Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy historyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy historyczne. Pokaż wszystkie posty

Księga życia, Grégory Samak


Gdybyż to było takie proste!- że są gdzieś te czarne charaktery, w czarnych zamiarach wykonujące swą czarną robotę i że trzeba tylko umieć je rozpoznać i zniszczyć... Ale linia podziału między dobrem a złem przecina serce każdego człowieka. A kto gotów jest odciąć kawałek własnego serca?

Siedemdziesięcioletni Elias Ein jest ostatnim przedstawicielem znanej i szacownej żydowskiej rodziny, zdziesiątkowanej przez Holokaust. Swoje lata emerytalne chce spędzić gdzieś na uboczu, zaszyty w małej chatce i spełniający swoje pasje. Jego wybór pada na niewielkie austriackie miasteczko Braunau. W nowo zakupionym domu odnajduje tajemniczy pokój i księgozbiór, który jak się okazuje jest Księgą Życia. Zapisane jest w niej przeznaczenie każdego człowieka. Elias odkrywa, że może zmienić przeszłość. Przenosi się w czasy katastrofalne dla jego rodziny i całego świata. Staje oko w oko z Hitlerem...

W naszym dwudziestym pierwszym wieku pamięć o mrocznych latach nazizmu ostatecznie się zaciera, metodycznie upychana w zakurzonych książkach historycznych. Ludziom tak spieszno do innych spraw.

Na szczęście świadkowie tamtych czasów oraz pisarze wrażliwi na tamtą krzywdę i niesprawiedliwość nie ustają w pracy by przybliżać, zwłaszcza młodemu pokoleniu, tragedię II wojny światowej, nazizmu i ostatecznego rozwiązania. Mamy do dyspozycji książki historyczne, powieści obyczajowe ale i "Księgę Życia", którą można zaklasyfikować na  pograniczu tych gatunków, dodając elementy fantasy. 

Wielu chciałoby zmienić przeznaczenie, przenieść się w czasie w lata trzydzieste XX wieku i zapobiec planom Hitlera, jego dojścia do władzy i tym samym uratować miliony ludzkich istnień. Elias, bohater powieści Grégory' ego Samaka  ma taką okazję. Co najważniejsze, Elias nie jest młodym herosem z nadzwyczajnymi mocami. To samotny staruszek, który w wojennej zawierusze stracił lwią część rodziny, swoje korzenie i pozostał z obietnicą, której nie potrafi spełnić. Teraz ma szansę naprawić przeszłość, a tym samym przyszłość swoją i wielu podobnym mu ludziom.
Liczyłam na obszerne wątki dotyczące II wojny światowej, warszawskiego getta, Treblinki. Niestety akcji rozgrywającej się w tym miejscach jest przeraźliwie mało. Za to jest to obraz bardzo przejmujący i przerażający. Ponury nastrój śmierci, ból głody, strachu i zezwierzęcenie obyczajów dotkliwie uderza w serce czytelnika...
Więcej wydarzeń rozgrywa się w Berlinie tuż przed wygranymi wyborami Hitlera. Autor dość dobrze oddaje atmosferę nazistowskich przemówień, wieców i fascynacji małym człowieczkiem z charakterystycznym wąsikiem.
Jednak największa część historii toczy się współcześnie, w małym, hermetycznym miasteczku, w którym nienawiść, wrogość, niebezpieczeństwo toczy walkę z przyzwoitością, prawością, dobrocią. Ta odwieczna walka dobra ze złem towarzyszy nam w wielu sytuacjach, czasem prozaicznych, czasem znaczących i określających nas jako sąsiada, współtowarzysza, obywatela, człowieka.

"Księga Życia" to bardzo ciekawa i wciągająca opowieść, która oprócz rozrywki, zmusza do refleksji na temat historii, nazizmu, nienawiści i przeznaczenia. Grégory Samak zaskakuje trafnymi spostrzeżeniami, analogicznymi powiązaniami, odniesieniami, połączeniem współczesności i przeszłości, bogatymi, plastycznymi opisami czy ciekawymi postaciami. Co prawda nie do końca spełniła moje oczekiwania, ale z czystym sumieniem mogę polecić ją zainteresowanym, i tym którzy lubią takie nieoczekiwane połączenia gatunkowe.





"Księga życia"  Grégory Samak , tł. Małgorzata Tryc- Ostrowska, Muza, Warszawa 2015







* źródło zdjęcia: http://www.slog.fr/gregorysamak/biographie


Czytaj dalej...

Namiestniczka w służbie samego Boga Śmierci

Robin LaFevers jest niepoprawną romantyczką. Fascynuje ją to, że wiele elementów fantastyki ma swoje źródło w historii. Dlatego właśnie historyczne fantasy lubi najbardziej. Przewrotnie można powiedzieć, że pisanie książek to jedynie pretekst, żeby mogła zagrzebywać się w materiałach historycznych. Sama jednak o sobie mówi: "Piszę, żeby uciszyć głosy w mojej głowie". Tych głosów musi być bardzo dużo skoro autorka zdecydowała się stworzyć serię książek o tajemniczym Zakonie Świętego Mortaina. Pierwsza część cyklu Jego Nadobna Zabójczyni okazała się godna uwagi. Już teraz jestem ciekawa czy talentu i umiejętności przyciągania uwagi starczy na kolejne tomy :P

Siedemnastoletnia Ismae jest nowicjuszką w Zakonie Świętego Mortaina, Boga Śmierci, głodnego dusz zdrajców, rzezimieszków i najgorszych łotrów w całej Bretanii. Dziewczyna przechodzi intensywny kurs władania bronią, użycia trucizn, uwodzenia, historii rodów oraz bezwarunkowej uległości matce przełożonej i działanie zgodnie z wolą swojego bóstwa. Jej zadaniem nie jest pytać i analizować, musi bezzwłocznie wykonywać rozkazy i zabijać wskazane osoby. Podczas wykonywania zadania próbnego, los łączy ścieżki Ismae i Gavriela Duvala, zaufanego doradcy księżnej Bretanii. Co wyniknie z tego spotkania?

Akcja powieści została umiejscowiona w Bretanii XV wieku. Jest to ciekawy okres chociażby ze względu na mroczną stronę wierzeń ludowych, znachorek, bóstw, jednowymiarowej roli kobiety w społeczeństwie oraz liczne dworskie spiski i intrygi wywołujące w konsekwencji wojny o władzę czy terytoria. Takie okoliczności generują wiele możliwości i umiejscowienia bohaterów w sytuacjach, które muszą kształtować charakter, tudzież człowieczeństwo.

Ismae już z chwilą swojego urodzenia stała się społecznym wyrzutkiem. Szpecąca blizna przebiegająca od lewego ramienia po prawe biodro naznaczyło ją jako córę Pana Śmierci i wyznaczyło jedyną drogę postępowania. Siedemnastolatka mogła wstąpić albo do zakonu albo zostać spalona na stosie za bluźnierstwo. Wybór był prosty.
Dziewczyna nie ma łatwego życia. Brak matki, piętno blizny, odrzucenie przez ojca, znęcanie psychiczne i fizyczne, nienawiść, wydanie za mąż przy użyciu podstępu i siły, próba gwałtu to zbyt wiele jak na jedną osobę. Dopiero nauki pobierane w zakonie, jej naturalne umiejętności oraz zawierane przyjaźnie stopniowo budują jej pewność siebie i poczucie własnej wartości. Z czasem Ismae odkrywa, że jest zdolna do miłości i odkrywa w sobie pokłady kobiecości, kokieterii, zmysłowości, namiętności, które zmieniają jej hierarchię wartości, postrzeganie świata, swojej wiary i boga. Zaczyna dostrzegać więcej, głębiej, mocniej.

Na szczęście wątek miłosny jest ledwie zarysowany i rozgrywa się w większości w naszej wyobraźni. Nie dopatrzysz się trywialnych, krzykliwych, naiwnych i szablonowych scen erotycznych, które często pozbawiają fabułę wyjątkowości, innowacyjności i skupienia uwagi na problemy w niej opisywane.

"Posępna litość" obfituje za to w sceny walk z użyciem różnorodnej broni czy trucizn. Robin La Fevers ukazuje także mechanizmy oraz podwaliny powstawania dworskich intryg, roszady wśród królewskich doradców, zdrady zaufanych sług, metody zjednowania sojuszników oraz siłę władzy pieniądza i koneksji.

Pierwsza część cyklu Jego Nadobna Zabójczyni zrobiła na mnie duże wrażenie, wciągnęła w swój świat na długie godziny i nie pozwoliła zbyt szybko wyswobodzić się spod jej uroku. Już teraz z niecierpliwością czekam na kontynuację, której krótką zapowiedź możemy odnaleźć na końcu tej księgi :)



Robin LaFevers "Posępna litość", tł. Dominika Wiśniewska, Fabryka Słów, Lublin 2013


Podsumowanie

Plusy:
- umiejscowienie akcji w Bretanii XV wiek
- mini ściąga z postaci występujących w książce
- wartka akcja zmuszająca do pilnej uwagi
- tajemniczy Zakon Świętego Mortaina
- bohaterka, wykonująca wyroki z ramienia pradawnego bóstwa śmierci
- sekretne rytuały, tajemne moce, trucizny i arsenał broni
- intrygi na królewskim dworze
- lekko ale z emocją naszkicowany wątek miłosny

Minusy:
- wystawia moją niecierpliwość na próbę :)

Jednym zdaniem:
Książka idealna dla miłośników historycznego fantasy.



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka