie irracjonalne, ale przynoszące ukojenie złudzenia miłosne?"

Irvin D. Yalom ma dar operowania słowem, literacki talent i przy tym nie  szafuje naukowymi terminami. Jego opowiadania czyta się z autentycznym zainteresowaniem.

Myślę, że warto polecić "Kata miłości" każdemu bez względu na wiek czy płeć.




Irvin D. Yalom "Kat miłości", tł. Małgorzata Jałocho, wyd. IV, Czarna Owca, Warszawa 2014





Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Agnieszce reprezentującej wydawnictwo Czarna Owca. Dziękuję za okazane zaufanie :)


Czytaj dalej...

Paul Heiney "Czy krowy mogą schodzić po schodach?"



"Prawdziwie naukowy umysł nie tyle udziela właściwych odpowiedzi, ile zadaje właściwe pytania." 
Claude Levi- Strauss

Moje dzieci są w wieku, w którym głód wiedzy jest ogromny. Pytania dlaczego, jak, kiedy, gdzie, czy są na porządku dziennym, a oczekiwanie na wyjaśnienie wspomagane błagalnym wyrazem oczu, typu tych w wykonaniu Kota w butach z filmu Shrek. Nie znam wszystkich odpowiedzi, a nie chciałabym pozostawiać moich dociekliwych maluchów w zawieszeniu, z poczuciem żalu, pustki. Dlatego wszelkie książki popularnonaukowe są dla mnie doskonałym narzędziem i partnerem w codziennym bycie.

Najnowszą pozycją w tym gatunku jest "Czy krowy mogą schodzić po schodach?", którą znajdziecie w ofercie wydawnictwa Czarna Owca. Paul Heiney ocalił od zapomnienia bazę danych i wiedzy specjalnej amerykańskiej ale nieczynnej już linii telefonicznej Science Line, w której to eksperci wielu dziedzin odpowiadało na pytania wszystkich dociekliwych, od teorii Wielkiego Wybuchu po bardziej prozaiczne np. dotyczące niezastygającej galaretki na świeżym ananasie, kiwi, figi czy mango. O co jeszcze pytano: Dlaczego czas płynie szybciej gdy jesteśmy starsi, czy można wypić za dużo wody, czy brak snu zabija, ile warte jest ludzkie ciało, czy rośliny czują ból, czy kangury potrafią pływać, czy zwierzęta popełniają samobójstwo, dlaczego pingwiny są biało- czarne i ponadczasowe, co było pierwsze jako czy kura?

"Czy krowy mogą schodzić po schodach?" podzielona jest na działy: tajemnice wszechświata, zwierzęta, natura, ciało człowieka, zmysły, w kuchni i domu i matematyka. Pytania są fascynujące, czasami niezwykłe i zaskakujące tak jak ich odpowiedzi. Podobało mi się, że wyjaśnienie jest zrozumiałe, wyczerpujące i łatwo je zapamiętać. Zasługą tego jest dowcipny ton, prosty język z zachowaniem całkowitej rzetelności.
Sam układ, konstrukcja publikacji porządna i schludna. Pytania są wyraźnie odznaczone, wyłuszczone. Tekst został wzbogacony zabawnymi obrazkami zgrabnie nawiązującymi do omawianych kwestii. Indeks zagadnień pozwala powrócić do problemu, który najbardziej nas interesuje, znaleźć odpowiedź na konkretne pytanie bądź ustalić umykające szczegóły.

Paul Heiney pozwolił mi na moc rozrywki w bądź co bądź bardzo poważnej rozprawie na tematy życia i świata, który nas otacza. Moim zdaniem warto ją mieć w swojej biblioteczce dla wzbogacenia własnej wiedzy lub z uwagi na dzieci, których pytania, naprawdę, mogą zaskoczyć nawet najbardziej statecznego, oczytanego i inteligentnego człowieka :)




Paul Heiney "Czy krowy mogą schodzić po schodach?", tł. Elżbieta Smoleńska, Czarna Owca, Warszawa 2014





Za możliwość podkształcenia się i możliwość zabłyśnięcia przed dziećmi dziękuję Pani Agnieszce reprezentującej wydawnictwo Czarna Owca :)))


Czytaj dalej...

Christina Baker Kline "Sieroce pociągi"


Co może łączyć siedemnastoletnią gotkę z dziewięćdziesięciojednoletnią staruszką?

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nic. Jednak kiedy bardziej zagłębić się w ich życie podobieństwa mnożą się z każdym kolejnym odkryciem.

Molly Ayer jest półsierotą. Od najmłodszych lat jej wychowaniem zajmują się rodziny zastępcze. W żadnej nie znalazła prawdziwego domu. Rozgoryczenie, złość, samotność, brak poczucia bezpieczeństwa próbuje ukryć głęboko w sobie, a z wierzchu przyjmuje maskę obojętnej gotki. Nad jej zachowaniem oprócz opiekunów czuwa kurator sądowy, która kiedy nastolatka próbuje ukraść z miejskiej biblioteki książkę, stawia ją przed poważnym, decydującym o dalszej przyszłości wyborem: poprawczak czy praca społeczna. Po namowach swojego chłopaka, Molly wybiera drugą opcję i trafia do domu Vivian Daly, gdzie ma uporządkować strych. Podczas pracy i rozmów z pracodawczynią odkrywa przeszłość starszej pani i podejmuje ważne decyzje dotyczące swojego życia.

Ze skrzyń skrywających ponad dziewięćdziesięcioletnie życie Vivien poznajemy los tysięcy dzieci wywiezionych "sierocymi pociągami" w Ameryce w latach 1854- 1929. Czyniono to w ramach akcji humanitarnej, która miała na celu zaopiekowanie osieroconych, samotnych, bezdomnych dzieci i zapewnienie im adopcji oraz rodziny, w której mogłyby bezpiecznie dorastać, pracować i uczyć się. Przykład Vivien ukazuje, że nie wszystkim maluchom udało się trafić w dobre ręce. Co gorsza nikt nie kontrolował rodzin, do których trafiały sieroty przez co mogły być traktowane jako tania siła robocza w pracach rolnych czy usługowych. "Wybranym" dzieciom najczęściej zmieniano tożsamość, wiarę, narodowość, grabiono ze wspomnień i przynależności.

Christina Baker Kline zmusza do refleksji nad beztroskim, nieumiejętnym parowaniu dzieci potrzebujących pomocy i rodzin zastępczych. Nie każdy okazuje się dobrym, wrażliwym i cierpliwym opiekunem. Bywa, że chęci nie idą w parze z umiejętnościami, a oczekiwania przerastają rzeczywistość.

W powieści Christiny Baker Kline przeszłość i teraźniejszość płynnie na siebie nachodzą i przedstawiają wydarzenia z punktu widzenia Vivien i Molly. I choć jedna jest na wskroś współczesną nastolatką, a druga dystyngowaną damą, to ich historie mają wspólny mianownik: samotność, cierpienie, uprzedzenia, tymczasowość, brak stabilności, brak poczucia bezpieczeństwa i uczucie niedopasowania do kolejnej rodziny zastępczej. Wspólne rozmowy zbliżają, jedna z drugiej czerpie siłę i obie próbują okiełznać i pogodzić się ze swoją przeszłością.

Zarysowane w książce tło historyczne było dla mnie zaskoczeniem. W ciągu mojego życia nie słyszałam o "sierocych pociągach" ani podczas nauki w szkole, ani we wszelkiego rodzaju  dyskusjach czy literaturze. Co więcej sami Amerykanie wiedzą o tym fakcie niewiele więcej. Z żywym zainteresowaniem przeczytałam dodatkowy tekst na końcu powieści, przedstawiający relację odnalezionych pasażerów "sierocych pociągów" i wywiad z Christiną Baker Kline. Autorka opowiada jak narodził się pomysł na powieść, jak wyglądało zbieranie materiałów i co chciała przekazać poprzez swoje bohaterki. Czytelnik może na gorąco skonfrontować te słowa ze swoimi wrażeniami.

"Sieroce pociągi" pochłonęły mnie bez reszty, wyłączyły z życia rodzinnego i nie pozwoliły myśleć o niczym innym jak o losie Molly i Vivien. Autorka zdecydowanie podkreśla jak ważna w życiu człowieka, a w szczególności dziecka, jest stabilna rodzina, znajomość własnych korzeni, tożsamości i przynależności. Pokazuje również, że nawet z najtrudniejszych sytuacji można wyjść o ile znajdzie się ktoś kto poda pomocną dłoń i o ile odważysz się o tę pomoc poprosić.






Christina Baker Kline "Sieroce pociągi", tł. Berenika Janczarska, Czarna Owca, Warszawa 2014





Tę cudowną książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Agnieszki reprezentującej wydawnictwo Czarna Owca :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)



Czytaj dalej...

Przemoc wobec bezbronnego dziecka

Ostatnimi czasy media zdominował temat przemocy fizycznej i psychicznej wobec dzieci. Przerażająca jest myśl jak wiele dorosłych swoją złość, strach, niepowodzenia wyładowuje na bezbronnych maluchach oraz jak nieudolność i słabości systemu sprawiedliwości doprowadzają do coraz bardziej tragicznych w skutkach wydarzeń. Jeszcze bardziej przeraża milcząca zgoda społeczeństwa na ataki agresji, na płacz dziecka w pokoju, mieszkaniu obok, na ból i cierpienie sąsiada.

Siedmioletni Alex Andersson sprawia problemy w szkole. Jest agresywny: popycha, bije, gryzie swoich kolegów i nauczycieli. Wychowawczyni nie jest w stanie poradzić sobie z zachowaniem chłopca. Pewnego dnia przypadkiem odkrywa rany i siniaki na ciele Alexa. Zaczyna podejrzewać, że jest on ofiarą przemocy domowej. Zawiadamia opiekę społeczną. Chłopiec zostaje umieszczony w placówce, gdzie z dnia na dzień otwiera się i uspokaja. Na straży bezpieczeństwa Alexa staje Sophia Weber, która nie zgadza się z rozwiązaniami systemowymi, w które wpychany jest jej małoletni klient.
O powrót syna do domu zaciekle walczy Linda Andersson. Uczęszcza na obowiązkową terapię psychologiczną, pozbywa się z domu męża- agresora i prowodyra wszelkich domowych kłótni. Sąd i opieka społeczna daje wiarę jej staraniom i Alex wraca do mamy. Krótko po tym dochodzi do tragedii...


Przyjmuje się, że sprawcą przemocy domowej jest mężczyzna. Nie jest to jednak reguła i coraz częściej okazuje się, że to kobiety dopuszczają się najbardziej przerażających aktów agresji. Jak to wygląda w domu Alexa? Kto i dlaczego go krzywdzi?

Wypowiedzi, przemyślenia, swoista spowiedź jednego z rodziców wtrącona w narrację powieści, jednoznacznie wskazuje odpowiedź. Jednak mimo, że znamy agresora nie są jasne pobudki jego działania. Krok po kroku odkrywamy te motywy, które ze słowa na słowo stają się bardziej szokujące.

"Dzieci nie rozumieją, kiedy się do nich mówi, ale kiedy boli, wtedy każde załapie."

Malin Persson Giolito nie obarcza czytelnika opisami samej przemocy fizycznej. Poznajemy jedynie jej skutki, które okropnie wpłynęły na życie małego Alexa. "Kiedy chłopiec trafił do szpitala, miał złamane trzy żebra. Niewielkie, okrągłe ślady na ciele były najprawdopodobniej pozostałościami po przypalaniu papierosami. Ponadto zdjęcie rentgenowskie wykazały cztery dawne pęknięcia kości: dwa palca środkowego prawej ręki, jedno żebra oraz jedno lewego przedramienia (...) Alex cierpi na niedosłuch w lewym uchu oraz na zaburzenia zmysłu równowagi." Fizyczne cierpienia idą w parze z cierpieniami psychicznymi. Chłopiec jest wycofany, apatyczny i agresywny. Jednocześnie złakniony czułego dotyku i boi się bliskości. Potrafi otworzyć się jedynie w towarzystwie koni, które są dla niego ścieżką terapii.

Choć system sądownictwa i opieki społecznej z nazwy działa na jego korzyść to realnie rzecz biorąc zapatrzeni w przepisy, nieświadomie wpędzają chłopca w coraz większe kłopoty. Nawet jego kurator, Sophia Weber ma związane ręce. I choć usilnie stara się pomóc, na przeszkodzie stają kruczki prawne i zasadniczy przełożeni. Kilka razy Alex skarży się, że go nie słuchają, nie rozumieją. Czy zdążą na czas z pomocą? Czy dopatrzą się tego, co na prawdę dzieje się w otoczeniu dziecka?

Malin Persson Giolito oprócz błędów i słabości systemu sprawiedliwości ukazuje brak wzorców jako źródło aspołecznych zachowań. Brak miłości, czułości opieki matki wskazuje jako brak umiejętności okazywania uczuć własnemu potomstwu, ignorancji i narodzin agresji.

"To tylko dziecko" jest książką przejmującą bo dotyczy cierpienia małego dziecka. Potrzeba mocnych nerwów by czytać o bestialskich zachowaniach dorosłych i biurokracji organów władzy. Pokazuje również, że nie należy spoglądać na życie przez pryzmat schematów gdyż okazuje się to być największą krzywdą wyrządzoną człowiekowi.




Malin Persson Giolito "To tylko dziecko", tł. Małgorzata Kłos, Czarna Owca, Warszawa 2014





Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Moisesa reprezentującego wydawnictwo Czarna Owca :)))) Dziękuję za okazane zaufanie :)


Czytaj dalej...

Mindsurf

W dzisiejszych czasach technologia zmienia się w mgnieniu oka. Naukowcy dokonują przełomowych i spektakularnych odkryć, które pomagają człowiekowi żyć dłużej, zdrowiej i w niemal doskonałej formie. Istnieje jednak obawa, że wraz rozwojem technologii i komputeryzacji, udostępnione zostaną nowe ścieżki dostępu pod wszelkiego rodzaju oszustwa po terroryzm na międzynarodową skalę.

Dan T. Sehlberg dopuszcza taką ewentualność i w swojej debiutanckiej powieści ukazuje jedną z możliwości ingerencji nie tylko w dobra jednego państwa ale całej ludzkości.

Izrael jest kością niezgody od wielu lat. Islamscy fundamentaliści powiązani z Al- Kaidą chcą rozprawić się z syjonistami raz na zawsze, tak by nie pozostał po nich żaden ślad. W tym celu tajemniczy Salah Ad- Din skonstruował inteligentny wirus- MONA, który ma zainfekować izraelski system bankowo- finansowy. "Zniszczy ponadto dane strategiczne i namiesza w informacjach związanych z giełdą i oprocentowaniem.(...) Zaufanie do Izraela zostanie nadszarpnięte, a kapitał przeniesiony na bardziej stabilne rynki. Poniosą dotkliwe straty, w gruzach legnie też zaufanie do izraelskich przywódców." Celem terrorystów jest międzynarodowy izraelski bank TBI. W tymże banku, w jego sztokholmskim oddziale pracuje Hanna Soderqvist na stanowisku dyrektora IT.

Eric Soderqvist jest wybitnym naukowcem, profesorem i wykładowcą. Jest pionierem na skalę światową na rynku bioinżynierii. Pracuje nad epokowym wynalazkiem- Mindsurfem- trójwymiarowym internetem, kontrolowanym siłą umysłu i przekazywanym bezpośrednio do mózgu. Oczekuje, że jego dzieło będzie zdolne przywrócić funkcje motoryczne utracone w wyniku udaru mózgu, urazu kręgosłupa, stwardnienia rozsianego czy ALS, co byłoby ratunkiem dla wielu milionów pacjentów na całym świecie. Pierwszą osobą, która testuje Mindsurf jest Hanna. Podczas połączenia loguje się a zainfekowanej przez MONĘ stronie banku. Z dnia na dzień czuje się coraz gorzej, męczą ją nocne koszmary i bardzo wysoka gorączka. W końcu traci przytomność i zapada w śpiączkę. Nikt nie wie c jej dolega, nie można postawić diagnozy. Eric podejrzewa, że jego żona zaraziła się MONĄ. Czy możliwe jest zarażenie się wirusem komputerowym?
Eric jak najszybciej musi zdobyć antywirusa, antidotum na tajemniczą chorobę Hanny.

Eric i Hanna są małżeństwem na zakręcie. Nie mają dla siebie czasu zajęci rozwojem kariery zawodowej. Jednak kiedy okazuje się, że Mindsurf działa, budzi się szansa na odnowienie i ocieplenie wzajemnych stosunków. Choroba Hanny i świadomość jej utraty sprawia, że Eric jest gotowy na wszystko aby znaleźć remedium na jej stan. Poszukuje wszelkich wskazówek, które mogą zaprowadzić go do twórców MONY. Wyrusza przez kontynenty, państwa, naraża się organizacjom takim jak: FBI, Mossad czy Hezbollah...
W swoich poszukiwaniach jest bardzo naiwny i bardzo nie przystosowany. Pozostawia pełno śladów, wystawia się na niebezpieczeństwo oraz daje się wyrolować pięknej agentce wywiadu. Okazuje się jednak, że jest jedynym kompetentnym i na tyle zdeterminowanym człowiekiem, który może wkraść się w łaski terrorystów. Nie ma nic do stracenia, a do zyskania wiele: życie i miłość żony.

Odwaga i pomysłowość jaką odznaczył się Eric jest godna podziwu. Ucieczki, zasadzki, zmiana tożsamości, ukrywanie się nie jest łatwym zadaniem dla profesjonalisty, a co dopiero dla profesorka przyzwyczajonego do siedzenia za biurkiem. Jednak szybko przystosowuje się do zmieniających realiów i radzi sobie z nimi coraz lepiej. Nie myślcie sobie, że wszystko wychodzi mu tak gładko i prosto. Oj nie. Za każdym razem ma pod górkę i w sumie splot szczęśliwych przypadków sprawia, że dociera tam gdzie chce.

Jak to ze skandynawskimi thrillerami bywa z początku nic się nie dzieje. Strona po stronie przedstawiane są kolejne etapy tworzenia intrygi, poznajemy kolejnych, licznych bohaterów i przeskakujemy z miasta do miasta, państwa do państwa, z kontynentu na kontynent. Akcja więc nabiera śmiałości etapami i jak już raz przyspieszy, to nie spuszcza z tonu aż do ostatniej strony.
Z napięciem śledziłam drogę Erica do uzyskania antywirusa, tortury, kolejne przesłuchania...

Jak ta historia się zakończy? Musicie sami przeczytać :)




Dan T. Sehlberg "Mona", tł. Maciej Muszalski, Czarna Owca, Warszawa 2014



Podsumowanie

Plusy:
- nowe spojrzenie na technologię i jej skutki
- nasza najbliższa przyszłość
- wartka, zmienna akcja
- zmienna narracja
- ciekawy, zdeterminowany i odważny bohater
- trzyma w napięciu
- ile człowiek jest gotowy poświęcić dla bliskich
- jak rodzi się poczucie odwetu, zemsty

Minusy:
- początkowa stagnacja

Jednym zdaniem:
Tematyka książki na miarę naszych czasów.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Moisesa reprezentującego wydawnictwo Czarna Owca :)))) Dziękuję za okazane zaufanie :)



Czytaj dalej...

Ofiara mistyfikacji

"Bubble" Andersa de la Motte to finałowa część trylogii o Grze w Alternatywną Rzeczywistość. Powieść niczym nie odbiega od swoich poprzedniczek. Jest tak samo intrygująca, nieprzewidywalna i zaskakująca.

Doświadczenia HP związane z Grą w Alternatywną Rzeczywistość uderzyły z ogromną mocą w jego postrzeganie codzienności, życia, świata. Henrik żyje nie tylko w stresie i strachu ale z obawą o ciągłe inwigilowanie jego poczynań przez Przywódcę. W każdym człowieku widzi szpiega, a każde wydarzenie wydaje mu się zamierzonym atakiem na jego osobę. Mężczyzna coraz bardziej zamyka się w sobie i w kreowanym przez swoją psychikę świecie. Jego tymczasowym azylem jest mieszkanie, z którego wychodzi jedynie w ostatecznej konieczności. Względny spokój kończy się wraz z aresztowaniem i oskarżeniem o planowanie zamachu terrorystycznego na rodzinę królewską. To ostatecznie decyduje o całkowitym wyeliminowaniu Gry. Jaki będzie wynik tej rozgrywki?
W tym samym czasie siostra HP, Rebecca zaczyna pracę w dziale bezpieczeństwa w prestiżowej firmie IT, Sentry Security. Pewnego dnia dowiaduje się o istnieniu skrytki bankowej należącej do jej ojca. Znajduje w niej zaskakujące przedmioty, które całkowicie przeczą wiarygodności rodzica. Rebecca postanawia przeprowadzić prywatne śledztwo na temat jego przeszłości. Dochodzi do zaskakujących wniosków i dostrzega związek pomiędzy ojcem, bratem i Grą...

"Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość." 

Wcześniejszy narcyzm, egocentryzm, snobizm HP ustępuje miejsca paranoi, która z dnia na dzień coraz bardziej ogarnia jego umysł. On sam już nie wie co jest prawdą a co rzeczywistością wykreowaną przez Grę, przez co i czytelnik ma problem z oceną sytuacji. Jednak broń Boże nie odbieram to jako minus. Przeciwnie. Tak zaangażowałam się w życie HP, że uległam jego emocjom i postrzegałam świat jego oczami. Mimo paranoicznych odruchów i zachowań pozostała w Henriku zadziorność, buta i inteligencja, która pozwala mu wychodzić cało z niemal każdej opresji i planować ujawnienie oraz rozbicie struktury Gry i Przywódcy. Na swojej drodze spotyka niespodziewanych sojuszników. Jednak nawet z nimi rozgrywka nie będzie łatwa, za to ofiar pochłonie znacznie więcej.

Rebecca nieświadomie weszła w układ z Grą. Z początku wydaje się działać na jej korzyść. Dopiero odnaleziona skrytka bankowa i rodzinna tajemnica z przeszłości pozwala jej dostrzec większy zakres przestrzeni, w której się obraca. Zaczyna wierzyć w opowieści HP o Grze i odkrywa jej sekrety krok po kroku.

Akcja "Bubble" jest bardzo dynamiczna i pełna pułapek. Niesamowicie angażuje czytelnika w swoją historię i wciąga tak bardzo, że wszystko inne przestaje mieć znaczenie.
Anders de la Motte z każdą kolejną częścią trylogii stawał się mistrzem suspensu. Swoją opowieść przerywał w najciekawszym, najmocniejszym, najważniejszym momencie często sprytnie łącząc go z innym wątkiem, a potem ponownie nakręcał spiralę napięcia i emocji doprowadzając do wrzenia w kulminacyjnym punkcie.

Moja przygoda z trylogią o Grze w Alternatywną Rzeczywistość zakończyła się. Mam jednak nadzieję, że Anders de la Motte nie poprzestał na niej własnej twórczości. Czekam z niecierpliwością na kolejne propozycje tego kreatywnego i nowatorskiego szwedzkiego pisarza :)

Z jeszcze większą niecierpliwością czekam na ekranizację "Geim" :)





Anders de la Motte "Bubble", tł. Paweł Urbanik, Czarna Owca, Warszawa 2013



Podsumowanie


Plusy:
- utrzymuje poziom swoich poprzedniczek
- dynamiczna akcja pełna pułapek
- bohaterowie zmieniający się z tomu na tom
- mocno angażuje czytelnika
- suspens
- trzyma w napięciu
- wywołuje szereg emocji
- intrygująca, nieprzewidywalna i zaskakująca.


Minusy:
-

Jednym zdaniem:
Nowatorska i emocjonująca trylogia.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Moisesa reprezentującego wydawnictwo Czarna Owca :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)

Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka