Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SQN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SQN. Pokaż wszystkie posty

Oblubienica morza, Michelle Cohen Corasanti, Jamal Kanj // Miłość i nienawiść o smaku pomarańczy


„Jeśli chcesz coś zmienić, wejdź tak wysoko, jak tylko jesteś w stanie, a potem zapal światło.”
Nienawiść to pierwszy stopień do utraty człowieczeństwa i początek drogi do samego piekła. Wystarczy przejrzeć najświeższe newsy w internecie, obejrzeć serwisy informacyjne, aby znaleźć dowody potwierdzające tę tezę. Nie trzeba długo szukać, nie trzeba kopać za głęboko...

Jednakże akcja Oblubienicy morza rozpoczyna się w  przeszłości, kiedy to nienawiść stała się początkiem najbardziej krwawych i brutalnych zbrodni i wojny, której echa jeszcze brzmią w uszach naszych dziadków, a czasem też rodziców. Lata czterdzieste XX wieku, bo o nich mowa, a przede wszystkim wydarzenia, które miały wtedy miejsce są tłem dla przepięknej historii miłosnej bezlitośnie zdeptanej i rzuconej w krew rozlaną za rodzinę, za solidarność, za wolność, za sprawiedliwość. Czy bohaterom uda im się zbudować szczęśliwą przystań na lata, na przyszłość?

Z książką Oblubienica morza po raz pierwszy poznaję się z Michelle Cohen Corasanti, której debiutancka powieść przyniosła wiele pozytywnych słów na miarę światowego bestsellera. Drzewo migdałowe poza tym po raz pierwszy, dobitnie, bezkompromisowo ukazuje relacje Palestyńczyków z Syjonistami i ich konflikt, który obfituje konsekwencjami o okrutnym zabarwieniu. Oblubienica morza również dotyka tej tematyki. Bezlitośnie obnaża skutki nienawiści, która toczy się od kilkudziesięciu lat. 

Michelle Cohen Corasanti i Jamal Kanj bardzo obrazowo malują swoją historię. Raz oczami wyobraźni przenosimy się do klimatycznej Jafy i plantację pomarańczy gdzie wszystko przesyca się zapachem tych słodkich owoców. W tej sielskiej atmosferze rodzi się miłość piękna, pierwsza, delikatna, ale też silna, niewzruszona i fundamentalna. Raz jesteśmy świadkami bestialskiej rzezi, której ofiarami są niewinne dzieci, starcy, kobiety i mężczyźni, którzy próbowali odnaleźć swoje miejsce w ojczyźnie zagrabionej przez wroga. Ogrom przemocy poraża, szokuje i wzbudza tyle negatywnych emocji, że powieść staje się skałą przyduszającą serce i niepozwalającą na swobodny oddech. Dla równowagi jest też opowieścią o słodkiej mocy miłości, która ukryta bezpiecznie w głębi duszy trwa i trwa, przynosząc niespodziewane efekty. 

Oblubienica morza to powieść, którą dość trudno recenzować, bo wywołuje szereg skrajnych uczuć, które drgają w głowie jeszcze długo po zakończeniu lektury. Plastyczny język wyraziście kreśli obrazy, które nie chcą zniknąć sprzed oczu, a sielskość krajobrazu w obliczu potworności, które dotykają niewinnych ludzi są jak policzek, zmuszający do rozwagi. 

Książka ta, jak każda inna dotykająca tematu wojny, niesprawiedliwości, obojętności na przemoc, jest lekturą trudną i wymagającą. To nie jest historia, którą z przyjemnością przeczytasz na beztroskim urlopie. To powieść, która wstrząsa, zmusza do przemyśleń, która zburzy Twój spokój, sprawi, że po policzku spłynie łza. Słona kropla pojawi się raz ze wzruszenia, z poczuciem nadziei, raz z bezsilności, z którą obserwujemy toczące się wydarzenia. 

Oblubienica morza i Michelle Cohen Corasanti to moje lipcowe odkrycie. Gorąco polecam Waszej uwadze.








Oblubienica morza, Michelle Cohen Corasanti, Jamal Kanj, tł. Monika Wiśniewska, wydawnictwo SQN, Kraków 2018






Czytaj dalej...

Lutowe kusicielki :)



♥ „Już mnie nie oszukasz” Harlan Coben, Albatros ♥

Maya Stern, była oficer sił specjalnych, niedawno powróciła do domu z misji w Iraku. Pewnego dnia zamontowana w jej domu ukryta kamera, mająca śledzić zachowanie opiekunki dwuletniej Lily, ukochanej córeczki Mai, nagrywa filmik z udziałem bawiącej się dziewczynki i jej ojca. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie fakt, że Joe został brutalnie zamordowany dwa tygodnie wcześniej. Wytrącona z równowagi kobieta zastanawia się nad tym, co przed chwilą zobaczyła. Czy może uwierzyć w to, co widziała? Ale to przecież by oznaczało, że Joe żyje. Czy to w ogóle możliwe? Była przecież naocznym świadkiem jego zabójstwa, a po wszystkim zorganizowała mu pogrzeb. Aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania, Maya musi uporać się z mrocznymi tajemnicami własnej przeszłości. Gdy tego dokona, będzie zmuszona stawić czoła nieprawdopodobnej i niekoniecznie przyjemnej prawdzie o swoim mężu... i o sobie.

„Za zamkniętymi drzwiami, B.A. Pari, Albatros 

"Perfekcyjna para? Doskonałe małżeństwo? Czy idealne kłamstwo?
Wszyscy znamy takie pary jak Jack i Grace: on jest przystojny i bogaty, ona czarująca i elegancka. Chciałoby się poznać Grace nieco lepiej, ale to niełatwe, bo Jack i Grace są nierozłączni. Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością.
Wyobraź sobie uroczystą kolację w ich idealnym domu, miłą konwersację, kolejne kieliszki dobrego wina. Oboje wydają się w swoim żywiole. Przyjaciele Grace chcieliby zrewanżować się lunchem w przyszłym tygodniu. Ona chętnie przyjęłaby zaproszenie, ale wie, że nigdy z nimi nie wyjdzie. Ktoś mógłby spytać, dlaczego Grace nigdy nie odbiera telef3onów, nie wychodzi z domu, a nawet nie pracuje. I jak to możliwe, że gotując tak wymyślne potrawy, w ogóle nie tyje? I dlaczego w oknach sypialni są kraty?
Doskonałe małżeństwo czy perfekcyjne kłamstwo?

„Królowa śniegu”, Anna Klejzerowicz, Filia

 Wyjątkowo długa i mroźna zima, małe miasteczko pod Gdańskiem i morderca, który zbiera krwawe żniwo. W lasach i na bezdrożach zamarzają ludzie. Starsi mieszkańcy zaczynają szeptać o tajemniczej klątwie sprzed lat.

Sprawę bada nie tylko lokalna policja, ale również Felicja Stefańska - ambitna i ekscentryczna rzeczniczka prasowa urzędu gminy. Ślady wydają się prowadzić do Królowej Śniegu. Czy ktoś umiejętnie wciela się w rolę baśniowej postaci, by wywrzeć okrutną zemstę?

„Królowa Śniegu” to mroczna i mrożąca krew w żyłach opowieść kryminalna, w której podczas prowadzenia śledztwa odbijają się echem głosy z nieodległej przeszłości.

Czy dobro - jak w baśni - pokona zło?


♥ „Akuszer Bogów”, Aneta Jadowska, SQN ♥

Wszystko, w co wierzyła, okazało się kłamstwem. Nie wie już, kim jest ani czemu przez większość życia karmiono ją bredniami. Była mistrzynią fałszywych tożsamości, a teraz na niczym nie zależy jej tak mocno, jak na poznaniu tej prawdziwej. Zdradzona przez najbliższych, ścigana przez płatnych zabójców i nękana przez domagające się uwagi duchy przeszłości, rusza do kolebki wszystkich strachów – do magicznej Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło.

Tam czekać będą na Nikitę ludożercze trolle, boskie pszczoły, niespuszczające jej z oka kruki i tajemniczy Akuszer Bogów. Odpowiedzi oczywiście też – ale czy takie, jakich oczekuje? Jedno jest pewne: nie będzie to spokojna i sentymentalna wyprawa do źródeł. 

„U4. Yannis”, Florence Hinckel, Polarny Lis
U4
Jeden wirus, jedna historia, 4 bohaterów, 4 tomy serii
Doskonały przekład nietypowej serii stworzonej przez cenionych we Francji autorów książek dla młodzieży. Akcja wszystkich czterech powieści wchodzących w jej skład toczy się współcześnie, od 1 listopada do 24 grudnia. Na świecie wybucha epidemia wywołana przez niezwykle groźnego wirusa U4, na którego nie ma remedium. W ciągu miesiąca wirus wyniszcza niemal całą ludzkość. Epidemię w zagadkowy sposób przeżywają tylko młodzi ludzie między 15 a 18 rokiem życia. I to właśnie z perspektywy czworga spośród ocalałych nastolatków – dwóch dziewcząt Koridwen i Stéphane oraz dwóch chłopców Yannisa i Jules'a – czytelnik ogląda postapokaliptyczny świat. Ich historie rozgrywają się równolegle, a opowieści przenikają się w taki sposób, że nawet najuważniejszy czytelnik ani przez moment nie ma wrażenia, że „już kiedyś to czytał”. Każdy z tomów stanowi oddzielną całość, ale wszystkie wzajemnie się dopełniają.

Yannis, podobnie jak pozostali tytułowi bohaterowie serii, jest Ekspertem w grze komputerowej Warriors of Time. Jego nick to Rycerz Adrial. Ostatni przed apokalipsą komunikat mistrza gry Khronosa zwoływał Ekspertów do Paryża i obiecywał im możliwość przeniesienia się w czasie, by uratować świat. Przed katastrofą Yannis nie miał innych obowiązków niż nauka. Mama gotowała, prała, sprzątała, przytulała, ojciec prowadził sklep. Tuż po katastrofie rozpieszczony Yannis był całkowicie bezradny. Przy życiu trzymała go tylko nadzieja na odwrócenie biegu wydarzeń. Wybrał się więc w szaloną, samotną podróż z Marsylii do Paryża. W tej wyprawie początkowo towarzyszył mu jedynie pies – Happy. I przyroda. Przyroda widziana oczami Yannisa jest wspaniała: majestatyczna i dzika. Dla wrażliwego, delikatnego, ale bardzo upartego chłopca, który nigdy wcześniej nie wyjeżdżał z Marsylii, wszystko jest pierwsze, wszystko jest odkryciem. I właśnie ta prawda, ten zachwyt nad pięknem świata okażą się dla niego najważniejsze. Będą ratunkiem, a także lekarstwem na zdradę, manipulację i okrucieństwo.

„Eva Teva i więcej Tev”, Kathryn Evans, YA!

 Dwanaście dziewczyn. Jedna tożsamość.

Życie Tevy pozornie wygląda normalnie: szkoła, przyjaciele, chłopak. Ale w domu dziewczyna kryje niesamowitą tajemnicę. Jedenaście innych Tev... Raz w roku Teva rozdziela się na dwie osoby. Jej każda młodsza wersja pozostaje uwięziona w pułapce swojego wieku i domu. Kiedy zbliżają się siedemnaste urodziny Tevy, dziewczyna postanawia nigdy więcej nie dopuścić do podziału. Rozpoczynając walkę o swoją przyszłość, musi zmierzyć się sama ze sobą.

„Bezsenność”, Monika Siuda, Skarpa Warszawska

Gdy śni ci się zawsze ten sam sen, który mimo że nie jest typowym koszmarem, nie pozwala ci spać, wyrywając nawet z najgłębszego snu. Sen, który zaczyna rządzić całym twoim życiem. Gdzie szukałbyś pomocy? Jak próbowałbyś go wyjaśnić? Czy potrafiłbyś przewidzieć, do czego doprowadzi próba jego wyjaśnienia? Czy umiałbyś domyślić się, do jakiego miejsca cię zaprowadzi? A może odpowiedź na te pytania nie jest tak oczywista, jak moglibyśmy się spodziewać? Może to, co uważamy za wytwór naszej podświadomości, ma znacznie większe, niż moglibyśmy się spodziewać?


♥ „Mama kłamie”, Michel Bussi, Świat Książki ♥

Nic nie jest tak ulotne jak pamięć dziecka. Gdy trzyipółletni Malone twierdzi, że jego mama nie jest jego prawdziwą mamą, choć wydaje się to niemożliwe, psycholog dziecięcy Vasile wierzy mu. Jako jedyny... Musi działać szybko. Odkryć prawdę. Szukać pomocy. Wspomnienia Malone'a zaczynają się już bowiem zacierać, zachowane w okruchach pamięci i rozmowach, jakie chłopczyk prowadzi z Gutim, swoją pluszową maskotką. Rozpoczyna się odliczanie. Aż do chwili, gdy wszystko się zmieni. Do chwili, gdy machina pójdzie w ruch i maski opadną. Kim jest Malone?



A jakie książki Was kuszą w lutym?

Czytaj dalej...

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów, Aneta Jadowska

Książki Anety Jadowskiej to jedne z tych, które gwarantują świetną zabawę i cudowny relaks w świecie magii gdzie niebezpieczeństwo miesza się z szaleństwem. 

Nikita jest samotną bojowniczką, najemniczką pilnie wykonującą zadania zlecone przez Zakon Cieni. Mimo swojego ogromnego sprzeciwu, musi współpracować z Robinem. Jego pojawienie się w Zakonie jest mocno tajemnicze, a dane osobowe wyraźnie sfabrykowane. Kim jest? Nikita musi się tego dowiedzieć. W trakcie swojego śledztwa trafia na kolejne sekrety, które wiodą ją prosto w pułapkę.

Okładka książki Dziewczyna z Dzielnicy CudówFani Jadowskiej i jej sztandarowej serii o Dorze Wilk doskonale wiedzą kim jest Nikita oraz jakie stosunki łączyły obie panie. „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” jest dopełnieniem obrazu mocno kontrowersyjnej postaci. Twarda, charyzmatyczna,  bezwzględna. Od małego szkolona na bezlitosną morderczynię nie zna miłości, czułości, nie wie co to spokój i bezpieczeństwo. Ufa jedynie sobie i wiecznie ogląda się przez ramię. Nie potrafi współpracować, a do tego zmusza ją bezkompromisowa, despotyczna matka i zarazem Matka Przełożona w Zakonie Cieni. Jednak wymuszony układ przynosi wiele zaskakujących sytuacji i rozbudza nieznane emocje. Ale nie myślcie, że to narodziny miłości. Nic z tego. Nikitę nie obchodzą mężczyźni w kontekście związku. Poza tym jedyna uczuciowa relacja skończyła się dość dramatycznie i dziewczyna nie jest gotowa na kolejne doświadczenia. Pomiędzy nią a Robinem nawiązuje się porozumienie i dość nikła jeszcze nić zaufania. I tu dochodzimy do bardzo tajemniczej postaci. Aneta Jadowska początkowo niewiele zdradza o jego przeszłości i zamiarach. Sugerując się oceną Nikity, nie napawa nadzieją. Odczucia zmieniają się wraz z postępem akcji i zachowaniem Robina w stosunku do swojej partnerki i idei samego Zakonu Cieni. 

Świat magiczny przedstawiony w „Dziewczynie z Dzielnicy Cudów” dość różni się od tego, który znamy z pozostałych powieści Anety Jadowskiej. Jest bardziej brutalny, nieprzewidywalny ocierający się o granicę szaleństwa. Z serii o Dorze Wilk znamy Thorn i Trójprzymierze. Teraz poznajemy Warsa i Sawę, miasta bliźniacze podzielone okrutną historią, budzące grozę magicznych mieszkańców. To w nich rozgrywa się lwia część akcji i tam możemy poznać bohaterów intrygujących, niekonwencjonalnych, wyrazistych, innych. 

Aneta Jadowska ma dla czytelnika wiele niespodzianek zarówno pod względem zmiennej i nieprzewidywalnej fabuły ale i różnorodności zachowań bohaterów oraz ich znaczenia na potrzeby książki. Autorka umiejętnie nimi rozporządza, odkrywa karty powoli ale z udanym skutkiem, przez co doskonale gra na naszych emocjach i pobudza ciekawość. 


Gwarantuję, że fani Anety Jadowskiej nie będą rozczarowani. Zaglądną w ten sam świat, acz przedstawiony zupełnie z innej perspektywy. Poznają dziewczynę wychowaną w całkowicie złej wierze, ale z odrobiną sumienia, które ewoluuje w ciekawy sposób. 

„Dziewczynę z Dzielnicy Cudów” musi poznać każdy miłośnik urban fantasy ☺








„Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” Aneta Jadowska, Wydawnictwo Sine Qua Non, Karków 2016





Czytaj dalej...

Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu, Anna Lange


Czy poważna instytucja londyńskiej policji Scotland Yard może mieć swoje alternatywne oblicze? Czemu nie? Wyobraźnia pisarzy i czytelników jest na tyle szeroka, że bez problemu pomieści także magiczny wydział tejże placówki, ku uciesze i rozrywce.


Clovis LaFay, nekromanta zmaga się się złą sławą nazwiska i członkami rodziny, którzy zamiast chluby przynoszą rozczarowanie i poważne kłopoty. Przypadkiem spotyka swojego szkolnego kolegę Johna Dobsona, teraz nadinspektora świeżo utworzonej jednostki wydziału detektywistycznego londyńskiej policji metropolitalnej. Za namową przyjaciela konsultuje kilka poważniejszych zadań i wyzwań, które dokładają mu zmartwień i trudności. Także siostra Dobsona, Alicja, dorzuca swoje trzy grosze i poważnie miesza w życiu młodego nekromanty. 

Zapowiada się intrygująco i tajemniczo? Owszem, tak jest! Jednak żeby poczuć całą przyjemność z lektury, trzeba przebrnąć przez pierwsze, na szczęście chwilowe trudności. Na początku bardzo trudno było mi się wczuć w klimat, dość ciemny i mroczny. I to nie za sprawą języka, czy umiejętności malowania słowem. Kłopoty sprawiły mi magiczne określenia, których namiętnie używali bohaterowie. Jednak jak już przyzwyczaiłam się do glyfów, ghuli, kinemancji, piromancji, nekromancji mogłam poddać się swojej wyobraźni. 

Anna Lange przedstawiła mi bardzo ciekawe postacie. Clovis LaFay to młody dżentelmen z nieciekawą rodzinną historią. Opuszczony, osaczony samotnie podąża przez życie. Skazany na magię, która wyznacza mu drogę i jest jedyną towarzyszką. Spotkanie z dawnym przyjacielem, daje mu nowe możliwości, nadzieje, szansę na zmiany. John Dobson to poważny funkcjonariusz policji, który głęboko do serca bierze sobie bezpieczeństwo Londyńczyków. Jest honorowy, dużo wymaga od siebie i od swoich bliskich. Nie pozwala na błędy i nie dale taryfy ulgowej. Jednocześnie jest czuły, opiekuńczy, odpowiedzialny. Alicja Dobson to dziewczyna, która ma bardzo konkretne plany. Ma w sobie wielki potencjał magiczny, ale może go szkolić jedynie w roli pielęgniarki, co skwapliwie czyni. Nie ma pojęcia, że jej nauka idzie na marne a glyfy, które poznaje są niepełne i nie spełniają całkowicie swojej roli. Dopiero odnowiona przyjaźń pomiędzy Clovisem, a Johnem daje jej możliwość w pełni rozwinąć skrzydła. Horatio i Frederick LaFay to postacie spod ciemnej gwiazdy, którzy skrywają tajemnicę, która staje się początkiem i końcem kłopotów. 

Osadzenie akcji w wiktoriańskim Londynie to bardzo udany pomysł. Nic tak bardzo nie pasuje do tej mrocznej oraz pełnej sprzeczności i brutalności epoki, jak magia. W książce „Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu” mamy jej w brud, w każdej postaci, po każdej ze stron. Jesteśmy świadkami okrutnego wykorzystania siły i wiedzy oraz rzucania zaklęciami w służbie dobra, zdrowia i życia. Na tle bezwzględnej tajemnicy i okrucieństwa nieznanej i niezdiagnozowanej choroby rodzi się subtelne uczucie, nieodporne jeszcze na zło i brud świata, które je otacza. Czy się spełni czy umrze śmiercią naturalną?

„Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu” Anny Lange to debiut literacki. Życzę sobie aby początek kariery pisarskiej była tak udany, dopracowany, spójny i tak porywający. Teraz mogę się przyznać. Obawiałam się tej lektury, bo moje doświadczenie obcowania z literaturą fantasy nie jest zbyt obszerne. Ale nawet dla mnie, prawie laika, jest doskonale zrozumiała i intrygująca. Mam nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie z Clovisem LaFay :) (otwarte zakończenie daje taką nadzieję :))









„Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu” Anna Lange, wydawnictwo Sine Qua Non, Karków 2016




Czytaj dalej...

Tańcz głupi tańcz*

Czym jest szczęście? Euforią i spełnieniem w każdej dziedzinie życia? A może małymi radościami liczonymi chwilą? Nie ważne jakby szczęścia nie analizować, codziennie dążymy do realizacji marzeń. Najczęstszym pragnieniem jest zdrowie, miłość, rodzina, bogactwo. W tej codziennej gonitwie w spełnianiu swych fantazji zapominamy o jednym: "za wszystko przyjdzie nam kiedyś zapłacić"**. Czy cena okaże się adekwatna do otrzymanego szczęścia? Czy warto było podążać za króliczkiem?

Rykusmyku to malutka mieścina w okolicach Legnicy. Żyją tu ludzie, którzy jak inni, zmagają się z życiem i marzą o lepszym świecie. Wśród nich znajdziecie pięciu przyjaciół, którzy choć dotknięci trudnym dzieciństwem i prozą życia nie zamierzają poddać się szarej, nudnej i przewidywalnej codzienności. W nietypowy sposób pragną pożegnać się z dzieciństwem i wkroczyć w dojrzałość. W tym celu eksplorują podziemie zamku, które na co dzień dominuje i przyprawia o dreszcze wszystkich mieszkańców Rykusmyku. Tam, w tajemniczej, mrocznej atmosferze próbują wytańczyć marzenia. Doświadczenie to na zawsze rozdzieli ich życiowe ścieżki i napiętnuje brzemieniem rozrachunku zysków i strat.

Świat Łukasza Orbitowskiego składa się w całości z ciemnych barw. Trudne relacje rodzinne, przemoc, zależności, nieprzemyślane decyzje i wybory, znieczulica, marazm, obojętność to rzeczywistość, w której obracają się bohaterowie książki. Wszystko jest brzydkie, złe, przerażające. Przesiąknięci tą atmosferą, dotknięci ciężką ręką losu, postanowili przeciwstawić się przeznaczeniu. Chcieli, w przeciwieństwie do reszty mieszkańców Rykusmyku, odnieść sukces i być szczęśliwi. Spełnione marzenia szybko weryfikują ich faktyczne potrzeby. Otrzymują to, co chcieli ale obarczone ceną nie do udźwignięcia, a poczucie odpowiedzialności nabiera dla nich zupełnie innego kształtu i wymiaru.

Akcja książki rozgrywa się pulsującej życiem i błyskającej światłami stolicy- Warszawy, w klimatycznym Krakowie, na sennej dolnośląskiej prowincji czy oryginalnym krajobrazie Kopenhagi ale jej sercem i węzłem scalającym jest Rykusmyku. To tam rozgrywają się najistotniejsze wątki, które nadają rytm i tempo powieści "Szczęśliwa ziemia".
Każde z powyższych miast jest dziurką od klucza, przez którą podglądamy dorosłe życie Bartka, Karola, Staszka i Szymka oraz ich zmagania ze spełnionymi życzeniami. Po latach opadają im klapki z oczu i dostrzegają faktyczny obraz rodzinnego miasta i jego mieszkańców.

Łukasz Orbitowski dokonał udanego mariażu powieści obyczajowej z elementami fantastyki. W życie zwyczajnych mieszkańców Rykusmyku wtłacza niewiarygodną, niewytłumaczalną, przerażającą istotę, która gra z ich uczuciami i niespełnionymi pragnieniami. Tworzy ciężką atmosferę strachu, mroku, cierpienia, która udziela się czytelnikowi zacieniając i jego własne emocje. Wątek fantasy jest jeden, mocno zaakcentowany ale nie przytłaczający przez co idealnie łączy się z pozostałą częścią opowieści idealnie ją dopełniając.

"Szczęśliwa ziemia" to specyficzna książka o przyjaźni, dojrzewaniu i odpowiedzialności za dokonane wybory. Autor z całą stanowczością przypomina, że czasu nie można cofnąć, a to co otrzymaliśmy w losie jest ścieżką naszych działań, decyzji i trzeba tak ułożyć się z ich skutkami czy doświadczeniami aby niczego nie żałować.

Łukasz Orbitowski genialnie operuje piórem. Kreuje słowa, które zmuszają do refleksji i zadumy jeszcze długo po odłożeniu książki.






Łukasz Orbitowski "Szczęśliwa ziemia", SQN, Kraków 2013



Podsumowanie

Plusy:
- intrygująca okładka
- zmusza do refleksji i zadumy
- doskonała kreacja słowa
- idealny mariaż powieści obyczajowej i elementów fantasy
- marzenia i ich skutki
- zmienna narracja
- mroczna, przytłaczająca atmosfera
- autor wielu nagród

Minusy:
- świat opisany tylko i wyłącznie w ciemnych kolorach

Jednym zdaniem:
Wymagająca lektura.



Recenzja napisana dla księgarni Tania Książka i bloga Kochamy książki :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)



* przekształcony tytuł piosenki "Tańcz głupia tańcz" Lady Pank
** cytat pochodzi z piosenki "Nic nie może wiecznie trwać" Anny Jantar



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka