Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadania. Pokaż wszystkie posty

Antologia- MDS. Miłosne rewolucje pod patronatem Aleksandrowych myśli

21 marca będzie miała premierę Antologia Grupy Literackiej Ailes „MDS. Miłosne rewolucje”. Blog Aleksandrowe myśli ma ogromną przyjemność patronować medialnie tej publikacji :)



Co może łączyć hakerkę, parę szpiegów, zombie, seryjnego mordercę, czarownicę i boksera? By poznać odpowiedź na to pytanie, wyrusz z nami w podróż po meandrach romansu i erotyki w opowiadaniach zawartych w niniejszej antologii. MDS: Miłosne Rewolucje to reedycja wydanego już wcześniej zbioru. Znajdziecie w nim odświeżoną wersję dawnych prac, jak również zupełnie nowe, wyjątkowe historie. Wspólnym mianownikiem dla wszystkich tekstów niech będzie skrót MDS, którego rozwinięcie pozostanie tymczasowo naszą słodką tajemnicą. Jesteście ciekawi, czym jest ów sekret? Cóż, przekonajcie się sami, smakując przy okazji mieszanki słodyczy pierwszych uniesień, pikanterii zakazanych uczuć, goryczy utraconej miłości. 

Spis treści:
M. L. „Dla E.” – La Noir
Agata Głowacz „Karmelowy Chłopiec” – Ailes
Lilianna Garden „Poryw Namiętności” – Ailes
Er & Luca „Niewypowiedziane” – La Noir
Ludmiła Skrzydlewska „Miłosna Gorączka” – Ailes
Noemi Vain „Na Twój Obraz” – Ailes
D. B. Foryś „Lacrimosa” – Ailes
Monika Pawliczak „W Obiektywie” – Gościnnie
Ada Katarzyna Szewczyk „Serce Miasta” – Ailes
Meg Adams „Symfonia Znaków” – Ailes
Agnieszka Koc „Piętno Szaleńca” – La Noir
Natalia Wojtasik „Przekraczając Granicę Przyjaźni” – Ailes
Grażyna Białas „Masaż Serca” – Ailes
Ewa Pirce „Wszystko, Czego Chcę” – Gościnnie
Renata Kamińska „Inwersja” – La Noir
Margo Shaw „Igrając Z Ogniem” – Ailes
Alicja Krawiec „Mniszka. Historia Kariny” – Gościnnie
Kamila Zielińska „Shadow - początek zemsty” – Ailes
Lilianna Garden „Niebezpieczny Romans” – Ailes
Magdalena Rewers „Miranda” – Gościnnie
Anna Tuziak „Opal” – Ailes
Monika Bochenko „Trzydzieści Cztery Kroki” – Ailes
Anonim „Wszystko...” – La Noir


 Grupa zysk ze sprzedaży przeznaczyła na Fundację Hospicjum dla kotów bezdomnych.




Jesteście zainteresowani tym tytułem? Lubicie krótkie formy? Co sądzicie o tematyce antologii?







 
Czytaj dalej...

Antologia Godzina Diabła pod patronatem medialnym Aleksandrowych myśli

Szalenie miło jest mi poinformować Was, że blog Aleksandrowe myśli objął patronatem medialnym Antologię zatytułowaną "Godzina Diabła", której premiera odbędzie się  17 września. Poniżej krótki opis i kilka banerów do oglądania, poczytania i wykorzystania :)

Pieniążki ze sprzedaży przeznaczone zostaną na organizację ROKA- Fundację Pomocy Zwierzętom (tutaj link)



Godzina, sześćdziesiąt minut, trzy tysiące sekund. 
W tym czasie może wydarzyć się niemal wszystko... 
Zapraszamy cię na hipnotyzującą podróż w Godzinę Diabła.
Historie zebrane w niniejszej antologii zawładną twoimi zmysłami, 
wciągną w otchłań mrocznych doznań i niespodzianek, przenosząc do świata, który staje się realny tylko w jednym momencie... 
Masz dość odwagi, by nam towarzyszyć?






 

Już wkrótce więcej szczegółów oraz informacji jak i gdzie kupić antologię, a przede wszystkim info o konkursach, w których będzie można ją zdobyć ☺

Czekajcie na wybicie Godziny Diabła 😈😈😈





Czytaj dalej...

Fantazmaty


Fantazmaty – nowy projekt darmowej antologii z najlepszymi tekstami fantastycznymi!


Ekipa odpowiedzialna za Geniuszy fantastyki przedstawia kolejny zbiór i… konkurs!

Fantazmaty – tak postanowiliśmy nazwać nasz nowy projekt. Pod tą nazwą kryje się konkurs literacki, który pomoże adeptom pióra zaistnieć w świadomości czytelników, a także antologia, w której stworzenie zaangażowało się już kilkadziesiąt osób.
Przyświeca nam jedna idea – promowanie polskiej fantastyki. Pokazanie, że nie mamy się czego wstydzić w porównaniu do twórców zagranicznych. W związku z tym zapraszamy do udziału w konkursie literackim. Wyłonimy w nim do pięciu twórców, których teksty opublikujemy w antologii. Chcemy dać każdemu dostęp do przygotowanych opowiadań – w związku z tym Fantazmaty, podobnie jak nasz poprzedni projekt (Geniusze fantastyki, wydani w lutym 2016) zostaną udostępnione do pobrania całkowicie za darmo.
Nie trzeba jednak się spieszyć z zasiadaniem do pióra – premierę antologii przewidujemy na wiosnę 2018. Do tego czasu pragniemy przygotować dla was najciekawsze historie, jakie wyjdą spod piór zaproszonych autorów.
W skrócie:
  • Fantazmaty – rusza fantastyczny konkurs literacki
  • Fantazmaty – darmowa antologia najlepszej polskiej fantastyki
  • Wiosna 2018 – przewidywana premiera
  • PDF, ePub, mobi – antologia będzie do pobrania w wersji elektronicznej
Po dalsze informacje zapraszamy na stronę http://fantazmaty.pl!




Czytaj dalej...

Ropuszki, Aneta Jadowska



Uwielbiam Anetę Jadowską, Heksalogię, a zwłaszcza Dorę Wilk i jej diabelsko, anielską kompanię :) Kiedy przeczytałam ostatni tom przygód rudowłosej wiedźmy, przyszła smutna refleksja... To już jest koniec... Nie poznam kolejnych mrocznych zadań, zwariowanych podróży, a cięty, ironiczny dowcip panny Teodory będzie jedynie rzewnym wspomnieniem... Jednak Aneta Jadowska lubi robić niespodzianki. Na osłodę rozstania proponuje "Ropuszki", opowiadania które są dopełnianiem serii, spajają je, ukazują wydarzenia pomiędzy tomami i pozwalają poznać postaci, które choć znaczące, stały do tej pory w cieniu :) 

Z czternastu historyjek wyłania się pierwsze spotkanie Dory i Leona oraz narodziny więzi, która tak silnie ich połączyła. Towarzyszymy wiedźmie podczas pracy w policji i sprawy, które mocno odbiły się w jej psychice, pozwoliły zdobyć doświadczenie, nauczyły łączyć sprawy magiczne z tymi realnymi. Obserwujemy jej relacje z przyjaciółmi, zwłaszcza z Katią, Ivettą i Latarnikiem. Nie zabraknie również znanych i lubianych postaci prezentujący nowe maski: Roman, As, Gabriel... Witkacy za to uchyla rąbek tajemnicy. Pozwala nam poznać swoją moc, a opowiadanie z jego udziałem jest zapowiedzią kolejnej nowo tworzonej serii. 

Moim zdaniem, zawsze lepiej być kimś wyjątkowym niż kimś zupełnie przeciętnym.

"Ropuszki" to lektura obowiązkowa dla miłośników talentu Anety Jadowskiej i fanów Dory Wilk. Teodora jest taka, jaką zapamiętałam ją z poprzednich książek. Waleczna, odważna, nadpobudliwa, niecierpliwa, piekielnie inteligentna i raniąca słowem równie precyzyjnie jak nożem czy mieczem. To jej bystry umysł, jasna głowa, cięta riposta i ociekająca sarkazmem ironia pochłania i uzależnia. Autorka nie dość, że ma bogatą wyobraźnię , to z wielką lekkością i swobodą potrafi przelewać swoje pomysły na papier. Z łatwością wciąga w wir wydarzeń i pozwala zapomnieć się w ekscytującym świecie fantasy, magii, istot zmiennokształtnych. Z humorem również odnosi się do hitów popkultury :)

- Słońce dopiero zachodzi...- Te ograniczenia mnie nie dotyczą-rzucił ze złośliwym uśmieszkiem.- Hej, chyba nie zamierzasz świecić jak kryształki Swarovskiego?- zapytałam zaskoczona.Przystanął i bardzo wolno obrócił się w moją stronę.- Jeszcze jeden żart lub porównanie do "Zmierzchu", a nie będzie z ciebie o zbierać. A byłoby szkoda, bo mam wobec ciebie swoje plany- jego głos ociekał fałszywą słodyczą. - Przepraszam, popkultura czasem wyżera mózg- rzuciłam.- Miałem lepsze zdanie na temat twoich lektur...- Ja to oglądałam, nie czytałam- rzuciłam w ramach nędznego usprawiedliwienia. - To równie źle, a teraz, jeśli pozwolisz, wolałbym się zająć trupem, a nie gadać o "Zmierzchu".- Kto by nie wolał...- wymamrotałam pod nosem.

Powiem szczerze. Nie przepadam za opowiadaniami, ale dla Dory zrobiłam wyjątek. Nie żałuję, co więcej, zamierzam powtórzyć tę przygodę :)

Kobiety i mężczyźni, sama wiesz, że w takiej konfiguracji czasem nie ma zbyt wiele miejsca na rozsądek. 






"Ropuszki" Aneta Jadowska, Fabryka Słów, Lublin 2015




Czytaj dalej...

Pan Przypadek i korpoludki, Jacek Getner

Jacek Getner po raz trzeci oddaje w ręce czytelnika przygody swojego bohatera Jacka Przypadka, detektywa amatora, doskonałego obserwatora życia codziennego i mistrza dedukcji. W tej części cyklu, Jacek zmierzy się z przedstawicielami najwyższych szczebli wielkich korporacji i udowodni, że władza mocno uderza do głowy, niebezpiecznie podnosi adrenalinę i żądzę pieniądza. W trzech opowiadaniach będziemy świadkami bezprecedensowej walki o uczucie, o stanowisko, o niezależność.

Jacek Przypadek w swoim ironicznym, cynicznym, aroganckim, impertynenckim stylu, nieco przypomina Herculesa Poirot. Zapatrzenie w wielkiego mistrza, inspiracje z łatwością można dojrzeć w tekście. Jak choćby prezent w postaci charakterystycznego melonika, muszki czy laseczki. Tak jak on twierdzi, że ludzkie zachowania są bardzo schematyczne, symetryczne i przewidywalne. Umiejętność wnikliwej, drobiazgowej  obserwacji, pozwala mu dostrzec więcej bez specjalistycznego sprzętu i ludzi.  Skupia się na szczerej rozmowie, z której wyciąga szczegóły, które z początku wydają się nieistotne, ale w toku śledztwa okazują się na tyle znaczące, że prowadzą do rozwiązania zagadki. Postępowanie detektywa amatora nie podoba się przedstawicielom lokalnych stróżów prawa. Co zabawne wydają się być oni niekompetentni, a swoje braki maskują wybuchami zazdrości, irytacją, zawziętością i zawiścią. Muszę zauważyć, że postawa pana Przypadka nie pozwala na nieograniczone dowody sympatii. Jest człowiekiem bardzo pewnym siebie, świadomym własnej wartości oraz znany z nieskrępowanej szczerości. To nie są cechy, które są cenione w naszym społeczeństwie. Na szczęście Jackowi nie zależy na fanach, ale na skuteczności. Co udaje mu się osiągnąć.

Nie samym chlebem człowiek żyje i nie samą pracą. W kwestii strefy uczuciowej, Jacek jest zatwardziałym kawalerem, a jego serca nie może skruszyć żadna kobieta. Choć wiele próbuje i niestety, musi polec na polu miłości.

Bardzo podobały mi się tytuły opowiadań: "Morderstwo w Orient Espresso", "Zbrodniarz i kara" i "Moralność pana Julskiego", które niezaprzeczalnie nawiązują do największych dzieł uznanych pisarzy polskiego i światowego formatu: Agatha Christie "Morderstwo w Orient Expresie", Fiodor Dostojewski "Zbrodnia i kara" oraz Gabriela Zapolska "Moralność pani Dulskiej". Podziwiam autora za odwagę i dystans, z którym wziął na warsztat takie sztandarowe powieści i przekształcił je na swoją modłę. Wynik takiego eksperymentu jest godny poznania :)

Odpowiada mi poczucie humoru Jacka Getnera. Surrealistyczny, ironiczny, sarkastyczny. Postacie są mocno przerysowane ale idealnie komponują się z dowcipnym tekstem i koncepcją cyklu. Lekkiej, przystępnej, satyrycznej odpowiedzi na mroczne, wymagające, wielokrotnie złożone historie detektywistyczne. Cykl o Panu Przypadku doskonale spełnia założenie i jest rozrywką w czystej formie :)





Jacek Getner "Pan Przypadek i korpoludki", Wydawnictwo Zakładka, Warszawa 2014




Przygody Jacka Przypadka poznałam dzięki jego twórcy- Jacka Getnera :) Dziękuję za okazane zaufanie :)

Czytaj dalej...

Każdego dnia...


"Życie jest jedno. Życie jest na miarę naszych potrzeb i tylko my wiemy, co jest dla nas najlepsze. Łatwo jest siedzieć i narzekać, że nie takie to nasze życie, że mogłoby być lepsze, wspanialsze, bardziej ekscytujące, zabawniejsze, pełniejsze. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wziąć je we własne ręce i zrobić z nim to, co nam się żywnie podoba." 

Trzeba jedynie odrobinę dobrej woli, chęci, wiary by wyłuskać z życia to, o czym skrycie pragniemy. Wystarczy jeden krok by zacząć spełniać swoje marzenia. Potrzebna jest tylko jedna myśl by docenić to, co posiadamy i by spróbować podzielić się tym z innymi.
Tego zdania jest również dobrze znana czytelnikom Gabriela Gargaś i to z jej inicjatywy powstała książka "Każdego dnia..", którą miałam przyjemność poznać. Publikacja jest zbiorem opowiadań, historii, przemyśleń, przeżyć i doświadczeń kilku polskich autorów, publicystów, artystów, celebrytów, duchowych przewodników, blogerów, osób znanych, cenionych ale i tych, których życie dotknęło ciężką chorobą, a którzy mają wiele do przekazania tym wątpiącym w swoje możliwości, w swoje osiągnięcia, swoją przyszłość, swoje życie.

Każdego dnia...- tak rozpoczyna się każda z przedstawionych historii. Niektóre są zapisem prawdziwych wydarzeń, inne są im bardzo bliskie. Są smutne, wzruszające, niosące nadzieję, pełne miłości, szczęścia, peanem relacji rodzinnych, przyjacielskich i posiadają wspólny mianownik- życie jest piękne. I choćby pojawiła się na nim rysa, nic to, dalej może nieść radość i być nośnikiem pięknych uczuć.

"Święty spokój będziesz miał w grobie. Teraz trzeba żyć. I tym życiem się cieszyć! Nie tkwić tu samotnie! Szukać towarzystwa!"

Z moich obserwacji wynika, że wielu z nas widzi świat w czarnych barwach i nie potrafi cieszyć się z tego co posiada, nie docenia tego co zdobył, jak żyje. Punktem zwrotnym często okazuje się jakieś traumatyczne wydarzenie, które przewartościowuje priorytety i uświadamia sens życia i pozwala dojrzeć swoje osiągnięcia w pełnym blasku. Dzięki książce "Każdego dnia..." możemy uświadomić sobie te prawdy o wiele szybciej, bez gwałtownego zderzenia z brutalną rzeczywistością.

"Życie jest krótkie. Każdy żyje tak, jak chce. Jedni zakładają rodziny, drudzy podróżują. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, by odnaleźć swoją drogę, nie zatracić siebie. Nie marnować czasu na rzeczy, na które nie mamy najmniejszej ochoty. Często nie doceniamy rzeczy zwyczajnych."

Kiedy dojdziemy do ładu z własnym życiem możemy odnaleźć radość w pomaganiu innym. I to nie tylko łzawym okiem, wzruszeniem, współczuciem czy litowaniem, ale realnym wsparciem, budującym słowem, podaniem pomocnej ręki i działaniem, które wspomoże spełnianie marzeń czy to przyziemnych, bytowych czy też takich mających przynieść pełnię zadowolenia, spełnienia, ekscytacji.

Każdego dnia możesz uczynić coś dobrego, chociażby kupując książkę "Każdego dnia...". Dołączasz tym samym do zaszczytnego grona darczyńców, między innymi autorów tej publikacji, którzy zrzekli się swojego wynagrodzenia i wsparli Fundację Marka Kamińskiego, który pomaga chorym i niepełnosprawnym dzieciom. Razem możemy więcej!



więcej na temat Fundacji Marka Kamińskiego znajdziecie tutaj




Anna Pawłowska- Pojawa, Magdalena Witkiewicz, Marta Fox, Ewa Foley, Jolanta Radomska, Ewelina Skarżyńska, Marek Kamiński, Olga Bończyk, Przemek Kowalik, Magdalena Steczkowska, Tomasz Żółtko, Małgorzata Warda, Katarzyna Michalak, Natalia Karcz, Gabriela Gargaś "Każdego dnia...", Salwator, Kraków 2014




Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki uprzejmości Gabrieli Gargaś i wydawnictwu Salwator :)):) Dziękuję za okazane zaufanie :)




Czytaj dalej...

Tajemnicza Syberia

"Ziemia szamanów" zaintrygowała mnie niemal od samego początku. Interesuje mnie metafizyka i nadnaturalność zjawisk, którymi kiedyś żył człowiek. Dawniej ufano znakom dawanym przez naturę, wystrzegano się tajemnych miejsc, które poznawano z nauk ojca, dziadka, pradziadka, wierzono w moc ziół oraz zawierzano swoje zdrowie i życie szeptuchom czy szamanom. Dziś ta wiedza jest już zapomniana, wyśmiewana, podciągnięta pod szeroko rozumiany zabobon. A jednak w dalszym ciągu zdarzają się sytuacje niewytłumaczalne, których nie można udowodnić w sposób naukowy...

"Martyrologia syberyjska zdominowała naszą narodową wyobraźnię."

Syberia, rozległa kraina na północy Azji, była dla tysięcy Polaków spełnieniem najkoszmarniejszego snu i jest synonimem okrutnego reżimu radzieckiej władzy. Nieprzystępna, groźna, surowa, przenikliwie mroźna zimą i upalna  latem zbierała śmiertelne żniwo wśród zesłańców, w tym kobiet i dzieci. Pozbawieni dobytku, majątku, zmuszeni do katorżniczej pracy, z podciętymi skrzydłami przelewali krew i pot, by budować swoją nową przyszłość, a ci co nie dali rady, na zawsze pozostali w zapomnianych grobach gdzieś w syberyjskiej tajdze.

Obecnie Syberia urzeka i fascynuje podróżników, badaczy dzikością i naturalnością przyrody nie zmąconej ręką cywilizacji. Ta nienaruszona i niewyeksploatowana przez człowieka ziemia jest miejscem niezwykłych zjawiskach matki natury, nadnaturalnej energii i tajemniczych zjawach, które mogą zaskoczyć nawet największych niedowiarków.

Poszczególne wydarzenia, zawarte na kartach książki, Wojciech Grzelak doświadczył, odwiedził, poznał osobiście bądź usłyszał o nich od naocznych świadków. Autor w "Ziemi szamanów" zdradzi ci prawdziwą historię o o horrorze w pskowym lesie, czarnej tęczy, fenomenie Diabelskiego Cmentarza, błędnych ognikach, starożytnych kurhanach, podziemnych labiryntach, uroczysku Dharkan, histerii bajkalskiej, upiorach starego Bijska, przerażającym czerwiem mongolskim czy mandragorze oraz tajemnej wiedzy o syberyjskich ziołach i roślinach.

Wojciech Grzelak opisuje w swojej książce wydarzenia, które brzmią jak bajki dla dzieci, mity, legendy. Jednak jego doświadczenie podróżnicze i praca naukowa nie pozwala wątpić w jego słowa, a z kolei ta wiedza sprawia, że czytane opowieści jeżą włos na karku.

Autor posłużył się prostym językiem przystępnym dla każdego czytelnika. Książkę czyta się z rosnącym zainteresowaniem i mnożącą się ilością pytań, których nie sposób zatrzymać.

"Ziemia szamanów" to fascynujący zapis zdarzeń gdzie natura, magia, metafizyka bierze w posiadanie los i życie człowieka.




Wojciech Grzelak "Ziemia szamanów. Tajemnicze zjawiska z Syberii", Illuminatio, Białystok 2014




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Agnieszki reprezentującej wydawnictwo Illuminatio :)))) Dziękuję za okazane zaufanie :))



Czytaj dalej...

Opowiadania czytane nocą


Nieczęsto sięgam po opowiadania. Jeżeli już, to zawsze po konsultacjach ze swoją intuicją. "Opowiadania czytane nocą" od razu wpadły mi w oko i zauroczyły subtelną okładką, pobudziły wyobraźnię, a chęć ich przeczytania była nieproporcjonalna do objętości książeczki.

Ewa A. Frankowska wzięła na celownik zwykłych ludzi, których codziennie mijasz na swojej drodze. Nie sposób dojrzeć w nich prawdziwą twarz, a szczególnie wtedy, gdy ukrywają ją głęboko przed postronnym wzrokiem. Na zewnątrz kusza uśmiechem, ciepłym słowem a co skrywa ich dusza? Mozaika doświadczeń, przemyśleń, marzeń składa się na nieznane i nieobliczalne oblicze. Czy sąsiadka, którą spotykasz na osiedlowym ryneczku jest tak miła, na jaką wygląda? Czy młoda bizneswomen, która co rano spiesząc się do pracy stuka obcasami na klatce schodowej, planuje sprawozdanie a może ma oko na Twoją biżuterię? Czy pod rygorem utraty życia zaufałabyś sprzedawcy swojego ulubionego sklepu? A kim są ludzie z opowiadań Ewy A. Frankowskiej?

"Nic nie jest takie, jakim się wydaje. A odkrycie prawdy nie przyniesie Ci spokoju..."

Ta ledwie stu sześćdziesięcio stronicowa publikacja skrywa w sobie trzynaście zaskakujących i przewrotnych opowiadanek: Gosposia, Szczęściarz, Włamywaczka, Żona suflera, Hotel, Pech, Wygrana, Lekarz lalek, Zdjęcie, Gość, Urlop, Remont, Morderstwo przy ulicy Kostnicy.

Moim ulubionym opowiadaniem jest Urlop. W pensjonacie nad jeziorem gdzieś na Mazurach, urlopowicze padają jak muchy. Nie przypadkowo, jest w tym jakaś analogia,a dokładniej klątwa rzucona na tych, co narzekają na smakowite dania pani Marzenki.  Czyżby? Za tą zbrodnią nie  skrywa się magia i zabobony ale zwykła ludzka chciwość i niegodziwość. Nic więcej nie zdradzę. Zainteresowanych odsyłam do "Opowiadań czytanych nocą".

W każdym z tych opowiadań jest zbrodnia choć często w niedosłownym znaczeniu. Zawsze jednak pod gładką powłoką motywów i poszlak skrywają się ludzkie namiętności, ułomności, nietolerancja, hipokryzja. Spodobało mi się, że historie nie są przewidywalne, skrywa się w nich jakaś tajemnica, a intryga jest wysublimowana. Dodatkowym smaczkiem są ilustracje, które doskonale puentują każde opowiadanie. Książeczka jest w bardzo dogodnym formacie. Z pewnością zmieści się do plecaka, torebki a nawet obszernej kieszeni. Ta mobilność daje wiele przyjemności poznawania niemal w każdym miejscu, czasie i przestrzeni.

Jeżeli lubicie krótkie formy, lekkie w piórze, a intrygujące w stylu, polecam ku uwadze "Opowiadania czytane nocą". Niech dobrą zachętą będzie również informacja, że opowiadania  zostały wyróżnione w konkursie Macieja Słomaczyńskiego w Krakowie w 2009 roku.




Ewa A. Frankowska "Opowiadania czytane nocą", Czerwona Papuga, Warszawa 2014




Czytaj dalej...

Islandzkie historie z dreszczykiem

Islandia to kraj, w którym sagi i legendy od stuleci stanowiły pożywkę dla kultury tego kraju. "Są one tak potężną opoką, że można by oprzeć na niej całą islandzką tożsamość narodową"*. W sagach i legendach królują elfy, trolle i krasnale, które w pięknych pejzażach wyspy mają swój dom i schronienie. Jeżeli wydaje się Wam, że są to słodkie istotki znane ze sklepowych półek z przytulankami, to grubo się mylicie. Islandzkie trolle to bestie, które żywią się strachem, cierpieniem, krwią i ciałem swoich ofiar. Nie mają litości i folgują jedynie sobie znanym podnietom i przyjemnościom.
To właśnie je Grzegorz Krzyżewski zaprosił na karty swoich opowiadań, oddając niejako cześć kulturze kraju, który obecnie zamieszkuje.

"Islandzkie historie z dreszczykiem" to trzy mini opowiadania: Pink nie zawsze znaczy różowo, Hellinum i Gulls, które łączy nie tylko miejsce akcji ale i makabryczno- przerażająca treść. Autor postarał się aby tekst ociekał krwią, a bohaterowie znaleźli się w niecodziennych, nieprzewidzianych sytuacjach i wystawił ich cierpliwość, nerwy i charakter na próbę niemożliwą do ogarnięcia ciałem i umysłem.
Szczerze przyznam, ze najmniej podobało mi się pierwsze opowiadanie. Może i było odrobinę wulgarne czy obsceniczne ale nie wywarło na mnie żadnych innych mocniejszych wrażeń. Rozgoryczona trollica poszukująca ojca dla swojego potomstwa pośród człowieczego rodu. Nie czyni tego znanym, ludzkim obyczajem ale z brutalnością godną maniaka czy psychopaty. To dobry materiał na bajkę + 18.

Drugie opowiadanie z kolei to jest całkiem niezły pomysł na film fabularny. W Hollywood powstaje ich mnóstwo i mają one swoją rzeszę wiernych fanów.
Grupa młodych ludzi przypadkiem znajduje szczelinę w ziemi a w niej wejście do jaskini. Zaintrygowani wchodzą do środka. Rozdzielają się na grupy. Szybko stają się ofiarami tajemniczej istoty, która bezlitośnie morduje ich jeden po drugim... Tekst jest brutalny, pierwotny, bezlitosny. Ze wstrętem i obrzydzeniem obserwujemy sceny rozczłonkowywania ludzkich zwłok, ich przygotowywania i gotowania, ku uciesze dziatwy oczekującej na posiłek albo niewinna zabawa ludzkim okiem niczym piłką zgrabnie odbijającą się od podłogi.

Trzecie opowiadanie to mój faworyt. Idealnie wpisał się w mój paniczny wręcz obsesyjny lęk przed wszelkimi skupiskami ptaków. Pierwszy do mojej ornitologicznej fobii przyczynił się Alfred Hitchcock  ze swoim filmem "Ptaki", a Grzegorz Krzyżewski przypomniał go i ponownie zaognił ogniwo strachu. Gulls czytałam zatem z największym przerażeniem i emocjami naprężonymi jak postronki.

Opowiadania są krótkie ale skoncentrowane i treściwe. Usatysfakcjonowały mnie również poziomem rozlanej krwi, brutalności, przerażenia i pomysłowości. Także połączenie historii, prastarych legend i współczesnej rzeczywistości ma swój urok. Zabrakło mi jedynie większego skupienia na stronie emocjonalnej. Tekst jest surowy, bezpośredni, zwięzły a opowiadania zbyt krótkie na właściwe, jak na mój gust, wystopniowanie napięcia.

Miłośnicy krótkich form zabarwionych szkarłatem krwi oraz histerii i paniki człowieka w obliczu zagrożenia z pewnością odnajdą się w stylistyce zaproponowanej przez Grzegorza Krzyżewskiego




Grzegorz Krzyżewski "Islandzkie historie z dreszczykiem"




Podsumowanie

Plusy:
- historie na granicy legend i rzeczywistości
- prosty język
- surowy, pierwotny i bezlitosny tekst
- pomysły
- efekciarstwo
- poziom rozlanej krwi, brutalności i przerażenia

Minusy:
- zwięzłość
- zbyt mało miejsca na odpowiednie wystopniowanie napięcia
- książka występuje w postaci e- booka

Jednym zdaniem:
Historie z dreszczykiem na granicy legend i rzeczywistości.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi- Grzegorzowi Krzyżewskiemu :)) Dziękuję za okazane zaufanie :)



 * cytat pochodzi ze strony: http://www.proteatravel.pl/page_przewodnik_is_sagi.html
 
Czytaj dalej...

"Perwersjonistka" Julia Kruk

"Perwersjonistka" to czwarta z kolei książka z Czerwonej Serii wydawnictwa Czarna Owca. Tym razem możemy zmierzyć się z perwersyjną wyobraźnią naszej rodaczki Julii Kruk. Jak jej opowieści wypadły na tle całej serii? Czy warto po nią sięgnąć?

Julia Kruk proponuje nam dwanaście opowiadań, kobiecych erotycznych marzeniach, grzesznych, perwersyjnych, niegrzecznych, odważnych i bardzo, bardzo pieprznych.

Bohaterkami opowiadań są przede wszystkim panie.  Autorka pozwoliła pofolgować swojej wyobraźni i stworzyła wiele kobiecych postaci, w każdym wieku, różnym wykształceniu i pochodzeniu. Różni je prawie wszystko, łączy jedynie chęć sprawienia sobie przyjemności i odwaga w wyjściu na przeciw własnym pragnieniom. I tak jak różne są kobiety, tak wiele jest dróg do zaspokojenia pożądania i odczuwania rozkoszy.

Wśród bohaterek odkrywamy Ewę, matkę i żonę jakich wiele. Życie seksualne z mężem jej nie satysfakcjonuje. Wdaje się w romans ze starszym mężczyzną i pozwala sobie na spełnianie wszelkich fantazji erotycznych. Jak i  czy zakończy się ten związek?
Jest też Greta, prostytutka, która ujawnia sekrety swojego zawodu... i wiele innych kobiet, które lubią seks i nie boją się do tego przyznać.

Moją największą uwagę skupiły dwa opowiadania " Juhasie, czy ci nie żal?" i "Rącza toń". W pierwszym poznajemy czterdziestoletnią kobietę, która lubi mężczyzn. Bawi się nimi, porzuca i szuka kolejnego. Nie pozwala sobie na miłość i na przywiązanie. Kiedy młody góral próbuje ją wykorzystać, potrafi się zemścić :)
W drugim opowiadaniu z kolei jesteśmy świadkami wyrafinowanej gry między podglądaczami a podglądanymi, między wykorzystanymi a wykorzystującymi.

"Wiele jest ścieżek rozkoszy i pożądania..."  Bohaterki Julii Kruk w wielu kombinacjach i w wielu pozycjach odkrywają źródło przyjemności. Na kartach książki odnajdziemy wyrafinowane trójkąty erotyczne, seks z udziałem gadżetów, seks z prostytutką, seks z nieznajomym, masturbację, BDSM, pieprzne filmiki...
Sceny erotyczne w "Perwersjonistce" nie są i nie mogą być łagodne i delikatne. To żywioł, który zwala z nóg, mocny, dosadny werbalnie i fizycznie. Zostawia ślady na ciele,  psychice i jest niebywale uzależniający.

Język książki to połączenie wulgaryzmów oraz subtelnych opisów i porównań. Sami przyznacie, że to mieszanka wybuchowa.

Przyznam się bez bicia, że opowiadań nie lubię i nie trawię, ale robię wyjątek dla opowiadań erotycznych. Krótka forma idealnie się tu sprawuje. Nie zanudza czytelnika zbędnymi faktami, nie rozśmiesza naciąganą fabułą i wątkami a przechodzi bezpośrednio do meritum.

"Perwersjonistkę" polecam miłośniczkom Czerwonej Serii i czytelnikom, którzy nie boją się zagłębić w lepkie rejony miłosnego spełnienia.





Julia Kruk "Perwersjonistka", Czarna Owca 2013, ISBN: 978-83-7554-556-2


4+/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Moisesowi reprezentującego wydawnictwo Czarna Owca :))) Dziękuję za zaufanie :)


Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka