Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeznaczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeznaczenie. Pokaż wszystkie posty

Ślad przeznaczenia, Agnieszka Monika Polak




Są takie książki, które trafiają w nasze ręce dokładnie wtedy, kiedy są potrzebne. „Ślad przeznaczenia” miał być zwykłą, relaksującą lekturą, a okazał się czymś więcej... Czyżby przeznaczenie, a może siła przyciągania?

Trudno streścić treść tej publikacji. To nie jest zwykła powieść ale zapiski, wspomnienia, dziennik z elementami emocjonalno- egzystencjalnego coachingu kobiety, która z odwagą marzy, realizuje swoje pasje i przekazuje mądrość, z której warto, powiem więcej, trzeba korzystać.

„Życie to nieustająca podróż, która kształci, poszerza horyzonty, doświadcza, rozwija.Podróżując, będziesz zmieniała kierunki i środki lokomocji, odkrywała, tworzyła, upadała po to, by się podnieść i rozpocząć kolejną trasę, która doprowadzi cię do kresu twej wędrówki.”

Marzenia to nasze potrzeby, element osobistego rozwoju, które podsyła podświadomość. Nie można lekceważyć tych podszeptów, a z wiarą realizować. Ścieżki, metody, które stawia przed nami życie, to droga do samorealizacji. Nie zawsze łatwa i prosta, ale niezmiennie ważna i potrzebna by odnaleźć szczęście, i poczucie dobrze wykorzystanego czasu danego nam tu, na ziemi. 

Jestem osobą o niskiej samoocenie, nieśmiałą, zakompleksioną. Nie wierzę w swoje możliwości, a cele, które przed sobą stawiam są małe i nie satysfakcjonują mnie na długo. Owszem mam jedno, wielkie marzenie, ale boję się pójść w tym kierunku. Obawiam się oceny swojego środowiska i porażki, która mogłaby mnie przygnieść. „Ślad przeznaczenia” chyba trafił do mnie w odpowiednim momencie. Z każdym słowem, zdaniem, rozdziałem pobudzał moją wyobraźnię i zrozumienie, że źle postępuję, i że pozbawiam się czegoś ważnego, niepowtarzalnego, wyjątkowego. Bez odwagi na osiągnięcie sukcesu sprawiam, ze moje życie jest powtarzalne, szare, miałkie. 

Agnieszka Monika Polak swoją książką otworzyła mi oczy i pokazała na przykładzie swojego życia, swoich przeżyć, pokonywanych trudności, że wszystko można osiągnąć. Wystarczy systematyczność, wsłuchanie się w podszepty swojej podświadomości, gotowość na zmiany i pokonywanie trudności. 

„Ślad przeznaczenia” oprócz wskazówek pomagających rozumieć siebie, to zestaw anegdot i sekretów związanych z pisaniem książek, ich promowaniu, spotkań autorskich i zdobywaniu doświadczeń wzmacniających psychicznie i fizycznie. Bardzo podobał mi się rozdział zadedykowany Targom Książki. To święto czytelnictwa i czytelników zrzesza pasjonatów z całej Polski, a także świata. Innym rozdziałem, który na długo zapadnie w moją pamięć, to rozmowy autorki z babcią. Uwielbiam wspominki z „dawnych czasów” i mogłabym o nich słuchać i czytać godzinami. 

„Ślad przeznaczenia” to tylko z pozoru zwyczajna książka. Po jej otwarciu zatraca się czas i rzeczywistość, a wszelkie bodźce odbierane z wewnątrz siebie, są o wiele wyraźniejsze. Nie tak łatwo o nich zapomnieć bo dopominają się o swoje prawa. Muszę się z tym zmierzyć. Mam nadzieję, że wiedza, którą zdobyłam podczas lektury, da mi potrzebne narzędzia, by ulec pokusie. 







„Ślad przeznaczenia” Agnieszka Monika Polak, Wydawnictwo Czarna Kawa, Polanka Wielka 2017






Czytaj dalej...

Klątwa Przeznaczenia, Monika Magoska- Suchar, Sylwia Dubielecka

Przeznaczenie, choć wydaje się zjawiskiem trwałym, wcale takim nie jest. Na kształt przyszłości, dążeń, celów składa się każdy element życia i decyzje, które często podejmowane są pod wpływem chwili. Twarde założenie można szybko skruszyć emocjami i doświadczeniami zbieranymi każdego dnia.
Czy Klątwę Przeznaczenia równie łatwo zmienić? Czy jest sens walczyć z tym co nieuniknione, czy warto? Ciekawych, gorąco zapraszam do lektury niedawno wydanego debiutu dwóch przyjaciółek i miłośniczek literatury: Moniki Magoska- Suchar i Sylwii Dubieleckiej.

Szesnastoletnia Arienne  chroni się przed niebezpieczeństwem i tajemniczym Przeznaczeniem w mrocznej i osnutej złą sławą, Twierdzy Ravillon. Ma uczyć się magii, ale dzięki splotowi wydarzeń staje się Milady, utrzymanką i kochanką potężnego i niezwyciężonego Severo zwanego Lwem, członka tajemnego zakonu. Pradawny Związek Mistrzów kieruje się jasnymi zasadami: dominacja mężczyzn w każdej dziedzinie, zdobywanie władzy, koneksji, pieniędzy i bezwzględny zakaz miłości, która karana jest śmiercią.
Początkowo Arienne i Severo nie darzą się sympatią, ale to szybko się zmienia. Ich bliskość i namiętność staje się jednocześnie bezpiecznym azylem i przekleństwem. Czy umkną Przeznaczeniu czy zdecydują się wyjść mu na przeciw?

Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to spora objętość książki. W takim przypadku, mimowolnie, do głowy skradają się myśli, czy to aby nie przesada, tym bardziej, że Klątwa Przeznaczenia to tylko pierwsza część serii... Na szczęście nie musicie się obawiać. Każde użyte słowo jest doskonale zaplanowane, by jak najbardziej wciągnąć czytelnika w krąg wydarzeń i zaintrygować go bogactwem doświadczeń i przygód bohaterów. Poznajemy ich wielu. Choć Twierdza Revillon jest zamkniętą enklawą Związkowców i  adeptów z wielu dziedzin życia, to jest dość gęsto zaludniona. Znajdziemy więc wiele osobowości, które przykują uwagę na dłużej. Zamknięte, hermetyczne środowisko mnoży wydarzenia i sytuacje, w których buzują emocje prowadzące do wielu ciekawych odkryć, sprzeczności i doświadczeń. Arienne to młodziutka dziewczyna. Pozornie płocha i naiwna. Jednak skrywa w sobie dość wiele siły, która pozwala jej przetrwać i mieć swoje zdanie w miejscu, w którym rządzi egocentryczny, zawistny i mściwy Mistrz. jednak nie wszyscy mężczyźni mieszkający w Ravillonie są bezdusznymi seksistami. Niestety nie mają wpływu na rzeczywistość, w której się znajdują. W Twierdzy rozpowszechnia się donosicielstwo, układy, intrygi, które prowadzą do okrucieństw, nieuzasadnionej brutalności. Severo wyróżnia się na tle innych Mistrzów. Z jednej strony twardy, władczy i niewzruszony, ale skrywający gdzieś głęboko w sercu czułość, delikatność, która pobudza wyobraźnię.

Chciałoby się rzec, że miłość zmienia. Ale to nie do końca prawda. Miłość wyzwala emocje, które już są w człowieku, do tej pory niezauważone albo nieświadomie zepchnięte na dalszy plan. Początkowo Severo wzbudzał moją irytację. Potem z coraz większą uwagą śledziłam zachodzące w nim zmiany. Jednak czy zostały one wyzwolone tylko pod wpływem kobiety? Nie sądzę. Jego przeszłość daje wiele do rozważenia i poszukiwania źródeł jego zachowania, jego osobowości.

Pomysł dziewczyn na osadzenie akcji powieści w fantastycznym świecie magii i przypominających średniowieczne zamczyska pełne chłodu i męskiej dominacji, uważam za całkiem udany i przyjemny. Uwielbiam takie połączenia. A gdy dodać jeszcze pełny pasji i namiętności romans, to jestem w pełni ukontentowana :)

Monika Magoska- Suchar i Sylwia Dubielecka  z pedantyczną drobiazgowością wprowadzają nas w świat Arienne i Severo. I nie chodzi mi tu o przyziemny opis wyglądu, czynności przez nich wykonywanych, ich strojów czy otoczenia. Autorki kreślą przed czytelnikiem bogatą, gęstą, namacalną atmosferę stworzoną przez mariaż doświadczeń, zachowań, wspomnień. To wszystko wpływa na lepszy odbiór powieści, lekkość i płynność czytania.

Fabuła jest pełna akcji, niebezpiecznych przygód, tajemnych rytuałów, pikantnych scen miłosnych i zagadek, których rozwiązania poszukujemy wraz z bohaterami.

Klątwa Przeznaczenia to intrygująca powieść z elementami fantastyki i erotyki, zaskakujący debiut i ciekawa historia miłości, przeznaczenia, fatum prowadzącym na nieznane rejony świadomości, sensu istnienia.
Polecam wszystkim miłośnikom tego typu literatury :)







„Klątwa Przeznaczenia” Monika Magoska- Suchar, Sylwia Dubielecka, Novae Res, Gdynia 2017





Czytaj dalej...

Historia o przeznaczeniu, czyli... Obietnica Łucji, Dorota Gąsiorowska



Są takie obietnice, które bardzo trudno spełnić, a które finalnie mogą zmienić całe nasze życie.

Czterdziestoletnia Łucja wie to najlepiej gdyż zobowiązała się odszukać ojca swojej uczennicy. Obietnicę złożyła jej umierającej mamie. W dobrej woli i wierze. Nie przypuszczała, że jedno zdanie wypowiedziane w chwili największego wzruszenia i współczucia, na zawsze zmieni koleje jej losu.

Główna bohaterka książki to kobieta skrzywdzona w dzieciństwie i niepogodzona ze swoją przeszłością. Wychowała się w niepełnej rodzinie naznaczonej tragedią śmierci i depresji. Jako mała dziewczynka musiała w jednej chwili dorosnąć, stać się odpowiedzialną za los swój i matki, pogrążonej w żałobie i chorobie. Od najmłodszych lat walczyła o uwagę, o miłość, o siebie. Niestety te doświadczenia sprawiają, że nie potrafi odnaleźć szczęścia. Owszem próbuje za wszelką cenę. Ale nie spełnia się ani w życiu zawodowym ani prywatnym. Jest rozwiedziona, samotna, bezdzietna, a miłość do podróżowania i biuro podróży, które założyła przestało przynosić jej satysfakcję. Jedyny ratunek upatruje w ucieczce. Pozostawia za sobą wielkie miasto, a mała wioska na Podkarpaciu ma stać się jej nowym domem.

Różany Gaj staje się oazą i kreatorem dobrych doświadczeń. Zaś siedemdziesięcioletnia gospodyni jest skarbnicą ludowych mądrości, które okazują się ponadczasowe i w stu procentach skuteczne. Bo na zbolałą duszę lekarstwem jest spokój, czas, pasja, prawdziwa przyjaźń  i bezwarunkowa miłość. Proste? Wykonalne?

Dorota Gąsiorowska ma pełen wachlarz argumentów i postaci aby potwierdzić tę tezę. Wystarczy otworzyć książkę i wczytać się w słowa od pierwszej litery do ostatniej kropki.
Autorka wie i intuicyjnie wyczuwa jak poruszyć skostniałe serca. Tworzy piękne, wzruszające sceny, które nie kończą się na litościwym pokiwaniu głową, ale wydobywają z serca uczucia gotowe do poświęceń, do działania, do solidarności. Na przykładzie Staszka, Izabeli, Antoniny obserwujemy jaką krzywdą dla dziecka są słowa i czyny rodziców. Niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy bądź co gorsza, nie chcą dostrzegać cierpienia w oczach swoich bliskich, nie chcą czuć się winni, brać za nie odpowiedzialności.
Z kolei życie jedenastoletniej Ani to pasmo emocjonalnej huśtawki pomiędzy ciemnością udręki, a budującym dziecięcym oddaniu i uwznioślającym uczuciom macierzyńskim.

Choć czytając "Obietnicę Łucji" łatwo przewidzieć rozwój sytuacji, to jednak z ciekawością śledzi się rozwój wydarzeń. Taki paradoks... Losy ludzkie, ich korelacje, związki, zależności są tak poplątane, że zastanawiające jest w jaki sposób dojdzie do przetasowań. Pilnie śledziłam kto otrzyma dobrą kartę, kto ma asa w rękawie, a komu oszustwo wyjdzie bokiem.

Dorota Gąsiorowska jest debiutantką na polskim rynku wydawniczym, odkryciem i nieoszlifowanym diamentem, na który warto mieć oko.

"Obietnica Łucji" to piękna, poruszająca opowieść o nadziei na lepsze jutro, o poddaniu się przeznaczeniu, wybaczaniu, pozwoleniu sobie na bycie szczęśliwym i wierze w miłość, która daje siłę, spełnienie, szczęście.

"Nie wolno nigdy tracić nadziei, że jeszcze będzie lepiej. Wiesz co... Los czasem pomaga, kiedy wszystko wydaje się walić nam na głowę." 

"Obietnica Łucji" to również pewien eksperyment z gwarancją czytelniczej jakości.






"Obietnica Łucji" Dorota Gąsiorowska, Znak, Kraków 2015





Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka