Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Illuminatio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Illuminatio. Pokaż wszystkie posty

CzaroMarownik 2015


Kalendarz ma dla mnie ogromne znaczenie. Zapisuję w nim nie tylko ważne dla mnie daty i spotkania, ale jest powiernikiem myśli, obserwacji i anegdot, które są ulotne, a które w przyszłości mogą przynieść chwile radości, zadumy i refleksji. Bardzo długo więc zastanawiam się nad wyborem tego idealnego.W 2015 roku nie będę miała tego problemu, gdyż dzięki uprzejmości wydawnictwa Illuminatio otrzymałam CzaroMarownik. Miałam już przyjemność używać tego kalendarza i cieszą mnie wszystkie zmiany jakie zaobserwowałam w podarowanym terminarzu. To znaczy, że wydawnictwo bardzo poważnie traktuje swoją misję, wzięło pod uwagę wszystkie wskazówki użytkowników- czytelników by udoskonalić i bardziej spersonalizować CzaroMarownik.

Jakie to zmiany? Po pierwsze twarda oprawa, która wpłynie na nienaganny wygląd  oraz przyczyni się do większej trwałości kalendarza. Zostało dodane miejsce na osobiste notatki. Nie ma osobnych stron na kontakty, adresy ale dla mnie nie jest to najistotniejszy element terminarza. Jest za to zakładka w formie sznureczka, który jest i poręczny, i praktyczny. Każdy nowy tydzień rozpoczyna złota myśl, która optymistycznie nastawi na kolejne dni, a być może ma szansę stać się ulubioną sentencją bądź życiowym mottem. Moje ulubione to:








Nie zmieniła się część magiczna :) Z CzaroMarownikiem dowiesz się co Cię czeka w 2015 roku na podstawie dość obszernego horoskopu dla każdego znaku zodiaku. Inne tematy porad: osobisty amulet własnego imienia, przyciąganie pieniędzy kamieniami, rytuał oczyszczania domu, rytuał dla zabieganych, techniki łagodzenia bólu, rytuał celebrujący płodność, kuchenne czary- mary, magia lustra, niebieska pełnia oraz wiele ciekawych i oryginalnych przepisów na pasty, kanapki, sosy, koktajle, zupy :)

Cieszę się, że nie zmienił się format ani magiczna okładka kalendarza, która niezmiennie pozytywnie nastraja każdego dnia :) Cieszę się, że znów będzie przy mnie :)




Czytaj dalej...

Tisha Morris "Umysł, ciało, dom"

Najpierw w Ameryce, teraz w Europie modne stało się dbanie o harmonię na każdym etapie i poziomie życia. Zaczynamy poszukiwać i przyswajać sobie nauki mistrzów wschodnich,  począwszy od medycyny alternatywnej, poprzez holistykę, ajurwedę na feng shui skończywszy. Chcemy aby nasze życie pozbawione zostało negatywnej energii, przypadku, niepewności, a zaczęło charakteryzować się spokojem, stabilizacją i euforią. Ale co zrobić by odmienić naszą rzeczywistość i rozpocząć proces zmian? Wystarczy zajrzeć do poradnika Tishy Morris, która w prostych krokach doradzi od czego najlepiej zacząć by zharmonizować "Umysł, ciało, dom".

Według autorki "nasz dom jest naszym odbiciem nas samych i naszych związków, jest też odzwierciedleniem naszej obecnej sytuacji. I to miłość ukryta w jego ścianach sprawia, że zwykły budynek zamienia się w życiową przystań." Dom jest naszą twierdzą i to jak się w nim czujemy odzwierciedla nasz organizm i na odwrót. Jeżeli do naszego mieszkania wprowadzimy złą energię nagromadzoną przez cały dzień, to ona kumuluje się w pomieszczeniach i doprowadza do wielu niedogodności czy nieprzyjemności: kłótnie, niepokój, koszmary senne, choroby, rozpad związków, kłopoty finansowe, śmierć.

"Wasz dom staje się waszym odbiciem- fizycznie, umysłowo i emocjonalnie." 

Wszystko skupia się na tym by na naszej przestrzeni życiowej doprowadzić do swobodnego przemieszczania się i samooczyszczania  energii. Żeby mieć nad tym kontrolę, należy zadbać o nasz dom już od momentu wybierania działki pod zabudowę, wylewania fundamentu i znajomości pewnych zasad, które pomogą przy samym stawianiu murów i wyborze już istniejącego domu czy mieszkania.

Na początku najważniejszym kryterium jest lokalizacja, inne domy, historia okolicy i sąsiedzi. Jeżeli musielibyście minąć cmentarz, złomowisko, maszt telefonii komórkowej, nieczynne lub toksyczne fabryki by dojechać do swojego wymarzonego domu, to autorka książki odradza taki wybór. Łączy się on z zaburzeniem harmonii, jing- jang i zasad feng- shui. Równie złym miejscem będzie osiedle jednakowych domów, zaniedbanych lub przejętych przez banki. Najlepiej wybrać dom "na wzniesieniu, pomiędzy wzgórzami, osłonięty od północnego wiatru, z widokiem na meandrującą rzekę, otoczony przez bujną roślinność." Wydaje się nierealne? We współczesnym świecie trudno znaleźć tak idylliczne warunki. Tishia Morris przeprowadzi was przez betonową dżunglę i przełoży na obecne zabudowanie terenu, najwłaściwsze miejsce do zamieszkania. Niech pocieszeniem będzie to, że zasadami feng- shui można uzdrowić szkodliwą energię i oczyścić ją pod nowych lokatorów. Wystarczy kilka porad, które znajdziecie w książce.

Ciekawym rozdziałem jest numerologiczne znaczenie domu lub mieszkania. Zarejestrowany adres, dokładniej chodzi o numer, zaczyna gromadzić energię tej liczby i będzie miała wpływ na jego mieszkańców. Jak ją wyliczyć? Np. adres brzmi ul. Kochanowskiego 4/16
4+1+6=11=1+1=2

1- jedność i nowy początek. Jest idealny dla młodej pary. Zawiera olbrzymią energię do rozpoczęcia czegoś nowego.
2- dualistyczna natura, odpowiedni dla partnerstwa.
3- rozrywkowa, ekstrawertyczna energia
4- stwarza energię do bycia stabilnym, godnym zaufania, niezawodnym, ugruntowanym, zorganizowanym i produktywnym.
5- uosabia aktywność, zmiany, podróże i przygody.
6- ma w sobie wibracje miłości, oddania, współczucia, kreatywności i artyzmu. To dom z sercem. Jest idealny dla rodziny z dziećmi.
7- przypomina aśram lub sanktuarium. Jest w nim spokojnie, cicho, relaksująco. W 80 % zamieszkany przez samotna kobietę, przechodzącą niezmiernie duże zmiany w życiu.
8-sprawuje pieczę nad fizycznością. Może wnieść w życie dostatek w postaci miłości lub pieniądza. Posiada wibracje sukcesu, siły, nieskończoności, fortuny i sławy.

9- posiada energię spełnienia. Symbolizuje hojność, obdarowanie, miłość, współczucie i holistykę.
Znając charakterystyki tych numerów można świadomie wybrać dom czy mieszkanie w zależności od tego, czego oczekujemy od życia.

A to jeszcze nie koniec. Tisha Morris doskonale czyta w domach, ich energii. Odkrywa przed nami ich tajemnice i wskazuje miejsca, w których można popracować by poprawić jakość życia. To nie są skomplikowane a bardzo praktyczne wskazówki, których zastosowanie nie wymaga wiele wysiłku. Jeżeli chcesz by sypialnia była sanktuarium miłości, kuchnia prawdziwym sercem domu, a salon służył do zacieśniania więzów rodzinnych, zajrzyj do poradnika "Umysł, ciało, dom."




Tisha Morris "Umysł, ciało, dom", tł. Joanna Śliwińska, Illuminatio, Białystok 2014



Czytaj dalej...

Cesar Millan "Jak uszczęśliwić psa"


Kiedyś mieszkaniec Meksyku, nielegalny imigrant obecnie dumny Amerykanin i najbardziej znana postać w kręgu miłośników psów. O kim mowa. Oczywiście o Cesarze Millanie. Mężczyzna oprócz tego, że jest rozchwytywanym psim behawiorystą, to jest również gwiazdą programów: Zaklinacz psów i Przywódca stada, autorem wielu bestsellerowych  książek o tematyce wychowania i psychologii psów: Zaklinacz psów. Jak zostać przywódcą stada, Jak wychować idealnego psa oraz założycielem Centrum Psychologii Psa oraz Cesar Millan Foundation, która zajmuje się ratowaniem i rehabilitacją zwierząt.

Jak każdy wielbiciel czworonożnych towarzyszy życia z zainteresowaniem śledziłam dokonania Cesara w programie "Zaklinacz psów". Jego metody z początku wydawały mi się dość brutalne i kontrowersyjne. Jednak widzą spektakularne efekty postanowiłam przyjrzeć się bliżej filozofii autora najnowszego poradnika "Jak uszczęśliwić psa", który powstał w oparciu o bogate doświadczenie i wiedzy wyniesionej z tysięcy spotkań treningowych w różnych częściach świata.

Jaka złota myśl wyłania się z książki? Konsekwencja, asertywność i zrozumienie, raz na zawsze, że pies jest tylko zwierzęciem. Miłym, przyjaznym, pociesznym, ale zwierzęciem. Jego życiem rządzą instynkty więc żeby w pełni odpowiedzieć na potrzeby swojego pupila trzeba nauczyć się co jest dla niego ważne, jak postępuje. Gdy to opanujemy egzekwowanie poleceń wyda się nam dziecinną igraszką.
Żelazną podstawą w dążeniu do harmonii pomiędzy światem psów a ludzi są:

 Naturalne Psie Prawa Cesara:

1. Psy kierują się instynktem. Ludzie kierują się intelektem, emocjami i duchowością.
2. Energia jest wszystkim.
3. Pies jest w pierwszej kolejności zwierzęciem, następnie przedstawicielem gatunku, potem przedstawicielem rasy, a na końcu swoim imieniem.
4. Zmysły psa tworzą jego rzeczywistość.
5. Psy są zwierzętami stadnymi, które dzielą się na przywódców i podporządkowanych.

oraz Dziewięć prostych zasad równoważenia psa:

1. Bądź świadom swojej energii.
2. Żyj w teraźniejszości.
3. Psy nie kłamią.
4. Nie walcz z Matką Naturą, lecz z nią współpracuj.
5. Szanuj instynkty psa.
6. "Nos, oczy, uszy"- w takiej kolejności.
7. Akceptuj naturalną pozycję zajmowaną w stadzie przez twojego psa.
8. To ty wywołujesz spokojnie uległy stan u psa.
9. Musisz być przywódcą stada.

Cesar Milan bardzo dokładnie wyjaśnia każdy z punktów w bardzo przystępny sposób. Zrozumienie intencji autora nie nastręcza żadnych trudności. Co więcej otwierają się oczy na okoliczności zachowania swojego psa. To co do tej pory wydawało się akceptowalne, normalne a nawet zabawne, okazuje się być np. zwykłą histerią, nadpobudliwością, strachem. Argumenty Cesara Millana są wiarygodne i co więcej wyczuć w nich można rzeczywistą, ogromną intuicję, porozumienie, otwartość i zrozumienie dla potrzeb zwierząt.

Cesar Millan w swoim poradniku dzieli się spostrzeżeniami i poradami jak:

  • wyeliminować złe zachowania np. nadmierne podniecenie, agresja, ucieczki, obsesje, gromadzenie zapasów, lęk separacyjny czy gryzienie. I nie jest to tylko zestaw jednozdaniowych wskazówek. Jest to analiza złego zachowania, dociekanie przyczyn i praktyczne wytyczne jak wyeliminować złe zachowanie z życia naszego psa i naszej rodziny.
  • wskazówki, jak odpowiedzialnie wybrać psa 
  • pomoc psu w przystosowaniu się do zmian życiowych: rozwód, śmierć właściciela, pojawienie się dziecka, nowy związek, przeprowadzka, podróż. 



Publikację charakteryzuje dbałość o każdy jej element. Jest schludny, przejrzysty, czytelny. Ważne informacje zostały zaakcentowane, wytłuszczone i często podkreślone adekwatną fotografią. Szkoda tylko, że w czerni i bieli.

"Jak uszczęśliwić pasa" to obowiązkowa literatura dla miłośników psów i charyzmatycznego Cesara Millana.





Cesar Millan "Jak uszczęśliwić psa", tł. Maciej Lorenc, Illuminatio, Białystok 2014





Czytaj dalej...

Dieta nocna

Jak każda kobieta lubię dbać o siebie, swoje ciało i pilnować swojej wagi... Niestety, mam kilka nadprogramowych kilogramów i każdy kolejny to dla mnie przekleństwo. W swoim życiu stosowałam już wiele diet. Jedne pomagały i przynosiły spektakularne sukcesy ale były też takie, których rezultatem były jedynie wyrzeczenia i frustracja. "Dieta nocna" zwróciła moja uwagę już przewrotnym tytułem :) Chudnąć w nocy, podczas snu i nic nie robić, jeść do woli? Oj nie, nie...Nie ma tak łatwo :)


"Chudnięcie nie powinno przysparzać ci cierpienia."

Dieta nocna jest pomysłem, doświadczonej w swoim zawodzie, lekarki medycyny otyłości dr Caroline Apovian i dietetyczki Frances Sharpe. Pomysł wymusiło życie. Caroline sama zmagała się z wagą i dzięki badaniom naukowców, zachowaniu organizmu na dane produkty, metodzie prób i błędów powstała niniejsza dieta i książka.

Czym jest dieta nocna?

To hybryda dwóch strategii żywieniowych, które pozwolą ci oszczędzić mięśnie a skupić się na spalaniu tłuszczu, wspomożeniu metabolizmu i uśpieniu "genu otyłości". Dieta ta jest połączeniem zmodyfikowanej diety proteinowej i jednodniowym wyzbyciu się z jadłospisu pokarmów stałych (picie określonych koktajli), minimum 6- ścio godzinnego snu oraz zestaw nieskomplikowanych ćwiczeń fizycznych.

Dlaczego nocna?

Spożywanie dużych ilości "chudych węglowodanów" pobudza produkcję serotoniny w mózgu, która poprawia nastrój i sen, który z kolei pomaga zrównoważyć i kontrolować uczucie głodu, zmniejszyć stres i ochotę na zachcianki oraz zwiększyć poziom energii :)

Co należy zrobić?

Dieta dzieli się na dwa etapy:

1. Jednodniowy rozruch (dzień 1)-  Pobudza natychmiastową utratę wagi, przyspiesza spalanie tłuszczu, sprzyja optymalnej reakcji organizmu na sześciodniowe doładowanie.
W tym czasie należy pić obfite koktajle zwane smoothie wykonane własnoręcznie z:
- porcji białka (proszek proteinowy, izolat białka serwatkowego, izolat białka sojowego, beztłuszczowy jogurt grecki)
- porcji płynu (beztłuszczowe mleko, woda, lód, ewentualnie sok owocowy- o najmniejszej zawartości cukru)
- 1-2 owoce (wszystkie owoce świeże, mrożone bądź z puszki ale niesłodzone)
- 1-3 warzywa (nieskrobiowe świeże, mrożone, z puszki)
- 1-2 dodatki (opcjonalnie- syrop z agawy, awokado, melasa trzcinowa, płatki owsiane, pestki lnu, dyni, słonecznika)
- 1-2 próbki (opcjonalnie- kawa, aromat, zielona herbata, przyprawy, słodzik)

2. Sześciodniowe doładowanie (dni 2- 7)- utrzymuje spalanie tłuszczu, odżywia mięśnie optymalną dawką białka, zapewnia organizmowi szeroki wybór smacznych pokarmów, pozwalając na zdrową utratę wagi, nie pozbawiając organizmu niczego.

W tej części diety należy spożywać 5 do 7 posiłków, w których znajduje się białko z chudego mięsa, ryb, beztłuszczowy nabiał, owoce, warzywa, pełnoziarniste pieczywo, razowe makarony, zdrowe tłuszcze i obowiązkowo 8 szklanek wody (kawa, herbata liczone osobno).
Dieta musi być wspomagana snem i zestawem nieskomplikowanych ćwiczeń fizycznych.

Oczekiwane rezultaty?

Dieta nocna pozwala:
- schudnąć do 1 kg z dnia na dzień i do 4 kg w ciągu pierwszego tygodnia i kolejnych aż do osiągnięcia wagi docelowej
- zapobiec efektowi plateau (moment, w którym dopada cię zrezygnowanie i frustracja wynikająca z brakóu postępów diety)
- szybciej spalać więcej tłuszczu
- jeść więcej, a jednocześnie bardziej chudnąć
- ćwiczyć mniej, spalać więcej tłuszczu
- powstrzymać skurcze głodowe żołądka
- poprawić stan zdrowia


Ocena poradnika:

Książka dzieli się na cztery części. W pierwszej poznajemy genezę diety, badania na których bazowały autorki, jej działanie na orgazm. Możemy się również dowiedzieć jak poszczególne etapy wpływają na nasze zdrowie, funkcjonowanie poszczególnych organów, wyglądy tkanki tłuszczowej, mięśni przed i w trakcie diety. Lekarki w sposób szczegółowy przedstawiają każdy z etapów diety opisując jej korzyści.
Druga część to dieta w przykładach czyli rozpisany jadłospis na pierwszy miesiąc nowego żywienia.
Trzecia jest opisem, wraz z ilustracjami, ćwiczeń fizycznych, które wspomogą działanie diety nocnej.
Ostatnia część poradnika to utrwalanie efektów i modyfikacja diety do nowych warunków, które wynikają z zaprzestania intensywnego odchudzania.

Pomysł na tę hybrydę żywieniową wygląda kusząco i wiarygodnie. Już samo utytułowanie i doświadczenie w sprawach dietetycznych i otyłości jej autorek robi wrażenie. Nie mogę wam przedstawić miarodajnych wyników diety gdyż w tej chwili nie dam rady jej przeprowadzić, choć nie ukrywam, że mam na to ogromną ochotę.
Sam układ poradnika jest przejrzysty i wygodny. Łatwo jest się po nim poruszać i wyszukać interesujące informacje czy podpowiedzi. Jadłospis nie jest wydumany i wygląda zachęcająco, różnorodnie, smacznie. Na początku myślałam, że zdobycie proszku proteinowego czy izolatu białka będzie trudne, ale nie. Można bez problemu kupić w przystępnych cenach.
W tekst wtrącone są listy kobiet i mężczyzn, którzy dietę stosowali i polecają ją innym.  Poradnik obfituje również w zestaw tabelek, które ułatwiają komponowanie składników diety, przypominają o ważnych wytycznych diety lub zawierają ciekawostki naukowe i porady.

Zainteresowanym polecam zapoznać się z dietą nocną :) A jeżeli macie z nią doświadczenie, podzielcie się swoimi przemyśleniami i pochwalcie efektami :)





Dr Caroline Apovian, Frances Sharpe "Dieta nocna", tł. Ryszard Oślizło, Illuminatio, Białystok 2014




Za możliwość przeczytania poradnika dziękuję Pani Agnieszce reprezentującej wydawnictwo Illuminatio :)))) Dziękuję za okazane zaufanie :)



Czytaj dalej...

Tajemnicza Syberia

"Ziemia szamanów" zaintrygowała mnie niemal od samego początku. Interesuje mnie metafizyka i nadnaturalność zjawisk, którymi kiedyś żył człowiek. Dawniej ufano znakom dawanym przez naturę, wystrzegano się tajemnych miejsc, które poznawano z nauk ojca, dziadka, pradziadka, wierzono w moc ziół oraz zawierzano swoje zdrowie i życie szeptuchom czy szamanom. Dziś ta wiedza jest już zapomniana, wyśmiewana, podciągnięta pod szeroko rozumiany zabobon. A jednak w dalszym ciągu zdarzają się sytuacje niewytłumaczalne, których nie można udowodnić w sposób naukowy...

"Martyrologia syberyjska zdominowała naszą narodową wyobraźnię."

Syberia, rozległa kraina na północy Azji, była dla tysięcy Polaków spełnieniem najkoszmarniejszego snu i jest synonimem okrutnego reżimu radzieckiej władzy. Nieprzystępna, groźna, surowa, przenikliwie mroźna zimą i upalna  latem zbierała śmiertelne żniwo wśród zesłańców, w tym kobiet i dzieci. Pozbawieni dobytku, majątku, zmuszeni do katorżniczej pracy, z podciętymi skrzydłami przelewali krew i pot, by budować swoją nową przyszłość, a ci co nie dali rady, na zawsze pozostali w zapomnianych grobach gdzieś w syberyjskiej tajdze.

Obecnie Syberia urzeka i fascynuje podróżników, badaczy dzikością i naturalnością przyrody nie zmąconej ręką cywilizacji. Ta nienaruszona i niewyeksploatowana przez człowieka ziemia jest miejscem niezwykłych zjawiskach matki natury, nadnaturalnej energii i tajemniczych zjawach, które mogą zaskoczyć nawet największych niedowiarków.

Poszczególne wydarzenia, zawarte na kartach książki, Wojciech Grzelak doświadczył, odwiedził, poznał osobiście bądź usłyszał o nich od naocznych świadków. Autor w "Ziemi szamanów" zdradzi ci prawdziwą historię o o horrorze w pskowym lesie, czarnej tęczy, fenomenie Diabelskiego Cmentarza, błędnych ognikach, starożytnych kurhanach, podziemnych labiryntach, uroczysku Dharkan, histerii bajkalskiej, upiorach starego Bijska, przerażającym czerwiem mongolskim czy mandragorze oraz tajemnej wiedzy o syberyjskich ziołach i roślinach.

Wojciech Grzelak opisuje w swojej książce wydarzenia, które brzmią jak bajki dla dzieci, mity, legendy. Jednak jego doświadczenie podróżnicze i praca naukowa nie pozwala wątpić w jego słowa, a z kolei ta wiedza sprawia, że czytane opowieści jeżą włos na karku.

Autor posłużył się prostym językiem przystępnym dla każdego czytelnika. Książkę czyta się z rosnącym zainteresowaniem i mnożącą się ilością pytań, których nie sposób zatrzymać.

"Ziemia szamanów" to fascynujący zapis zdarzeń gdzie natura, magia, metafizyka bierze w posiadanie los i życie człowieka.




Wojciech Grzelak "Ziemia szamanów. Tajemnicze zjawiska z Syberii", Illuminatio, Białystok 2014




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Agnieszki reprezentującej wydawnictwo Illuminatio :)))) Dziękuję za okazane zaufanie :))



Czytaj dalej...

Hawajski dar

"Ho'oponopono to starożytna nauka, która bierze swój początek na malowniczych hawajskich wyspach i jest częścią Huny- tajemnej wiedzy kultywowanej przez Hawajczyków."

Ho' oponopono można przetłumaczyć w ten sposób: ho'o- robić, przenosić, dawać, pono- to, co jest prawidłowe, perfekcyjne, w idealnym porządku, w zgodzie z uniwersalnym źródłem. Ponopono jest wzmocnieniem słowa pono. Według tego objaśnienia Ho' oponopono oznacza:
- coś naprawić
- coś skorygować
- doprowadzić do idealnego porządku
- właściwie postępować
- naprawiać swój błąd
- połączyć różne rzeczy ze sobą i nawiązać kontakt z boskim porządkiem
- oczyścić negatywne energie i dopuścić boskie energie.

"Ho' oponopono wywodzi się ze starożytnej filozofii Huny. Huna wskazuje indywidualne drogi, które poprawiają komfort życia człowieka na wszystkich poziomach bycia, czyli na poziomie fizycznym, eterycznym, psychicznym, mentalnym i duchowym. "

Ho' oponopono jest prastarą, tradycyjną metodą uzdrawiania duchowego, która może być stosowana przez każdego, bez względu na wyznawana płeć, wiarę, status, pochodzenie, narodowość. Wystarczy przyjąć założenie, że każdy człowiek jest twórcą swojego losu i jest gotowy przyznać się przed sobą i wziąć odpowiedzialność za swoje uczynki, zachowania, zdarzenia, których był kreatorem. Nauka Ho' oponopono opiera się na dwóch ważnych, mocnych filarach jakimi jest miłość i przebaczenie.
To jaką postawę na co dzień przyjmujesz, jakie odczucia ci w tym towarzyszą mają wpływ na wszechświat, a każda reakcja wytwarza interakcję. "To co wysyłasz do wszechświata, zawsze powraca. Zgodnie z prawem fizyki, powrót tego ma zwiększoną moc działania i prędkości. To, co teraz do ciebie przychodzi, jest tylko powrotem wysłanych przez ciebie energii w przeszłości, w tym lub innym wcieleniu."

Równie ważne są myśli, które bądź co bądź towarzyszą nam na każdym kroku i każdym etapie życia. Skoro regularnie wmawiamy sobie, że coś nam się nie uda, czegoś nie umiemy to tak się dzieje. Budujemy w sobie blokady, ograniczenia i  brak możliwości, perspektyw. Ho' oponopono jest bardzo energetyczną i optymistyczną nauką gdyż wskazuje tylko i wyłącznie pozytywne aspekty życia oraz wzmaga poczucie własnej wartości, akceptacji. Przyjemne myśli przyciągają przyjemne wydarzenia i przykaznych, wesołych ludzi.

Ho' oponopono jako oczyszczająca modlitwa może pomóc w rozwiązaniu w zapomnianych, dawnych lub obecnych konfliktów. Wystarczy sama wola i chęć pojednania, bez szukania winnych. Spokój i harmonia, którą zapewnia Ho' oponopono wpływa na jakość życia twojego i całego otoczenia. Oczyszczająca modlitwa może być stosowana przez każdego, w każdym momencie i sytuacji. Nie jest rytuałem pracochłonnym ani wymagającym nadzwyczajnego wysiłku.

Po szczegóły odsyłam do książki Krystyny Kwiecinski "Ho' oponopono. Oczyszczająca modlitwa". To doskonały poradnik i podręcznik tej hawajskiej nauki. Czytelnik ma okazję poznać historię praktyki, szczegółowe objaśnienia i instrukcje każdego kroku, a także formułki modlitw. Całość pisana prostym, przystępnym językiem zrozumiałym nawet dla laika.
Polecam zainteresowanym :)





Krystyna Kwiecinski "Ho'oponopono. Oczyszczająca modlitwa", Illuminatio, Białystok 2014




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Agnieszki reprezentującej wydawnictwo Illuminatio. Dziękuję za okazane zaufanie :)


Czytaj dalej...

Klątwy

Kiedy nic nam się nie udaje, wszystko wychodzi na opak i od szczęścia zawsze jest o krok, próbujemy dotrzeć do przyczyn takiego stanu rzeczy. Rozważając niesprzyjające okoliczności, rozkładając pech na czynniki pierwsze, możemy dojść do wniosku, że źródło problemów może tkwić w klątwie i celowym działaniu na naszą szkodę. Bliżej przyglądamy się wrogom, patrzymy im na ręce i... I rodzą się pytania.

Po pierwsze: Czym jest klątwa?

"Klątwa to każda forma magii służąca do wywoływania szkód- duchowych, emocjonalnych, materialnych albo fizycznych."

Po drugie: W jaki sposób potwierdzić, że rzucono na nas klątwę?

Jest na to kilka sposobów: chiromancja- czytanie z dłoni, wahadełko, karty Tarota, badanie aury.

Po trzecie: Jak zdjąć klątwę?

Można zastosować kilka prostych i skutecznych technik, które doskonale sprawdzają się w przypadku wielu typów klątw. Najbardziej efektywną metodą jest modlitwa, można użyć także odpowiednich symboli, medytacji , oczyszczania za pomocą żywiołów.

Po czwarte: Jak ochronić się przed klątwami na przyszłość?

Najlepiej trzymać się z daleka od kłopotów. Łatwo powiedzieć... Jeżeli nie ma innej możliwości trzeba uzbroić się w paranormalną tarczę za pomocą wznoszenia osłony psychicznej, zakreślanie magicznego kręgu czy zaopatrzenie się w talizmany lub amulety.

Poradnik Alexandry Chauran jest odpowiedzią na niemal każde pytanie dotyczące klątw, ich rzucania, odwoływania i zapobiegania. W sposób szczególnie szczegółowy doradza jakich metod użyć by samodzielnie pomóc sobie z przekleństwem rzuconym w gniewie przez naszych wrogów ale przeciwdziała również klątwom, które są wynikiem działania naszego własnego umysłu. "Jeśli wierzysz, że ma ci się przytrafić coś złego, twój umysł zadziała równie skutecznie, jak magia." Najłatwiej jest obronić się przed samym sobą poprzez pozytywne myśli i odganianie tych przygnębiających. Nie warto rozpamiętywać błędów i całymi nocami wyobrażać sobie negatywne scenariusze. "Magiczne prawo przyciągania i błędy poznawcze sprawiają, że negatywny monolog może natychmiast do nas przyciągnąć pecha."

Obojętnie czy klątwę na nas rzucono, czy przyciągamy ją sami należy bezwzględnie się z niej oczyścić. Alexandra Chauran w sposób prosty i przystępny przeprowadzi nas przez procedury krok po kroku, pokrzepi nadzieją i rozjaśni mrok przyszłości.



Alexandra Chauran "Czy rzucono na ciebie klątwę?", Illuminatio, Białystok 2013



Podsumowanie

Plusy:
- podzielony tematycznie
- wytłuszczone kolejne zagadnienia
- proste metody, które można wykorzystać samemu
- słowniczek
- przystępny język


Minusy:
-

Jednym zdaniem:
Dla zainteresowanych tematem.

Poradnik przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Agnieszki reprezentującej wydawnictwo Illuminatio :)))) Dziękuję za okazane zaufanie :)


Czytaj dalej...

Miłość przekracza granice?

Co czeka nas po śmierci? Czy jest jakieś życie po drugiej stronie? Czym jest Niebo? Czy rzeczywiście istnieje? Czy możemy się o tym przekonać i doświadczyć go jeszcze za życia? Te pytania przez wieki towarzyszą człowiekowi w jego wędrówce przez życie. Każda z religii ma swoje przekonania w tej materii. Jedni wierzą w reinkarnację, inni w Niebo, a jeszcze inni truchleją na myśl o tym, że śmierć jest końcem wszystkiego. Nie powiem, ja sama rozmyślam nad tym nieustannie. Zgodnie z moją wiarą życie wieczne jest mi obiecane. Ale jak ono będzie wyglądać?

Pewną podpowiedzią na to pytanie jest książka "Między niebem a ziemią" autorstwa Jamesa F. Twymana. Słowa w niej zawarte są zapisem rzeczywistych wydarzeń z życia autora i doświadczenia, które zbliżyło go do Boga, do Nieba i miłości, którą utracił.

James F. Twyman jest złamany okrutną i gwałtowną śmiercią żony. Nie potrafi znaleźć sobie miejsca i okrzepnąć w nowej sytuacji. Przez kolejnych kilkanaście miesięcy trwa w zawieszeniu gdzieś pomiędzy życiem a śmiercią. W tym stanie widzi i śni sny, które w dziwny i niezrozumiały sposób prowadzą go do opuszczonej stodoły, stojącej na pustkowiu, w wąwozie gdzieś w Nevadzie. Tam ponownie spotkał żonę- Lindę, między snem a jawą.

Historia Jamesa F. Twymana jest w równym stopniu piękna co nieprawdopodobna. Z jednej strony nie przypomina żadnych innych wizji Nieba znanych nam z relacji ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Z drugiej strony naiwne serce chce wierzyć, że życie nie kończy się wraz ze śmiercią, a istnieje miejsce gdzie trafia dusza ludzka.
Według słów Lindy miejsce to nie jest namacalną, poznawalną przestrzenią, ale bezkresną miłością Boga i odzwierciedleniem biorącym się z naszych umysłów. Wierzysz, że zasługujesz na Czyściec- to tam trafisz na mocy swoich myśli. Jednak Bóg tak ukochał swoje dzieci, nas, ludzi, że pragnie dla nas tylko tego, co najlepsze i daje wolną wolę także po śmierci. Możesz wybrać gdzie chcesz przebywać, jak wyglądać czy ile mieć lat. Brzmi niczym bajka...

Dusze zmarłych mogą spotykać się ze swoimi bliskimi, ale tylko w określonych miejscach "Na ziemi jest kilka miejsc, gdzie granice oddzielające różne światy zacierają się i możliwy jest kontakt między tą i tamtą stroną (...) Granice te zazwyczaj są bardzo wyraźne i nigdy się nie przecinają, ale od czasu do czasu zdarza się odnaleźć takie miejsce, w którym mamy szansę dowiedzieć się, co się dzieje po drugiej stronie."
Niestety nie każdy może doświadczyć takiego spotkania. Tylko jeżeli jesteś na prawdę gotowy zobaczyć to co niedostrzegalne i w to uwierzyć, masz szansę porozmawiać ze zmarłymi bliskimi.

Z tych spotkań zmarłych i żywych musi płynąć nauka, bo nie jest to zwykła rozmowa przy kawce i ploteczkach. Przesłanie dla każdego człowieka będzie inne i będzie odpowiedzią na problemy wynikające z przeżywania żałoby i cierpienia po stracie bliskich. Spotkanie ma być otuchą, wsparciem, objawieniem i wskazówką jak prowadzić dalsze życie w zgodzie z sumieniem i wiarą.

James F. Twyman nie potrafił poradzić sobie z niespełnioną miłością do żony. Rozmowa z nią wskazała kolejny powód, dla którego tak usilnie odczuwał potrzebę spotkania pomiędzy światami. Kiedy przyjął dar zrozumienia od Lindy, mógł dokonać rozsądnego wyboru jak dalej poprowadzić swoje życie, na nowo zbudować hierarchię wartości, poczuć w sobie siłę.

"Miłość jest jedyną wartością, którą nosimy w sobie cały czas, i ją właśnie zabieramy do każdego świata, do którego przechodzimy."




James F. Twyman "Między Niebem a Ziemią", Illuminatio, Białystok 2011




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Agnieszki reprezentującej wydawnictwo Illuminatio :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)


Czytaj dalej...

W buddyjskim klasztorze

Mary Paterson jest założycielką i kierowniczką działającego w Toronto Lotus Yoga Centre. Posiada certyfikat z kundalini jogi i hatha jogi, a także licencjat w dziedzinie nauk humanistycznych. Prowadzi zajęcia w różnych miejscach na całym świecie. Regularnie udziela także porad dotyczących zdrowia w magazynach internetowych. Mary jest często zapraszana przez różne firmy, aby uczyć i opowiadać o transformacyjnej mocy jogi i medytacji. Podróżowała po Indiach, a obecnie mieszka w Toronto, w Kanadzie.

Są w życiu człowieka takie sytuacje, z którymi sobie nie radzi i to bez względu na wiek, pozycję czy majątek. Czymś takim na pewno jest śmierć bliskiej osoby, a w szczególności śmierć rodzica.
Kiedy Mary straciła matkę, wiedziała, że standardowe techniki przechodzenia żałoby nie zdadzą się na nic. Wtedy ulgę i pociechę przyniosła jej medytacja i joga. Tak bardzo pochłonęła i zainspirowała ją nauka Wschodu, że podporządkowała jej całe swoje życie. Mimo to, śmierć ojca wytrąciła ją z równowagi. Zdała sobie sprawę, że jest sierotą a poczucie bezpieczeństwa jakie dawali jej rodzice, rozmyło się i wepchnęło ją w otchłań samotności, przerażenia i nieporadności. Żeby powrócić do równowagi i na nowo odnaleźć swoje miejsce na ziemi, udała się do buddyjskiego klasztoru w Plum Village, we Francji. Tam w ciągu czterdziestu dni życia w odosobnieniu wespół z mniszkami, zaczęła dostrzegać piękno w tym, co brzydkie, a we wrogach odkryła olśniewające kwiaty lotosu.

Autorka skrupulatnie dzień po dniu zapisuje swoje wrażenia i i jak wpływają na jej życie wykłady znanego i szanowanego w świecie buddyzmu, mistrza zen Thich Nhat Hanha*. Mistrz w prostych przykładach podaje jak zmienić swoje życie i dostrzec to, co do tej pory było przed nami ukryte. Każdy, kto uważnie wczyta się w słowa Mary i Thich Nhat Hanh zauważy, ze większość porad była i jest nam dobrze znana: "ciesz się, współczuj, bądź cierpliwy, bądź uważny, odpuszczaj, zwolnij, obudź się". Każda religia i filozofia pokazuje nam tę prostą drogę ku samokształtowaniu siebie, szczęściu i zrozumieniu. Zaskakuje jednak to, że mimo wiedzy, nie stosujemy się do tych zasad. A naprawdę nie trzeba wkładać w nie wiele wysiłku.

"Kiedy twój umysł jest czysty, mówisz i działasz pięknie. Kiedy twój umysł jest brzydki, twoje wypowiedzi i czyny będą źródłem wielkiego cierpienia."

"Jeżeli uderzymy w strunę, która jest zbyt słabo naciągnięta, nie wyda żadnego dźwięku. Jeżeli natomiast będzie naciągnięta zbyt mocno, pęknie."

"Wielokrotnie piłeś herbatę i nawet o tym nie wiedziałeś, ponieważ byłeś zaabsorbowany troskami...Jeżeli nie wiesz, jak pić swoją herbatę w uważny sposób i z należnym skupieniem, tak naprawdę wcale nie pijesz herbaty. Pijesz swój smutek , swój strach , swój gniew- zamykając sobie w ten sposób drogę do szczęścia."

Skupienie się na rzeczach, które w tej chwili robimy czy widzimy daje nam możliwość faktycznego dostrzeżenia tej rzeczy czy czynności. Skupienie sprawia, że mamy okazję doznać radości z bieżącej chwili. Rozproszenie uwagi zabiera całą magię cieszenia się chwilą, sobą. Mamy również możliwość zobaczyć, że to co wydaje się oczywiste nabiera całkiem innych kształtów wymiaru i znaczenia.

Razem z Mary docenimy chwile, których nie trzeba łapać w biegu. Kiedy na chwilę przystaniemy, pomilczymy dostrzeżemy to, co rozmywa nam się przed oczami w codziennym pędzie: promienie słońca skrzące się w kroplach rosy, dziecko łapiące nasiona dmuchawca, fakturę i barwę otaczającej nas przyrody, a przede wszystkim usłyszymy ciszę, w której odnajdziemy sens własnego istnienia...

Prawdą jest, że w świecie, którym rządzą dobra doczesne, materializm i pogoń za pieniądzem zaburzona zostaje nasza osobowość i cel w którym podążamy. Jak znaleźć spokój w otaczającym nas chaosie? Koniecznie zajrzyj do książki...


*Thich Nhat Hanh jest wietnamskim mnichem buddyjskim, poetą, uczonym i aktywistą na rzecz pokoju.
Podejmowane przez niego przez całe życie starania na rzecz pokoju sprawiły, że w 1967 roku Martin Luther King Jr. nominował go do Pokojowej Nagrody Nobla. Thich Nhat Hanh jest założycielem Buddyjskiego Uniwersytetu Van Hanh w Sajgonie, Młodzieżowej Szkoły Opieki Społecznej w Wietnamie oraz Zjednoczonego Kościoła Buddyjskiego we Francji. Plum Village jest klasztorem dla mnichów i mniszek, założonym przez Thich Nhat Hanha w Akwitanii, we Francji. Jest to także ośrodek praktykowania uważności dla osób świeckich. W 2012 roku była obchodzona trzynasta rocznica powstania Plum Village.
Więcej informacji o Plum Village i Thich Nhat Hanhu znajdziesz na stronie www.plumvillage.org





Mary Paterson "Mnisi i ja", tł. Maciej Lorenc, Illuminatio, Białystok 2013



Podsumowanie


Plusy:
- książka w postaci swoistego pamiętnika/poradnika
- przypomina znane ale zapomniane w pędzie życia zasady zgodne chyba z każdą religią i filozofią świata
- niesie za sobą mnóstwo nauk i życiowych mądrości wartych zapamiętania
- osobiste przekształcanie wad w zalety
- dostrzeżenie własnych niedoskonałości
- otwartość na świat i drugiego człowieka

Minusy:
- spodziewałam się dokładniejszego opisu życia mniszek, mnichów i odwiedzających ich pątników

Jednym zdaniem:
Książka idealna dla tych, którzy szukają wewnętrznego spokoju i pragną lepiej, pełniej wykorzystać swój czas na ziemi.

Ten swoisty pamiętnikoporadnik przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Agnieszce reprezentującej wydawnictwo Illuminatio :)) Dziękuję za okazane zaufanie :)



Czytaj dalej...

Literacka hybryda

Sięgając po powieść "Miłość, Bóg i kuchnia francuska" nie wiedziałam czego się spodziewać. Zastanawiałam się czy będzie to powieść czy poradnik a może zupełnie coś innego. Otrzymałam taką literacką hybrydę- coś co przypomina poradnik ale jest pisany prozą. Chociaż to chyba też nie całkiem dobre określenie. To po prostu książka podpowiadająca jak czerpać radość życia i z życia.

Autorem książki jest James F. Twyman znany polskim czytelnikom z powieści "Między niebem a ziemią", wydaną w również przez wydawnictwo Illuminatio. Na świecie James F. Twyman jest znany jako "trubadur pokoju", który potrafi zjednoczyć w modlitwie miliony ludzi, aby łagodzić skutki kryzysów na całym świecie. Jest także producentem, współautorem scenariusza i reżyserem filmów. Jak widać jest to człowiek wszechstronny i bardzo doświadczony. Jak wykorzystuje to w swojej twórczości?

Tak jak "Między niebem a ziemią" tak i "Miłość, Bóg i kuchnia francuska" są książkami w całości opartymi na prawdziwych wydarzeniach z życia Jamesa F. Twymana. Opisuje w nich własne przeżycia i sytuacje, które wpłynęły na jego światopogląd i postrzeganie świata. Obie dotyczą także trudnych sytuacji, momentów w życiu autora. Pierwsza z nich opisuje śmierć żony i przezywanie żałoby.
Druga także rozpoczyna się od rozstania. James F. Twyman zaczyna analizować swoje zachowania i ścieżki, które prowadzą do jego nieudanego życia miłosnego. Dlaczego nie potrafi stworzyć stałego związku? Czego się boi? Na tej drodze w rozumieniu własnego życia poznaje człowieka Rogera Dufau- mistrza kulinarnego, który stanie się jego przewodnikiem i drogowskazem jednocześnie.

Wydawałoby się, że to spotkanie to zwykły przypadek. Nie. Według Jamesa F. Twymana nic nie dzieje się przypadkiem. "Nasze życia pełne są zbiegów okoliczności- przelotnych spotkań i drobnych wydarzeń, które mogą nas zmienić. Ale te chwile są często niezauważane albo lekceważone." Dopiero gdy zwolnimy, przystaniemy, rozejrzymy się dopadnie nas zrozumienie. Dostrzeżemy nowe możliwości, szanse, które mogą nam pomóc w zdobyciu nowych doświadczeń, propozycji zawodowych, przyjaciół, miłości, związków, samorealizacji czy duchowego oświecenia.
James wraz z francuskim kucharzem analizują każdą cząsteczkę życia, roztrząsają wybory, wywołują i walczą z demonami a to wszystko po to by odnaleźć istotę szczęścia, remedium na ból istnienia.

"Można by powiedzieć, że spożywamy życie na wiele różnych sposobów: nie tylko jedząc, ale też oddychając i żyjąc. Im bardziej otworzymy się na życie, tym bardziej ono otworzy się na nas." 

Według Rogera Dufau wystarczy cieszyć się prostymi rzeczami, drobnostkami na ogół nie zauważanymi w pędzie życia, by móc odnaleźć szczęście. Wystarczy wsłuchać się we własne potrzeby.

W książce "Miłość, Bóg i kuchnia francuska" wiele jest wątków autobiograficznych. Poznajemy kluczowe momenty z życia Jamesa F. Twymana, które ukształtowały go jako mężczyznę i człowieka. Jego wspomnienia są wzruszające i pełne emocji. Momentami serce ściskała mi niewidoczna obręcz a do oczu napływały łzy. Były także fragmenty, które wynudziły mnie niezmiernie.
Książka, tak jak wskazuje tytuł, jest również o gotowaniu. Przepisy i dania są ciekawe i myślę, że nie sprawiły by trudności w przygotowaniu ich osobiście. Niestety zabrakło miar i gramatur więc takie gotowanie musiałoby być czysto intuicyjne :)

Jeżeli masz ochotę na zmuszającą do refleksji i zadumy książkę, sięgnij po "Miłość, Bóg i kuchnia francuska".


Podsumowanie

Plusy:
- nietypowy poradnik
- zaskakująca hybryda literacka
- brak suchych, beznamiętnych porad
- pełna uczuć, pasji, wzruszeń opowieść
- zmusza do refleksji i zadumy

Minusy:
- fragmentami zbyt natchniona
- czasami nudnawa

Jednym zdaniem:
Ciekawe doświadczenie choć niekoniecznie chcę je powtórzyć.


James F. Twyman "Miłość, Bóg i kuchnia francuska", Iluminatio, Białystok 2013



bez oceny

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Dominiki reprezentującej wydawnictwo Illuminatio :)) Dziękuję za zaufanie :)

Czytaj dalej...

"Zachcianki pod kontrolą" Doreen Virtue

Zachcianki to na ogół domena kobiet. Zazwyczaj te żywieniowe grzeszki nie przeszkadzają nam w życiu codziennym. Dopiero podczas diety, kiedy ulegniemy swojemu podniebieniu, są powodem wielu frustracji i znacznego pogorszenia samopoczucia.

Autorka skorzystała z własnych doświadczeń walki z nadwagą, przetestowanych kolejnych cudownych diet więc doskonale wie jak może czuć się człowiek kiedy zbędne kilogramy zamiast znikać po raz kolejny odkładają się w biodrach, brzuchu czy nogach. Bardzo dobrze pamięta również, jak zwiększająca się waga wpływa na poczucie własnej wartości i łączące się z nim inne kłopoty tj. konflikty z partnerem  czy depresja. Doreen Virtue jest przekonana, że zachcianki żywieniowe są powiązane z naszymi emocjami czy odczuciami. Poznaj prawdziwą przyczynę swoich kulinarnych kaprysów, rozwiąż swoje problemy a odzyskasz kontrolę nad własnym ciałem.

Książka Doreen Virtue, uznanej specjalistki, magistra i doktora w zakresie psychologii doradczej to nie jest typowy poradnik kolejnej diety cud i nie prezentuje zagadnień stricte dietetycznych. To coś więcej. To podróż w głąb własnego ciała i własnej psychiki oraz poszukiwanie znaczeń popularnych zachcianek, odszukiwanie zawoalowanych problemów z naszego życia.

Z poradnika dowiemy się, że głód można podzielić an dwie grupy, fizyczny taki, który ma zaspokoić potrzeby naszego ciała na składniki odżywcze jak i głód emocjonalny, który zamiast radykalnych zmian zagłuszamy jedzeniem. Główne potrzeby emocjonalne, które zajadamy to: gniew, stres, nuda, zmęczenie czy wstyd.
I jak ten pierwszy bezwzględnie trzeba zaspokajać, tak nad tym drugim trzeba mieć kontrolę. Doreen Virtue w "Zachciankach pod kontrolą" krok po kroku odsłania nam sekrety żywieniowych pokus i demaskuje ich prawdziwą twarz.
Zachcianka na czekoladę ma zupełnie inne znaczenie psychologiczne niż zachcianka na słone przekąski, fast food, potrawy pikantne, nabiał czy alkohol. Autorka zwróciła też uwagę na zachcianki typowo kobiece, przedmenstruacyjne.
Doreen Virtue podpowiada nam na co zwrócić uwagę, co zrobić by nie ulec pokusie. Co możemy zrobić w zamian :)

Muszę przyznać, że odnalazłam w książce schematy swojego postępowania, co bardzo mnie zdziwiło wręcz zaszokowało. Nie byłam w pełni świadoma wagi swoich zachcianek, a uleganie im traktowałam zbyt lekko.

Polecam lekturę "Zachcianek pod kontrolą" wszystkim tym, dla których ważnym jest mieć wybór i nie lubią kiedy ktoś inny steruje ich zachowaniem, nawet własne ciało :)





Doreen Virtue "Zachcianki pod kontrolą", tł. Ewa Androsiuk- Kotarska. Illuminatio 2013, ISBN: 978-83-62476-42-8



5/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Dominice z wydawnictwa Illuminatio :))) Dziękuję za zaufanie :)


Czytaj dalej...

"Ballada. Taniec mrocznych elfów" Maggie Stiefvater

Dwa dni temu opisywałam swoje wrażenia z lektury "Lamet. Intryga Królowej Elfów" Maggie Stiefvater. Dziś przyszedł czas na jej kontynuację. "Ballada. Taniec mrocznych elfów" opisuje dalsze losy bohaterów uwikłanych w fantastyczno- folklorowy świat Faerii.
Tym razem jednak z dużym naciskiem na historię Jamesa Morgana, przyjaciela Deirdre.

James i Dee rozpoczęli naukę w Thornking - Ash- szkoły średniej dla wybitnie uzdolnionych muzyków. Niestety wydarzenia, których byli uczestnikami podczas Letniego przesilenia, zamiast zbliżyć, to oddaliły od siebie przyjaciół. Dee "umiera" z tęsknoty za Lukiem a James jest nieszczęśliwie zakochany w Dee. Tych dwoje nie spędza już wspólnie czasu, nie zwierzają się sobie a duża szkoła z internatem pomaga w unikaniu się wzajemnie.

Niespodziewanie w życiu Jamesa pojawia się Nuala, która jest Leanan Sidhe- kobiecą postacią feja, o niezwykle oszałamiającej urodzie. Pomaga ona wyjątkowo uzdolnionym muzykom czy poetom zsyłając na nich natchnienie i inspirację. Nie robi tego bezinteresownie. W zamian,  czerpie z nich siły życiowe do chwili śmiertelnego wycieńczenia.
James mimo ostrzeżeń i grożącego mu niebezpieczeństwa, powoli ulega magnetycznemu urokowi Nuali. Wspólnie tworzą, komponują, opracowują ogromne przedstawienie.
Im bardziej James zbliża się do Nuali, tym bardziej oddala się od Deirdre. Widzi, że z dziewczyną dzieje się coś niedobrego ale nie potrafi jej pomóc.
Tymczasem zbliża się Samhain- Halloween, a w pobliskim lesie krąży rogaty Król Umarłych. James i Deirdre ponownie staną do walki o życie, duszę i miłość.

Narratorem w "Balladzie" jest naprzemiennie James i Nuala. Dzięki temu możemy dokładniej, z większą ilością szczegółów poznać ich historie. Spodobała mi się postać Jamesa. Jest to chłopak, który zna swoją wartość, jest szalenie utalentowany i zdaje sobie z tego sprawę. Z każdego jego słowa wypływa dobrze nam znany z "Lamentu" humor, cynizm i ironia. Jednak dopiero teraz poznajemy go w pełnej krasie. James jest nonszalancki, pewny siebie przez co bardzo atrakcyjny dla czytelnika. Cieszę się, że autorka dopuściła do głosu Nualę. Bez jej słów, wrażeń, odczuć ta książka nie byłaby tak ciekawa. Mamy również szansę lepiej poznać i przyjrzeć się fejom. Czy rzeczywiście są takie straszne jak je malują?
Maggie Stiefvater nie zapomniała również o Dee. Choć jej wystąpienia w książce są epizodyczne, to jednak mamy szansę śledzić jej losy poprzez smsy, pisane lecz niewysłane do Jamesa. Muszę przyznać, że w tej części Deirdre działała mi na nerwy. Była nijaka, jej zachowanie było bardzo histeryczne. Można je usprawiedliwić złamanym sercem i ogromną tęsknotą za Lukiem, ale mnie jakoś to n ie przekonuje. Bawi się uczuciami swojego przyjaciela a gdy odkrywa jego przywiązanie do Nuali, jest zazdrosna. Horror.
Zaskoczyło mnie jak autorka obeszła się z Lukiem.  Zmieniła go o 180 stopni. Z przyspieszającego bicie serca młodzieńca, uczyniła go zimnym i wyrachowanym draniem.

W "Balladzie" wystąpią wszystkie znane nam z "Lamentu" elfy i feje. Pojawi się również kilka nowych, mrocznych, przerażających stworzeń, których nie chciałabym spotkać na swojej drodze. Wśród nich znajdzie się rogaty Król Umarłych, który sporo namiesza w życiu naszych głównych bohaterów. Nie można zapomnieć również o Eleanor- nowej Królowej Elfów, która nie zapomniała dawnych krzywd i zamierza się zemścić. Wszystkie istoty stworzone przez Maggie Stiefvater i tym razem zostały zaczerpnięte z mitologii celtyckiej i irlandzkiego folkloru.

"Ballada" jest napisana tym samym językiem, z taką samą ekspresją i niepohamowaną wyobraźnią jak jej poprzedniczka. A mimo wszystko wydaje mi się ciekawsza, bardziej intrygująca. Może to zasługa bardzo wyrazistego Jamesa, a może połączonej, mieszanej narracji?

Warto poznać obie części serii o Faerii. To naprawdę bardzo miła odmiana w gatunku paranormal romance.
Aha, niech potwierdzeniem będzie to, że zaczytując się w "Balladzie" prawie zapomniałam o zaznaczaniu cytatów :)))

Cytaty z książki:

1. "Deszcz spłukał ze wszystkiego kolory, zapełnił wgłębienia między wzgórzami mgłą i sprowadził niebo na ziemię."
2. "Była na tyle człowiekiem, by być nieszczęśliwa jako feja, i na tyle fejem, aby wszystkie zalety bycia człowiekiem były jej niedostępne."
3. "Było tak wcześnie, że światło dzienne wydawało się niezwykle kruche, jakby zbyt gwałtowny oddech mógł strącić je z horyzontu  i rozproszyć w ciemności."
4. "Wszyscy lubią chipsy. Nawet ludzie, którzy mówią, że nie lubią."


Maggie Stiefvater "Ballada. Taniec mrocznych elfów", Illuminatio 2011, ISBN: 978-83-62476-09-1

5+/6


Za możliwość przeczytania książki, bardzo dziękuję Pani Dominice z wydawnictwa Illuminatio

Czytaj dalej...

CzaroMarownik 2013

Powolnymi krokami zbliża się koniec roku. To co stare idzie w zapomnienie a z nadzieją wyczekujemy nowego. Nadszedł więc czas aby rozejrzeć się w propozycjach kalendarzy na rok 2013. Z uprzejmości wydawnictwa Illuminatio mogłam zapoznać się z CzaroMarownikiem. A Wam chcę przedstawić swoją opinię i spostrzeżenia.

Bardzo spodobała mi się nazwa kalendarza-  CzaroMarownik. Tytuł jest chwytliwy i przykuwa uwagę. Przywodzi mi na myśl jakiś stary sekretnik czy owiane tajemnicą wiekowe zapiski prababki.
Okładka kalendarza idealnie komponuje się z nazwą i przyciąga wzrok. Wizualnie niczego jej nie brakuje. Jest księżyc, gwiazdy, jest magicznie. Myślę, że okładka powinna mieć twardszą oprawę, by podczas użytkowania zbyt szybko się nie zniszczyła.
Format kalendarza to A5 a więc jest wielkości przeciętnego zeszytu i zmieści się do plecaka czy do większości damskich torebek. CzaroMarownik ma formę kołonotatnika, co uwielbiam. Poza tym ułatwia to korzystanie z kalendarza i mamy pewność, że w każdej sytuacji będzie wyglądał zgrabnie i schludnie.

Nadszedł czas by zajrzeć do środka...

Czytelnika wita słowo od właściciela wydawnictwa Illuminatio. Uważam to za bardzo miły gest, przejaw szacunku do nabywcy, nowego właściciela CzaroMarownika. Dowiemy się z niego jak powstał kalendarz, dlaczego i co w nim znajdziemy.
CzaroMarownik składa się z dwóch części. Pierwsza z nich to mini poradnik, który jest takim vademecum z najważniejszych dziedzin białej magii.  Dowiemy się jak korzystać z amuletów i talizmanów, jak nawiązać kontakt z aniołami, jak wykorzystać moc emocji i pozytywnego myślenia w samouzdrawianiu, jak moc natury wpływa na urodę, kilka sposobów na eko- życie, przepisy kulinarne zgodne z zasadami Pięciu Przemian i co to jest Mindfulness- sztuka świadomego życia.  Poznamy również chińskie znaki zodiaku i roczny horoskop. CzaroMarownik jest naszym przewodnikiem i nauczycielem po magicznej sztuce z użyciem świec, kolorów, objaśnia nam znaczenie i siłę płynącą z faz księżyca i ziół. Podpowiada jak z sukcesem wzmocnić i uaktywnić obronę psychiczną.

Druga część to tradycyjny kalendarz z tygodniowym podziałem na rozkładówce. Wyszczególnione są w nim wszystkie najważniejsze święta katolickie, święta narodowe oraz te, które ja nazywam świeckimi, typu dzień babci i dziadka,  dzień przytulania, walentynki, dzień urody. Dodatkowo znajdziemy magiczne wskazówki, ciekawostki i informacje dotyczące świąt czy innych ważnych dni wypadających w danym tygodniu.
Dla tych co interesują się horoskopami, wygodne oznaczenia kiedy, w jakich dniach Księżyc i Słońce wchodzą w kolejne znaki zodiaku. 

Podsumowując, CzaroMarownik wypadł korzystnie i oceniam go pozytywnie. Ciesze się, że w 2013 roku będę mogła korzystać z tego magicznego kalendarza.



5+/6


CzaroMarownik 2013, ISBN: 978-83-62476-53-4


Za kalendarz bardzo dziękuję Pani Dominice z wydawnictwa Illuminatio :)



Czytaj dalej...

"Lament. Intryga Królowej Elfów" Maggie Stiefvater

Nazwisko Maggie Stiefvater w pierwszej chwili wydało mi się nieznane, ale trwało to tylko chwilkę. Szybko skojarzyłam, że autorka jest znana z jednej z najbardziej rozchwytywanych, popularnych i poczytnych serii dla młodzieży, Wilkołaki z Mercy Falls w skład w której wchodzą: Drżenie, Niepokój i Ukojenie.
Znając te fakty, z jeszcze większą chęcią i ciekawością sięgnęłam po "Lament. Intrygę Królowej Elfów". Byłam również ogromnie ciekawa co nowego może wnieść Maggie Stiefvater w wykorzystany do granic wytrzymałości, gatunek paranormal romance. Czy mnie jeszcze czymś zaskoczy?

Szesnastoletnia Deirdre Monaghan to bardzo wrażliwa, nieśmiała i odrobinę zagubiona w rzeczywistym świecie nastolatka. Nie jest jej łatwo zawiązywać znajomości i przyjaźnie. Jedynym wyjątkiem jest James, wierny druh i bratnia dusza, zapalony dudziarz. Deirdre ma ogromny talent muzyczny, przepięknie gra na harfie i cudownie śpiewa. Za sprawą stanowczej odrobinę despotycznej matki nastolatka bierze udział w konkursie muzycznym. Dziewczyna ma jedną słabość. Przed publicznymi występami męczą ją okropne nudności, które zawsze kończą się w toalecie. Właśnie ten moment wybiera Luke- przerażająco piękny chłopak z jej snów. Od tej pory, wokół Deirdre rozpościera się magia. Otacza ją i całą jej przestrzeń. Wokół siebie odczuwa niecierpliwe oczekiwanie. Zaczyna widzieć więcej, odkrywa w sobie telekinetyczne zdolności, odkrywa miłość. Nie wszyscy są zachwyceni tymi zmianami. Matka i babka nastolatki z całą stanowczością i zdecydowaniem zabraniają jej spotykać się z Lukiem i obdarowują ją żelaznymi amuletami. Dlaczego? Co się wydarzy? Kim jest Luke?

Maggie Stiefvater sięgnęła po całe bogactwo irlandzkiej, celtyckiej i germańskiej kultury i legend. Znajdziemy w książce plejadę wszelkich elfów, wróżek, fejów i innych stworzeń- określanych mianem Faerii, których królestwem jest otaczająca nas przyroda. Jesteśmy świadkami specyficznych rytuałów i obrzędów. Obserwujemy jak te nadprzyrodzone istoty próbują wyprowadzić Deirdre  na manowce, jak próbują się nią bawić, jak wpływają na jej życie.
Letnie przesilenie będzie areną najważniejszych wydarzeń i rozstrzygnięciem konfliktu, który choć rozpoczął się bez wiedzy i udziału Deirdre to dotyczy jej bezpośrednio. Dlaczego Królowa Elfów wybrała właśnie ją na swoją ofiarę? Odpowiedź oczywiście znajdziecie w książce, a odkrywanie tej tajemnicy będzie bardzo przyjemne.
Maggie Stiefvater próbuje otworzyć nam oczy na magię, która istnieje wokół nas, a która jest przez nas zupełnie niezauważalna. Wystarczy otworzyć umysł i spojrzeć wzrokiem płynącym z głębi naszej duszy i serca.

Muszę przyznać, że książka mnie zaskoczyła. Spodziewałam się zwykłego, oklepanego, sztampowego romansu dla nastoletnich czytelników. Otrzymałam natomiast ciekawą i wciągającą historię miłości niemożliwej do spełnienia, w magicznej oprawie. Zwykła nastolatka i chłopak bez duszy. A jednak. Miłość, która się rodzi jest piękna i czysta. Staje się punktem zwrotnym w życiu Luka. Chce zerwać ze swoim dawnym życie, uczucie daje mu potrzebnych sił by zerwać więzi, które go uwierają, niszczą jego człowieczeństwo, jego dumę.
Deirdre z kolei odkrywa rodzinne tajemnice, które na zawsze zmienią jej życie i postrzeganie świata. Odnajduje również w sobie ogromną siłę, pomocną w walce o przyjaźń i miłość.
A jaką rolę w tej historii odegra James? Ciekawskich odsyłam do książki  Maggie Stiefvater.

Opowieść poznajemy z punktu widzenia Deirdre a więc fabuła jest skupiona na jej odczuciach, myślach i obserwacjach. Zabrakło mi spojrzenia na wydarzenia od strony Luka czy Jamesa. Tak jak Deirdre, byli głównymi uczestnikami historii i mogliby mieć wiele do powiedzenia i uzupełnienia. To mój jedyny wątły i marny minusik przyznany "Lamentowi".

Z kolei język jakim posługuje się  Maggie Stiefvater jest prosty, zrozumiały i przyjemny w odbiorze. Podczas lektury nie trzeba doszukiwać się znaczeń używanych słów, a sporadyczne niezrozumiałe wyrażenia są dokładnie wyjaśniane w przypisach. Dzięki temu czyta się lekko i błyskawicznie. Muszę dodatkowo zaznaczyć, że styl autorki pobudzająco działa na wyobraźnię. Łatwo mi było "zobaczyć" opisywane wydarzenia.

Podsumowując "Lament. Intryga Królowej Elfów" urzeka ze słowa na słowo i z kartki na kartkę. Pozwala odkryć nieznaną stronę pięknej acz zwodniczej natury i intryguje magicznym światem Faerii.


Cytaty z książki:

1. "Nienawidziłam tej kiecki. Wyglądałam w niej, jakbym obrabowała szafę bardzo wiekowej babci."
2. "Właśnie zostałam przeżuta przez kota, przy którym rekin ze "Szczęk" wyglądałby jak wkurzony gupik."
3. "Zamglone powietrze wokół migotało, poruszało się, odmieniało i wiło, dotykając nas niewidzialnymi, chłodnymi palcami, zwisało z drzew jak gaza, połyskując na liściach niczym szlachetne kamienie."
4. "Człowiek, który nie znał miłości, cierpi w jej uścisku."


Maggie Stiefvater "Lament. Intryga Królowej Elfów", Illuminatio 2011, ISBN: 978-83-62476-06-0

5/6


Za możliwość przeczytania książki, bardzo dziękuję Pani Dominice z wydawnictwa Illuminatio







Czytaj dalej...

"Magia domowa" Scott Cunningham i David Harrington

Każdy z nas dba o swój dom, mieszkanie, pokoik najlepiej jak potrafi. Sprząta w nim, przyozdabia, tworzy ciepły, domowy klimat. Nie każdy natomiast wie, że o swoje cztery kąty można zadbać również magicznie, by przywołać szczęście, miłość, harmonię, bezpieczeństwo a nawet zdrowie.
Magia domowa jest znana od tysięcy lat a rytuały nie zmieniły się od tamtego czasu, jedynie unowocześniły się narzędzia do ich przeprowadzania.

Scott Cunningham i David Harrington to wybitni specjaliści od magii i folkloru. Od wielu lat pomagają ludziom urządzić magiczne domy, służąc radami i odpowiednimi rytuałami.
"Na szczęście stworzenie magicznego domu wzorowanego na starożytnych magicznych rytuałach wcale nie jest trudne. Nie musisz przeprowadzać się do chatki w lesie lub do wilgotnego zamku na szczycie góry. Twój własny dom wystarczy i nieważne czy jest to ciasna kawalerka, czy długi trzyczęściowy dom na kółkach. Tak naprawdę magiczny dom to ten, w którym wszystko zharmonizowane jest z rytmem i energią natury."

"Magia domowa" traktuje o codziennej magii, której zadaniem jest polepszenie życia naszego i wszystkich domowników.
Nie musicie być ekspertami w tej dziedzinie aby wykonać proste rytuały i zaklęcia przedstawione w książce. Większość potrzebnych przedmiotów znajduję się w każdym domu, więc zostaje już tylko chęć i dobra wola. Bez żadnego problemu będziecie mogli zaczarować, odczarować wszystkie pomieszczenia waszego domostwa- od drzwi wejściowych poprzez salon, kuchnię, sypialnię po strych i garaż a nawet przydomowy ogródek. Z poradnika dowiecie się:

- żeby odpędzić zło, wystarczy zawiesić w oknie kępkę zielonej trawy, a na parapecie ułożyć małe, białe kamyki
- lustro jest symbolem pieniędzy i aby je przyciągnąć do swojego domu, lustro powieś przy stole w jadalni lub kuchni
- żeby nie przenieść pecha ze starego domu do nowego, wystarczy nie zabierać ze sobą starej miotły
- jak przeprowadzić rytuały z pomocą świec w odpowiednich kolorach
- jak magicznie chronić naszych milusińskich i domowe rośliny
- jak zrobić domowy ołtarz
- znaczenie domowego ogniska, paleniska...

Autorzy postarali się napisać ten poradnik takim językiem by był zrozumiały dla każdego. Rytuały są wyjaśnione bardzo obrazowo, znajdziesz też listę potrzebnych przedmiotów, formułki do wypowiedzenia. Co mi się najbardziej spodobało w tym poradniku? Scott Cunningham i David Harrington nie wymuszali na czytelniku swojej woli ale to nam zostawili podjęcie decyzji jakie i czy wykorzystamy polecane obrzędy.



"Jeżeli podczas czytania tej książki coś ci się spodoba- wypróbuj to."



Nasz dom może stać się magicznym miejscem, wystarczy tylko ją dostrzec, stosować, celebrować. Kilka prostych rytuałów może przynieść oczekiwany spokój, harmonię, szczęście.

Książkę polecam zainteresowanym magią oraz tym, którzy wierzą w przesądy, złe duchy i chcących stosować magiczne rytuały by zabezpieczyć przed nimi siebie i swój dom.

Cytaty z książki:

1.  "Zbierz trochę pierwszego śniegu, po czym stop go i dodaj do kąpieli. Rytuał ten zapewni ci zdrowie przez cały rok."
2. "Samochód jest przedmiotem, z którym wiąże się mnóstwo przesądów. Mysie samochodu zawsze sprowadza deszcz- sporo razy zostało to "udowodnione."
3. "Dom powinien być dla nas schronieniem, dawać nam ciepło i bezpieczeństwo."



Scott Cunningham i David Harrington "Magia domowa", Illuminatio 2012, ISBN: 978-83-62476-43-5


4/6



Za możliwość przeczytania książki, bardzo dziękuję Pani Dominice z wydawnictwa Illuminatio


Czytaj dalej...

"Misja na czterech łapach" W. Bruce Cameron


"Misję na czterech łapach” polecam wszystkim miłośnikom zwierząt, ludziom o dużej wrażliwości.


Jestem zdeklarowaną miłośniczką zwierząt. Dlatego lubię poznawać historie, w których nasi milusińscy odgrywają główną lub znaczącą rolę. Właśnie z tego powodu zapragnęłam przeczytać książkę "Misja na czterech łapach". Już sama okładka przyciąga oko. Na pierwszym planie piękny labrador, ciekawskim i zadziornym wzrokiem zaprasza do uczestnictwa w cudownie ciepłej opowieści o prawdziwej miłości, wierności, oddaniu i sensie życia, istnienia.

Głównym bohaterem książki „Misja na czterech łapach”, a zarazem jej narratorem jest pies, o wielu imionach, wielu rasach i wielu wcieleniach. Opowiada on niezwykłą historię swojego istnienia. Raz jest kundelkiem mieszkającym w schronisku, raz rasowym championem, innym razem psem ratownikiem lub przyjacielem chłopca o imieniu Ethan. Przeżywa przygody, czasem tragiczne w skutkach, przerażające, a czasem prowadzi zwykłe, nudne, ustabilizowane życie. W rozrachunku te przygody okazują się być nadzwyczajne. Kreują jego charakter i zachowanie. Mają również przygotować tego psa do kolejnej misji, tej najważniejszej, najistotniejszej. Jak się okazuje, nie tylko człowiek poszukuje sensu i misji w życiu. Zwierzęta również dążą do spełnienia. Niestety, ich żywot jest krótszy i nie każdemu pupilowi udaje się zdążyć osiągnąć wytyczony cel. Jak stanie się tym razem?

Moim zdaniem, motyw reinkarnacji zwierząt poruszony w książce, jest dość kontrowersyjny. Śmierć naszego zwierzęcego przyjaciela to często bardzo przykra, trudna a czasem traumatyczna chwila w życiu. Myśl, że jego duch odrodzi się w innej postaci, w innym ciele jest odrobinę przerażająca.

Z kolei pomysł na udzielenie głosu sympatycznemu pieskowi, był strzałem w dziesiątkę. W humorystyczny i przewrotny sposób mamy okazję poznać i przyjrzeć się ludzkim przywarom, zachowaniu i postępowaniu w stosunku do zwierząt. Często to, co my ludzie, uznajemy za zwykłe, normalne i naturalne, nie zawsze bywa zrozumiałe dla czworonogów i wprawia je w konsternację. Za to nasz psi bohater bezbłędnie wyczuwa ludzkie emocje, charaktery i potrafi uczynić z tego pożytek. Uczucia, które rozpoznaje to nie tylko te powierzchowne i widziane na ludzkiej twarzy. Również te, które są skrywane bardzo, bardzo głęboko i są niewidzialne dla reszty społeczeństwa. To właśnie wtedy mamy okazję poznać terapeutyczny wpływ psa na nasze samopoczucie, zdrowie psychiczne i fizyczne.

Z kart książki można wywnioskować, że W. Bruce Camerona jest wielkim miłośnikiem psów. Ze znawstwem ukazał psie zachowanie, hierarchię w stadzie, nieufność w stosunku do człowieka, metody szkoleniowe. Dzięki tym wnikliwym opisom powstała książka pełna autentyczności, szczerości, wzruszeń, miłości.

"Misja na czterech łapach" to książka dla tych, którzy lubią ciepłe, wesołe, pocieszające i poruszające historie.



 Cytaty z książki:

1. "Żaba podskoczyła, a Szybki rzucił się na nią, odbijając się od mojego łba niczym od trampoliny."
2. "Mama wbijała nam do głów to, czego nauczyliśmy się w tym przepuście: Unikać ludzi za wszelką cenę. Bać się ich."
3. "Wszystkie były suczkami, wobec tego najpierw uwodzicielsko wysiusiałem się na stertę brudów, a następnie grzecznie obwąchałem ich tylnie części ciała."
4. "Nasza matka westchnęła i pozwoliła nam pożywić się przez chwilę. A potem nagle wstała i oddaliła się z jednym z moich braci, który nie puścił sutka, ale zaraz potem odpadł od niego."
5. "Wreszcie postawił mnie na podłodze i pobiegłem pocałować kota, ale on uniósł wargi i pokazał mi paskudnie wyglądające zęby."
6. "Usiadłem, starając się wyglądać tak atrakcyjnie, jak tylko mogłem, by dała mi coś z koszyka."
7. "Następnego dnia, gdy Ethan i jego mama wyszli do szkoły, udałem się na podwórko i wykopałem Smokeya. Nie mogłem uwierzyć, że zakopali zupełnie świeżego, martwego kota. "
8. "Feliks chyba myślał, że jestem jego matką, co mnie trochę obrażało. Moim zdaniem był zupełnie bezmózgim kotem." 


 W. Bruce Cameron "Misja na czterech łapach", Illuminatio 2012, ISBN: 978-83-62476-22-0




>>6/6<<



Zapraszam również na wywiad z W. Brucem Cameronem na stronie wydawnictwa Illuminatio  











Recenzja została napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu bardzo dziękuję za książkę :)

Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka