Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty

Królowa kokonu, Dominika Czajka

"W życiu chodzi o to, by nie umrzeć, a jeśli się umiera, trzeba zdać sobie z tego sprawę. "

Umieranie nie jest tylko fizycznym zejściem z tego świata, objawiające się brakiem oddechu i rytmu serca. Umierać można także w niedostrzegalny sposób wraz z utratą wiary, miłości, szacunku do siebie, poczucia własnej wartości i nadziei na zmianę swojego życia.

Właśnie takie powolne umieranie dotyka Zofii, głównej bohaterki noweli "Królowa kokonu" pióra Dominiki Czajki. Kobieta jest umęczoną, zrezygnowaną, nieszczęśliwą żoną alkoholika, matką dwóch małoletnich dziewczynek i pracownicą jednego z powszechnie znanych supermarketów. Nie potrafi walczyć o swoje,  nie próbuje zmienić swojego życia, z obojętnością przyjmuje to, co ją spotyka. Z pokorą znosi alkoholowe libacje oraz przyjmuje na swoje barki ciężar utrzymania rodziny i opieki nad ciężko chorym dzieckiem. To co ją trzyma w pionie to religia i modlitwa, która przyjmuje kształt dewocji i jest usprawiedliwieniem biernego postępowania, trwania w patologicznym związku.

Rodzinę, jej problemy i drobniusieńkie radości poznajemy z perspektywy jednej z córek Zofii. Dziewczynka jest za mała by w pełni zrozumieć swoją matkę, jej dramatyczne balansowanie na linii życia. Próbuje tłumaczyć sobie to, co widzi i we własnym zakresie analizuje zachowania poszczególnych członków rodziny. W jej oczach postępowanie matki jest dziwne, niezrozumiałe i neguje jej zachowanie, a ojca zabawne i warte wnikliwej obserwacji.

"Wtedy po raz pierwszy zauważyłam jego dobrą stronę. Do dziś nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie czy mój ojciec był inteligentny i bezradny, czy może egoistyczny i głupi?"

Dziewczynka w całej swojej naiwności i nieświadomości bezbłędnie interpretuje bezkształt własnej rodziny i zaskakuje dojrzałymi przemyśleniami, refleksjami. Obserwuje agonię i degradację swojej rodziny w kontekście społecznym, moralnym i emocjonalnym.

Zupełnie przewidywalna okazuje się postawa Zofii. Wiele jest takich kobiet, które tak jak ona, tkwią w jednym punkcie, sparaliżowane swoją własną bezradnością, boją się zrobić krok w odpowiednią stronę, podążając ku nicości. Bohaterka książki w źle zrozumianej solidarności, miłości małżeńskiej, nierozerwalności boskich więzów trwa w patologii i nie rozumie jak szkodliwe dla rozwoju jej dzieci i jej własnego dobra, jest ta bezsensowna szarpanina z chorobą alkoholową, z marazmem własnej egzystencji.

Nikt nie jest w stanie pomoc temu, kto nie chce tej pomocy przyjąć. Trzeba odważyć się przyznać do swoich kłopotów, otwarcie mówić o swoich potrzebach i być gotowym na zmiany, nawet te najdrobniejsze.

"-Jak zatrzymać najpiękniejsze chwile w życiu?
-Nie można ich zatrzymać.
-Dlaczego?
-Gdyby była taka możliwość, chwile te nie byłyby już takie wspaniałe."

"Królowa kokonu" to krótka, mozaikowa forma pełna emocji, która zmusza do refleksji nad nad własnym stanem ducha czy kondycji własnej rodziny. Czy utrata fundamentalnych zasad egzystencji jest jedynie dowodem ludzkiej słabości czy początkiem końca naszego życia?






Dominika Czajka "Królowa kokonu", Psychoskok, Konin 2014





Możliwość przeczytania książki zawdzięczam Pani Justynie reprezentującej wydawnictwo Psychoskok. Dziękuję za okazane zaufanie :))



Czytaj dalej...

Łukasz Gołębiewski "Złam prawo"


"Złam prawo" to moje kolejne spotkanie z Łukaszem Gołębiewskim i klnę się na wszystkie świętości, że nie ostatnie. Bardzo odpowiada mi styl autora: surowy, bezpośredni, cyniczny, ironiczny i jego bohaterowie, którzy przyjmują życie z dobrodziejstwem inwentarza bez skamlenia o lepsze jutro ale z butą wychodzi mu na przeciw.

"Łamanie prawa, to jednak coś więcej niż obchodzenie zakazów, więcej niż uniki, naciąganie przepisów, błędy w zeznaniach podatkowych. W łamaniu prawa widzę coś bezczelnie występnego, perwersyjna przyjemność, całkowitą świadomość niedozwolonego czynu."

Jest rok 1981. Dwunastoletni Krzyś szuka przygód, chce być chuliganem, chce smakować życie w każdym jego aspekcie. Razem z dwójką przyjaciół Alkiem i Arkiem sieją postrach na blokowym podwórku. Razem poznają smak alkoholu, papierosów i pierwszych doznań erotycznych. Są szczęśliwi...do czasu...Krzysiek jest świadkiem dwóch tajemniczych śmierci: Alka i Arka, które pozostają niewyjaśnione przez dwadzieścia pięć lat.
Obecnie. Krzysztof dobiega czterdziestki i folguje swoim hedonistycznym zachciankom oraz nosi "w sobie mściwą i niezaspokojoną potrzebę osobliwie pojmowanej sprawiedliwości". Przypadkiem w jego ręce trafia trop morderstw z przeszłości. Rusza za nim i wreszcie znajduje odpowiedzi na wszystkie pytania. Ale czy o taka prawdę mu chodziło?

"Złam prawo" to bardziej odkrywanie własnego ja, poszukiwanie własnego miejsca na ziemi i budowanie własnej wartości głównego bohatera niż faktyczne poszukiwanie sprawców zbrodni sprzed lat.
Krzysztof zabiera nas do swojego świata gdzie prym wiedzie anarchia, brak zasad, brak ram, alkohol i erotyzm. To w folgowaniu własnych grzeszkom próbuje odnaleźć coraz to nowe doznania, ale i sens życia, jego cel, wartości. Rozpaczliwie pragnie akceptacji i prawdziwej bliskości. Ale czy mu się to udaje  i czy rzeczywiście pragnie zrozumienia?

"Czy można zaspokoić apetyt, kiedy jest się wiecznie nienasyconym?"

Tłem powieści jest stan wojenny, Solidarność, Lech Wałęsa, zmiany ustrojowe. Ma on wpływ na życie naszego bohatera ale represje nie dotykają go bezpośrednio. Jest tylko kanwą, na którym autor kreśli życie Krzyśka. Jego światem jest Jarocin, punkrockowe zespoły, muzyka, miłość, seks, spełnienie. Nie interesuje go świat zewnętrzny. Jest skoncentrowany tylko na sobie i nie dostrzega nic co go bezpośrednio nie dotyczy. Po latach przekonuje się co go ominęło, czego nie zobaczył w samolubnym pędzie zbuntowanego nastolatka.

Łukasz Gołębiewski zaprasza do kontrowersyjnego świata, w którym optymistyczne, różowe okulary trzeba zostawić na progu wraz z ideałami, porządkiem i ładem. Kreowana rzeczywistość jest brutalna, bezpośrednia, frontem uderzająca w czytelnika.





Łukasz Gołębiewski "Złam prawo", Jirafa Roja, Warszawa 2010






Czytaj dalej...

Łukasz Gołębiewski "Melanże z Żyletką"


Czy istnieje miłość idealna? Czy mamy szansę spotkać na swojej drodze partnera, który spełni nasze oczekiwania w każdej dziedzinie życia? A może miłość to utopia, do której nie warto dążyć za wszelką cenę?

Takiej miłości poszukują bohaterowie powieści Łukasza Gołębiewskiego "Melanże z Żyletką", dojrzały mężczyzna- uzależniony od alkoholu i dobrej zabawy oraz młoda dziewczyna poszukująca jeszcze własnego ja. Czy postacie z tak skrajnie różnych światów mają szansę odnaleźć wspólną drogę?

Główny bohater jest zauroczony niewinnym obliczem nastolatki Zuzy Pogrzebacz, zwanej Żyletką, zgadza się na wspólne mieszkanie . Dziewczyna powinna przygotowywać się do matury, ale zafascynowana niezależnym, starszym od siebie mężczyzną, do tego pisarzem odpuszcza sobie naukę i pogrąża się w alkoholowych libacjach. Zuza z każdym dniem coraz bardziej angażuje się w nietypowy związek, popada w uzależnienie od alkoholu i odreagowuje brak zainteresowania okaleczając swoje ciało. Tych dwoje ludzi miotają się pomiędzy sobą, swoimi uczuciami, obawami, zafascynowaniem, nienawiścią i miłością. Z jednej strony pragną być ze sobą, ale z drugiej dostrzegają rażące niedopasowanie i różne oczekiwania. Jednocześnie nie potrafią znieść rozłąki. Schodzą się i rozstają w dramatycznym tańcu skazanym na porażkę.

"Melanże z Żyletką" to w głównej mierze opowieść o upadku moralnym i degeneracji młodej dziewczyny, która zaufała swojemu niedoświadczonemu instynktowi by popaść w czarną dziurę uzależnienia, upadku, zagubienia własnej ambicji i zaprzepaszczeniu przyszłości. Zuza obraca się w świecie gdzie punkrock, alkohol, zwierzęcy seks pozbawiony uczuć, wyprany z emocji  wyznacza kierunek działania i nic poza tym się nie liczy.

Łukasz Gołębiewski znany jest z bezpośredniego tonu, brutalnie prostego języka, którym włada w doskonałym stylu. W tej książce na szczególną uwagę zasługuje zakończenie, które zaszokuje, wpędzi w konsternację, odbierze oddech, zatrzyma krew w żyłach...

"Melanże z Żyletką" to powieść dla czytelnika, który nie boi się perwersji, brudu współczesnego świata, alkoholowo- narkotycznych libacji, przemocy, cierpienia.





Łukasz Gołębiewski "Melanże z Żyletką", Jirafa Roja, Warszawa 2008





Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka