Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poligraf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poligraf. Pokaż wszystkie posty

Złamane pióro, Małgorzata Maria Borochowska



Lubię książki, które umykają sztywnym ramom gatunku, i które niosą  inne wartości w zależności od doświadczenia życiowego czytelnika, jego emocjonalności, wieku czy płci...

"Złamane pióro" jest właśnie taką książką... Nieoczekiwaną, zaskakującą, porywającą... Nie jest powieścią komercyjną. Nie każdy czytelnik odnajdzie się w jej metaforycznym, baśniowym, niedosłownym przekazie. Jeżeli jednak otworzycie dla niej serce, istnieje szansa, że zawładnie nim i porwie w wyjątkowy świat słów, subtelny obraz szaleństwa, pasji, miłości.

Emily ucieka przed przeszłością na prowincję. Tam oddaje się terapeutycznemu pisarstwu i poznaje fascynującego mężczyznę, który zmienia jej spojrzenie na świat, na życie, na uczucia. Nieświadomie pomaga wrócić jej do równowagi psychicznej i emocjonalnej. Otwiera jej także drzwi do przyszłości, innej niż była jej pisana...

Główna bohaterka skrywa pewną tajemnicę. To ona zmusza ją do zaszycia się w wiejskim domku letniskowym dziadków. Ma zamiar w samotności napisać powieść. Jak to w życiu bywa, niepokorny los krzyżuje jej plany. Przystojny, charyzmatyczny i popularny sąsiad panoszy się w jej prywatnej strefie rozbudzając w niej gorące uczucia. Kobieta nie chce się przyznać jakie wrażenie zrobił na niej Jacob Stuart. Nie dopuszcza do siebie również myśli, że wspólne, często gwałtowne dyskusje rozbudziły w niej nowe pasje i otworzyły na świat. 

Małgorzata Maria Borochowska maluje genialne językowe obrazy. Jej myśli przelane na papier to nie żadna przypadkowa zbieranina słów, a głęboko przemyślana historia o samotności wśród tłumu ludzi, o wielkiej pasji, destrukcyjnej sile krytyki, porównań i chwilowym szaleństwie wywołanym niespełnionymi oczekiwaniami i zrzuceniem na barki miażdżącego ciężaru. Tajemnica Emily długo drażni ciekawość, a autorka dawkuje emocje przeplatając codzienność, wytworami wyobraźni  swojej bohaterki.  To właśnie ta powieść w powieści okazuje się sednem opowieści. Fantazja zdradza skrywane emocje i pozwala poznać prawdziwą twarz Emily.

Ogromnie się cieszę, że dane mi było poznać "Złamane pióro". Z uwagą będę przyglądać się karierze Małgorzaty Marii Borochowskiej i z niecierpliwością będę wypatrywać jej kolejnej powieści.






"Złamane pióro" Małgorzata Maria Borochowska, Poligraf






Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości autorki- Małgorzaty Marii Borochowskiej.






Czytaj dalej...

Plan, Patrycja Gryciuk


Czy Kopciuszek potrafi być księżniczką? Czy korona pozwoli jej sprostać wysokim wymaganiom wyższych sfer? Czy miłość wynagrodzi niebezpieczeństwa na jakie zostanie wystawiona?

Diabelski plan czy boskie przeznaczenie?

Poukładany świat Anny, bohaterki powieści "Plan", staje na głowie. W jednej chwili z nijakiego podlotka, staje się kobietą z angielskiej socjety. Musi przywyknąć do niespodziewanego bogactwa, rozstać się ze zwykłą codziennością, pożegnać dotychczasowych przyjaciół oraz nauczyć się być żoną i  kochanką wpływowego biznesmena. Czy uda jej się zapomnieć o tym co było? A podjęcie decyzji nie będzie łatwe. Musi wybrać pomiędzy młodością a dojrzałością, chłopięcym urokiem a męskim seksapilem, zauroczeniem a pożądaniem, fascynacją a miłością.

Anna wyjeżdża do Wielkiej Brytanii studiować architekturę na Oksfordzie. Jest bardzo utalentowana co doceniają wykładowcy. Ale nie samą wiedzą żyje człowiek. W akademiku zawiązuje przyjaźnie i poznaje Lorcana miejscowego podrywacza. Bardzo szybko znajdują wspólny język i rodzi się pomiędzy nimi gorące uczucie. Kiedy robi się słodko do przesady, na scenę wkracza charyzmatyczny, seksowny, tajemniczy Siergiej. Choć różnica wieku jest duża bo dwadzieścia jeden lat, to dla nich jest nieistotna. Anna traci dla niego głowę. Poświęca mu cały wolny czas, jest na każde zawołanie. Krótko po osiągnięciu pełnoletności wychodzi za mąż i całkowicie zmienia środowisko. Nie spodziewa się, że wkracza w gniazdo żmij, które powoli podtruwają jadem, mącą spokój, nie pozwalają cieszyć się szczęściem. To co wcześniej było ekscytujące teraz staje się prozą życia. Anna Szuka rozrywek i kontaktuje się Lorcanem. Podejmuje ryzyko...
Jak na tak młodą osóbkę Anna zbiera wiele doświadczeń i tych miłych, sympatycznych, ale i tych mniej przyjemnych: słodycz miłości, pożądania i niebezpieczeństwo, brutalność świata wielkich finansów, wpływów, korupcji. Jej zachowanie wydaje się być niedojrzałe. A ja się pytam, a jakie ma być? Przecież to osiemnastolatka na początku drogi, która zachłysnęła się przyjemnościami jakie niesie życie. Namiętność, sukcesy zgubiły już niejednego, wytrawnego zawodnika. Nie dziwi mnie zupełnie jej szaleńczy lot w kierunku światła. I tak jak nieświadoma zagrożenia ćma, Anna wpada w pułapki zastawiane przez przeciwników swojego męża, staje się ofiarą żądzy władzy, bogactwa i zemsty. Zemsta bywa słodka, ale cena za chwilę spełnienia jest ogromna. 
Ludzie muszą w końcu zrozumieć, że nie uda nam się wygrać z naturą, jeżeli nie zmienimy na co dzień naszych nawyków. 

Oprócz ekscytującej gry uczuciowej pomiędzy Lorcanem, Anną a Siergiejem, "Plan" dotyka tematu bardzo współczesnego, dość kontrowersyjnego i bliskiego wielu ludziom, organizacjom, narodom. Chodzi o ekologię, biopaliwa, patenty, badania, dobre wykorzystanie surowców naturalnych, manipulację genetyczną, ekoterror. Patrycja Gryciuk bardzo starannie zaplanowała intrygę, nadała jej cechy dynamiczne, które porywają, intrygują, zaskakują i zmuszają do uwagi. Nie spodziewałam się, że ekologia to taka wymagająca dziedzina i tak samo podatna na korupcję, szachowanie wpływami i zainteresowanie mafii. Jak młoda dziewczyna odnajdzie się w tym okrutnym świecie rekinów finansowych i bezlitosnych  bandziorów? Jesteście ciekawi? 

"Plan" Patrycji Gryciuk to debiut literacki. Drobne wady, takie jak: zbyt rozbudowane, za bardzo szczegółowe opisy można zrzucić na karb niedoświadczenia i na szczęście nie rzutują one na odbiór i płynność lektury. Autorka z wyczuciem, intuicją połączyła dwa światy: uczuć i finansów, dając tym samym czytelnikowi maksimum zadowolenia. Bardzo szybko weszłam w wykreowaną historię i trudno mi było z niej wyjść nawet po odwróceniu ostatniej strony. Nie wszystkie zachowania, wydarzenia, sceny przypadły mi do gustu, ale za to dały mi do myślenia i do postawienia się w sytuacji poszczególnych bohaterów. Każda z postaci to spójny zestaw cech wyglądu, charakteru, światopoglądu. Bardzo dobrze się uzupełniają, a w chwilach konfrontacji rodzą wielkie emocje.

"Plan" to książka godna polecenia :)

Jestem bardzo zadowolona, że "Plan" trafił w moje ręce. Stało się to dzięki akcji "Podaj dalej, czyli książka w podróży", którą rozpoczęła Sylwia, z bloga Moje spojrzenie na kulturę. Książkę otrzymałam z rąk Agaty :) Dziękuję dziewczynom i zapraszam na podobne inicjatywy :)




"Plan" Patrycja Gryciuk, Poligraf 2013




Czytaj dalej...

"Pan Przypadek i trzynastka" Jacek Getner

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać jedną z książek Pana Jacka Getnera "Dajcie mi jednego z was" (recenzja). Pamiętam, że zrobiła na mnie całkiem pozytywne wrażenie, dlatego z nieukrywaną przyjemnością sięgnęłam po najnowszy tytuł tego autora "Pan Przypadek i trzynastka".  Nie zawiodłam się. Choć jest to książka całkiem innego kalibru i gatunku, czytało mi się ją wyśmienicie. Moim zdaniem to lekka i zabawna karykatura na współczesne kryminały i powieści detektywistyczne.

Ale o co chodzi?

Jacek Przypadek to przeciętny trzydziestolatek. Nie ma konkretnych  planów na życie, nie ma konkretnego zawodu, jedynie marzenia i wspomnienia. Te pierwsze z wielkim zapałem próbuje realizować a o tych drugich rozmyśla z nostalgią.
Pewnego dnia ulubionej sąsiadce Jacka, Pani Irminie Bamber skradziono bardzo cenne obrazy. Kobieta nie ma zaufania do policji dlatego odnalezienie obrazów zleca naszemu bohaterowi. Tak rozpoczyna się nowe detektywistyczne doświadczenie w życiu Jacka. Zajrzyj do książki i dowiedz się czy Jacek sprostał wyzwaniu i jakie znaczenie ma tytułowa trzynastka. 

Postać Jacka Przypadka przypadła mi do gustu. Jego zachowanie można uznać za ekstrawaganckie jak na współczesne czasy. Dlaczego? Nie pracuje choć ma niezłe wykształcenie (prawo), żyje z pieniędzy za wynajem mieszkań, ma niestandardowe podejście do rodziców, wykorzystuje kobiety ale robi to w taki sposób, żeby myślały, że to one dyktują warunki czy przyjaźni się z ekscentrycznymi jednostkami. Jednak najbardziej ujął mnie swoim poczuciem humoru, takim jaki preferuje najbardziej, dowcip z zachowaniem należytej powagi :) Jacek wyśmienicie zna się na ludzkich zachowaniach i odruchach, co podkreśla słowami "ludzie są banalnie przewidywalni" i rzeczywiście ma rację.
Na uwagę zasługuje również policyjny duet Łoś- Smańko. Są oni bohaterami wielu scen, które prowadziły od pobłażliwego uśmieszku po wybuchy śmiechu. Zazdrość policjanta o sukcesy detektywa- amatora to już klasyka a w wykonaniu Pana Getnera czysta rozrywka. 
Jest jeszcze Pan Fredro :)) A jego wizja reklamy majtek...- majstersztyk :))))))

"Pan Przypadek i trzynastka" jest pierwszą z czternastu książek o przygodach Jacka Przypadka, genialnego  laika w dziedzinie detektywistyki i kryminologii. Łączy w sobie trzy zwięzłe opowiadania, i jak zazwyczaj szerokim łukiem omijam takie dzieła, tak w tym przypadku zupełnie mi to nie przeszkadzało. Każde opowiadanie dotyczy innego śledztwa, które w dziwny sposób są połączone liczbą trzynaście. Oprócz skradzionych obrazów, Jacek trafi na ślad afery willowej i spróbuje udowodnić kradzież sztuki teatralnej . Jedynym minusem dla mnie jest zbyt mała objętość książki. Miałam ochotę poznać głębiej co niektóre wątki ale w tej formie jest to niemożliwe. 


Gratuluję Panu Getnerowi zmiany wydawnictwa. Skorzystała na tym szata graficzna książki (uprzejmie donoszę, że projekt okładki jest pomysłem autora :)) jak i udało się uniknąć błędów, które były utrapieniem w poprzedniej książce Pana Jacka. 

Reasumując "Pan Przypadek i trzynastka" to miła i lekkostrawna porcja rozrywki o zabarwieniu kryminalno- detektywistycznym. Szczególnie polecam na nudne i zimne wieczory.




Jacek Getner "Pan Przypadek i trzynastka", Poligraf 2013, ISBN: 978-83-7856-091-3




5/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorowi- Panu Jackowi Getnerowi :)) Dziękuję za zaufanie :)


Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka