Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrocław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrocław. Pokaż wszystkie posty

Love, Nadia Szagdaj



Frustracja zawodowa i chorobliwa ambicja może przynieść więcej szkody niż pożytku. Przekonała się o tym na własnej skórze, Ina Fischer bohaterka najnowszej powieści Nadii Szagdaj pt. "Love".

Niedoceniana dziennikarka i autorka widmo poczytnej celebryckiej biografii pilnie poszukuje tematu, który wyniósł by ją na wyżyny zawodu i przyniósł oczekiwaną sławę i korzyści materialne. Zupełnie przez przypadek znajduje lakoniczna notatkę o zaginięciu koleżanki ze szkolnych lat. Postanawia przyjrzeć się tej sprawie z bliska, bardzo bliska i na własną rękę poszukać zaginionej. Czy to dobry pomysł? I do jakich tajemnic z życia koleżanki dokopie się Ina?

Ina od zawsze marzyła o dziennikarstwie śledczym. Niestety rzeczywistość często wygrywa z marzeniami. Kobieta jest wolnym strzelcem i jej codziennością są celebryckie bankiety, plotki i skandale, które najbardziej przyciągają przeciętnego czytelnika współczesnej prasy bulwarowej. Takie zainteresowanie nie wystarczy ambitnej dziennikarce. Chciałaby zasłynąć poważnym artykułem demaskującym kulisy życia politycznego, policyjnego albo społecznego. Dlatego notatka o zaginięciu szkolnej koleżanki  i jednocześnie znanej psycholożki tak ją intryguje. Dość szybko udaje jej się zdobyć poufne informacje i poskładać z nich faktyczny obraz zaginionej. Na pewno? 

Wydaje się, że Ina zbyt łatwo, zbyt szybko odnajduje trop, który przegapiła policja. Jednak to nie przypadek, a pokrętny, skomplikowany zamysł Nadii Szagdaj, żeby dać  złudną nadzieję na sprawne rozwikłanie intrygi. Nie ma tak łatwo. Każda z osób kluczy, kłamie i ukrywa tajemnice , których ujawnienie mogłyby wpłynąć na tok sprawy. Trzeba się więc zastanowić, pogłówkować, by móc cieszyć się rozwiązaniem zagadki. Nadia Szagdaj potrafi zaskoczyć i wywrócić przebieg akcji o sto osiemdziesiąt stopni, pozostawiając czytelnika z rozdziawioną buzią. 

"Love" to sprytne połączenie powieści detektywistycznej, obyczajowej z delikatną nutą pikanterii i szczyptą brutalności. Składniki tej historii doskonale ze sobą współgrają, wpływają pobudzająco na ciekawość, na chęć towarzyszenia bohaterom w ich codzienności i rozwikłaniu mrocznej tajemnicy. 








"Love" Nadia Szagdaj, Bukowy Las, Wrocław 2016






Czytaj dalej...

Szczęście do poprawki, Arleta Tylewicz


Według statystyk rozwodzi się każdego roku ponad 600 tysięcy par. Powodem rozwiązania małżeństwa najczęściej jest zdrada, która stanowi 65 % wszystkich rozstań. Nic więc dziwnego, że debiut literacki Arlety Tylewicz oscyluje właśnie wokół tego zagadnienia. Mnogość przykładów z życia, otoczenia, pierwszych stron gazet, z pewnością dało wiele inspiracji do napisania "Szczęścia do poprawki".

Bohaterką powieści jest Jagoda. To, na pierwszy rzut oka, szczęśliwa mężatka, zapracowana dziennikarka i spełniona pani domu. Jednak gdyby można było spojrzeć głębiej, nieskazitelny obraz Jagody i jej małżeństwa poznaczyłyby rysy uległości, niezrozumienia, skrywanej urazy, zgubnego przywiązania. Zdrada męża brutalnie wyrywa ją z ram świata, który stworzyła na własny użytek. Jagoda musi od nowa poznać siebie, budować swoją pozycję, niezależność. Co nie będzie łatwe gdy lata przyzwyczajeń ciągną ją w przepaść. Kiedy w końcu udaje się jej zapanować nad nową rzeczywistością, przewrotny los koncertowo komplikuje plany.

Można powiedzieć, że Jagoda jest uzależniona od swojego męża bo na nim oparła swoją przyszłość, bezgranicznie mu zaufała i to on jest jedynym odnośnikiem, życiowym kompasem. Jej ślepa wiara nie przyniosła nic dobrego. Leszek wykorzystuje naiwność żony i czuje się bezkarny zdradzając ją na lewo i prawo. Oczywiście ofiara niewierności na szarym końcu dowiaduje się o swojej krzywdzie i to przez przypadek.

Wiele czytelniczek może postawić się na miejscu Jagody i ze zrozumieniem przytakiwać w rytm przeczytanych słów. Doskonale zrozumieją niezdecydowanie bohaterki i jej życiowe nieumiejętności. Bo żeby zmienić swój los trzeba odwagi, siły. Jagoda ma je głęboko zakopane w sobie i dopiero szereg przeciwności jest w stanie wydobyć je na światło dzienne. Jak już złapie wiatr w żagle, nie cofnie się przed niczym. Bez skrupułów rozprawi się z mężem, zacznie spełniać swoje skryte marzenia i przejdzie kompleksową metamorfozę.

Leszek to postać z kobiecych sennych koszmarów: zadufany w sobie dupek. Nie widzi, że krzywdzi najbliższą sobie osobę i nie rozumie jej wzburzenia. Chciałby żyć w zgodnym trójkącie ze wzorową żoną i gorącą kochanką u boku. Panowie! To utopia! Żadna kobieta nie zgodzi się na taki układ! Ale nie brakuje chętnych, którzy pragną przekonać się o tym na własnej skórze. Powodzenia... Tak na marginesie dodam, że Leszek doprowadzał mnie do szału i nie raz miałam ochotę (rękami Jagody) trzasnąć mu drzwiami tuż przed nosem, walnąć w pysk, zrzucić ze schodów...

Arleta Tylewicz bardzo ciekawie sprzedała swoją historię. Zaciekawiła mnie i z czystą przyjemnością oddawałam się lekturze. Co prawda nie wszystkie wątki podobały mi się w równym stopniu. Jedne były zbyt rozwleczone, inne mogłyby być bardziej rozwinięte. Również niektóre zachowania były zbyt oczywiste i przewidywalne. Ale to tylko drobne wady, które nie rzucają długiego cienia na pozytywny odbiór. Nie ukrywam, że to przyjemne, niewymagające czytadło, z którym miło spędzicie czas.

"Szczęście do poprawki" to bardzo ciepła i optymistyczna opowieść o prawdziwej przyjaźni, miłości i odwadze, z którą trzeba budować swoje szczęście wbrew przeciwnościom, a może im na przekór.



"Szczęście do poprawki" Arleta Tylewicz, Prószyński i s-ka, Warszawa 2015





Czytaj dalej...

Plan, Patrycja Gryciuk


Czy Kopciuszek potrafi być księżniczką? Czy korona pozwoli jej sprostać wysokim wymaganiom wyższych sfer? Czy miłość wynagrodzi niebezpieczeństwa na jakie zostanie wystawiona?

Diabelski plan czy boskie przeznaczenie?

Poukładany świat Anny, bohaterki powieści "Plan", staje na głowie. W jednej chwili z nijakiego podlotka, staje się kobietą z angielskiej socjety. Musi przywyknąć do niespodziewanego bogactwa, rozstać się ze zwykłą codziennością, pożegnać dotychczasowych przyjaciół oraz nauczyć się być żoną i  kochanką wpływowego biznesmena. Czy uda jej się zapomnieć o tym co było? A podjęcie decyzji nie będzie łatwe. Musi wybrać pomiędzy młodością a dojrzałością, chłopięcym urokiem a męskim seksapilem, zauroczeniem a pożądaniem, fascynacją a miłością.

Anna wyjeżdża do Wielkiej Brytanii studiować architekturę na Oksfordzie. Jest bardzo utalentowana co doceniają wykładowcy. Ale nie samą wiedzą żyje człowiek. W akademiku zawiązuje przyjaźnie i poznaje Lorcana miejscowego podrywacza. Bardzo szybko znajdują wspólny język i rodzi się pomiędzy nimi gorące uczucie. Kiedy robi się słodko do przesady, na scenę wkracza charyzmatyczny, seksowny, tajemniczy Siergiej. Choć różnica wieku jest duża bo dwadzieścia jeden lat, to dla nich jest nieistotna. Anna traci dla niego głowę. Poświęca mu cały wolny czas, jest na każde zawołanie. Krótko po osiągnięciu pełnoletności wychodzi za mąż i całkowicie zmienia środowisko. Nie spodziewa się, że wkracza w gniazdo żmij, które powoli podtruwają jadem, mącą spokój, nie pozwalają cieszyć się szczęściem. To co wcześniej było ekscytujące teraz staje się prozą życia. Anna Szuka rozrywek i kontaktuje się Lorcanem. Podejmuje ryzyko...
Jak na tak młodą osóbkę Anna zbiera wiele doświadczeń i tych miłych, sympatycznych, ale i tych mniej przyjemnych: słodycz miłości, pożądania i niebezpieczeństwo, brutalność świata wielkich finansów, wpływów, korupcji. Jej zachowanie wydaje się być niedojrzałe. A ja się pytam, a jakie ma być? Przecież to osiemnastolatka na początku drogi, która zachłysnęła się przyjemnościami jakie niesie życie. Namiętność, sukcesy zgubiły już niejednego, wytrawnego zawodnika. Nie dziwi mnie zupełnie jej szaleńczy lot w kierunku światła. I tak jak nieświadoma zagrożenia ćma, Anna wpada w pułapki zastawiane przez przeciwników swojego męża, staje się ofiarą żądzy władzy, bogactwa i zemsty. Zemsta bywa słodka, ale cena za chwilę spełnienia jest ogromna. 
Ludzie muszą w końcu zrozumieć, że nie uda nam się wygrać z naturą, jeżeli nie zmienimy na co dzień naszych nawyków. 

Oprócz ekscytującej gry uczuciowej pomiędzy Lorcanem, Anną a Siergiejem, "Plan" dotyka tematu bardzo współczesnego, dość kontrowersyjnego i bliskiego wielu ludziom, organizacjom, narodom. Chodzi o ekologię, biopaliwa, patenty, badania, dobre wykorzystanie surowców naturalnych, manipulację genetyczną, ekoterror. Patrycja Gryciuk bardzo starannie zaplanowała intrygę, nadała jej cechy dynamiczne, które porywają, intrygują, zaskakują i zmuszają do uwagi. Nie spodziewałam się, że ekologia to taka wymagająca dziedzina i tak samo podatna na korupcję, szachowanie wpływami i zainteresowanie mafii. Jak młoda dziewczyna odnajdzie się w tym okrutnym świecie rekinów finansowych i bezlitosnych  bandziorów? Jesteście ciekawi? 

"Plan" Patrycji Gryciuk to debiut literacki. Drobne wady, takie jak: zbyt rozbudowane, za bardzo szczegółowe opisy można zrzucić na karb niedoświadczenia i na szczęście nie rzutują one na odbiór i płynność lektury. Autorka z wyczuciem, intuicją połączyła dwa światy: uczuć i finansów, dając tym samym czytelnikowi maksimum zadowolenia. Bardzo szybko weszłam w wykreowaną historię i trudno mi było z niej wyjść nawet po odwróceniu ostatniej strony. Nie wszystkie zachowania, wydarzenia, sceny przypadły mi do gustu, ale za to dały mi do myślenia i do postawienia się w sytuacji poszczególnych bohaterów. Każda z postaci to spójny zestaw cech wyglądu, charakteru, światopoglądu. Bardzo dobrze się uzupełniają, a w chwilach konfrontacji rodzą wielkie emocje.

"Plan" to książka godna polecenia :)

Jestem bardzo zadowolona, że "Plan" trafił w moje ręce. Stało się to dzięki akcji "Podaj dalej, czyli książka w podróży", którą rozpoczęła Sylwia, z bloga Moje spojrzenie na kulturę. Książkę otrzymałam z rąk Agaty :) Dziękuję dziewczynom i zapraszam na podobne inicjatywy :)




"Plan" Patrycja Gryciuk, Poligraf 2013




Czytaj dalej...

Zagrzebane w historii, czyli... Ekstrawagantki, Anna Kozicka- Kołaczkowska

Książka, która łączy w sobie kilka gatunków literackich ma szansę sprostać oczekiwaniom wielu czytelników. Każdy z nich może odnaleźć w niej ważne dla siebie wartości, treści i odkryć przyjemność z poznawana nowych form i połączeń. "Ekstrawagantki" to mariaż powieści przygodowej z historyczną, w którym można odszyfrować także inspiracje kryminałami, romansami, elementami powieści szpiegowskiej czy spiskowej. Czy takie połączenie nie wydaje się zbyt odważne?

Chciałoby się powiedzieć: Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Niestety "Ekstrawagantki" nie zasłużyły na francuski rarytas... Ale przyzwoite wino  jest trafnym synonimem zawartej w powieści treści.

Akcja książki Anny Kozickiej- Kołaczkowskiej rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Współcześnie, z barwnymi bohaterkami Lolą i Agą, które dzieli wiek i doświadczenia, a łączy zamiłowanie do historii. Oraz w XVII wieku, czasach świetności śląskich Książąt Piastowskich. Razem z nimi zwiedzamy Brzeg, Wołów, Legnicę, Wrocław zarówno współcześnie jak i w historycznym kontekście. 

Uwagę obu bohaterek zwróciła Luiza i jej córka Karolina. Śledząc losy dwóch pięknych, szanowanych, nie zawsze szczęśliwych kobiet, Lola i Aga odkrywają tajemniczy Zakon Czaszki i mimowolnie biorą udział w spisku uknutym trzysta lat wstecz.


Anna Kozicka- Kołaczkowska przyjemnie miesza współczesność z wątkami historycznymi. W każdej z czasoprzestrzeni utrzymuje należyty porządek, intryguje, dba o każdy szczegół dwóch rzeczywistości i zachowuje realia danych czasów. Ciekawie przeplata, krzyżuje i oddala ścieżki życia swoich bohaterów. Daje im łut szczęścia by mogli uczestniczyć w spektakularnych odkryciach, które mogą wyjaśnić zawiłą historię Polski i jej sąsiadów. Maluje przed nami mroczne spiski, które na zawsze zmieniły losy świata.

Wszystko co powyżej napisałam może sugerować, że bezkrytycznie zachwyciłam się książką. Niestety tak nie jest. Czegoś mi w "Ekstrawagantkach" zabrakło. Poznajemy Lolę i Agę, które rozpoczęły misję poszukiwania bardziej szczegółowych wiadomości na temat życia śląskiej Dynastii Piastów. Autorka nie do końca wyjaśnia w jakim celu to robią. Rozumiem zamiłowanie historią, ale takie drobiazgowe poszukiwania sześćdziesięcioletniej emigrantki i jej młodej znajomej? Kim są przyjaciele, którzy elektronicznie podsyłają kolejne wskazówki? Kto depcze im po piętach i dlaczego? Nie wiedziałam czego się spodziewać, czego oczekiwać. Zabrakło mi konkretnego celu, który mogłabym rozliczać krok po kroku. Na minus oceniam także sylwetki głównych bohaterek. Prawie nic o nich nie wiem. Są krzykliwe, wszędzie ich pełno, ale co z tego? Utrudniło mi to pełne zaangażowanie się i utożsamienie się z postaciami. Przez co "Ekstrawagantki" czytałam wyjątkowo długo i z wieloma przerwami.

Anna Kozicka- Kołaczkowska miała bardzo dobry pomysł na swoją powieść, która mogłaby zachwycić i powalić na kolana miłośników historii, historycznych romansów, królewskich spisków. Niestety zaszwankowało wykonanie. Zabrakło filaru, który byłby oparciem i drogowskazem. "Ekstrawagantki" mogę podsumować jednym słowem- przyzwoita. Idealnie nadaje się na jednorazową przygodę, powracać do niej nie będę.






"Ekstawagantki" Anna Kozicka- Kołaczkowska, Psychoskok, Konin 2014





Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka