Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Book Tour. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Book Tour. Pokaż wszystkie posty

Emigrantka // Marzenia Kaliny, Aneta Krasińska // zapisy

 
 
 
Zasady zabawy Emigrantka:
 
1. Zabawa jest przeznaczona dla blogerów. Zainteresowanych proszę o przesłanie swoich pełnych danych adresowych i adresu bloga na mail: aleksnadra@interia.eu, w temacie wpisując ...
2. Na zgłoszenia czekam do 30.11.2017
3. Kolejność otrzymania książki wg kolejności zgłoszeń.
4. W ciągu tygodnia, maksymalnie dwóch od otrzymania książki należy ją zrecenzować i opublikować recenzję na blogu.
5. Każda osoba, która skończy lekturę, otrzyma ode mnie w wiadomości e- mail z adresem kolejnej osoby, do której powinna ją wysłać.
6. Każdy bloger, do którego dotrze książka musi wpisać adres bloga na stronie tytułowej. Jeżeli macie ochotę na ostatniej stronie możecie także skrobnąć kilka słów do mnie. Mogą to być dedykacje, Wasze przemyślenia z lektury albo zabawny rysunek :)
Możecie zaznaczać cytaty, które najbardziej Was zaskoczą, poruszą, zastanowią. Przyjmę z zachwytem również wszystkie odręczne listy. Wasza wola, wolny wybór :)
7. W recenzji należy zawrzeć informację, że jest ona częścią zabawy Emigrantka. Miło mi będzie jeżeli zrobicie zdjęcie Emigrantki i wstawicie je na swojej stronie :)
8. Zabawa nie jest określona w czasie.
9. Z osób wpisanych na stronie tytułowej wybiorę jedną, która dostanie ode mnie mały upominek :)
10. W razie jakichkolwiek pytań i problemów, napisz do mnie na adres: aleksnadra@interia.eu lub skorzystaj z formularza na pasku bocznym bloga.
Czytaj dalej...

Pax wrócił do domu, czyli... podsumowanie Emigrantki :)


Emigrantka z Paxem dobiegła końca. Jego podróż była udana i odbyła się bardzo sprawnie. Czytelniczki wprawnie przekazywały sobie książkę, a przygody młodego liska na długo zostaną w ich pamięci. Bardzo mnie cieszy fakt, że książka zrobiła na Was wrażenie, i że zechciałyście podzielić się swoją opinią na swoich blogach. Pięknie dziękuję i zasyłam buziaki :) Poniżej znajdziecie linki do recenzji Paxa :) Serdecznie zapraszam :)


Moja opinia: http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2016/12/pax-sara-pennypacker.html
http://www.matkapuchatka.pl/2017/02/po-prostu-pax.html
http://lifestylebyagnieszka.blogspot.com/2017/02/sara-pennypacker-pax.html
http://www.adzik-tworzy.pl/2017/03/booktour-pax.html
http://bohater-fikcyjny.blogspot.com/2017/07/132-chopiec-i-jego-lis-pax.html
https://wogrodzieksiazek.blogspot.com/2017/07/pax.html



Jeszcze raz bardzo dziękuję za udział w Emigrantce 💙



Czytaj dalej...

Emigrantka z Chwilą na miłość- lista


Razem z Joanną Stovrag dziękujemy za zgłoszenia do Emigrantki. Jedna z uczestniczek otrzyma w prezencie zakładkę, podarowaną na ten cel przez autorkę.


Jeżeli ktoś chciałby jeszcze dołączyć do zabawy, serdecznie zapraszam. Pod tym linkiem TU znajdziecie wszystkie zasady :)


Czytaj dalej...

Emigrantka z Chwilą na miłość- zapisy

Zasady zabawy Emigrantka:
1. Zabawa jest przeznaczona dla blogerów lub osób posiadających konto na portalu Lubimy Czytać. Zainteresowanych proszę o przesłanie swoich pełnych danych adresowych, adresu bloga lub konta na LC na mail: aleksnadra@interia.eu, w temacie wpisując MIŁOŚĆ
2. Na zgłoszenia czekam do 15.03.2017
3. Kolejność otrzymania książki wg kolejności zgłoszeń.
4. W ciągu tygodnia, maksymalnie dwóch od otrzymania książki należy ją zrecenzować i opublikować recenzję na blogu lub portalu Lubimy Czytać.
5. Każda osoba, która skończy lekturę, otrzyma ode mnie w wiadomości e- mail z adresem kolejnej osoby, do której powinna ją wysłać.
6. Każdy bloger, do którego dotrze książka musi wpisać adres bloga na stronie tytułowej. Jeżeli macie ochotę na ostatniej stronie możecie także skrobnąć kilka słów do mnie. Mogą to być dedykacje, Wasze przemyślenia z lektury albo zabawny rysunek :)
Możecie zaznaczać cytaty, które najbardziej Was zaskoczą, poruszą, zastanowią. Przyjmę z zachwytem również wszystkie odręczne listy. Wasza wola, wolny wybór :)
7. W recenzji należy zawrzeć informację, że jest ona częścią zabawy Emigrantka. Miło mi będzie jeżeli zrobicie zdjęcie Emigrantki i wstawicie je na swojej stronie :)
8. Zabawa nie jest określona w czasie.
9. Z osób wpisanych na stronie tytułowej wybiorę jedną, która dostanie ode mnie mały upominek :) Dzięki uprzejmości Joanny Stovrag, będzie to
zakładka w postaci sarajewskiego orientalnego dywanika - podobnego do tego, jaki jest na okładce książki.
10. W razie jakichkolwiek pytań i problemów, napisz do mnie na adres: aleksnadra@interia.eu lub skorzystaj z formularza na pasku bocznym bloga. 



 Serdecznie zapraszam :) 

Czytaj dalej...

Emigrantka- Pax- lista




Jeżeli ktoś przegapił zapisy do najnowszej Emigrantki, a ma ochotę dołączyć do zabawy, to serdecznie zapraszam. Proszę o kontakt za pomocą formularza umieszczonego w pasku bocznym bloga :)


Czytaj dalej...

Emigrantka z Paxem- zapisy


Zasady zabawy Emigrantka:
1. Zabawa jest przeznaczona dla blogerów. Zainteresowanych proszę o przesłanie swoich pełnych danych adresowych i adresu bloga na mail: aleksnadra@interia.eu, w temacie wpisując PAX
2. Na zgłoszenia czekam do 10.12.2016
3. Kolejność otrzymania książki wg kolejności zgłoszeń.
4. W ciągu tygodnia, maksymalnie dwóch od otrzymania książki należy ją zrecenzować i opublikować recenzję na blogu.
5. Każda osoba, która skończy lekturę, otrzyma ode mnie w wiadomości e- mail z adresem kolejnej osoby, do której powinna ją wysłać.
6. Każdy bloger, do którego dotrze książka musi wpisać adres bloga na stronie tytułowej. Jeżeli macie ochotę na ostatniej stronie możecie także skrobnąć kilka słów do mnie. Mogą to być dedykacje, Wasze przemyślenia z lektury albo zabawny rysunek :)
Możecie zaznaczać cytaty, które najbardziej Was zaskoczą, poruszą, zastanowią. Przyjmę z zachwytem również wszystkie odręczne listy. Wasza wola, wolny wybór :)
7. W recenzji należy zawrzeć informację, że jest ona częścią zabawy Emigrantka. Miło mi będzie jeżeli zrobicie zdjęcie Emigrantki i wstawicie je na swojej stronie :)
8. Zabawa nie jest określona w czasie.
9. Z osób wpisanych na stronie tytułowej wybiorę jedną, która dostanie ode mnie mały upominek :)
10. W razie jakichkolwiek pytań i problemów, napisz do mnie na adres: aleksnadra@interia.eu lub skorzystaj z formularza na pasku bocznym bloga. 





Czytaj dalej...

Book Tour: Z twojej winy, Krystyna Śmigielska

Czy szczęście budowane na gruzach życia to jedynie mozolny wysiłek czy trwała relacja przynosząca dumę i satysfakcję? Krystyna Śmigielska w swojej powieści „Z twojej winy” próbuje rozwiązać to zagadnienie, a przy okazji daje czytelnikowi pogląd na definicję miłości, trwałości związków, wpływu przemocy na wzajemne stosunki i chęć zemsty jako wynagrodzenie win. 
Czytaj dalej...

Book Tour: Urodzeni, by przegrać, Iga Wiśniewska


„Urodzony, by przegrać, żyję, by wygrać.” 

Miłość to uczucie, o które warto walczyć i ponieść cenę, nawet jeśli jest zbyt wygórowana. 

Karol i Diana byli kiedyś parą. Ich traumy odsunęły od siebie na długie lata. Przypadkowe spotkanie na nowo wiąże ich serca i być może stanie się opatrunkiem na stare, ale nie do końca zabliźnione rany. Czy razem uda im się odnaleźć szczęście i uwierzyć w wygrany los?

Diana jest przykładną studentką, która stroni od ludzi i z własnej woli wybiera samotność. To jej broń przeciwko wścibskim pytaniom i dość nieudolna próba odseparowania od trudnej przeszłości. Nieudolna, bo dziewczyna wciąż od nowa rozpamiętuje zamierzchłe wydarzenia, analizuje, obwinia się i poddaje depresji.
Karol to typ niegrzecznego chłopaka, który nie stroni od bójek, agresji i pakowania się w kłopoty. Jednak to tylko poza, która pozwala mu zachować wyłącznie dla siebie prawdziwą osobowość. Tak dzieje się do czasu. 
Przypadkowe spotkanie Diany i Karola wyłuskuje ich ze skorup, w które zamknęli się na własne życzenie. Staje się punktem zwrotnym, które otwiera drogę albo ku całkowitej katastrofie, albo świetlanej przyszłości. Od nich zależy, w którą stronę zrobią krok.

„Każdy nosi w sobie sporo złości. Grunt to pozbyć się jej odpowiednio wcześnie.”

To pierwsza książka Igi Wiśniewskiej, którą miałam okazję czytać. Autorka bardzo ciekawie przedstawiła nam głównych bohaterów. Postawiła na kontrasty, które jak to w życiu bywa, okazują się jedyną linią porozumienia. Traumy z przeszłości dodatkowo dają im nić porozumienia i argumenty do spędzenia wspólnej przyszłości. Trudności, katastrofy i następstwa jakie dosięgły Karola i Dianę są wiarygodne i spójnie, konsekwentnie po sobie następują. Życie tej dwójki młodych ludzi nie jest łatwe i dosięgają ich problemy, z którymi nie radzą sobie nawet dorośli. Pokazują, że z każdej sytuacji jest wyjście, ale trzeba się zaangażować, trzeba się otworzyć na ludzi, nowe doświadczenia, uczucia.

„Pogodziłem się sam ze sobą. Pogodziłem się ze wszystkim, co zrobiłem, ze wszystkimi głupimi i nieodpowiedzialnymi rzeczami. Z czynami gorszymi niż głupie i nieodpowiedzialne. A kiedy już to zrobiłem, odnalazłem spokój.”

Iga Wiśniewska zgrabnie operuje słowem i pozwala czytelnikowi cieszyć się płynną lekturą, łatwą w użyciu, ale ciężką i skomplikowaną od emocji. Bez trudu przychodzi utożsamienie się z bohaterami i spojrzenie na życie ich oczami. Obserwowanie niegodziwości, nienawiści i ludzkiej podłości zmusza do refleksji na temat rodziny, macierzyństwa, ojcostwa, rodzicielstwa i odpowiedzialności za swoje poczynania, decyzje czy rozliczenie ze swoimi grzechami i słabościami.

„Sprawiedliwość  nie istniała, był tylko ból.”
 
„  Urodzeni, by przegrać” to powieść, która śmiało może konkurować z największymi światowymi bestsellerami gatunku Young Adult. Młodzi bohaterowie u progu życia walczący z demonami z przeszłości- to musi się podobać :)





Książkę przeczytałam w ramach Book Tour zorganizowanego przez Cyrysię (tutaj szczegóły akcji), której serdecznie dziękuję za tę możliwość :D




 
Czytaj dalej...

Emigrantka z Emigrantką- lista





Jeżeli ktoś ma ochotę dołączyć do zabawy, serdecznie zapraszam!






Czytaj dalej...

Autodestrukcja, Monika Zajas- Emigrantka- lista




Czytaj dalej...

Book Tour: Pałacyk za mostem, Halina Kowalczuk


Uwielbiam Book Tour. Dzięki niemu mogę przeczytać książki, które być może nigdy nie zawitałyby w moich progach. Do wzięcia udziału w akcji skusiła mnie Cyrysia swoją pozytywną opinią, ale i cudna, klimatyczna okładka zapowiadająca sielską, pozytywnie naładowaną historię.

Elżbieta przeżywa najcięższy okres w życiu. W tragicznym wypadku straciła ukochanego męża. Żałoba ją przytłacza, nie potrafi znaleźć sobie miejsca. Niespodziewanie przychodzi ratunek. Propozycja pracy i wyjazd do Ruczaju, niewielkiej podgórskiej miejscowości może odmienić jej los. Na miejscu nie łatwo jej się przystosować. Jednak z każdym dniem trudności zmieniają się w korzyści. Nowe przyjaźnie i znajomości stają się obietnicą lepszej, ciekawszej przyszłości.

Poznajemy młodą kobietę borykającą się ogromna traumą, zmagającą się z poczuciem żalu i winy. Życie zaczyna ją przytłaczać, a jej najlepsza przyjaciółka obawia się pochopnych i nierozważnych decyzji. Dlatego wspiera ją w trudnej codzienności i obmyśla plan ratunkowy. Wyjazd na wieś, nowa praca, nowe znajomości mają odegnać czarne myśli i przywrócić nadzieję na pozytywne emocje. A tych ostatnich z pewnością nie brakuje w malowniczym Ruczaju. Po pierwsze, tajemnicza szeptucha, która ma wielki wpływ na życie mieszkańców tej niewielkiej miejscowości. Po drugie Tomasz, który sam zmaga się z traumatyczną przeszłością. Po trzecie zagadkowe zjawy, które budzą dreszcz niepokoju i zaciekawienia.

Postaci wykreowane przez Halinę Kowalczuk bardzo przypadły mi do gustu. Elżbieta mimo swoich przytłaczających problemów jest energiczną kobietą, która nie pozwoli sobie dmuchać w kaszę. Nie straszne jej stanowiska czy koneksje. Jej charakter przyda się w walce z pazernym wójtem,  despotycznym proboszczem czy piekielnie zazdrosną sklepową. Wynikną z tego zabawne ale i dramatyczne sytuacje, które całkowicie poprzesuwają ścieżki losów bohaterów.
Tomasz z kolei to mężczyzna pełen męskiego uroku. Żyje przeszłością, tragedią i nie pozwala nikomu trafić do swojego serca. Trochę opryskliwy, arogancki zyskuje wraz z tokiem lektury, a jego zachowanie staje się zrozumiałe, wytłumaczalne, z czasem akceptowalne.
Uwielbiam w literaturze wszelkiego rodzaju babki, zielarki, szeptuchy. Ta z „Pałacyku za mostem” od razu przypadła mi do serca. Mądra, ciepła, serdeczna, ale jeśli trzeba potrafi rzucić dotkliwy urok. 

Na dokładkę w książce znajdziecie wątek metafizyczny i piękną, poruszającą legendę o kobiecie zmienionej w wilka. Dodaje to powieści magii, powabu i jest nietuzinkowym dopełnieniem zwykłej historii mocno osadzonej w rzeczywistości.

„Pałacyk za mostem” to opowieść o wielkim cierpieniu i narodzinach nadziei na lepsze jutro. Nigdy nie jest wiadome czy w najmniej oczekiwanym momencie nie odnajdziemy szczęścia. Czy wśród trudności nie wyłoni się przyjaźń błyszcząca niczym diament w słońcu. Wreszcie czy apatia nie zmieni się w miłość przywracającą do życia. 








„Pałacyk za mostem” Halina Kowalczuk, Wydawnictwo Lucky 2016







Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Cyrysi :)


Czytaj dalej...

Kiedy na mnie patrzysz, Agata Czykierda- Grabowska




Zbieg okoliczności, przeznaczenie, miłość to stan nieobliczalny. Nie wiadomo kiedy nas dosięgnie, czy i dlaczego. Tak się po prostu dzieje, na to nie ma rady i trzeba przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza :)

Karina i Aleksander ratują psa potrąconego przez samochód. Od tego momentu los co róż krzyżuje ich drogi. Rodzi się pomiędzy nimi fascynacja, która z każdym dniem narasta i wybucha pożądaniem, miłością nie do okiełznania. Czy tak różne osobowości są w stanie połączyć się w jedno? Czy tajemnice, które skrywają połączą ich czy rozdzielą? Serdecznie zapraszam do lektury książki "Kiedy na mnie patrzysz" Agaty Czykierdy- Grabowskiej. Zapewniam, że warto!

Ona- skrzywdzona, eteryczna ale pewna siebie złośnica. On- schorowany, opiekuńczy, zaborczy przystojniak. Od samego początku tworzą wybuchową mieszankę charakterów, która pochłania, wciąga, uzależnia. Nie mogłam przestać czytać, śmiać się, wkurzać i zastanawiać co czeka tę parkę. Efekt przerósł moje oczekiwania... Otrzymałam tak wiele wzruszeń, tyle dobrych emocji i sporo irytujących scen, które pobudziły moją wyobraźnię, romantyczną duszę i myśli takie, których można się powstydzić ;) I broń Boże nie chodzi mi tu o erotykę ;) (choć nie ukrywam to również pożądna dawka emocji ;)) Agata Czykierda- Grabowska stworzyła postacie do kochania i do nienawiści. Bohaterowie na wskroś realni, niemal żyjący własnym życiem, wyskakujący ze stron powieści, gotowi na interakcję, na klucz do naszego serca. 

Bardzo mocno zżyłam się z Kariną i Aleksem i pozwoliłam pochłonąć się ich historii, która ma wiele odsłon, ciemnych stron, tajemnic i niedomówień. Pozwoliłam sobie spędzić z nimi wiele emocjonujących godzin, raz dawkując informacje, innym razem niczym się nie ograniczając. I mimo, że skończyłam czytać ją kilka dni temu, w dalszym ciągu nią żyję i wymyślam kolejne scenariusze...

"Kiedy na mnie patrzysz" to opowieść o młodości, miłości, emocjach, które swym żarem spalają i pozwalają powstać jak feniks z popiołów. To historia pełna tajemnic, niedomówień, bólu, cierpienia, ale także pełna słodkiego wyczekiwania i energetycznego spełnienia. To także opowieść o zabliźnianiu ran i pozwoleniu sobie na szczęście, na życie bez wyrzeczeń.

Pani Agato, dziękuję za tę powieść i za emocje, które mi przyniosła.

"Dzięki tobie nie chcę już pamiętać tego, kim byłam. Chcę po prostu być tym, kim jestem teraz, bo właśnie taką mnie pokochałeś."






"Kiedy na mnie patrzysz" Agata Czykierda- Grabowska, Novae Res, Gdynia 2015








Książkę przeczytałam w ramach Book Tour zorganizowanego przez autorkę książki- Agatę Czykierdę- Grabowską :)





Czytaj dalej...

Book Tour: Plaga samobójców. Program. Suzanne Young



Czy depresją, myślami samobójczymi, dążeniem w kierunku śmierci można się zarazić?

Suzanne Young założyła właśnie taki scenariusz, który stał się fundamentem rewelacyjnej powieści dla młodzieży, wnikającej głęboko w świat nastolatków, ich nastrojów, dojrzewania i ratowania resztek wolności, indywidualności. 

Młodzi bohaterowie powieści "Plaga samobójców. Program": Sloane, James, Realm muszą przed wszystkimi ukrywać swoje prawdziwe emocje. Każde podejrzane zachowanie, płacz, wyobcowanie, wycofanie, niekontrolowane wybuchy złości mogą zwrócić uwagę rodziców, rządu i wkręcić w tryby autorskiego Programu by uchronić ich przed zaraźliwym wirusem choroby doprowadzającej do samobójstwa. Trudno jednak trzymać nerwy na wodzy, kiedy przeżywa się żałobę po śmierci brata, najlepszego przyjaciela i depresję ukochanego... Sloane nie udaje się zamaskować swoich uczuć i trafia pod opiekę Programu, który ma pozbawić ją wspomnień. Czy uda jej się jednocześnie wyzdrowieć, zachować siebie i wykiwać system?

Program został stworzony by pod przykrywką psychologicznej pomocy kontrolować młode umysły i eksperymentować, eliminować budzące niepewność wspomnienia. Nastolatkowie wobec tych planów są bezsilni. Inwigilowani w domu, w szkole, w miejscach publicznych muszą ukrywać swoje prawdziwe emocje by nie dać powodu do pseudomedycznej izolacji. W życiu głównej bohaterki nawarstwiają się problemy, z którymi trudno poradzić sobie w pojedynkę. Nie może skorzystać z pomocy ukochanego, rodziców bo obawia się zdemaskowania. Bardzo dokładnie poznajemy Sloane i jej uczucia. Jej oczami obserwujemy otoczenie i następujące kolejno wydarzenia. Możemy poczuć jej ból po stracie brata, przyjaciela i postępującej depresji chłopaka oraz strach przed przyszłością, w której brakuje perspektyw. Doświadczamy jej daremnej walki z dorosłymi, systemem, Programem. Czy na pewno? 

Kiedy Sloane trafia pod opiekę Programu, śledzimy poczynania lekarzy, a także batalię jednostki o zachowanie wolności i indywidualności. Nastolatce udaje się oszukać system i zasiać ziarno niepewności. Czy uda jej się coś zmienić?

Suzanne Young miała genialny pomysł na fabułę, stworzyła rewelacyjne osobowości i wciągnęła mnie w historię niesprawiedliwości, przymusu, ucisku wobec młodej części społeczeństwa. Pozbawianie ich wspomnień łamie ich prawo do wolności, indywidualności, niezależności, swojego "ja", czyniąc z nich ludzi gorszej kategorii podatnych na wpływy.

"Plagę samobójców" przeczytałam jednym tchem z ogromną ciekawością, zaskoczona jej dynamicznością i zwrotami akcji, które nie pozwalają na nudę. Zakończenie książki jest zaskakujące, zastanawiające i wzbudzające niecierpliwość w oczekiwaniu na kolejny tom serii :) Ale lubię to :)

Serdecznie polecam :)






"Plaga samobójców. Program" Suzanne Young, Feeria Young 2015






Książkę przeczytałam dzięki Book Tour zorganizowanemu przez Natalię z bloga Książkowe Kocha Nie Kocha  :) 









Czytaj dalej...

Miles, Milena Wiktoria Jaworska



W naszym blogowym światku objawiły się talenty, które odważyły się spełnić swoje marzenie, obnażyć swoje serce i opublikować swoje myśli. Jednym z nich jest Milena Wiktoria Jaworska, na co dzień licealistka i blogerka (laciatyblogksiazkowy.blogspot.com), a od kilku tygodni debiutująca pisarka. 

Milenko, gratuluję odważnego kroku i bardzo dziękuję za możliwość przeczytania Twojej książki. "Miles" trafił do mnie w wyniku akcji Book Tour zapoczątkowanej przez samą autorkę :)

"Miles" to bardzo ciekawy i udany paranormal romance. Główni bohaterowie trylogii "Plejady" to gwiazdy w ludzkiej skórze i do osiągnięcia pełnoletności wychowywani jak ludzie. Muszą zmagać się z codzienną rutyną, burzliwym okresem dorastania i kiedy wydają się wychodzić na prostą, spada na nich niecodzienny dar. Teraz muszą zmagać się z jego skutkami, co przynosi wiele nieoczekiwanych sytuacji. 

Ona- Millie, on- Aries. Oprócz podobnego losu, łączy ich gorące uczucie, z góry skazane na niepowodzenie. Na ziemi mogą być razem i oddawać się porywom serca. Na niebie, w gwiazdach, wśród istot podobnych do nich, miłość jest zakazana. 

Miłosna strona historii to piękny ale bardzo wyidealizowany obraz związku pomiędzy młodą kobietą, a młodym mężczyzną. Millie i Aries stają się niemal jednym organizmem myślącym i czyniącym podobnie. Uczucie ich zaślepia. Trochę ich rozumiem. Pierwsze nastoletnie miłostki są bardzo silne, emocjonalne.  A oni do tego muszą jak najlepiej wykorzystać czas, który im pozostał przed całkowitą przemianą i podróżą w nieznane. To co ich czeka w przyszłości może nie być już tak cudowne i kolorowe. 

To co dzieje się poza uczuciem Millie i Ariesa bardziej przypomina realne życie, z całym wachlarzem sukcesów i niepowodzeń, radości i nieszczęścia, śmiechu i łez, na które składa się nasza codzienność. Milenie udało się przenieś na papier odwieczny konflikt pokoleń, ale i ogrom miłości jaka łączy rodziców i dzieci. Mimo problemów i niedogodności potrafią znaleźć czas na rozmowy, czułe gesty i drobne przyjemności. To dodatkowo ociepla całą powieść. 

"Miles" to pierwsza część trylogii i siłą rzeczy jest najspokojniejszym tomem w serii, wprowadzeniem, podwaliną, podłożem pod przyszłe wydarzenia. nie ma więc spektakularnych zwrotów akcji i napięcia sięgającego zenitu. Milena rozrysowuje plan, układa strategię i budzi ciekawość :)






"Miles" Milena Wiktoria Jaworska, Novae Res, Gdynia 2015
Czytaj dalej...

Fangirl, Rainbow Rowell



Rainbow Rowell zauroczyła mnie swoją książką "Eleonora & Park". Byłam pewna, że nie uda jej się ponownie wciągnąć mnie w swój świat. Pomyliłam się. "Fangirl" również zdobyła moje serce. Co prawda nie jest tak idealna jak E&P, ale ma swój urok, ma swoją moc, ma to coś... Po prostu...

Bliźniaczki Wren i Cath rozpoczynają naukę w college' u. Każda zamierza inaczej spędzić ten czas. Wren jest otwarta, rozrywkowa. Chce imprezować i doświadczyć wszystkiego w jak najkrótszym czasie. Cath jest zamknięta w sobie, skupiona na swojej pasji. Pisze fanfiction inspirowane ukochaną serią książek. Marzy by zajęcia z pisania  rozwinęły jej talent. 
Nowe miejsce i nowi znajomi zmieniają obie siostry. Każda z nich stanie u progu odmiennych wyzwań, które dadzą odpowiedź na to, co jest najważniejsze w życiu.

Cath od razu przypadła mi do serca. Kocha książki i sama próbuje pisać własne teksty, które publikuje w internecie. Ma wierne grono czytelniczek wielbiących jej talent. Jej hobby izoluje ją jednak od realnego świata. Dziewczyna angażuje się w swoje historie, zapominając o życiu toczącym się wokół. Skutkuje to brakiem znajomych, brakiem chęci na wyjścia, rozrywki. Po zapoznaniu się z historią Cath, szybko weryfikujemy swoje opinie. Siostry zostały w dzieciństwie porzucone przez matkę. Wychowywał je ojciec, z którym zżyły się bardzo mocno. Cath trudno odnaleźć się w nowym miejscu, a pisanie fanfików to sposób na samotność, na zagubienie, na niepewność, na nieśmiałość oraz wyrażenie swoich emocji. 

Wren z kolei mocno mnie irytowała. Jej zachowanie psa spuszczonego ze smyczy, mocno kontrastuje z postępowaniem siostry. Imprezowanie, niekontrolowanie się podczas picia alkoholu czy nieostrożne flirty sprowadzają na nią coraz to nowe kłopoty. Jest przy tym bardziej tolerancyjna i potrafi wybaczyć więcej. 

Rainbow Rowell pokazuje nam spory kawałek życia studenckiego amerykańskiej młodzieży, które to nie różni się zbytnio od naszego, swojskiego, polskiego. Nie są to tylko beztroskie chwile ubarwione zabawą. To cały mechanizm dojrzewania i przeobrażania się z dziecka w młodą osobę gotową podejmować decyzje decydujące o całym przyszłym życiu. Ten proces nie jest łatwy, przyjemny i z góry obarczony wieloma porażkami. Jednak to właśnie one uczą nas jak żyć, czego wymagać, kiedy odpuszczać... Czynią nas ludźmi takimi, jakimi jesteśmy w chwili obecnej. 

"Fangirl" to oprócz historii trudnego dorastania, opowieść o narodzinach przyjaźni, która na pierwszy rzut oka nie miała prawa się rozpocząć. Cath, Levi i Reagan są potwierdzeniem znanego powiedzenia, że przeciwieństwa się przyciągają. Między nimi iskrzy, żarzy, bucha ogniem, rozgrzewając czytelnika ciepłem uczuć i emocji. Świetne trio, które skłoni do śmiechu, do zadumy i zabierze w sentymentalną podróż w przeszłość, w czasy szkolne kiedy wszystkie trudności były znośniejsze, gdy u boku stał wierny przyjaciel. 

"Fangirl" to książka, która z pewnością spodoba się miłośnikom Rainbow Rowell, zapalonym książkoholiczkom, młodym, starszym, z wiosną w sercu :) Polecam :)






"Fangirl" Rainbow Rowell, tł. Magdalena Zielińska, Otwarte, Kraków 2015







Książka przeczytana w ramach akcji Book Tour, którą zapoczątkowała Natalia z bloga Książkowe kocha, nie kocha :)







Czytaj dalej...

Book Tour: Maybe Someday, Colleen Hoover


O twórczości Colleen Hoover jest głośno od wielu miesięcy za sprawą poruszającej powieści Hopeless. Każde kolejne dzieło autorki jest przyjmowane z wielką niecierpliwością i jeszcze większym entuzjazmem. Przyznam szczerze, że nie miałam do tej pory styczności z jej książkami. Dopiero Book Tour zorganizowany przez wydawnictwo Otwarte dało mi szansę zapoznania się z tą popularną autorką. Dostałam do ręki "Maybe Someday" i już rozumiem skąd to wszechobecne uwielbienie... 

Ta książka jest historią przyjaźni dwójki młodych ludzi, Sydney i Ridge' a. Początkowo łączy ich fascynacja i muzyka. Ridge jest gitarzystą, który swoimi utworami chwyta za serce, wprawia je w drżenie i nie pozwala o nich zapomnieć. Sydney zaś to zwyczajna studentka, która pragnie odrobiny niezależności. Jeden sms zmienia ich życie i bezlitośnie je komplikuje. 

Nie doświadczyłem jeszcze w swoim życiu niczego, co byłoby równie dobre, będąc zarazem tak strasznie bolesne. 

Moglibyście powiedzieć, że to kolejny ckliwy romans dla młodszego czytelnika. Jednak bylibyście w błędzie. To poruszająca historia o pragnieniach, pasji i realizacji marzeń okraszona nutą romantycznego uniesienia. Bohaterowie "Maybe Someday" nie mają łatwego życia. Od dziecięcych lat zmagają się z okrutnym, niezrozumiałym światem dorosłych. Z tym, że doświadczenia Ridge' a są nieporównywalnie większe od przeżyć Sydney. Ale to wrażliwość na niepowodzenia i nieszczęścia tworzy pomiędzy nimi nić porozumienia. Wspólne rozmowy, zwierzenia prowadzą do czegoś więcej, do uczucia, na które nie są gotowi, które może zepsuć inne relacje, w które są zaplątani. 

Nie chcę zdradzać zbyt dużo, by nie odbierać Wam przyjemności poznawania. Zdradzę jedynie, że Ridge jest postacią niecodzienną, ogromnie utalentowaną, mającą trudną, traumatyczną przeszłość, w której udało mu się nie pogubić. Znalazł rozwiązanie niosące zadowolenie, radość dla niego i jego otoczenia. Jest gentlemenem starej daty, dbającym o konwenanse i zasady rzadko już respektowane we współczesnym świecie. To czyni z niego chłopaka, za którym warto skoczyć w ogień. Choć jego zachowanie przy finale opowieści zburzyło idealny obraz. Ta niekonsekwencja lekko mnie rozczarowała. 

Nadzwyczajną zaletą "Maybe Someday" jest playlista dołączona do powieści, i którą można odsłuchać dzięki specjalnej aplikacji bądź też odszukać na stronie autorki. Dla Colleen Hoover to pewien eksperyment, a dla mnie konieczność skoro akcja książki rozgrywa się wokół muzyki. To doświadczenie bardzo wpłynęło na odbiór powieści i dodało jej tego czegoś, nieuchwytnego, niewytłumaczalnego charakteru i klimatu. 

"Maybe Someday" to sposób na odgonienie jesiennej chandry i refleksji nad własnym życiem, własną pasją i marzeniami. 





"Maybe Someday" Colleen Hoover, tł. Piotr Grzegorzewski, Otwarte, Kraków 2015




Książkę przeczytałam w ramach akcji Book Tour rozpoczętego przez wydawnictwo Otwarte, a do której zaprosiła mnie Lexiss, autorki bloga Łowczyni Książek :)



Tutaj zasady Book Tour:
1. Każdy bloger, do którego dotrze książka, wpisuje swoje imię/nick i adres bloga na stronie tytułowej.
2. W ciągu tygodnia od otrzymania książki należy ją zrecenzować i opublikować recenzję na blogu (w tytule wpisu uwzględnij hasło BOOK TOUR). Mile widziane wstawienie opinii na stronę księgarni Empik.com.
3. W recenzji należy zawrzeć informację, że jest ona częścią akcji Book Tour oraz wstawić zdjęcie egzemplarza z ukazaną stroną z podpisami i zasady :)
4. I w końcu trzeba szybko przesłać książkę kolejnej osobie, przy której jesteście pewni, że pośle ją potem dalej :) (Najlepiej listem poleconym, by nigdzie nie zaginęła, a lepiej dodatkowo priorytetem, by była szybciej na miejscu.) Nie musicie ogłaszać, do kogo wysyłacie. Przede wszystkim uzgodnijcie wcześniej z tą osobą, czy na pewno chce książkę.
5. Książka musi wrócić do Wydawnictwa Otwartego do 15 października 2015 r.
6. W akcji mogą brać udział blogi, które działają od co najmniej 6 miesięcy i w każdym miesiącu opublikowane mają co najmniej 4 wpisy.



Czytaj dalej...

Book Tour: Co jeśli... Rebecca Donovan


Miałam przyjemność czytać trylogię Oddechy Rebeccy Donovan i dobrze wiecie, że nie do końca mnie zachwyciła. Nie uprzedzam się zbyt szybko więc z ogromnym zainteresowaniem ugościłam w swoim domu Book Tour z książką Co jeśli... Byłam ciekawa w jakim kierunku rozwinął się talent autorki, czy dopracowała swój warsztat, czy wróciła z historią, która może zachwycić...

Ścieżki czwórki przyjaciół z dzieciństwa Cala, Nicole, Rae i Rechelle rozchodzą się wraz z wyborem college. Zastanawiające jest to, że ustają między nimi również wszelkie kontakty. Jakby nic dla siebie nie znaczyli. Niespodziewanie Cal spotyka Nicole, ale szybko okazuje się, że to dziewczyna tylko łudząco do niej podobna. Nyelle z wyglądu przypomina jego przyjaciółkę, charakterem różni się od niej diametralnie. Jest żywiołowa, wybuchowa, drażliwa, impulsywna, agresywna, szalona, skryta, tajemnicza. Przypadkowa znajomość rozwija się w gorące uczucie, a Cal krok po kroku odkrywa wszystkie sekrety swojej dziewczyny. 

Nawet jeśli się wydaje, że nic się nie stało, wciąż jest to tak samo realne.

Rebecca Donovan miota czytelnikiem pomiędzy teraźniejszością a przeszłością, potęguje napięcie, niecierpliwe oczekiwanie na rozwiązanie wszystkich tajemnic. Zadaje pytania, stawia tezy, pozostawia w niepewności, wplata retrospekcje, które mają naprowadzić na odpowiedzi, ale tym samym jeszcze mocniej wikła losy bohaterów i otwiera worek z jeszcze większą ilością sekretów. Ten zabieg bardzo mi odpowiadał. Jak każdy wolę pogłówkować nad rozwiązaniami, niż mieć je podane na tacy. Rebecca Donovan splotła tę historię, miała kontrolę nad jej wynikiem i w logicznej formie zaserwowała czytelnikowi. 

Co jeśli... jest moim zdaniem powieścią bardziej dopracowaną i porywającą niż wspomniana wyżej trylogia. Jest opowieścią zamkniętą w jednym tomie z wyraźnymi bohaterami, realnymi problemami bez nadmuchiwania i rozciągania w nieskończoność.

Co jeśli... to książka o przyjaźni, takiej prawdziwej która trwa w szczęściu i cierpieniu, która jest siłą, ostoją, pomocą. To również historia o dawaniu i wykorzystywaniu szansy, odnajdywaniu swojego miejsca na ziemi, poszukiwaniu swojej tożsamości, swojej seksualności, narodzinach miłości, starcie, relacjach rodzinnych, więzi z rodzicami. 

Cieszę się, że dałam szansę autorce. Inaczej mogłaby mnie ominąć wartościowa lektura. 




"Co jeśli..." Rebecca Donovan, tł. Andrzej Goździkowski, Feeria 2015




Książkę przeczytałam w ramach akcji Book Tour zapoczątkowanej przez autorkę bloga Blask Książek, a do której bezpośrednio zaprosiła mnie Isabel z bloga Isabel czyta :) Dziewczyny, serdecznie dziękuję :)





Trylogia Oddechy:

1. Powód by oddychać- moja recenzja
2. Oddychając z trudem- moja recenzja
3. Biorąc oddech- moja recenzja


Czytaj dalej...

Book Tour: Utrata, Rachel Van Dyken

Trudno jest żyć-  łatwiej jest umrzeć. Zamykasz oczy i więcej ich nie otwierasz. Co w tym trudnego? Nic- tyle tylko, że tak cholernie trudno zostawić tych, których się kocha.

Trudno jest pogodzić się ze utratą bliskich osób. Żałoba, tęsknota, poczucie pustki, przemijania, samotność przyciska ciężarem tych doznań jeszcze długo po ceremonii pogrzebowej. To naturalny stan i trzeba dużo wyczucia, taktu by pomóc osobie doświadczonej w ten okrutny sposób. Przychodzi jednak czas kiedy życie na nowo zaczyna cieszyć, kiedy zaczyna dostrzegać się jego jasne strony, kiedy jest się gotowym ponownie wyjść do ludzi, bawić się, śmiać, kochać.

Rzeczy nigdy nie są takie, jakimi się wydają- nigdy.

Kiersten rozpoczyna pierwszy rok na studiach. Unika kontaktów z rówieśnikami, ale one coraz bardziej na nią napierają. Najpierw zaprzyjaźnia się z przebojową współlokatorką, potem poznaje fantastycznego faceta, obiekt westchnień całej żeńskiej studenckiej społeczności. Weston próbuje zacieśnić więzi. Kiersten potrzebuje czasu... Nie wie, że oboje mają go bardzo niewiele...

Wszyscy się czegoś boimy.

Jestem już poważną żoną i matką, ale ta książka skierowana do młodzieży, skradła mi serce. Doświadczona przez los młoda dziewczyna i dotknięty chorobą młody mężczyzna. Oboje chcą przeżyć coś niezwykłego, ale wydaje się nie być im to dane. Przynajmniej nie w prostej drodze, takiej jak jest udziałem ich rówieśników. Relacja między chłopakiem a dziewczyną musi przebiegać szybciej, dogłębniej, zatracając się, przeżywając do samego końca.

W rzeczywistości chciałem czegoś więcej. Sęk w tym, że ludzie nie zawsze dostają to, czego chcą.

Główni bohaterowie "Utraty", Kiersten i Weston od pierwszej strony budzą sympatię i ze szczerą ciekawością ma się ochotę śledzić ich losy. Po części sprawia to współczucie, żal, które wywołują swoim  cierpieniami, a po części ich charaktery, które docenilibyśmy w realnym życiu. I dziewczyna, i chłopak są takimi ludźmi, z którymi chce się przyjaźnić.

Wszyscy jesteśmy trochę szaleni, dzięki temu jesteśmy ludźmi.

Rachel Van Dyken dobrze przemyślała swoją opowieść. Począwszy od prostych , szczerych dialogów, poprzez minimalizm opisowy po emocje, które kipią z każdego słowa. Autorka bardzo czytelnie, prosto, przystępnie opowiada o stracie, żałobie, rozpoczynaniu życia po tragedii, wykorzystanych szansach. Bohaterowie uświadamiają czytelnikowi, że życie jest kruche i trzeba czerpać z niego pełnymi garściami, bo nie wiadomo kiedy przyjdzie koniec, kiedy opadnie kurtyna.

Czasami trzeba przejść przez piekło, żeby dosięgnąć nieba.

"Utrata" wciągnęła mnie bez reszty, zmusiła do opętanego przewracania kartek, do nieograniczania się czasem i przestrzenią. Weszłam w historię jak stałam, zmęczona, zdezorientowana, wyszłam z niej z nadzieją, że wszelkie trudności można pokonać i przekonaniem, że życie ma dla nas jeszcze wiele niespodzianek.





"Utrata" Rachel Van Dyken, tł. Anna Dobrzańska, Feeria 2015



Książka bierze udział w akcji Book Tour, który zapoczątkowała Michalina z bloga Książkowy świat, a do której zaprosiła mnie Patrycja z Magii książek :) Dziękuję dziewczynom za to, że mogłam zaczytać się w "Utracie" :)



 Zdjęcie zrobiła dla mnie Aga z Nie teraz- właśnie czytam :)




Czytaj dalej...

BOOK TOUR: W gościnnych progach, czyli... Eleonora & Park, Rainbow Rowell


"Eleonorę & Parka" miałam ochotę poznać, jak tylko wypatrzyłam ich w zapowiedziach wydawnictwa. Niestety nie było nam razem po drodze, aż do tej pory. Dzięki pomysłowi Natalii, jej Book Tour, a potem Irence mogłam oddać się lekturze wymarzonej książki.

Eleonora & Park. Dziewczyna & chłopak. Punk rock & komiksy. Przyjaźń & miłość. Pierwsze sercowe rozterki & pierwsze poważne decyzje. Tak mniej więcej można skrócić treść tej książki, by za dużo nie zdradzić, a jednocześnie coś o niej napisać :)

Wydaje się, że Eleonora & Parka różnią się tak bardzo, że nijak można byłoby ich połączyć w zgrany duet. Na początku również oni sami podkreślają swoją odmienność i negują możliwość bliższej znajomości. Różni ich pochodzenie, rodzina, doświadczenia. Dziewczyna ma problemy w domu, ojczyma alkoholika i damskiego boksera, brak oparcia w matce i ojcu. Sama musi zmagać się ze swoim dorastaniem, problemami ale i małymi radościami. Chłopak z kolei ma stabilny dom. Trochę zwariowany, czasami nudnawy, ale wie, że rodzice stoją za nim murem i nie pozwolą zrobić mu krzywdy.
Wspólna droga do i ze szkoły może wiele zmienić. Im pozwoliła odkryć w sobie to, co nieoczywiste i niedostrzegalne na pierwszy rzut oka. Zaczynają zaglądać głębiej i doszukiwać się piękna skrytego głęboko w sercu. Kiedy zaczynają się poznawać, odkrywać, zdzierać maski jedna po drugiej okazuje się łączy ich to, co wielu przed nimi, i wielu po nich. Poszukiwanie bliskości, bratniej duszy, drugiej połówki i zapewnienia, że samotność nigdy nie będzie ich przyszłością.

Bohaterowie powieści są bardzo wiarygodni, rzeczywiści, wielowymiarowi. Co ważne Rainbow Rowell nie idealizuje ich na żadnym poziomie i nie pakuje w żaden schemat. Nie daje im idealnych ciał, pozwala im popełniać błędy, zmieniać upodobania, mieć własne zdanie. Eleonora & Park na każdym kroku manifestują swój charakter, ścierają się ze sobą, z otoczeniem, nie zawsze rozumieją swoje uczucia, ulegają emocjom i z całych sił starają się odnaleźć swoją drogę, swoje miejsce na ziemi.

Dzięki Eleonorze & Parkowi w jednej sekundzie wróciła do mnie cała młodość i na poważnie zaangażowałam się w ich życie. Tak jak oni niecierpliwie oczekiwałam kolejnego dnia i kolejnego banalnego przejazdu szkolnym autobusem, by mogli być razem choć przez chwilę, by wspólnie poczytać komiksy, posłuchać muzyki, delektować się swoim towarzystwem, nieśmiałym dotykiem, delikatnym pocałunkiem. Nie wiem jak Eleonora ale w moim brzuchu trzepotały motyle... Zakochałam się w tej historii... Pięknej, mądrej, wzruszającej. Rainbow Rowell pokazała, że oprócz miłości ważna jest przyjaźń i wsparcie jakie może okazać drugi człowiek. Jak łatwo dzięki niemu łatwo jest się otworzyć i wyjść z kokonu uprzedzeń i konwenansów, jak łatwo przejść trudy i znoje życia, jak łatwo przy nim zapomnieć o niewygodach i krzywdach oraz pozwolić sobie na luz, relaks, spokój, uśmiech.

Rainbow Rowell z prędkością światła przeniosła mnie w nastoletnią rzeczywistość, troski i problemy młodzieńczego wieku. I nie powiem, podróż była nie tylko ekscytująca ale i bardzo, bardzo sentymentalna. W pewnym wieku wspomnienia szczeniackich wygłupów, pierwszych miłości i dylematów, które urastają do rangi kataklizmów są na porządku dziennym i taką pauzą od nudnej, szarej, monotonnej codzienności. Książka trafiła do mnie w odpowiednim czasie i miejscu :)

Eleonora & Park to powieść dla młodzieży, ale nie sztampowa i przewidywalna, taka jak wszystkie. To nie tylko subtelny romans, ale przejmująca opowieść o szansach jakie otrzymujemy, lojalności i przyjaźni, dla której warto ryzykować własne szczęście, docenieniu tego co mamy bo życie to nie tylko och i wow, to codzienność czasem pełna wyrzeczeń, bólu, cierpienia i łez ale także małych radości, wzruszenia i satysfakcji, które wszystko wynagradzają.








"Eleonora & Park" Rainbow Rowell, tł. Magdalena Zielińska, Otwarte, Kraków 2015







Zasady akcji Book Tour:
1. Każdy bloger, do którego dotrze książka, wpisuje swoje imię/nick i adres bloga na stronie tytułowej. 
2. W ciągu tygodnia od otrzymania książki należy ją zrecenzować i opublikować recenzję na blogu. Mile widziane wstawienie opinii na portal LubimyCzytac.pl oraz stronę księgarni Empik.com.
3. W recenzji należy zawrzeć informację, że jest ona częścią akcji Book Tour i wstawić zdjęcie egzemplarza :)
4. I w końcu trzeba szybko przesłać książkę kolejnej osobie, przy której jesteście pewni, że pośle ją potem dalej :) (Najlepiej listem poleconym, by nigdzie nie zaginęła, a lepiej dodatkowo priorytetem, by była szybciej na miejscu.) Nie musicie ogłaszać, do kogo wysyłacie. Przede wszystkim uzgodnijcie wcześniej z tą osobą, czy na pewno chce książkę.

Egzemplarz z adresami musi wrócić do Natalii do 30 czerwca 2015. 







zBLOGowani.pl


Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka