Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duchy. Pokaż wszystkie posty

Korytarzem w mrok, Lois Duncan


Lois Duncan nie była mi do tej pory znana, choć jak się okazało, swoją pierwszą książkę sprzedała już w 1947 roku. Jej najpopularniejsza powieść doczekała się ekranizacji pt. "Koszmar minionego lata". Jak dowiadujemy się z notek promocyjnych, "Korytarzem w mrok" zachwyca czytelników od ponad czterdziestu lat. Nie mogłam więc wobec tej powieści przejść obojętnie. Jakie są moje wrażenia?

Mama i ojczym Kit wybierają się w podróż poślubną. Dziewczyna w tym czasie trafia do szkoły z internatem . Blackwood to bardzo nietypowa instytucja. Swoją siedzibę ma w zabytkowym budynku bogato wykończonym, pełnym antyków i sztuki. Kit i trzy pozostałe uczennice nie czują się dobrze w murach budynku. Nawiedzają je koszmary, opiekunowie zachowują się dziwnie, a kontakt z rodzinami jest bardzo utrudniony. Dziewczyny dowiadują się, że Blackwood nawiedzają duchy. Czy to prawda, czego chcą i czy są niebezpieczne?

Lois Duncan, od samego początku, buduje tajemniczą, złowieszczą atmosferę. Wprowadza do starego dworku z przeszłością, który budzi niepokój, ale i zmusza do poszukiwań prawdziwego znaczenia pewnych okoliczności. Bohaterką powieści jest szesnastolatka, która na kilka miesięcy musi rozstać się z mamą, domem i  najlepszą przyjaciółką. W starym budynku nie czuje się bezpiecznie, jest samotna i nieszczęśliwa. Nowe znajomości i zagadka dają jej szansę zapomnieć o tęsknocie, ale jej rozwikłanie przynosi strach, wściekłość i niedowierzanie. W szkole dzieją się rzeczy, które trudno ogarnąć umysłem, a dyrektorka okazuje się manipulantką, która za nic ma zdrowie i życie swoich podopiecznych.

"Korytarzem w mrok" miała swoja premierę w 1974 roku. Od tamtej pory niezmiennie zachwyca czytelników. Owszem ma coś w sobie. Na tamte czasy na pewno była powieścią niepowtarzalną i oryginalną. Obecnie również przyciąga uwagę i śmiało mogę ją polecić młodym molom książkowym. Zauważyłam, ze została niecopodrasowana i uwspółcześniona. Pojawiły się telefony komórkowe, laptopy, internet, maile i portale społecznościowe. Trochę popsuło mi to odbiór książki, w której czuć czar odległych czasów. Wydaje mi się, że jest to minus, który zauważy dorosły czytelnik. Dla młodszego będzie to naturalne i skupi się na złowieszczym klimacie, nadprzyrodzonych zdolnościach i niebezpiecznej przygodzie. 

"Korytarzem w mrok" sięgnij gdy masz ochotę zaszyć się w przeszłości i powrót w młodzieńcze czasy. Możesz książkę polecić swojemu młodszemu pokoleniu, gdy życzysz mu udanej, przyjemnej i inteligentnej rozrywki ;)








"Korytarzem w mrok" Lois Duncan, tł. Magdalena Słysz, Czarna Owca, Warszawa 2016





Czytaj dalej...

Opowieść z duchami, czyli... Teoria niegrzecznej dziewczynki, Hubert Haddad

Premiera: 18 marzec 2015

Książka "Teoria niegrzecznej dziewczynki" Huberta Haddad'a zwróciła moją uwagę skromną, a jednocześnie nastrojową okładką oraz intrygującą zapowiedzią seansów spirytystycznych w jej wnętrzu. Zawsze ciekawił mnie świat metafizyczny i kontakt pomiędzy światem umarłych, a żywych. Czy jest możliwy? A może śmierć jest końcem wszystkiego co znamy? Każdy z nas choć raz zastanowił się czy świat duchów rzeczywiście istnieje. Czy zmarli bliscy otaczają nas swoją opieką, czy nadal interesuje ich nasze życie. My również chcielibyśmy wiedzieć czy po śmierci czeka na nas inna rzeczywistość, co tam zastaniemy, czy należy się bać ostatecznego.

Połowa XIX w., Hydesville w stanie Nowy Jork. Kate i Margaret Fox wraz z rodzicami mieszkają na farmie, w małym drewnianym domku. Żyją biednie, skromnie, bez rozgłosu dopóki dziewczynki nie zaczynają słyszeć tajemniczych postukiwań. Okazuje się, że dom jest nawiedzony przez ducha, którego z czasem nazwano  Mr Splitfoot.  Siostry Fox zostają uznane za medium, za którego pośrednictwem można porozumieć się ze zmarłymi. Mieszkańcy wioski zaczynają tłumnie wykorzystywać zdolności Kate i Margaret. Nie podoba się to duchownym, którzy stracili autorytet i uwagę swoich wiernych. Na rodzinę Fox nałożono ekskomunikę, wygnano z Hydesville i pod groźbą wykluczenia ze społeczeństwa zakazali z nimi wszelkich kontaktów.


"Kategorycznie potępiamy dialog ze zmarłymi i uznajemy go za niedorzeczny i heretycki. Nekromanci to oszuści, którzy w złej wierze posługują się pamięcią, by żywić zepsutą krwią demony nieszczęścia i urazy."

Rodzina przenosi się do Nowego Jorku i przy pomocy krewnej Leah Fish otwierają pierwsze centrum spirytystyczne znane jako Fox & Fish Spiritualist Institute, które szybko zyskuje sławę. Nastolatki za pomocą specjalnie opracowanego precyzyjnego systemu wystukiwania liter alfabetu porozumiewają się z konkretnym duchem i przynoszą ukojenie jego żywym bliskim.

Co oprócz sławy przyniósł siostrom ten dar? Sławę, szacunek, nienawiść, miłość? Koniecznie musicie przeczytać.


Opowieść Huberta Haddad'a została oparta na prawdziwych wydarzeniach. Siostry Fox żyły naprawdę i były inicjatorkami powstania nowego ruchu społecznego: towarzystwa spirytualistycznego, które łączyło wiarę w duchy z radykalnym programem reform społecznych (abolicja i prawo głosu dla kobiet). Początkowo rozrywkowy charakter seansów zmienił się w przedstawienia o charakterze kultu religijnego przyciągającego poważnego, bogatego i wykształconego przedstawiciela publiczności. Dziewczyny wstrząsnęły poukładanym, purytańskim światem i otworzyły drzwi do zaświatów. Co więcej przetarły drogę tym, którzy upatrzyli sobie w postaci medium całkiem niezłe zarobki, sławę i szacunek. Nic dziwnego, że Kate i Margaret miały swoich naśladowców, mniej lub bardziej udanych.

I tu rodzi się pytanie. Czy zdolności sióstr Fox to prawdziwy dar czy zgrabne oszustwo?

Człowiek, który traci bliskie osoby i nie może pogodzić się z tą stratą jest w stanie wiele poświęcić by choć przez chwilę pobyć z ukochanymi. Medium mogły przecież wykorzystywać te emocje, dawać złudną nadzieję ale i odpowiedzi na fundamentalne pytania o życie po życiu oraz wzmocnić wiarę. Jak odróżnić oszusta od prawdziwych umiejętności? Czy można dostrzec prawdę i jak to zrobić?

"Taki już los medium, pocieszanie!"

Styl Huberta Haddad'a nie każdemu może przypaść do gustu. Autor powoli, melancholijnie i mnogością metafor, opisów i bogactwa języka buduje napięcie, rozedrganą atmosferę  i opisuje złożoność świata uczuć, emocji i metafizyki. Tu nie wartka akcja jest ważna, a umiejętność i uwrażliwienie na drugiego człowieka, które w pełni posiadły bohaterki książki. Hubert Haddad z powodzeniem wciąga nas w świat duchów i XIX wiecznego społeczeństwa rozdartego pomiędzy kościołem i swoją wiarą,  a nowym, nieznanym doświadczeniom, które w jednej chwili stały się rewolucją moralną zmieniającą oblicze świata.

"Teoria niegrzecznej dziewczynki" to zaskakująca książka o kobietach, które wyszły na przeciw oczekiwaniom żywych względem umarłych i złotymi głoskami zapisały się na kartach historii Stanów Zjednoczonych i seansów spirytystycznych.

"Teoria niegrzecznej dziewczynki" to powieść, która zmusza do refleksji i zadawania pytań.








"Teoria niegrzecznej dziewczynki" Hubert Haddad, tł. Marta Olszewska, W.A.B., Warszawa 2015








źródła zdjęć i informacji o siostrach Fox: wikipedia, http://afflictor.com/, https://roadtrippers.com/
Czytaj dalej...

Marie Lucas "Między teraz a wiecznością"

Czy istnieje życie pozagrobowe i czy po śmierci mamy jakiś wpływ na naszych bliskich? Pewnie nie raz zastanawialiście się nad odpowiedziami na te pytania. Życie po życiu jest niezbadaną tajemnicą i dla każdego człowieka, w oparciu o wiarę i doświadczenia, oznacza co innego. Również wielu pisarzy nurtuje to zagadnienie, co daje swoje odzwierciedlenie w ich twórczości. Do tego grona dołączyła niedawno niemiecka powieściopisarka Marie Lucas.

"Między teraz a wiecznością" to powieść skierowana do młodzieży traktująca o nadnaturalnych zdolnościach pewnego nastolatka oraz wynikająca z nich izolacja i ostracyzm rówieśników. Na czym polega "dar" Nikiego? Może on porozumiewać się ze zmarłymi i pośredniczyć w dialogu pomiędzy światem żywych i umarłych. Jego koledzy boją się i nie rozumieją w pełni tych umiejętności przez co spychają go na margines szkolnego życia. Pozycja Nikiego zmienia się wraz z pojawieniem się nowej uczennicy, Julii. Szesnastolatka skrywa tajemnicę, której rozwiązanie zna tylko zmarły dziadek i chłopak potrafiący rozmawiać z duchami...

Blurb książki zapowiada niesamowitą historię trącącą dreszczykiem pochodzącym prosto z krainy umarłych. Niestety jej lektura okazała się rozrywką na podrzędnym poziomie. Marie Lucas miała ciekawy pomysł na swoją powieść ale poniosła klęskę w jej wykonaniu. Co mnie zraziło?

Po pierwsze: bohaterowie. Niki, outsider wyposażony w mroczną tajemnicę. Z pozoru intrygująca postać. Z pozoru. Poznając go bliżej w pełni zrozumiałam obawy i strach jego rówieśników. Chłopak ma tendencję do obwieszczania śmierci bliskich swoich kolegów prosto z mostu, bez owijania w bawełnę, nie zważając na okoliczności i miejsce, w którym się znajdują. Drażnił mnie też brak wrażliwości, empatii czy choćby zwykłego współczucia. Nie podobało mi się również jego podejście do swojego "daru". Przez szesnaście lat porozumiewał się ze zmarłymi i w żadnym momencie nie zainteresował się dlaczego on został nim obdarowany, jakie ma możliwości, jakie zadania, czy tylko on i dlaczego to potrafi. Jedynie jego uczucia względem Julii są szczere, ale czy to wystarczy by go polubić? Dla mnie to za mało.
Drugą irytującą postacią jest sama Julia i jej materialistyczne podejście do życia. Wychowywała się w niepełnej ale zamożnej rodzinie. Niestety śmierć ojca wymusiła pewne zmiany: przeprowadzkę i konieczność rozsądnego gospodarowania oszczędnościami. Nastolatka nie może pogodzić się ze swoim nowym statusem i nie przyznaje się do niego również wśród nowych przyjaciół. Ci  z kolei robią tak samo niemiłe wrażenie jak Julia :/

Po drugie: fabuła. O ile nadnaturalne wątki potrafią wciągnąć od czasu do czasu, tak elementy powieści typowo obyczajowe są nużące, płytkie i nie niosą za sobą żadnej głębszej wartości.

Po trzecie: akcja. A właściwie jej brak. Niemal nic się nie dzieje, a jak już zaczyna to szybko gaśnie. Jak iskra nie podsycana podmuchem wiatru.

Być może książka "Między teraz a wiecznością" nie spodobała mi się ze względu na mój wiek i nie wykluczam, że zupełnie inaczej odbiorą ją nastolatki (ale te młodsze 13- 15 lat).






Marie Lucas "Między teraz a wiecznością", tł.Agnieszka Hofmann, Egmont, Warszawa 2014




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Macieja :)



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka