Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzym. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzym. Pokaż wszystkie posty

Rzymski poranek, Virginia Baily



Książki, w których teraźniejszość miesza się z przeszłością mają szczególne miejsce w moim sercu i na mojej półce. Nieustannie wyszukuję nowe tytuły, które zaspokoją moją ciekawość i namiętność. "Rzymski poranek" Virginii Baily jest jedną z nich. Delikatnie dotyka ona czasów II wojny światowej i jej wpływu na życie ocalonych i ocalających. 

Maria przypadkiem dowiaduje się, że jej prawdziwym ojcem jest Daniele Levi, Włoch po którym słuch zaginął. Dziewczyna, mimo sprzeciwów matki, stara się go odszukać. Wyrusza do Rzymu, do Chiary Ravello, u której mieszkał przez kilkanaście lat. Na miejscu odkrywa pochodzenie swojego ojca i skutki długo skrywanych tajemnic.

Virginia Baily opowiada historię dwóch kobiet, młodej i pełnej życia Marii oraz starej, niezależnej i opanowanej Chiary. Wydawać by się mogło, że nic ich nie łączy, a jednak. Wspólnym mianownikiem jest Daniele, mężczyzna którego zniszczyła przeszłość. Obie kobiety próbują odnaleźć zaginionego. Odkrywają przy tym, że łączy je o wiele więcej. 

Marię ciekawość zaprowadziła do Rzymu. Tu próbuje poznać okoliczności romansu swoich rodziców i odnaleźć swoje korzenie. Dziewczyna jest niecierpliwa, zbuntowana i na własną rękę poszukuje wskazówek, wkraczając w prywatność starszej pani. Wprasza się do jej życia, do jej domu i zmusza do otwarcia serca, wyjawienia głęboko skrywanych tajemnic. Chiara boi się opowiadać o Daniele i zburzyć jego wyidealizowany obraz. Jednak prawda wychodzi na jaw i przynosi ukojenie wszystkim bohaterom dramatu. 

Wraz z poznawaniem sekretów rodziny Levi i Ravello cofamy się w brutalne czasy nazizmu, okupacji i II wojny światowej. Mamy szansę przyjrzeć się, jak ocalenie przynosi zgubę i zatracenie. Do tej pory miałam okazję poznać jedynie szczęśliwe zakończenia podobnych przypadków. W "Rzymskim poranku" autorka ukazuje, że przeszłość może ciążyć tak bardzo, że staje się powodem upadku, także moralnego, ocalonego i zupełnego zagubienia ocalającego. Obserwujemy jak cień wojny wkracza pomiędzy kochających się ludzi, rozdziela ich i przynosi obopólne cierpienie. 

Mogłabym o książce pisać i pisać, ale musiałabym przy tym zdradzić zbyt wiele... A to byłaby zbrodnia nie do wybaczenia. Zainteresowanych odsyłam do lektury. Warto. Znajdziecie tu tajemnicę, napięcie, nieprzewidywane zwroty akcji, porcję silnych wzruszeń, powrót do przeszłości i zaskakujące zakończenie. Polecam!







"Rzymski poranek" Virginia Baily, tł.Magdalena Nowak, Czarna Owca, Warszawa 2016




Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka