Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natasza Socha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natasza Socha. Pokaż wszystkie posty

Siedem kuszących premier stycznia ♥






Jesteś moja, Helen Klein Ross, Prószyński i s- ka

Lucy Wakefield jest wykształconą, dobrze zarabiającą młodą kobietą, która w akcie desperacji robi coś szokującego: zabiera niemowlę pozostawione w wózku na zakupy i wychowuje dziewczynkę jako swoje dziecko. Udaje jej się zachować tajemnicę przez ponad dwadzieścia lat – przed córką, Mią, krewnymi, współpracownikami i przyjaciółmi. Jej sekret zmienia życie wielu ludzi i wystawia na próbę nasze rozumienie istoty macierzyństwa.
"Jesteś moja" to przejmująca opowieść, przedstawiona z perspektywy Lucy, Mii, a także biologicznej matki dziewczynki i innych, blisko związanych z nimi osób. To opowieść o nadziei i utracie, o jednej, nieodwracalnej decyzji, która zrujnowała życie szczęśliwej rodziny.


Koniec i początek, Manula Kalicka, Prószyński i s- ka

Jesień 1944. Tuż po upadku Powstania w podwarszawskich Włochach spotykają się trzy młode kobiety: Irenka, przedwojenna tancerka kabaretowa, Zośka, studentka architektury i Helenka, prosta dziewczyna z ubogiej wioski. Żadna z nich nie ma już rodziny; postanawiają trzymać się razem, wspierają się jak siostry i wspólnie walczą z demonami przeszłości. Są zaradne, energiczne i z uporem dążą do celu. Każda ma swoją tajemnicę, każda próbuje ułożyć sobie życie w tych trudnych, dramatycznych czasach. Otaczająca je rzeczywistość nie jest łatwa, walka o przetrwanie, ciągły strach, ścieranie się nowego porządku ze starym – wszystko to nie sprzyja młodzieńczym wzlotom i westchnieniom. A jednak...
Jak zwykle u Manuli Kalickiej, płaczemy i śmiejemy się na przemian, by na końcu zapytać - a co dalej?


13 minut, Sarah Pinborough, Prószyński i s- ka

Byłam martwa przez 13 minut... teraz chcę wiedzieć, dlaczego.
Nie pamiętam, jak trafiłam do lodowatej rzeki, ale wiem jedno: to nie był wypadek. Podobno przyjaciół trzeba mieć blisko siebie, a wrogów jeszcze bliżej, ale czasem trudno ich rozróżnić. Moje przyjaciółki mnie kochają. Wiem to. Co nie znaczy, że nie chciały mnie zabić.
"13 minut" to wciągający kryminał o ludzkich tajemnicach, lękach, manipulacji i potędze prawdy. Podważa to wszystko, co myślimy o swoich relacjach z innymi i budzi wątpliwości, czy naprawdę znamy naszych bliskich...


Fashion Victim, Corrie Jackson, W.A.B

Jeśli Sophie Kent wpadnie na trop, możesz być pewny, że nie wypuści go z rąk!
"Fashion Victim" to pasjonujący kryminał autorstwa amerykańskiej dziennikarki Carrie Jackson, którego akcja obraca się wokół świata mody.
Sophie Kent, reporterka londyńskiej gazety bada sprawę morderstwa młodej modelki, która przyjechała do Londynu w pogoni za lepszym życiem. Śledztwo okazuje się bardzo ryzykowne, lecz młoda dziennikarka traktuje je jako wyzwanie i odskocznię od problemów osobistych. Bowiem Sophie wciąż nie może się pogodzić z tragiczną śmiercią młodszego brata, za którą czuje się odpowiedzialna. Sophie prowadzi czytelników przez świat mody i blichtru, odsłaniając przed nimi sekrety skrywane pod błyszczącą otoczką pozorów.
"Fashion Victim" to idealna lektura zarówno dla fanów gatunku, jak i mody. W tej książce znajdziemy wszystko, czego wymaga dobry kryminał: wiarygodne postaci, przemyślaną fabułę, niezwykłą atmosferę tajemnicy.


Pięć lat kacetu, Stanisław Grzesiuk, Prószyński i s- ka

Pierwsze wydanie bez skreśleń i cenzury.
Wspomnienia z obozów koncentracyjnych Dachau, Mauthausen i Gusen.
Stanisław Grzesiuk z właściwym sobie humorem, szczerością i bezpośredniością portretuje nazistowską machinę pracy i śmierci. I próbuje opowiedzieć o cenie człowieczeństwa w miejscu, które z niego odzierało.
W maju 1958 roku książka trafiła do księgarń i natychmiast zniknęła z półek. W bibliotekach czekało się w kolejce nawet rok. Czytelnicy pisali do autora z prośbą o interwencję. O książce dyskutowali szeroko byli więźniowie, a Grzesiukowi wytoczono proces o zniesławienie, który zakończył się ugodą.
Po latach tekst porównano z rękopisem i przywrócono wszystkie fragmenty usunięte przez cenzurę i wydawcę przy pierwszej publikacji. Wydanie zawiera fragmenty najważniejszych recenzji oraz wypowiedzi samego autora o książce.


Dziewczęta z Auschwitz, Sylwia Winnik, Muza

Przejmujące wspomnienia dwunastu kobiet, które przeżyły piekło niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Książka jest efektem rozmów autorki z każdą z bohaterek.
Leokadia Rowińska do obozu trafiła w trzecim miesiącu ciąży. Wspomina, jak okrutnie traktowane były kobiety oczekujące potomstwa. Ireneusz, bo takie imię nadała swojemu synkowi, stał się najmłodszą ofiarą Marszu Śmierci. Pochowała go w pudełku po makaronie.
Zofia Wareluk urodziła się w Auschwitz. Swoją smutną historię opowiada na podstawie wspomnień matki. Poród Zosi odbierała Stanisława Leszczyńska.
Urszula Koperska do obozu trafiła jako 8-letnie dziecko. Opowiada o głodzie, tęsknocie i strachu. Jej wspomnienia to historia każdego dziecka w Auschwitz. W baraku, w którym się znajdowała, więzień artysta, rysował dzieciom na ścianie obrazki, które przetrwały do dziś.
Wiesława Gołąbek w obozie przebywała prawie trzy lata. W tym samym baraku co ona znalazła się Seweryna Szmaglewska. Pisarka wspomina 16-letnią Wiesię w swojej książce "Dymy nad Birkenau".
Walentyna Nikodem była w Auschwitz świadkiem wielu bestialskich poczynań esesmanek. To ona pod koniec wojny spotkała jedną z najokrutniejszych morderczyń i doprowadziła do jej egzekucji.
To tylko niektóre z historii, ale każda z nich zasługuje na pamięć.


Troje na huśtawce, Natasza Socha, Edipresse

Koralia ma czterdzieści dwa lata i czterdzieści dwa powody, by zmienić swoje życie. Oraz jeden dodatkowy, który wywraca jej świat do góry nogami. Tytus jest osiemnaście lat młodszy. Kiedy ona zdawała maturę, on własnie się rodził. I jeszcze jedno – jest synem jej najlepszej przyjaciółki. Co w życiu jest ważniejsze? Przyjaźń czy miłość? Czy naprawdę trzeba wybierać? "Troje na huśtawce" to współczesny romans obyczajowy, spisany w formie pamiętnika, opowiedziany z dystansem, ironią i dużą dawką emocji.
Jeśli przyjmiemy, że życie jest windą, która zatrzymuje się na każdym piętrze, a potem jedzie dalej, to wszystko można sobie bardzo prosto wytłumaczyć. Piętro z napisem małżeństwo zostało przeze mnie opuszczone, a ja znowu przesuwam się w górę. Obecnie wysiadłam na poziomie "romans z młodszym".




Czytaj dalej...

8 przeszywających premier września




Aneta Jadowska, Szamańskie tango, Fabryka Słów

Być może nie powinien zabierać szesnastoletniej córki na miejsce brutalnej zbrodni, ale czy bez jej wrażliwości na duchy i talentu do wywąchiwania sekretów zdołałby złapać mordercę, zanim ten znów uderzy?
Podwójne morderstwo w szczycie sezonu ogórkowego oznaczało dla Witkaca początek trudnego śledztwa i kłopotów. Jak niewiele wtedy wiedział o tym, co go czekało... Odkąd został ojcem, w jego życiu, poza nastoletnią córką, zagościła odpowiedzialność, stabilizacja, a nawet regularne posiłki. W pakiecie z nimi dostał: zamieszanie, strach i bezsenne noce. A jest jeszcze Sęp, nieustanne źródło chaosu. Przedwieczni w Zaświatach, którzy domagają się spłaty długu. I nie mniej przerażająca cicha rewolucja na komisariacie.
Śmierć? Szaleństwo? Emerytura? Witkacy nie ma lekkich wyborów. Gdy na szali leży nie tylko jego spokój, ale i życie Kurczaczka, Szaman rusza w Tango. Taniec miłości i śmierci.

Natasza Socha, Apteka marzeń, Pascal

Człowiekowi wydaje się, że jest odporny na śmierć. Że jest objęty ochroną, chociaż inni przecież umierają. Pędzimy samochodami, skaczemy ze spadochronami, balansujemy na granicy życia, a jednak nigdy nic złego się nie dzieje. Nie patrzymy na śmierć z pokorą, bo przecież nas samych ona nie dotyczy.
Człowiek staje się dorosły nie wtedy, gdy ubrania robią się dla niego za ciasne, ale gdy wyrasta z własnego egoizmu.
Ola i Karolina poznają się w nietypowym miejscu, w nietypowej sytuacji. Dzieli je dziesięć lat różnicy, co w przypadku dziecka i nastolatki jest przepaścią. Znajdują jednak wspólny język i pokazują, że nawet w najgorszych okolicznościach można myśleć o innych. Ola istnieje naprawdę, postać Karoliny łączy w sobie doświadczenia wielu nastolatek, którym życie podstawiło nogę.
To opowieść o skrajnych emocjach, potędze matczynej miłości, sile, jaką daje rodzina. O wielkiej aptece z marzeniami, które można dostać bez recepty. I o bohaterach, którzy mierzą się z powracającym pytaniem: kto ukradł im zwyczajne życie?

Anna Zacharzewska, Hodowca świń, Burda

Ostra jak brzytwa, przejmująco prawdziwa.
Siedem osób uwikłanych w zagadkową śmierć. Kilka dni jak z najgorszego snu. I jeden człowiek, który rozpętał piekło.
Rafał Tusza, szef despota, uzależniony od władzy, chirurgii estetycznej i dobrobytu, prezes korpofirmy, wyrusza wraz z zespołem zarządzającym na wyjazd integracyjny. Nikt nie ma ochoty tam jechać, każdy udaje entuzjazm i perfekcyjnie gra swoją rolę. Gdy docierają na miejsce – do pustego, małego i zaniedbanego gospodarstwa wiejskiego – szef zabiera im komórki, tablety i jedzenie. Przeszukuje walizki. Rozdziela ich pomiędzy dwie sypialnie. Wkrótce okazuje się, że w gospodarstwie nie ma nic do jedzenia. A to dopiero początek... Kto chce przeżyć, musi walczyć o przetrwanie. Gra pozorów staje się rozgrywką o życie.
Jak daleko się posuniesz, by zachować stanowisko, władzę i godność? Oto nowy wspaniały świat wielkiego biznesu. A może folwark zwierzęcy?
Poruszająca metafora życia w korporacji.

C.J Skuse, Złotko, Burda

To jak Bridget Jones z morderczymi skłonnościami Dextera. Śmiertelnie zabawna. Kusząco makabryczna.
"Ostatnią osobę, która zwróciła się do mnie per Złotko, spotkał smutny koniec... Jestem seryjną morderczynią, do cholery".
Można pomyśleć, że Rhiannon Lewis to przeciętna młoda Brytyjka – ma nudną biurową pracę, w czasie wolnym spotyka się ze znajomymi, mieszka z kochającym chłopakiem. Pozory mylą. Praca, przyjaciele, związek... wszystko to jest jedynie fasadą, za którą Rhiannon stara się ukryć swoją prawdziwą naturę bywalczyni podejrzanych forów, kusicielki pedofilów, prześladowczyni bestii, które wychodzą na żer tylko w nocy.
"Złotko" to mroczny thriller napisany z ogromnym poczuciem humoru, ochrzczony przez recenzentów dzieckiem Bridget Jones i Dextera Morgana. To książka, która wywozi stereotyp dziennika Bridget Jones głęboko w las i zakopuje go w płytkim grobie. Nie jest przeciętna ani prozaiczna.
Rhiannon to dziewczyna, jakich wiele. Ma pracę, psa i chłopaka. Oraz mroczną tajemnicę... Dzieciństwo Rhiannon naznaczyła słynna zbrodnia, ale teraz jej życie wróciło do normy, a na ulicy nie rozpoznaje jej już nikt. Pracuje jako asystentka redaktora lokalnej gazety, chociaż to zajęcie nie przynosi jej satysfakcji. Wieczorami wysłuchuje zwierzeń swojej przyjaciółki i układa pewną listę. Spis osób, które chciałaby zabić. Rhiannon gotowa jest wymierzyć sprawiedliwość wszystkim – od kasjera z Lidla, który zawsze obija jej jabłka, i kierowcy, który parę razy zajechał jej drogę, po ludzi, którym wyraźnie się należy. Dziewczynie, na którą nikt nie zwraca uwagi, być może nawet zbrodnia ujdzie na sucho.
"Od trzech lat nie zabiłam nikogo. Myślałam, że po takiej przerwie przy następnej okazji dopadną mnie wyrzuty sumienia, niczym byłego alkoholika, który da się skusić na łyk whisky. A tu nic. Spałam spokojnie jak dziecko. Całą noc, bez przewracania się z boku na bok. I, dla odmiany, nie śniły mi się koszmary. Wstałam zrelaksowana i spokojna. Wręcz zrównoważona psychicznie. No, prawie".

Marta Guzowska, Reguła nr 1, Marginesy

Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. W obu tych dziedzinach jest bezkonkurencyjna. Jest też niecierpliwa, ma ostry język i brak jej szczęścia do mężczyzn.
Ktoś wciągnął Simonę w makabryczną grę. Kazał jej odszukać i ukraść złote runo, najcenniejszą na świecie złotą sztabę, która... nie istnieje.
Ale kiedy dookoła niej giną ludzie, Simona zaczyna podejrzewać, że mit o złotym runie jest prawdą. W tej sytuacji najgorsze, co może się wydarzyć, to pozbawiony skrupułów przeciwnik, wyrachowany, piekielnie inteligentny i doskonale ukryty. Ktoś, w kim obsesja zamienia się w żądzę krwi.
W poszukiwaniu skarbu Simona jedzie na kazachskie stepy, do centralnej Anatolii i do Aten. Musi stawić czoło demonom przeszłości i cały czas oglądać się za siebie. Walcząc ze śmiertelnie niebezpiecznym cieniem, musi też zaryzykować i komuś zaufać. Problem w tym, że najważniejsza reguła dobrej złodziejki brzmi: nie ufaj nikomu...

Ałbena Grabowska, Ostatnia chowa klucz, Zwierciadło

Małe miasteczko, zwykły poniedziałek, wieczór. Grupa nastolatek spotyka się na opuszczonym poddaszu. Jedna z nich przechodzi inicjację, która ma być jej przepustką do tego zamkniętego klubu. Trochę dziwnych rytuałów, wymiana fantów i... po wszystkim. Dziewczyna jednak nie wraca do domu. I życie żadnej z uczestniczek tego wieczoru nie będzie już takie samo. Wydarzenie to wpływa również na życie ich rodzin, sąsiadów, którzy już zawsze będą podejrzliwie na siebie spoglądać, szukając tego, który nie wahał się zrobić krzywdę młodej dziewczynie. A zasłony w oknach będą już zawsze szczelnie zasłonięte.
Czy można ufać ludziom, którzy nas otaczają? Co ukrywają osoby pozornie dobrze nam znane?

Katarzyna Berenika Miszczuk, Obsesja, W.A.B.

Ponure korytarze szpitalnego oddziału psychiatrii i niepokojące listy od tajemniczego wielbiciela. Wygląda na to, że doktor Joanna Skoczek znalazła się w niebezpieczeństwie.
Joanna Skoczek odbywa rezydenturę na oddziale psychiatrii warszawskiego Szpitala Wschodniego. Podczas gdy ponure szpitalne korytarze same z siebie przyprawiają o gęsią skórkę, w podziemnym magazynie zostaje znaleziony trup jednej z pacjentek. Z oględzin wynika, że powrócił seryjny morderca kobiet, poszukiwany przez policję od trzech miesięcy. W dodatku Asia otrzymuje ostatnio niepokojące listy od anonimowego wielbiciela.

Pierre Lemaitre, Trzy dni i jedno życie, Muza

Tajemnicza śmierć sześciolatka wstrząsa społecznością małego francuskiego miasteczka. Jednak ofiarą tej tragedii jest także sam morderca, kilkunastoletni chłopak, który już nigdy nie zazna spokoju. Odtąd każdy jego dzień naznaczony będzie piętnem tej niezamierzonej zbrodni. Zrobi wszystko, by jego czyn się nie wydał. Czy władze i mieszkańcy będą na tyle dociekliwi, że uda im się odkryć, jak naprawdę zginął mały Rémi Desmedt?
Pierre Lemaitre potwierdza po raz kolejny, że potrafi niezwykle wzruszać czytelnika i jednocześnie zadawać mu katusze.



Na którą gorącą zapowiedź czekacie?




Czytaj dalej...

Awaria małżeńska, Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz

Uwielbiam Nataszę Sochę i Magdalenę Witkiewicz solo. Zatem w duecie powinny przynieść mi co najmniej podwójną przyjemność z lektury. Czy właśnie tak było?

Niby zwykły dzień. Zakupy, powrót do domu autobusem. Jedno, niewinne wydarzenie zmienia wszystko. Kot, wypadek drogowy sprawia, że dwie kobiety trafiają do szpitala. Niby nic takiego, a jednak zmienia wszystko. Kobiety są żonami, matkami i unieruchomione w gipsie, w łóżku muszą powierzyć ognisko domowe swoim mężom. I już zapewne się domyślacie, że to będzie naprawdę poważna Awaria małżeńska :)

Awaria małżeńskaJustyna i Ewelina to kobiety zupełnie takie jak TY czy ja. Pracują zawodowo, wychowują dzieci, ogarniają dom i ścierają się na domowym froncie z mężczyznami zwanymi potocznie mężami :) Życie codzienne to nie bajka i często trzeba się zmagać z rzeczami trudnymi, sytuacjami niekontrolowanymi. Wypadek drogowy wywraca ich skomplikowaną rzeczywistość do góry nogami i jest jednocześnie niecodziennym sprawdzianem z trwałości relacji, uczuć rodzicielskich, umiejętności planowania i zarządzania czasem rodziny. 
Sebastian i Mateusz to również typowi przedstawiciele gatunku. Zapracowani, zaangażowani w swoje męskie sprawy, niepoświęcający swoim pociechom tyle czasu, ile powinni. Niedyspozycja żon jest dla nich ostatnią deską ratunku i szansą na to by dojrzeć do roli, którą sobie wybrali.

"Telefon zadzwonił po raz kolejny.
I po raz kolejny Sebastian go nie odebrał, bo przecież wykonywał inne ważne zadanie. A jak wiadomo, mężczyźni nie mają podzielnej uwagi i gdy koncentrują się na jednym, to wszystko inne kuleje."

Natasza Socha i Magdalena Witkiewicz z ogromnym poczuciem humoru opisują perypetie obu rodzin. Uśmiałam się ale i zadumałam, gdyż niektóre sytuacje wydawały mi się dziwnie znajome. Zapakowanie zbędnych rzeczy do walizki dla żony do szpitala, odbębnienie wywiadówki nie w tej klasie co trzeba,  wiecznie krytykująca teściowa, kłopoty z gotowaniem i brak logistyki czy kontroli czasu to tylko czubek góry lodowej. Problemy wzrastają proporcjonalnie do długości zwolnienia lekarskiego. I dobitnie wskazują, że małżeństwo i rodzicielstwo to nie zabawa, ale praca cięższa niż ta etatowa.

"- Temperaturę mierzyłeś?
- Tak- westchnął.- Mam gorączkę. Trzydzieści sześć i dziewięć.
Ewelina westchnęła. Wiedziała nie od dziś, że mężczyzna nie choruje- on walczy o życie. Zwłaszcza z taką temperaturą."

Możecie powiedzieć, że temat został uchwycony stereotypowo. Tak, zgadza się. Jednak nasze życie to schemat powielany z pokolenia na pokolenie. Obserwujemy zmagania rodziców i często, nawet nieświadomie, zachowujemy się podobnie. Na szczęście zaczynamy dostrzegać, że dzieci czy dbanie o dom to nie tylko domena kobiety. Trzeba wspólnie doglądać domowego ogniska by ogień buchał jednym, silnym, równym blaskiem.

"Życie to nie wyścig, w którym gonimy idealną wizję samych siebie. To również wpadki, błędy i drobne pomyłki. Warto pamiętać o jednym: nadmiar słodyczy potrafi w końcu zemdlić. Nadmiar doskonałości również."

"Awaria małżeńska" to praca dwóch utalentowanych pisarek. Dlatego jest cudownie spójna i czasem dość trudno rozszyfrować, kto co napisał. Powieść została skomponowana prosto ale z fantazją i dowcipem, który uwielbiam. Żart, komizm sytuacyjny, wnikliwa obserwacja otoczenia i hojne z niej korzystanie to niepodważalne atuty książki. Idealnie odpręża, rozśmiesza i relaksuje. Po trzykroć polecam.












"Awaria małżeńska" Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz, Filia, Poznań 2016






Recenzja napisana dla BookMaster :)


Książki w BookMaster







Czytaj dalej...

Hormonia, Natasza Socha

Po ogromnym sukcesie "Rosołu z kury domowej", Natasza Socha powraca z nową powieścią. Czy równie udaną i równie pouczającą?

"Nie od dzisiaj wiadomo, że nie jada się przeterminowanych ryb i nie podrywa przeterminowanych kobiet."

Czterdzieści sześć lat to dobry wiek by w końcu uniezależnić się i dorosnąć. Jednak czy łatwo odciąć pępowinę i oderwać się od matki, która na dobre wtopiła się w życie córki? Czy bohaterka książki, Kalina, odważy się na zdecydowany krok ku niezależności i zacznie spełniać swoje marzenia?
Oczywiście spróbuje... Ale jej decyzje podszyte strachem, początkowo nie budzą euforii. Do czasu. Nowo poznany mężczyzna wyzwala w niej energię potrzebną do zmian. I dopiero wtedy rusza machina napędzana siłą entuzjazmu. 

Od pierwszej strony mogłam liczyć na specyficzne poczucie humoru Nataszy Sochy. Autorka doskonale przerysowuje swoje postacie, a jednocześnie nie zatraca sensu i przekazu, który ma nie tylko bawić ale przede wszystkim dać do myślenia. I dokładnie tak dzieje się i w tym przypadku. Wydaje nam się, że dorosłość zaczyna się wtedy, gdy skończymy osiemnaście lat. Niestety. Dorosłość to branie odpowiedzialności za własne czyny, podejmowanie decyzji i przyjmowanie ich konsekwencji w całej okazałości. Nie wszyscy to potrafią, nie wszyscy chcą. Kalina tłamszona przez matkę, nie umie się jej przeciwstawić. Przyjmuje jej zachowania i akceptuje wybory, choć w głębi serca zupełnie sie na to nie zgadza. Jednak osobowość matki jest na tyle silna, zaborcza, że kobieta z rezygnacją pozwala układać swoje życie. Dopiero przypadkowe spotkanie odwraca tę tendencję i staje się zalążkiem buntu, który rośnie, rośnie by w końcu wybuchnąć. 

Natasza Socha bez owijania w bawełnę rozbiera Kalinę na czynniki pierwsze, pokazuje jej wady ale też nie chowa zalet. Lekko, z przymróżeniem oka opisuje jej strach przed menopauzą, samotnością, brakiem spełnienia. Za pomocą marzeń zapisanych na świstku papieru pokazuje, że życie składa się z drobiazgów, które systematycznie dostrzegane dają  poczucie szczęścia.
Dość dobrze poznajemy również matkę Kaliny, Konstancję. Kobieta czuje, że traci władzę nad córką, co niszczy jej samoocenę ale i staje się powodem zagubienia samej siebie.  Nie może utarcić kontroli, co doprowadza do szeregu zdarzeń wywołujących rozbawienie i zdumienie.
Bohaterowie "Hormonii" mocno się wyróżniają i trudno byłoby mi zdecydować, którą polubiłam najbardziej.  Każda z nich ma coś do powiedzenia i od każdej wyłuskamy coś dla siebie. Razem tworzą silny głos przeciwko stagnacji, rezygnacji i poddawaniu się bez podjęcia walki. 

Jak na powieść obyczajową, sporo w "Hormonii" zwrotów akcji. Choć niektóre wydarzenia łatwo było przewidzieć, to inne z kolei wyrzucały z toru bez ostrzeżenia, całkowicie rozbijając osiągnięte kompromisy. Natasza Socha pozostawia w niedosycie i już niecierpliwoe oczekuję kontunuacji serii Matki czyli córki...

"Największym paradoksem ucieczek w świat jest to, że tak naprawdę nie można przed niczym uciec. Być może dlatego, że Ziemia jest okrągła i prędzej czy później napotkamy problem, osobę czy też lęk, przed którym daliśmy nogę." 









"Hormonia" Natasza Socha, Pascal, Bielsko- Biała 2016








Czytaj dalej...

Konkurs z Nataszą Sochą :)







1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga Aleksandrowe myśli
2. Fundatorem nagród jest Wydawnictwo Pascal. 
3. Nagrodą w konkursie jest książka "Rosół z kury domowej" Nataszy Sochy.
4. Konkurs trwa od 07.08.2015 do 20.08.2015 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie uczestnik musi w komentarzu pod tym postem odpowiedzieć na pytanie: Podaj swój przepis na rosół z kury domowej?  Interpretacja zadania- dowolna,technika pracy- dowolna. Mile widziana kreatywność. Anonimów proszę o pozostawienie imienia i adresu e- mail. 

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku 
* możesz polubić profil wydawnictwa Pascal na Facebooku
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, których praca najbardziej mi się spodoba.  
9. Ogłoszenie wyników nastąpi około 25.08.2015 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu, skontaktuję się z laureatem i poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Powodzenia!



Czytaj dalej...

Przedpremierowo: Rosół z kury domowej, Natasza Socha


Profesjonalne ukurzenie




Czy bycie kurą domową: 
To  coś złego? 
To coś wstydliwego? 
To coś obraźliwego? 

Nie o ile takie życie wybiera sama kobieta, a nie jest zmuszona przez okoliczności, przez bliskich... Hodowana, wychowywana, zmuszana do zachowań uwłaczających jej uczuciom, sumieniu, mentalności.

Wiktoria jest taką profesjonalnie ukurzoną przedstawicielką kobiecej populacji. Zdana na łaskę wyniosłego, apodyktycznego męża usługuje mu w domu, kuchni, łazience i łóżku. Kobieta nie dostrzega, że jest wykorzystywana, aż do momentu gdy szanowny pan i władca wymienia ją na młodszy model. Wiktoria wreszcie otwiera szeroko oczy i dostrzega swoją nieciekawą sytuację. 

"Ukurzenie to proces przemiany normalnej kobiety w domowe ptactwo. Proces celowy, ale na szczęście odwracalny."

Wyjeżdża do Niemiec, do ciotki Klary by podreperować swoją samoocenę, poczucie własnej wartości i odnaleźć radość życia.

Co jest potrzebne by wrócić do równowagi z własnymi emocjami i harmonii z własnym ja? Czy długa i intensywna terapia to jedyny sposób? Czy może wystarczy zapoznać się z kobietami, które przeżywają dokładnie to samo? Owszem, każda z tych metod jest skuteczna i każda niesie wiele korzyści. Drugi dodatkowo pozwala zdobyć przyjaciół na dobre i na złe. Tę prostą acz bardzo intensywną i efektowną receptę wybrała Natasza Socha i na nim oplotła gęstą, zajmującą, seksowną, dowcipną esencję życia, kobiecości, oddania, lojalności i bliskości. Pozwoliła dojrzeć problem, przyjrzeć się mu z bliska, przekalkulować, ocenić go, znaleźć antidotum, odkryć to co jest w życiu ważne i zacząć cieszyć się chwilą. 

Nie tylko bohaterki książki: Wiktoria, Lea, Judith, Mare zmagają się z ukurzeniem w życiu, takich kobiet jest więcej. Nie wszystkie przyznają się do tego, że ich codzienność coraz bardziej ich uwiera. Dlaczego? To efekt tradycji patriarchalnej, wychowania, ugodowego charakteru, biernej postawy, wstydu i od trywialnego wydźwięku znaczenia i roli jaką przypisało kurze domowej współczesne społeczeństwo. A przecież to codzienna ciężka i żmudna praca, którą trzeba wykonywać i której nikt nie zauważa. Przecież zwyczajowo przyjęło się, że samo się posprzątało, zmyło, wyprało, ugotowało... 

Natasza Socha w swoim "Rosole z kury domowej" ze swadą, finezją, wdziękiem, optymizmem, odrobiną pouczającej ironii i sarkazmu odzwierciedliła los statystycznej kobiety, która ogarnia dom i wychowanie dziecka z perfekcją, której zwykło się nie dostrzegać. Wiele czytelniczek przejrzy się w bohaterkach jak w odrobinę krytycznych, ale szczerych lustrach rzeczywistości. Postacie męskie wydają się trochę przerysowane, ale doskonale kumulują cechy, które towarzyszą codzienności a nie powinny być akceptowane i tolerowane. 

"Rosół z kury domowej" to oprócz skutecznego programu odwracania ukurzania, znajdywania nowych celów i podnoszenia poprzeczki, także wyjątkowa skarbnica apetycznych przepisów kulinarnych, skutecznych porad domowych ułatwiających sprzątanie, gotowanie a w efekcie życie ;) 

I niech się Wam nie wydaje, że ta książka to swoisty manifest feministyczny  czy jakaś podejrzana prowokacja. To słuszne i bardzo celne słowa, które cisną się na dzioby, przepraszam... usta każdej kury domowej. 

I na koniec muszę zachwycić się nad fenomenalną okładką książki. Oryginalna, dosłowna i tak wyjątkowo zgodna z treścią powieści, że bark mi słów. Za to chodzi mi po głowie myśl by w domowym zaciszu przybrać maskę wenecką i ... 







"Rosół z kury domowej" Natasza Socha, Pascal 2015




Premiera: 29 lipiec :)



Pani Nataszo! 
Dziękuję za zaufanie i szansę przeczytania tej książki i możliwości zachwycenia się Pani talentem :) 
Dziękuję :)



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka