Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renata L. Górska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renata L. Górska. Pokaż wszystkie posty

Nie taki diabeł straszny...

Życie nie kończy się po 40- stce, zdradzie, rozwodzie, emeryturze. Kiedy przeminie zaskoczenie, pierwsze rozczarowanie, łzy,ból, rozpacz okazuje się, że to tylko kolejny krok na drodze ku samorealizacji i kształtowaniu swojej osoby. Niespodziewanie otwierają się możliwości, które może są z początku porośnięte cierniami i pokryte wybojami, ale w dalszej perspektywie niosą radość i szczęście. Wystarczy otworzyć się na nie, zdecydować na kilka zmian i ponowne czerpać z życia to, co najlepsze.

Ada Gawron, rozwódka i matka dwóch uroczych, pełnoletnich bliźniaczek na co dzień musi się chwytać z życiem za bary. Nie jest jej łatwo, ale nie zamierza poddawać się przy byle okazji. Wspierana przez córki i przyjaciółkę zakłada niewielki, ale własny biznes. Choć przynosi on wymierne korzyści, to jednak istnieje obawa utraty wieloletniego mieszkania. Permanentna niepewność i ustawiczne naciski ze strony córek sprawia, że Ada zgadza się zamieszkać z byłą teściową, która uległa nieszczęśliwemu wypadkowi. Tylko na czas jej rekonwalescencji!!! Czy kobiety, które nie pałają do siebie sympatią, będą potrafiły żyć ze sobą pod jednym dachem?

Synowa i teściowa to temat wielu śmiesznych, ale i obraźliwych dowcipów. Faktem natomiast jest, że przyjaźń kobiet, które dzieli pokolenie a łączy mężczyzna zależy od dobrej woli z obu stron. Teściowa Ady to typowa Ślązaczka, twarda, nieprzejednana, pewna siebie i przekonana do własnych poglądów, które z reguły są niezmienne. Myślę, że to cechy wspólne społeczności, w której kultywowane są tradycje, język i kultura. Podobnie zachowują się Kaszubi. Wiem to z autopsji- wżeniłam się w rodzinę, w której celebruje się swoją odrębność. Przeszkodą w nawiązaniu przyjaznych kontaktów jest przede wszystkim nieznajomość języka, która buduje niepewność i brak wiary w siebie. W przypadku Ady i Janiny było podobnie. Trudności z porozumieniem się przynosiły zaskakujące ale i zabawne słowne pomyłki, które powinny zostać obrócone w żart, a nie stać się jedną z podwalin pod przyszłe konflikty. Janina rządziła i rządzi domem twardą ręką i nienawykła do dzielenie się swoim królestwem. Jednak wypadek, któremu uległa uczy ją pokory i zmusza ją do zastanowienia się nad własną przyszłością. Ze strachu przed swoją nieporadnością, latami kumulującymi się na karku, ale przede wszystkim samotnością dopuszcza do siebie Adę i zaczyna w niej dostrzegać człowieka godnego zaufania i przyjaźni. Czy musi dojść do tragedii aby dostrzec w kimś dobre cechy i przyjazne gesty? To bardzo smutne.

Ada to fantastyczna babka. Wychowała córki na otwarte i ciekawe życia młode kobiety. Nie zatruła ich jadem i nienawiścią do ojca i Janiny. Nie. Ona dbała o ich jak najlepsze kontakty. Dobrze wiedziała, że w rozwoju dziecka ważna jest miłość i mamy i taty i babci. Taką postawą zyskała zaufanie i silne więzi z córkami, które w tej chwili są jej największą podporą.
Ucieszyło mnie, że Ada mimo swoich obaw życia z dala od wielkiego świata, spróbowała odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Pozbawiona natrętnego wciąż pędzącego otoczenia zaczęła zauważać niuanse niecodziennej codzienności. Tam gdzie się tego nie spodziewała odnalazła przyjaźń i nowy cel, ku któremu warto podążać.

Równie ważnym, a może nawet scalającym historie Janiny i Ady jest wątek sensacyjny. W Kasztelowie grasuje przestępca, który jest solą w oku jego mieszkańców. Pod osłoną nocy niszczone są dopiero co odrestaurowane zabytki, porywane i mordowane przydomowe zwierzęta. Co lub kto tak naprawdę jest celem psychopaty?

Renata L. Górska po raz kolejny zaskoczyła mnie swoim dojrzałym piórem. Autorka otula słowami i nie wiadomo kiedy, w jednej minucie czytelnik trafia prosto w karty powieści. Już nie obserwuje życie bohaterów i ich otoczenia, ale staje się ich częścią. Język jest tak plastyczny, opisy tak sugestywne, że każdy przedmiot jest na wyciągnięcie ręki a emocje w zasięgu serca. Niemal od pierwszych słów zżyłam się z Adą i kibicowałam jej na każdym kroku ciesząc się z jej sukcesów i martwiąc porażkami. Obserwowałam jej oczami mieszkańców Kasztelowa i wyciągałam wnioski, które zaskakująco się pokrywały.

Podoba mi się z jaką wrażliwością Renata L. Górska skupia się na swoich bohaterach dopieszczając ich do ostatniej kropki w zdaniu. Postacie nie są przypadkowe, ale mają swój konkretny cel do spełnienia. To dopracowanie i niepowtarzalność jest godna podziwu. Poza tym spod pióra Pani Renaty język polski wydaje się jeszcze piękniejszy. Doceniam konsekwencję w tworzeniu dialogów z gwarą śląską, dzięki niej powieść nie tylko nabiera wyrazu ale dodaje jej to autentyczności.

"Historia kotem się toczy" to doskonałe połączenie romansu, powieści obyczajowej z lekkim ale uszczypliwym wątkiem sensacyjnym. Od samego początku intryguje, przyciąga uwagę i utrzymuje ją do zaskakującego finału.

Polecam.




Renata L. Górska "Historia kotem się toczy", Replika 2013



Podsumowanie


Plusy:
- życie nie kończy się po 40-tce, emeryturze, zdradzie, rozwodzie
- doskonały portret kobiety, która nie poddaje się przeszłośći
- połaczenie romansu, powieści obyczajowej z watkami sensacyjnymi
- plastyczny język
- sugestynw opisy
- idealnie scharakteryzowani bohaterowie
- gwara śląska
- optymistyczna
- zaskakująca
- na długo utrzymuje uwagę

Minusy:
- nie ma

Jednym zdaniem:
"Historia kotem się toczy" to książka, którą musisz poznać.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Karoliny reprezentującej wydawnictwo Replika :)) Dziękuję za okazane zaufanie :)

Czytaj dalej...

"Błędne siostry" Renata L. Górska

Wydawnictwo: Prószyński i s- ka
Kategoria: Literatura polska
ISBN: 978-83-7839-010-7
Data wydania: 26.01.2012
Format: 125mm x 195mm
Liczba stron: 752
Moja ocena: 6/6

„Błędne siostry” powinny zostać opatrzone ostrzeżeniem typu "Nie odłożysz, póki nie skończysz czytać!"


"Błędne siostry" to trzecia powieść Renaty L. Górskiej. Jakiś czas temu miałam okazję poznać jedną z wcześniejszych, ale nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Nawet jej nie dokończyłam. Ze sceptycyzmem zatem sięgnęłam po "Błędne siostry". Już na wstępie przeraziła mnie jej objętość, 750 stron! Bałam się, że nie podołam temu wyzwaniu. Jednak, ku mojemu zaskoczeniu, akcja powieści szybko mnie wciągnęła. Nic już nie miało znaczenia. Ani czas, ani miejsce, ani tym bardziej obowiązki domowe.

Główna bohaterka książki, Karola, jest Polką, ale od wielu lat mieszka w Londynie. Z polecenia lekarza przyjeżdża do kraju, aby podreperować swoje zdrowie i ukoić nerwy. Zamieszkuje w drewnianym domku, na odludnej polanie w Karkonoszach. Dziwnym zbiegiem okoliczności, bądź też zrządzeniem opatrzności, musi dzielić nowe lokum z nieznajomym mężczyzną o imieniu Armin. Ich relacja to nieskończona sinusoida sympatii i porozumienia, ciągłych pretensji, nieufności i sprzeczek. Kto się czubi, ten się lubi- chciałoby się rzec. Karola odkrywa uroki wiejskiego życia, nawiązuje nowe znajomości. Dom staje się przystanią, o której marzyła. Dobry nastrój szybko mija, gdy odkrywa rodzinne sekrety, dawno ukryte prawdy i oszustwa. Tajemnica tożsamości Armina i karkonoska legenda dodaje tylko smaku całej historii.

Pierwsza myśl, jaka wpadła mi do głowy po przeczytaniu książki, to rola własnej tożsamości w życiu człowieka. Jak ważne dla naszego rozwoju i spokoju ducha są korzenie. Wiedza o przodkach dodaje naszej egzystencji stabilności i pozwala na budowanie własnej wartości. Pozbawieni tej wiedzy powoli marniejemy, raz po raz uderzani ciosami przeznaczenia, którego nie rozumiemy. Karola jest właśnie w takiej sytuacji. Demony przeszłości nie pozwalają jej na rozwinięcie skrzydeł. Pozwala się krzywdzić.

Ciekawym, a na pewno jednym z najbardziej ekscytujących, jest wątek związany z legendą o Błędnych siostrach, kobietach przemienionych w sarny, zjawiskach metafizycznych i paranormalnych. Karola wyczuwa w domu na polanie dziwną energię. Doznaje wizji i śni o morderstwie, krwi i pożarze. To wszystko skłania ją do poszukania i poznania historii jego dawnych mieszkańców.  Przypadkiem znajduje obraz. W końcu odkrywa przerażającą prawdę...

Błędne siostry nie występują w podaniach i legendach karkonoskich. Jednak realizm i sposób, w jaki opisuje je Renata L. Górska, wydaje się na tyle prawdopodobny, że bardzo chętnie chciałam w nie uwierzyć.

"Błędne siostry" dotykają problemów współczesnych Polaków chociażby emigracji czy zjawiska eurosierot. Renata L. Górska jest doskonałą obserwatorką ludzkich zachowań i życiowych sytuacji. Celnie wyciąga wnioski, umiejętnie i z taktem wplata w fabułę bolączki naszego życia, przez co w sposób naturalny zmusza do refleksji i oceny. Lekki styl, bogate słownictwo, mozaika elektryzujących zdarzeń stworzyły ciekawą  powieść naszpikowaną emocjami. Wątki są ze sobą spójnie i sensownie połączone, tworzą jedną całość. Dlatego książkę czyta się jednym tchem i trudno odłożyć ją na później.

Bardzo się cieszę, że miałam okazję skonfrontować i zmienić zdanie na temat powieści Renaty L. Górskiej. Być może musiałam dojrzeć, aby docenić i rozsmakować się w jej twórczości.


Tę recenzję można przeczytać również tutaj 

Za możliwość przeczytania książki  bardzo dziękuję portalowi DlaLejdis


Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka