Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janet Evanovich. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janet Evanovich. Pokaż wszystkie posty

Płomienna siedemnastka, Janet Evanovich

Na blogu cyklicznie pojawiają się recenzje książek Janet Evanovich, których bohaterką jest zabawna i ukochana przez wielu czytelników na świcie, Stephanie Plum. Niedawno miała premierę siedemnasta część cyklu o Łowczyni Nagród. I na pewno jesteście ciekawi, co nowego wydarzyło się w Grajdole ☺

Stephanie Plum w dalszym ciągu ściga NS- ów (przestępcy, którzy nie stawili się w sądzie), mężczyznę oskarżonego o napad z bronią i emerytowanego wampira. Na zlecenie swojego szefa, a zarazem obleśnego wuja, musi również schwytać cyrkowego niedźwiedzia. Wydaje się Wam to dość mocno zakręcone?! Dodajcie do tego morderstwa ze specjalną dedykacją dla Steph, kulinarnego stalkera oraz uroczne oko, które w znacznym stopniu zmienia jej życie miłosne i erotyczne. W tym tomie działo się, oj działo...

Stephanie Plum znana jest ze swojej nieporęczności w świecie przestępczym. Jednak jakimś cudem zawsze udaje jej się znaleźć w centrum uwagi bandziorów wszelkiej maści. Niebezpieczeństwa ciągną do niej jak do miodu i tylko dzięki czujności Morellego i Komandosa wychodzi cało z wszelkich opresji. Nie mniej jednak jej pościgi za NS-ami wydają się dość brawurowe, a kolejne zatrzymania coraz bardziej spektakularne. Sami musicie przyznać, że wiezienie starszego mężczyzny do sądu, w trumnie lub ganianie za nagim facetem ze wzwodem to dość oryginalne pomysły, nawet jak na Stephanie. Smaczku kolejnym historiom dodaje Lula, której barwna przeszłość i jeszcze barwniejsza osobowość doprowadza do mega komicznych komplikacji. Uwielbiam Lulę za jej dosadność, bezkompromisowość i dziecięcą szczerość, a najbardziej lubię ją za kulinarne porównania, które zawsze potrafią mnie rozbawić. A jak już jesteśmy przy kuchni... W życie Stephanie wkracza Dave, który na siłę próbuje nauczyć ją gotować i zdobyć jej serce. Staje się osobistym stalkerem... 

Ale dla Janet Evanovich to za mało. Ona przyprawia o palpitacje serca wprowadzając znaczące zmiany w trójkącie Steph- Morelli- Komandos. Wreszcie mamy okazję ujrzeć Komandosa w romantycznej i dość odważnej erotycznej odsłonie. Takich komplikacji uczuciowych zupełnie się nie spodziewacie. 

W „Płomiennej siedemnastce” jest czas na śmiech ale i na chwile grozy. Seryjny morderca nie boi się zdemaskowania i podrzuca swoje ofiary coraz bliżej Stephanie, a dedykacje przypięte do ciał są zwieńczeniem szaleństwa. Rozwiązanie może zaskoczyć.

„Płomienną siedemnastkę” jak i całą serię polecam miłośnikom literatury lekkiej, zabawnej, z bohaterami, o których trudno zapomnieć. Typowy amerykański humor, prosty, bazujący na stereotypach, momentami dosadny oraz bardzo plastyczne i sugestywne opisy sprawiają, że trudno zachować powagę. Myślę, że to lektura przydatna, bo przecież śmiech to zdrowie :)






„Płomienna siedemnastka” Janet Evanovich, Fabryka Słów, Lublin- Warszawa 2016






1. Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy
2. Po drugie dla kasy
3. Po trzecie dla zasady- recenzja
4. Zaliczyć czwórkę
5. Przybić piątkę
6. Po szóste nie odpuszczaj- recenzja
7. Szczęśliwa siódemka
8. Ósemka wygrywa 
9. Wystrzałowa dziewiątka- recenzja
10. Dziesięć kawałków- recenzja

11. Najlepsza jedenastka
12. Parszywa dwunastka- recenzja

13. Złośliwa trzynastka- recenzja 
14. Odlotowa czternastka 
17. Płomienna siedemnastka



Czytaj dalej...

Stephanie Plum w cytatach: „Obłędna szesnastka”

„Ja to w ogóle nie rozumiem tej obsesji z sałatkami. Sałata w ogóle  mi nie wygląda na jedzenie. Jak masz ochotę na pomidora, to najlepiej wsadź go w burgera.”


„Nie mogę się zdecydować, czy bardziej mnie przygnębia, że Dirk umarł czy że Dolly nie wiedziała, że umarł.”


„O rany, Bobby Słonecznik jest wyjątkowo niepopularną osobą- zauważyła Lula.- Trzeba się ustawić w kolejce, żeby mu dom zbombardować.”


„Gorące Czerwone Upojenie. Mam szczęście, że wczoraj pomalowałam paznokcie u nóg. Wyobraź sobie, co by było, gdybym złamała stopę i miała niezrobione palce.”


„ - W tym bucie czuję się kulawa- stwierdziła - I pośladki mam nierówne. Jeden jest wyżej niż drugi. Nie mogę ich ścisnąć, żeby powstrzymać wiatry.”


„Mówisz, że jestem oszustem?- upewniła się Lula złowrogo.- Bo jeśli to chciałeś powiedzieć, to lepiej to cofnij. Jak mnie obrazisz, poznasz zupełnie nowy wymiar cierpienia.”


„Słonecznik mi się tu wpakował i nie chciał odpuścić. I zanim się obejrzałem, jego księgowy pomagał mi prowadzić dwa zestawy ksiąg.
- Ten martwy księgowy?
- Taa- powiedział Vinnie.- Zmarł nagle, ze śladami opon na plecach.”




Czytaj dalej...

Obłędna szesnastka, Janet Evanovich

Kto do mnie zagląda regularnie, ten wie, że serię o Łowczyni nagród Stephanie Plum uwielbiam, a każdy kolejny tom połykam, pochłaniam, zaśmiewając się przy tym do łez. Owszem, wiem że zdania na jej temat są podzielone. Jedni ją kochają, drudzy nienawidzą... Niestety, nic na to nie poradzę, że Steph szturmem zdobyła moje serce i nie potrafię być wobec niej bardziej obiektywna ☺

Zatem z góry uprzedzam, poniżej znajdziecie jedynie ochy i achy ☺

Kolejny raz Stephanie Plum pakuje się w kłopoty większe niż jej się początkowo wydaje, z  konsekwencjami bardziej poważnymi niż zwykle. Vincent Plum, wujek i jednocześnie pracodawca naszej bohaterki przegrał w karty znaczną, wielką, ogromną sumę pieniędzy. Nie ma z czego zwrócić długu, zaciągniętego od najbardziej niebezpiecznego gangstera w stanie. Zostaje więc porwany i to Stephanie musi zorganizować gotówkę. Czy jej się uda? Niedawno odziedziczyła szczęśliwą butelkę, dlatego jest dobrej myśli...

Jak się zapewne domyślacie nawet największy i najlepiej działający amulet nie pomoże, kiedy gangster postanawia odebrać swoje pieniądze. Tym bardziej gapowata, niezdarna, obarczona pechem Steph, będzie miała nie lada problem. I oczywiście tak się dzieje. Każda jej decyzja to nowe kłopoty, które zataczają coraz szersze koła. Pomóc jej próbuje Lula i Connie co jeszcze bardziej zaognia sprawę oraz czyni ją jeszcze bardziej zakręconą i skomplikowaną. Tej dość nieporadniej ale bardzo pomysłowej trójcy towarzyszą znani z poprzednich części bohaterowie, ale też tacy, o których słyszymy po raz pierwszy. Do pierwszej grupy zaliczają się Morelli, Komandos i jego drużyna oraz niezawodna babcia Mazurowa, która jest moją ukochaną postacią serii. Uwielbiam jej ciętą ripostę oraz niezmordowaną ciekawość świata przestępczego ☺Jeżeli liczycie na jakieś gorętsze momenty damsko- męskie, to w tym tomie tego nie znajdziecie. Trochę żałuję bo lubię tę iskrzącą rywalizację w miłosno pożądliwym trójkącie Morelli-Plum- Komandos.
Druga grupa to przeważnie członkowie mafii, z którymi zmaga się Stephanie. Zawsze zadziwia mnie dobór imion, nazwisk i pseudonimów jakie nadaje swoim bohaterom Janet Evanovich. (Tak naprawdę to nie wiem, czy to zasługa autorki czy kreatywnej tłumaczki :P) Niejednokrotnie rozbawiło mnie to w połączeniu z moim wyobrażeniem o danej postaci i już do końca lektury samo wspomnienie przywoływało poprawę humoru. 

Jestem pod wrażeniem płodnego umysłu Janet Evanovich. Co prawda stwarza często dość absurdalne sytuacje, ale niezmiennie wywołujące uśmiech na twarzy. Tylko ona mogła z takim wdziękiem, tak zgrabnie i z typowym dla siebie dowcipem pozwolić jednej z bohaterek sprzedawać ostrą broń w biały dzień na tzw. wyprzedaży garażowej ☺ czy spalić kilka samochodów nie bacząc na koszty i niebezpieczeństwo ☺

Janet Evanovich i Stephanie Plum to mój sprawdzony sposób na jesienną chandrę i na każdy nawet najmniejszy spadek nastroju :D







„Obłędna szesnastka” Janet Evanovich, tł. Dominika Repeczko, Fabryka Słów, Lublin 2016




A Wy? Co sądzicie o Łowczyni nagród? Podzielicie się swoimi doświadczeniami? 




1. Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy
2. Po drugie dla kasy
3. Po trzecie dla zasady- recenzja
4. Zaliczyć czwórkę
5. Przybić piątkę
6. Po szóste nie odpuszczaj- recenzja
7. Szczęśliwa siódemka
8. Ósemka wygrywa 
9. Wystrzałowa dziewiątka- recenzja
10. Dziesięć kawałków- recenzja

11. Najlepsza jedenastka
12. Parszywa dwunastka- recenzja

13. Złośliwa trzynastka- recenzja 
14. Odlotowa czternastka 
16. Obłędna szesnastka




Czytaj dalej...

Październikowe pokusy :)




Horyzont umysłu, Thomas Arnold, Wydawnictwo Vectra
Znany prawnik i jego żona trafiają do szpitala po poważnym wypadku samochodowym. Następnego dnia kobieta zaczyna się dziwnie zachowywać – jest przekonana, że kogoś potrąciła. Z kolei świadkowie zdarzenia są pewni, że Culberthowie uderzyli w zwierzę. Potwierdzają to oględziny samochodu, podczas których technicy nie znajdują śladów krwi należących do człowieka. Szybko wychodzi na jaw, że Alice Culberth leczyła się psychiatrycznie w prywatnej klinice z powodu tragicznego wydarzenia sprzed trzech lat. Detektyw David Ross z wydziału zabójstw w Cleveland próbuje skontaktować się z jej terapeutą, jednak ten nie odbiera telefonów. Sprawa szybko nabiera rozpędu, gdy dwa dni później, w tym samym rejonie, w którym doszło do wypadku, przypadkowy chłopak natrafia na zwłoki młodej kobiety. Policja odkrywa związek pomiędzy Alice Culberth a ofiarą. Związek, który rzuca na śledztwo zupełnie nowe światło. 


Odroczone nadzieje, Aneta Krasińska, Videograf

Aldona ma poczucie przegranej. Odrzucona przed laty przez rodzinę, zawiedziona przez mężczyznę, którego pokochała, postanawia skupić się na pracy. Kariera zawodowa pozwala jej zagłuszyć samotność i osiągnąć niezależność materialną. Kiedy dawny związek ponownie ożywa, Aldona z optymizmem patrzy w przyszłość. Względną stabilizację zakłócają problemy zdrowotne rodziców. Targana emocjami kobieta stawia na szali swoje życie zawodowe, potrzeby i uczucia, by sprostać karkołomnemu zadaniu, jakim jest opieka nad chorą na alzheimera matką. W zderzeniu z tą straszną chorobą musi przewartościować dotychczasowy sposób myślenia. Nieoczekiwane komplikacje zdrowotne matki uruchamiają lawinę skrajnych emocji i uświadamia jej pustkę, w jakiej się znalazła. Kobieta zaczyna prowadzić blog, który staje się dla niej rodzajem psychoterapii i rozrachunkiem z przeszłością. Na szczęście dla niej za drzwiami już czeka przyszłość...


Dziewczyny z Solidarności, Anna Herbich, Znak

Nowa książka Anny Herbich, autorki bestsellerów: "Dziewczyny z Powstania" i "Dziewczyny z Syberii".

Mówili im: "Kobiety, nie przeszkadzajcie nam, to my walczymy o Polskę!" Nie posłuchały. Dla wolności gotowe były zaryzykować wszystko.

Janina miała 50 lat, gdy została pobita przez ZOMO na demonstracji. Do szpitala trafiła z siedemnastoma szwami na głowie. Za domową drukarnię aresztowali ją dwa razy. Izabella zostawiła w domu dwójkę maleńkich dzieci. Mimo więzienia nie ugięła się. Zbuntowała całe miasto. Joanna w oknie celi wywiesiła biały ręcznik, na którym napisała czerwoną szminką Solidarność. Straszyli: jeśli się nie zamkniesz, zamkniemy ci syna. Siedemnastolatek został najmłodszym więźniem stanu wojennego. Należały do legendarnej Solidarności i chciały lepszej Polski dla swoich dzieci. Czasem walczyły ramię w ramię z mężczyznami, a czasem wbrew nim. Produkowały i kolportowały "bibułę", strajkowały, chodziły na demonstracje. Wyrzucano je z pracy, podsłuchiwano, bito i aresztowano. Grożono im odebraniem dzieci. Często zostawały bez środków do życia, musiały liczyć na pomoc innych.

To prawdziwe historie naszych mam i babć. Czy zdobylibyśmy się na podobną odwagę?

Anna Herbich przywraca pamięć o kobietach, bez których rewolucja Solidarności nie mogła się udać. Oddaje głos bohaterkom, które zbyt długo pozostawały w cieniu wielkiej historii.


PAX, Sara Pennypacker, IUVI

"Pax" to wzruszająca i ponadczasowa opowieść o chłopcu i jego lisie (lub lisie i jego chłopcu), o stracie i miłości, dzikiej naturze i wolności oraz wojnie. Dynamiczna akcja, głębokie emocje i uniwersalne tematy czynią z tej książki nowoczesną klasykę na miarę Małego Księcia.

Odkąd Peter uratował osieroconego liska, on i Pax byli nierozłączni. Pewnego dnia dzieje się jednak coś, czego Peter nigdy by się nie spodziewał: jego ojciec idzie do wojska i chłopiec musi się przeprowadzić do dziadka, którego słabo zna i raczej nie lubi (z wzajemnością) – a lisa wypuścić do lasu. Jednak już pierwszej nocy Peter wymyka się z domu dziadka i wyrusza do swojego, oddalonego o 500 kilometrów, gdzie ma nadzieję zastać Paxa. Lis w tym czasie musi się nauczyć, jak przetrwać w dzikim lesie, i na nowo odkryć świat ludzi i zwierząt. Nigdy jednak nie traci nadziei, że jego chłopiec po niego wróci. Czy dwunastolatek dotrze sam do domu? I czy odnajdzie tam Paxa?

Sara Pennypacker oddaje w nasze ręce pięknie napisaną, wprost urzekającą opowieść o dorastaniu i najistotniejszych prawdach, które decydują o tym, kim jesteśmy.


Wszystko co mam, Katie Marsh, Prószyński i s- ka

Pięć i pół roku po ślubie Hanna zamierza wreszcie oświadczyć mężowi, że odchodzi. Tymczasem zastaje go leżącego na podłodze w sypialni, sparaliżowanego. Przeszedł udar.
To dla niej szok. Tom ma przecież zaledwie 32 lata. Teraz Hanna musi odłożyć wszystkie plany, by zająć się mężem. Tom nie może chodzić, samodzielnie przygotować sobie posiłku ani pracować. Długa rehabilitacja oznacza jednak, że ma mnóstwo czasu, by na nowo przyjrzeć się swojemu życiu. To zaś prowadzi go do jednego wniosku: będzie próbował ocalić swoje małżeństwo. Hanna jest miłością jego życia.
Czy Tom jednak zdoła stać się tym samym mężczyzną, który niegdyś zauroczył Hannę? Czy Hanna zdoła zrezygnować ze swoich planów i nowego życia, by na nowo zakochać się w Tomie?


Płomienna siedemnastka, Janet Evanovich, Fabryka Słów

Nie ma dymu bez ognia, a nikt nie wie tego lepiej niż łowczyni nagród z New Jersey Stephanie Plum. Na pustej parceli budowlanej Vincenta Pluma porzucane są martwe ciała. Nikt nie wie, kim jest zabójca i jaki jest klucz wyboru ofiar. Oczywiste jest natomiast, że nazwisko Stephanie jest na liście zabójcy i to, że mało jest czasu na jego znalezienie. Na dodatek w Trenton pojawia się była gwiazda piłki nożnej z czasów licealnych Stephanie. Czy jej rozterki sercowe mają szansę się zakończyć? Cała rodzina bowiem dąży do tego, aby trzydziestolatka w końcu sie ustatkowała. Gdy na dodatek babcia Joe Morellego spojrzy na Stephanie "urocznym okiem", będzie to znak, że nadszedł czas, aby uciec z miasta. Morderca czający się za rogiem, garść gorących mężczyzn, a także zlecenie schwytania tańczącego niedźwiedzia i emerytowanego wampira wygląda na to, że życie Stephanie pójdzie z dymem.


Wybierzecie coś dla siebie?
Czytaj dalej...

Smakowita piętnastka, Janet Evanovich

Na każdą kolejną część przygód Stephanie Plum czekam z wielką niecierpliwością. Przyzwyczaiłam się już do tego, że bohaterka tej poczytnej serii poprawia mi humor i daje prawdziwe, nieskrępowane wytchnienie od rzeczywistości, nudnej i szarej bądź pełnej skomplikowanych wyrzeczeń, czynności, obowiązków. "Smakowita piętnastka" trafiła do mnie w naprawdę trudnym momencie i w sensie fizycznym, i emocjonalnym. Chwile oderwania od codzienności były jak najbardziej wskazane.

Steph mocno przeżywa rozstanie z Morellim, choć nie chce się do tego przyznać, nawet samej sobie. Frustracje próbuje rozładować pomagając Komandosowi odszukać tajemniczego włamywacza i oczyścić dobre imię jego firmy KomandoMan. Angażuje się także w pomoc Luli, która naraziła się dwóm niebezpiecznym mordercom... 

Obiecuję, będzie się działo :)

W "Smakowitej piętnastce" najbardziej wyróżnia się Lula. Do tej pory choć bardzo wyrazista, była postacią drugoplanową. Tym razem mamy szansę poznać ją bliżej i porządnie ubawić się jej przygodami, podejściem do życia, nieskomplikowanymi oczekiwaniami. Luli do szczęścia potrzebne jest tylko wysokotłuszczowe i wysokocukrowe jedzenie, broń w torebce, Firebird pod blokiem i święty spokój. Niestety, dostęp do wszystkich tych rzeczy zostanie jej ograniczony, co doprowadzi do wielu dziwnych, surrealistycznych zachowań i sytuacji. Tylko Lula może być świadkiem brutalnego morderstwa i wyjść z tego cało. Tylko ona może wpaść na pomysł by poszukać psychopatów, zatrzymać ich i zgarnąć za nich okrągły milion dolarów nagrody. Tylko ona może spalić grill w ogrodzie, doprowadzić do wybuchu szybkowaru i pożaru mieszkania. Tylko ona może zaprzyjaźnić się z nietypowym transwestytą oraz ująć nagiego NS-a w domu pogrzebowym. I tylko jej wszystko to może ujść na sucho. 

Także moja ukochana babcia Mazurowa ma swoje pięć minut i maksymalnie je wykorzystuje :) Wie, że jest potrzebna i to jej wystarczy by porządnie namieszać. Ta staruszka to chodzący wulkan niedorzecznych pomysłów i energii, której nie sposób utemperować. 

"Być seniorem w Jersey to tak, jakby być członkiem mafii."

Janet Evanovich bazuje na sprawdzonym schemacie. Mocno komplikuje życie bohaterów, gmatwa ich w sytuacje komiczne, surrealistyczne, bez wyjścia. Angażuje ich w różne układy emocjonalne, uczuciowe. Stawia ich przed zadaniami trudnymi do wykonania, daje niepasujące narzędzia i pozwala im popełniać mnóstwo błędów, z których mimo wszystko coś wynika i coś się udaje. Język powieści jest bardzo prosty, ale dowcipny, co sprawia że każdy z tomów czyta się lekko i bardzo, bardzo przyjemnie. 

Serdecznie zapraszam do Grajdoła, gdzie wszystko, absolutnie wszystko może się wydarzyć :D

"Connie jeździła srebrną camry z różańcem zawieszonym na lusterku wstecznym i rewolwerem pod siedzeniem kierowcy. Była przygotowana na każdą okoliczność."








"Smakowita piętnastka" Janet Evanovich, tł. Dominika Repeczko, Fabryka Słów, Lublin 2016







Czytaj dalej...

Skok, Janet Evanovich, Lee Goldberg



Pewnie wielu z Was zna Janet Evanovich i jej sztandarową postać Stephanie Plum. Nakładem wydawnictwa Fabryka Słów ukazało się najmłodsze "dziecko" autorki, które stworzyła w duecie z Lee Goldbergiem, twórcą ponadczasowego i kultowego już Detektywa Monka. Czy wyśmienici soliści dali radę napisać coś ciekawego, na miarę swoich bestsellerów?

Cóż... Trudno powiedzieć... Spodziewałam się czegoś więcej, ale nie jestem też rozczarowana...

Bezkompromisowa agentka FBI, Kate O' Hare od wielu miesięcy ściga inteligentnego i błyskotliwego oszusta. Kiedy już ma go na wyciągnięcie ręki, najważniejsi szefowie FBI zmuszają ją do współpracy z tym przestępcą. Jak możecie się domyślić wyniknie z tego jedna wielka kryminalna komedia :)

Jak wspomniałam wcześniej liczyłam na coś innego. Miałam chrapkę na mocno ironiczny humor i surrealistyczną rzeczywistość znaną mi z Grajdoła. Owszem sytuacje, w jakich zostali postawieni bohaterowie, nie są typowe i całkiem realne. Autorzy już na wstępie przyznali, że swobodnie interpretowali fakty. Oj tak, bardzo swobodnie :) Zabrakło mi jednak tego dowcipu, ciętej riposty, testosteronu i feromonów buchających z każdej strony powieści. "Skok" jest o wiele bardziej stonowany. 

Nie brakuje w niej za to barwnych postaci z ogromną pewnością siebie, z przerośniętym ego, megalomanią. Dość szybko zjednują sobie przychylność i nawet najgorszy przestępca może liczyć na uwagę i nić sympatii. 
Współpraca pomiędzy Nickiem Foxem a Kate obfituje w konflikty, przekomarzania i flirt. Trudno oprzeć się ciekawości, co wyniknie z tej wymuszonej solidarności. Bardzo szybko przeczytałam powieść i nie ukrywam, że interesuje mnie ciąg dalszy. 

"Skok" to prosta, lekka, zabawna, pomysłowa, surrealistyczna komedia kryminalna idealna na zimowy relaks.

"Skok" z pewnością spodoba się fanom Stephanie Plum. 







"Skok" Janet Evanovich, Lee Goldberg, tł. Dominika Repeczko, Fabryka Słów, Lublin 2015





Czytaj dalej...

10 książek/ całych serii, które mogę czytać na okrągło :)


Ranking ulubionych książek


Są takie książki, do których często się powraca mimo, że zna się je już niemal na pamięć. Ja też takie mam. Mogę je czytać na okrągło i niezmiennie mnie bawią, poruszają, a także pozwalają przeżyć historię z całkiem innego punktu widzenia. Przecież z biegiem lat, zbieranych doświadczeń zmienia się postrzeganie świata, jego interpretacja oraz zaczynamy dostrzegać to, co kiedyś było dla nas niedostrzegalne...

Swój ranking książek czytanych na okrętkę zacznę chronologicznie, tak jak je poznawałam :)



1. Miś zwany Paddington- Michael Bond


Moja najukochańsza bajka z dzieciństwa :) Miś Paddington przyjechał z Peru i zamieszkał u angielskiej rodziny. Dzięki niemu ich życie stało się bardziej radosne. (moja opinia)


2. Ania z Zielonego Wzgórza- Lucy Maud Montgomery


Opowieść o osieroconej Ani Shirley, która na Zielonym Wzgórzu odnajduje rodzinę, przyjaźń, miłość, czułość, bliskość. Ale nie przychodzi jej to łatwo. Zanim osiągnie stabilizację i spełnienie będzie bohaterką wielu szalonych przygód :)



3. Saga o Ludziach Lodu- Margit Sandemo

źródło

To opowieść o losach rodu Ludzi Lodu, którego przodek, Tengel Zły, aby otrzymać nieśmiertelność, zawarł pakt z diabłem. W ramach umowy przynajmniej jedna osoba w każdym pokoleniu rodziła się "dotkniętą" i musiała służyć złu. W XVI wieku przyszedł na świat jeden z dotkniętych, Tengel, który podjął starania zniszczenia przekleństwa, dlatego został nazwany Dobrym.
Akcja obejmuje okres od XVI do XX wieku i toczy się przeważnie w krajach skandynawskich: Norwegii, Szwecji i Danii. Zawiera wątki mistyczne, romantyczne, humorystyczne.
Tak w skrócie prezentuje się 47 tomów serii, która zapiera dech w piersi pięknymi, surowymi krajobrazami Skandynawii, pradawną magią, przeraża wizją człowieka opętanego złem, wzrusza uczuciami, które łączą poszczególnych bohaterów i wciąga tak, że zapomnisz o wszystkim i o wszystkich. 


4. Dziennik Bridget Jones- Helen Fielding


Pamiętnik samotnej, sfrustrowanej trzydziestolatki, która dziś jest już książką kultową. Kiedy pierwszy raz ją czytałam nie miałam pojęcia, że na jej punkcie wybuchnie zbiorowa histeria i powstanie film z rewelacyjną Renée Zellweger :)


5. Diabeł ubiera u Prady- Lauren Weisberger





Młoda dziennikarka zdobywa zawodowe doświadczenie w najbardziej znanym miesięczniku o modzie prowadzonym przez apodyktyczną Mirandę Priestly. Praca jest dla niej prawdziwą szkołą przetrwania, ale zdobyte umiejętności i kontakty są bezcenne. Książka ogromnie mi się podobała, ale jej ekranizacja mnie rozczarowała, poza doskonałą rolą Maryl Streep :)





6. Niania w Nowym Jorku- Nicola Kraus & Emma McLaughlin





Przygody nowojorskiej niani, która z bliska obserwuje amerykańską rodzinę bogaczy i snobów. Ich życie kręci się wokół pieniędzy i przyjemności jakie niosą. Uczucia partnerskie i macierzyńskie zostają zepchnięte na dalszy plan, w ramiona tytułowej niani. Ta książka również została zekranizowana, ale również nie zyskała mojego uznania...




7. P.S. Kocham Cię- Cecelia Ahern





Jak wrócić do rzeczywistości, normalności  kiedy los zabierze Ci ukochanego? Czy kontakt z zaświatami jest możliwy? Holly przekonała się o tym na własnej skórze. Listy zmarłego męża mają pomóc jej wyjść z żałoby. Co przyniesie przyszłość? To jest jedna z tych książek, które niosą nadzieję i optymizm jeszcze wtedy, gdy nie zdążyły obeschnąć łzy żalu, cierpienia i samotności. Magiczna powieść. 





8. Seria o Harrym Potterze- J.K. Rowling





Przygody nastoletniego czarodzieja Harrego, którego los przed laty został złączony z potężnym i złym Lordem Voldemortem. Na co dzień uczy się w Hogwarcie, Szkole Magii i Czarodziejstwa, warzy eliksiry, lata na miotle i szerzy wśród swoich fanów takie wartości jak przyjaźń, lojalność, honor, odwaga. Polecam także ekranizacje książek J.K. Rowling, które zapierają dech w piersi :)


9. Jeździec miedziany- Paullina Simons


To poruszająca historia miłosna rozgrywająca się podczas blokady Leningradu w czasie II wojny światowej. Romans, zdrada, głód, śmierć, ucieczka mieszają się ze sobą w tragicznym spektaklu życia. 



10. Seria o Łowczyni nagród Stephanie Plum- Janet Evanovich



Ta seria to efektowne połączenie surrealizmu, humoru i sensacji. Jej bohaterki, zwłaszcza babcia Mazurowa i Lula, na długo zapadają w pamięć, a zabawno- groźne sytuacje w jakie się pakują powodują głośne i niekontrolowane wybuchy śmiechu. Moja rodzina często puka się w czoło kiedy z książką w ręku rechoczę jak szalona :D Już pisząc tę krótką notkę uśmiecham się pod nosem i planuję przeczytać jeden z tomów :) (Moje opinie i ulubione cytaty)





A Wy, jakie książki czytacie na okrągło?



Czytaj dalej...

Stephanie Plum w cytatach: Złośliwa trzynastka

"To nie diamenty są najlepszymi przyjaciółmi dziewczyny, to glock dziewięć milimetrów."

"Wspólny interes waszej trójki będzie absolutną katastrofą, a jeśli pozostaniecie partnerkami do menopauzy, to zmienicie się w kanibali."
"Jestem całkowicie odporny na zaczepki w temacie gender. I umiem gotować. Szczególnie męskie żarcie. Granicą, której mężczyzna nie przekracza, jest moim zdaniem składanie prania."

"Wąż przełknął i wybrzuszenie przesunęło się piętnaście centymetrów w stronę ogona.
- O kurwa- szepnęła Lula.
I dotarło do mnie, że już siedzę w samochodzie.
- Jak ja się znalazłam w samochodzie?
-Wrzasnęłaś i popędziłaś do samochodu. Założę się, że mam ślady twoich butów na plecach."

"W tylnej kieszeni jeansów miałam kajdanki. W kieszeni kurtki gaz pieprzowy. A paralizator przypięty do paska. Poszłam do kuchni i ze słoja na ciasteczka wyjęłam rewolwer. Był to niewielki pięciostrzałowy smith & wesson. Zakręciłam bębenkiem. Zero naboi. Zajrzałam do słoja. Zero naboi. Przeszukałam kuchenne szuflady. Zero naboi. Wsadziłam rewolwer z powrotem do słoja na ciasteczka. I tak nie chciałam do nikogo dzisiaj strzelać."

"Rzuciliśmy się do drzwi. Chyba byłam w powietrzu, gdy nastąpił wybuch. A może to wybuch wyrzucił mnie z domu."

"- Musimy wyjść o siódmej trzydzieści. Jeśli powiesz Czołgowi, że się na to zgodziłem, przykuję cię nagą do świateł na skrzyżowaniu Hamilton i Broad. I zastrzelę twoją babkę, jeśli spróbuje mnie obmacywać.
Byłam prawie pewna, że żartował z tymi światłami."

"Joyce palnęła Elmera w głowę, a jego tupecik pofrunął i wylądował na stole przed moją matką. Matka wyskoczyła z krzesła i zatukła tupecik na śmierć pustą butelką po winie."

"- Nie znam się specjalnie na samochodach- odpowiedziała- ale wydaje mi się, że ktoś mi ukradł silnik."

"Wystarczyły mu dwa kroki, by znaleźć się po drugiej stronie biurka i sięgnąć po mnie. Odepchnęłam jego rękę, złapałam zszywacz, przycisnęłam mu do krocza i... trzask, trzask, trzask... zszyłam mu jaja. "

"- Morelli powiedział, że mam zadbać o twoje bezpieczeństwo.
- Tak, ale nikt nie próbuje zrobić mi krzywdy. Po prostu miałam pecha.
- Słonko, zniszczyłaś samochód, spaliłaś dwa budynki, zszyłaś gościowi jaja zszywaczem i założyli ci szesnaście szwów na nogę."

"- Przynajmniej wiem, że jesteś bezpieczna.
- Dzisiaj rano zajmuję się NS- ami- poinformowałam go.- Zabiorę babcię do pomocy.
- No i po bezpieczeństwie."

"- Poczekaj tu, zaraz wracam- polecił mi.
- Zabierasz kluczyk?- Uniosłam brwi.
- Jeśli zostawię, to cię tu nie będzie, gdy wrócę.
- I tak mnie może nie być.
- Prawda, ale zostanie mi chociaż samochód."




Czytaj dalej...

Złośliwa trzynastka, Janet Evanovich


Czy istnieje w stu procentach skuteczny sposób na przeciwdziałanie spadkowi nastroju i jesiennej chandry? Otóż istnieje. Jest nim przezabawna, przeurocza, przecudowna seria o łowczyni nagród Stephanie Plum autorstwa Janet Evanovich, która z lekkością wielobarwnego motyla oraz kanonadą żartów i dowcipów uderzających niczym kule armatnie wdziera się pomiędzy smutki i niepogodę, sieje śmiech, relaks i odprężenie.

W najnowszym tomie przygód "Złośliwa trzynastka" Stephanie zostaje wplątana i posądzona o porwanie i zabójstwo byłego męża. To prawda, że nie łączyły ich przyjazne stosunki, a każde ich spotkanie przebiegało dramatycznie, wybuchowo i z odrobiną przemocy. Jednak każdy kto zna Steph wie, że nie jest ona skłonna skrzywdzić nawet muchy, a służbowy pistolet trzyma w słoju na ciastka. Mimo to musi odeprzeć falę plotek i dowieść swojej niewinności. Pomaga jej w tym niezastąpiona Lula, wierny Morelli i seksowny Komandos. W poszukiwaniu prawdy łowczyni nagród będzie musiała dodatkowo zmierzyć się z niesubordynowanymi NS- ami: hieną cmentarną i oryginalnym taksydermistą.

Przygotujcie się na podróż znaczoną ekspresyjnymi wybuchami niekontrolowanego śmiechu :) 

Wreszcie doczekałam się strzały amora, który celnie trafiła w serce Luli i połączyła ją  w romantycznym związku z jednym z pracowników Komandosa, Czołgiem. Janet Evanovich pozwoliła z innej perspektywy spojrzeć na tę postać, ociupinę zbliżyć się do niej, poznać ją od strony emocjonalnej. Lula jest konkretną babką, która mówi co myśli i zanim pomyśli. Wynikają z tego różne zabawne sytuacje, które na długo zapadają w pamięć. W "Złośliwej trzynastce" Lula nie tylko odda się miłości, ale pozna smak strachu o bliską osobę, ataku histerii i opiekuńczości, która być może stworzy stałe relacje.

Za to babka Mazurowa nigdy się nie zmieni, bo i po co. Jest już w słusznym wieku i nie ma czasu na rozmyślanie i dywagowanie na każdym kroku. Łapie z życia to co najlepsze i stara się czerpać z niego pełnymi garściami. Co prawda nie wszystkie doświadczenia są przyjemne ale za to bardzo emocjonujące i doprowadzające do rozpaczy całą jej rodzinę. Tym razem babcia Mazurowa odnajduje porozumienie, coś na kształt seksualnego przyciągania, z dwoma szacownego wieku kawalerami, a najlepszą rozrywką okazuje się czuwanie w domu pogrzebowym...

Czas na Stephanie... Na jej życie uczuciowe... Każda część przynosi odrobinę zaskoczenia gdyż szala zainteresowania przenosi się z Morellego na Komandosa i z powrotem. Nigdy nie wiadomo, w którą stronę pójdzie nasza bohaterka i na kogo spojrzy życzliwiej. Ja będę zadowolona z każdego rozwiązania gdyż obie męskie postacie ogromnie przypadły mi do gustu i poruszają inną strunę mojej zmysłowej natury :) Dlatego dobrze rozumiem niezdecydowanie Steph i jej rozterki emocjonalne. Równie niezrównoważona jest jej kariera zawodowa, która raczej jest wynikiem przypadku niż profesjonalnych umiejętności, ku uciesze czytelnika.

"- Morelli powiedział, że mam zadbać o twoje bezpieczeństwo.
- Tak, ale nikt nie próbuje zrobić mi krzywdy. Po prostu miałam pecha.
- Słonko, zniszczyłaś samochód, spaliłaś dwa budynki, zszyłaś gościowi jaja zszywaczem i założyli ci szesnaście szwów na nogę."

"Złośliwa trzynastka" to dowód na to, że Janet Evanovich to nie tylko doskonała kreatorka fantastycznych sylwetek, piorunujących relacji międzyludzkich, doskonałego żartu i surrealistycznych sytuacji,  ale jest mistrzynią w swoim gatunku i z pewnością jeszcze nie raz nas zaskoczy :)





Janet Evanovich "Złośliwa trzynastka", tł. Dominika Repeczko, Fabryka Słów, Lublin 2014




1. Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy
2. Po drugie dla kasy
3. Po trzecie dla zasady- recenzja
4. Zaliczyć czwórkę
5. Przybić piątkę
6. Po szóste nie odpuszczaj- recenzja
7. Szczęśliwa siódemka
8. Ósemka wygrywa 
9. Wystrzałowa dziewiątka- recenzja
10. Dziesięć kawałków- recenzja

11. Najlepsza jedenastka
12. Parszywa dwunastka- recenzja

13. Złośliwa trzynastka




Za cudowną rozrywkę z moją ulubioną serią dziękuję wydawnictwu: 


Czytaj dalej...

Stephanie Plum w cytatach: "Parszywa dwunastka"

"Kiedy miałam dwanaście lat, pomyliłam cukier z solą. Upiekłam ciasto, oblałam je polewą i oczywiście podałam na stół. Na pierwszy rzut oka wyglądało jak ciasto. Ale gdy tylko je przekroiłam, to od razu było wiadomo, że coś jest nie tak. Ludzie są właśnie tacy. Czasem, gdy się patrzy z zewnątrz, za nic nie można stwierdzić, co jest w środku. Niekiedy ludzie są taką niespodzianką z solą. Czasami to zaskoczenie jest jak najbardziej pozytywne. Czasami niespodzianka nie zalicza się do najlepszych. A czasami jest wściekle myląca."

"Na zewnątrz Komandos jest jak mleczna czekolada... pyszny, kuszący, zakazana przyjemność. A jaki jest w środku, nikt nie wie,"

"Cukiernia zawsze miała na mnie uspokajający wpływ. Puls mi zwalniał w obecności ogromnych ilości cukru i tłuszczy. A mój umysł łagodnie dryfował ponad hektarami ciastek, i tortów, i pączków, i cista udekorowanych posypkami, polewą czekoladową, i bitą śmietaną."

"- A jak się Mary Lee układa z mężem?
- Nie bardzo, od czasu gdy mu wsadziła nóż w tyłek. Z tego, co wiem, bardzo się o to czepiał, spakował swoje rzeczy i się wyniósł.
- A dlaczego go dźgnęła?
- Ponoć spytała go, czy jego zdaniem jej się przytyło, on odpowiedział, że tak, a ona go dźgnęła. To było takie spontaniczne działanie. Mary Lee akurat ma menopauzę i wszyscy wiedzą, że nie mówi się kobiecie z menopauzą, że robi się gruba. Przysięgam, niektórzy faceci to w ogóle mózgu nie mają."

"- Mam złe przeczucia- oznajmiła Lula.
- Sama chciałaś zgarnąć tę przebijaczkę pośladków.
- To zanim usłyszałam o menopauzie.  A jak będzie miała uderzenia gorąca, gdy tam wejdziemy, i jej odbije?
- To pilnuj, żeby się do niej tyłem nie odwracać. I nie rób uwag na temat jej wagi."

"- Mówię ci, homoseksualiści są teraz wszędzie- mówiła babcia- I dostają całkiem niezłe prace. Mogą być kowbojami albo przedsiębiorcami pogrzebowymi.Nigdy nie chciałam być homoseksualistą, ale zawsze chciałam być kowbojem. Jak to jest być homoseksualistą? Jak myślisz? Myślisz,że ich części intymne wyglądają inaczej?"

"- Co masz w tej torebce? Dźwięk był taki, jakbyś go zdzieliła patelnią.
- Pistolet. I kilka rolek bilonu do parkometrów. I latarkę, taką dużą Maglite. I paralizator. I kajdanki."

"- Wiem, że jestem zboczeńcem, ale nie jestem zboczeńcem takiego rodzaju. Jestem zboczeńcem z gatunku zrób- to- sam."

"- A co jest nie tak ze znajdowaniem Williego Reese'a?- zdziwiła się Connie- Dałam ci uczciwe zlecenie.
- Jest, kurna, martwy. Jest zajebiście martwy już prawie od roku. Co mam z nim zrobić? Wykopać i tu przywlec?"

"- Pickle, jak chcesz być zboczeńcem, to musisz przestać się rumienić- pouczyła go Lula- Psujesz zboczeńcom opinię."

"Caroline Scarzolli cofnęła się o krok i kopnęła Czołga w klejnoty. Aż nie mogłam uwierzyć, że ktoś tak stary zdołał podnieść nogę tak wysoko"

"- Hej, dziewczyno- przywitała mnie- Jak leci?
- Przyszłam zobaczyć, jak się czuje mój mąż Manuel Jakiśtam.
- Twoje szczęście, że pozwalamy tu wchodzić żonom, bo musiałabyś wyjść.- odpowiedziała Gail."

"- Och na litość boską- zniecierpliwiłam się- Dawaj mi to.- I włożyłam ten cały alarm do mojego "Superseksownego Cudownego Stanika".
- GPS- wyjaśnił Komandos Morellemu.
- Prawdopodobnie jestem w stanie znaleźć jej piersi i bez tego- odparł Morelli- Ale dobrze wiedzieć, że jakby co, to mam wsparcie nawigacji."

"- Hej, wy pierdoleni żałobnicy- krzyknął Sally- Jesteście, kurwa, na to gotowi?
Wszyscy cieszyli się, klaskali w ręce i pohukiwali. Jersey było, kurwa, gotowe na wszystko. Szczególnie jeśli było włochate i w stringach."

"Babcia pochyliła się, żeby włączyć wzmacniacz, i puściła bąka prosto w skórzane spodenki.
- Ups- powiedziała- Ktoś nadepnął na kaczkę- Puściła kolejnego bąka- To brokuły w sałatce- stwierdziła- Rany od razu mi lepiej."




Czytaj dalej...

Premierowo: "Parszywa dwunastka" Janet Evanovich


Cykl o Łowczyni nagród Stephanie Plum uzależnia! Takie ostrzeżenie powinno na okładkach drukować wydawnictwo :) Ale poważnie. Pamiętam z jaką ostrożnością, ociąganiem, nieufnością i sceptyzmem podchodziłam do pierwszego tomu by pochłonąć go w kilkadziesiąt minut. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez poznawania szalonych przygód Steph, a kolejne książki czytam z niecierpliwym drżeniem rąk i głośnym łoskotem serca. Tym razem w moich dłoniach "Parszywa dwunastka". Razem ze Stephanie zapraszam do Jersey. Zanurz się w świecie łowców nagród, fali przestępstw i słodkiego, gorącego miłosnego niezdecydowania.

Stephanie Plum oprócz zwyczajnych i monotonnych obowiązków łowcy nagród musi zmierzyć się z groźnym przestępstwem wymierzonym bezpośrednio w jej osobę. Ktoś bardzo profesjonalnie i skutecznie podszywa się pod Komandosa. Porywa jego córeczkę oraz planuje zdobyć uczucie Stephanie za lub bez jej zgody. Przeciwnik jest trudny, nieuchwytny i brawurowo wyprowadza wszystkich w pole. Prawdziwy Komandos musi się ukrywać a w jego interesie występuje urocza i skuteczna inaczej Stephanie. Czy uda im się odnaleźć dziecko? Czy wyjdą z tej opresji zwycięsko?

Janet Evanovich potrafi zaskoczyć, oj potrafi. W tej części o wiele mniej jest do śmiechu ale robi się za to bardziej dramatycznie. Anonimowy przestępca próbuje zlikwidować Komandosa, a dobrze wiemy, że jego i Steph łączą przyjacielsko- miłosno- romantyczne relacje. Dlatego dziewczyna bez namysłu próbuje go chronić. Najpierw daje mu schronienie we własnym mieszkaniu, co prowadzi do gorącej gry w przyciąganie i odpychanie. Niestety Stephanie nie może pozwolić na zmianę statusu ich relacji, gdyż jest w związku z Morellim. A ten z kolei jest zazdrosny o konkurenta wymusza pewne działania. Ten miłosny trójkąt w każdym tomie przekształca się, ewoluuje,  zmienia proporcje przewagi, przynosząc tym samym maksimum zadowolenia i ekscytacji przejętego czytelnika.
Poziom zagadki kryminalnej jest wystarczający by zaintrygować, śledzić go z uwagą, dywagować i szukać winnego na własną rękę. Oczywiście autorka kluczy, próbuje wywieść w pole co często jej się udaje. Finał był pełnią zaskoczenia.

Ten, kto czyta moje opinie o serii wie, że uwielbiam babcię Mazurową. W "Parszywej dwunastce" pokaże się jako babunia z piekła rodem. Najpierw wywoła zamieszki w domu pogrzebowym, a potem stanie się tancerką, a w konsekwencji gwiazdą rockowego zespołu Sally' ego i Luli. Wyobraźcie sobie staruszkę w stringach z piórami albo w białych, obcisłych, skórzanych szortach :))))

"Parszywa dwunastka" to jak sam tytuł wskazuje dwunasta część serii o Łowczyni nagród Stephanie Plum. Zaletą tych tomów jest to, że nie trzeba ich czytać wszystkich czy po kolei. Janet Evanovich zadbała o to by czytelnik wiedział o bohaterach to, co najważniejsze. Jednak, Drogi Czytelniku, nie będę Cię zwodzić. Musisz się liczyć z tym, że jak sięgniesz po jedną książkę, przeczytasz wszystkie :))))





Janet Evanovich "Parszywa dwunastka", tł. Dominika Repeczko, Fabryka Słów, Lublin 2014



1. Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy
2. Po drugie dla kasy
3. Po trzecie dla zasady- recenzja
4. Zaliczyć czwórkę
5. Przybić piątkę
6. Po szóste nie odpuszczaj- recenzja
7. Szczęśliwa siódemka
8. Ósemka wygrywa 
9. Wystrzałowa dziewiątka- recenzja
10. Dziesięć kawałków- recenzja

11. Najlepsza jedenastka
12. Parszywa dwunastka





Za książkę dziękuję wydawnictwu :))))






Czytaj dalej...

Stephanie Plum w cytatach: Dziesięć kawałków

"Moim zdaniem życie jest jak pączek z dżemem. Nie dowiesz się, jakie tak naprawdę jest, póki się w nie nie wgryziesz i uznasz, że właściwie bardzo ci smakuje."

"Węgierskim genom zawdzięczam też wrodzone szczęście i cygańską intuicję, jedno i drugie wyjątkowo przydaje mi się w pracy. "

"Roger był oskarżony o kradzież przedmiotu znacznej wartości i posiadanie niedozwolonych substancji. Czyli, mówiąc językiem laika, naćpał się i zwinął samochód, żeby się przejechać."

"- Dlaczego ja?!- krzyknęłam cienko- Dlaczego to zawsze mnie się przytrafia? Nie wierzę, że ten samochód się pali. Moje samochody zawsze wybuchają. Ile wozów straciłam w ten sposób od czasu, gdy się poznałyśmy?
- Mnóstwo- odpowiada Lula.
- To żenujące. Co ja powiem ubezpieczycielowi?!
- To nie była twoja wina. "

"I tak wolałam kanapkę. Pożar samochodu zawsze zaostrza mi apetyt."

"- Tu jest napisane, że napadła na ciężarówkę Frito- Lay.
- No wychodzi na to, że była na diecie bez węglowodanów, dostała okres i pękła na widok ciężarówki zaparkowanej przed sklepem. Odbiło jej na myśl o tych wszystkich chipsach. Sterroryzowała kierowcę pilnikiem do paznokci, napełniła swój wóz laysami i fristosami i odjechała, zostawiając kierowcę przy pustej ciężarówce. Policja pytała, dlaczego jej nie powstrzymał, a on powiedział, że była kobietą na krawędzi. I że jego żona też czasem ma takie spojrzenie i wyraz twarzy i wtedy on też się do niej nie zbliża. "

"Moja matka uczyniła znak krzyża i złapała za obieraczkę tak mocno, że aż jej kostki pobielały.
- Nienawidzę, kiedy wysadzasz samochody!- powiedziała- Jak mogę sapć w nocy, wiedząc, że mam córkę, która wysadza samochody?!
- Możesz zacząć pić- zachęciła ją babcia- Mnie to pomaga. Nie ma to jak lufa przed snem."

"Gaz do dechy! Ale powinnaś trochę bardziej uważać na zakrętach- dodała- Jestem starszą panią. Mój kark może trzasnąć jak gałązka, jeśli zbyt szybko skręcisz."

"O ile dobrze pamiętam, Gazarra jak dotąd postrzelony został tylko raz, gdy bawił się w rewolwerowca w windzie i jego broń wystrzeliła przez przypadek. Kula odbiła się od ściany kabiny i trafiła go w prawy pośladek."

"- Tu nie chodzi o równouprawnienie kobiet. To kwestia osobista. Chcę żebyś wspierał mnie w moim wyborze kariery zawodowej.
- Ty nie masz żadnej kariery- zaprotestował Joe- Ty masz misję samobójczą. Większość kobiet stara się unikać zabójców i gwałcicieli. A ja mam dziewczynę, która chodzi i stara się ich znaleźć. A jakby mordercy i gwałciciele nie wystarczali, to teraz jeszcze wkurwiłaś cały gang."

"Na wspomnienie skarbówki wszyscy się przeżegnaliśmy. Gangi uliczne i mafia całkiem bladły w obliczu przepisów podatkowych."

"Jeśli kupujesz czekoladę za drobne, kalorie się nie liczą."

"Mój rewolwer był w słoju na ciasteczka Morellego. Pistolet Komandosa w jego samochodzie. Bóg jeden wiedział, co Lula ma w swojej torebce. Na dobrą sprawę mogła to być naładowana bazooka."

"- Nie mogę go kopnąć w jaja.- powiedziała Connie.
- Ani ja.- dodałam- On sobie po prostu siedzi. Nie mogę kopnąć w jaja faceta, który tylko sobie siedzi."

"Komandos spojrzał na pistolet maszynowy w ręku Sally' ego.
- Zawsze nosisz uzi?- spytał.
- Trzymam w autobusie- odpowiedział Sally- Muszę bronić małych ludzi. Próbowałem AK, ale nie mieści się pod siedzeniem. Zresztą i tak wolę uzi. Lepiej pasuje do sukienki. AK wydaje się zbyt codzienny.
- To ważne, żeby właściwie dobierać dodatki- powiedziałam."



Macie jakiś ulubiony cytat z cyklu o Stephanie Plum? 



Czytaj dalej...

Życie jest jak pączek z dżemem

Jeszcze nie przebrzmiał śmiech i pamięć o "Wystrzałowej dziewiątce", a już pojawiła się kolejna część przygód przebojowej dziewczyny z Jersey. Z szaleńczym entuzjazmem w oczach i ruchach (czyt. tańczyła z książką w objęciach przy lekkim przerażeniu obserwującej rodziny) czym prędzej zabrałam się do lektury.

Tom rozpoczyna głęboka myśl, która przebija kultową już bombonierkę Forresta Gumpa: "Moim zdaniem życie jest jak pączek z dżemem. Nie dowiesz się, jakie tak naprawdę jest, póki się w nie nie wgryziesz i uznasz, że właściwie bardzo ci smakuje." Czemu o tym wspominam? Bo Stephanie życie bardzo smakuje i stara się czerpać z niego maksimum przyjemności. Niestety na to życie nastaje wynajęty kiler o wdzięcznej ksywie Złomiarz i najgroźniejszy gang uliczny Grajdoła- Zabójcy. A wszystko zaczęło się od banalnego wypadu na lunch, a potem ruszyła lawina niefortunnych zdarzeń: przebita opona w rowerze, rozpoznana twarz groźnego przestępcy- Czerwonego Diabła, koktajl Mołotowa, palący się samochód, strzelanina a im dalej w las, tym jest jeszcze gorzej. Stephanie jest zmuszona ukrywać się. W tym celu najlepiej sprawdziłaby się jaskinia Batmana czyli tajemnicze i niedostępne mieszkanie Komandosa. Steph przypadkiem udaje się je zlokalizować i korzysta z niego pod nieobecność oraz niewiedzę właściciela. Jednak codzienność bez odpowiedniej porcji wrażeń i dziwnych indywiduów,których musi doprowadzać do aresztu, nie przypada jej do gustu. Mimo próśb i gróźb Morellego w dalszym ciągu wykonuje obowiązki łowczyni nagród i wystawia się na niebezpieczeństwo.

 "- Tu nie chodzi o równouprawnienie kobiet. To kwestia osobista. Chcę żebyś wspierał mnie w moim wyborze kariery zawodowej.
- Ty nie masz żadnej kariery- zaprotestował Joe- Ty masz misję samobójczą. Większość kobiet stara się unikać zabójców i gwałcicieli. A ja mam dziewczynę, która chodzi i stara się ich znaleźć. A jakby mordercy i gwałciciele nie wystarczali, to teraz jeszcze wkurwiłaś cały gang."

Uwielbiam sposób kreowania postaci i sytuacji przez Janet Evanovich. Kobieta ma naprawdę bardzo bujną wyobraźnię. Choć bohaterowie są mocno przerysowani, momentami groteskowi i często wydaje mi się, że pochodzą z Marsa, to jednocześnie idealnie pasują do konwencji całego cyklu, rozbawiając przy tym do łez. W "Dziesięciu kawałkach" poznamy zupełnie nowe osobliwości: uzależnioną od chipsów Carol, nieobliczalnego gangstera Antona i byłego gitarzystę rockowego zespołu tranwestytów Sally' ego, którzy nieźle namieszają w życiu Steph. Starzy i dobrze znani nam bohaterowie też nie spuszczają z tonu. Prym wiedzie babcia Mazurowa, która ma dość ckliwych wyznań miłosnych oraz przygotowań do ślubu starszej wnuczki- Valerie. Dlatego szuka odskoczni. Codzienność łowcy nagród tak ekscytuje staruszkę, że próbuje towarzyszyć Stephanie na każdym kroku. Ekscentryczna babcia ma wiele wigoru, a jej życiowe mądrości zaskakują. Mocno kontrastowe cechy- kruchość wieku, niepozorna postura, niewyparzony język oraz ogromna chęć testowania swoich możliwości w ekstremalnej skali, przysparza tej postaci szerokie grono wiernych fanów.
Z kolei to, co przydarza się Stephanie to kumulacja wszelkich plag, w tym egipskich. Zgadzam się, że są nieprawdopodobne i w realnym życiu raczej się nie przydarzają, ale to właśnie one wyróżniają bohaterkę i to właśnie dla nich chcę czytać te książki.

Z każdym kolejnym tomem zastanawiam się, co jeszcze skrywa płodny umysł Janet Evanovich. Czym mnie zaskoczy? I jak się jej udaje utrzymywać poziom dobrego, smacznego humoru czy surrealistycznych przygód Stephanie. Autorka już nie raz udowodniła, że ma tyle dystansu do siebie, do ludzi, do otaczającej nas rzeczywistości, że może pozwolić sobie na zabawę słowem, przestrzenią i formą. W jej wykonaniu niby banalne połączenie lekkiej sensacji, gorących wątków miłosnych i naprawdę zabawnej komedii, nie tylko nie nuży, ale zmienia się w fenomenalną, uzależniającą rozrywkę. Ja niczym nałogowiec na głodzie z drżeniem rąk oczekuję kolejnych książek Janet Evanovich i po cichu marzę, że seria o łowczyni nagród nigdy się nie skończy :)




Janet Evanovich "Dziesięć kawałków", tł. Dominika Repeczko, Fabryka Słów, Lublin 2014



1. Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy
2. Po drugie dla kasy
3. Po trzecie dla zasady- recenzja
4. Zaliczyć czwórkę
5. Przybić piątkę
6. Po szóste nie odpuszczaj- recenzja
7. Szczęśliwa siódemka
8. Ósemka wygrywa 
9. Wystrzałowa dziewiątka- recenzja
10. Dziesięć kawałków






Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka