Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmos. Pokaż wszystkie posty

Zatrzymać gwiazdy, Katie Khan


Miłość to uczucie, dla którego warto jest podjąć ryzyko i walczyć o szczęście. Przykłady z literatury pokazują, że wiele par musiało zmagać się z trudnościami, żeby spełnić marzenia o byciu razem. Przeciwności losu, nieporozumienia, odgórne zakazy rządzących, społeczności, rodziny, bliskich to tylko przeszkody, a pokonanie ich to początek na drodze do spełnienia. 

Debiutująca Katie Khan sięgnęła po dość znany wątek zakazanej miłości. Osadzenie go w przyszłości, w dość kontrowersyjnej sytuacji, kiedy to zakazuje się młodym tego uczucia, tylko i ze względu na ich wiek, to odważne i ryzykowne posunięcie.

W niedalekiej przyszłości świat podnosi się po wyniszczającej, brutalnej, okrutnej wojnie. Ziemia jest na tyle zdewastowana, że ratunku zaczynają szukać w przestrzeni kosmicznej. Przedstawiciele, którzy rządzą Europią, trzymają społeczeństwo twardą ręką. Kontynent podzielony jest na kilkanaście Palatynatów. Mieszkańcy Europii są zmuszeni do ciągłej Rotacji. Co trzy lata zmieniają miejsce zamieszkania.  Nie wpływa to zawieraniom związków, które są zakazane, dopóki nie zostanie osiągnięty odpowiedni wiek, pozycja, kariera. Carys i Max sprzeciwiają się tej regule. Ich miłość jest na tyle silna i trwała, że chcieliby razem dzielić życie. Przedstawiciele zgadzają się pewien eksperyment. Chcą sprawdzić ich relacje w ekstremalnej sytuacji. Wysyłają ich w kosmos. 

Wszystko poszło po myśli Carys i Maxa. Szczęśliwi wyruszają na podbój kosmicznej przestrzeni. Niestety awaria statku komplikuje ich los. Zawieszeni w kosmicznej próżni, z zapasem tlenu na około godzinę, wspominają swoje życie na ziemi i początki swojego zauroczenia. 

„Życie byłoby nic niewarte, gdyby nie groźba śmierci.”

Przyszłość wykreowana przez Katie Khan nie wygląda optymistycznie i kolorowo. Konflikt zbrojny, zdewastowana planeta i ludzie żyjący w trosce tylko o swoją karierę i rozwój. Nie ma czasu na uczucia czy to partnerskie, czy macierzyńskie. Nikt nie sprzeciwia się takiej kolei losu i bezwolnie wypełniają powierzone zadania. Raz na trzy lata porzucają wszystko i przenoszą się w zupełnie obce miejsce, pośród obcych ludzi. Owszem zawierają znajomości, nawet przyjaźnie, ale jak je pielęgnować, kiedy nie ma się na nic czasu? Nauka, praca, kariera są najważniejsze. 
Carys i Max zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Początkowo próbują żyć jak zawsze, jak wszyscy, ale ich uczucie sprawia, że mogą myśleć tylko o sobie. Ich związek, choć w ukryciu trwa kilka lat. Przeżywają nie jedną chwilę radości czy smutku, a nawet tragedii. Nawet Rotacja nie przerwała tej relacji. Dlatego postanowili spróbować zmienić Regułę Par, ustanowioną zaraz po ukończonej wojnie. Ich decyzja nie jest przyjmowana ze zrozumieniem ani u przyjaciół, ani u rodziny. Na szczęście udaje im się przekonać Przedstawicieli, ale nie spodziewają się takiej reakcji i takiego zadania. Czy los z nich zakpił, czy dał szansę na szczęście?

Historię Carys i Maxa poznajemy naprzemiennie, na ziemi i z przestrzeni kosmicznej. Pierwsza toczy się powoli, niepewnie, z nutą ekscytacji i burzą motyli w brzuchu tak jak rozwijające się między nimi uczucie. Druga jest niepewna, tragiczna i umyka pomiędzy palcami, jak ich życie przeliczone na minuty i dostęp do tlenu. 
Autorka umiejętnie dozuje informacje i z wprawą przeskakuje pomiędzy opowieściami, by wzmagać ciekawość czytelnika. Wytrwale bawi się naszymi emocjami i nie pozwala odłożyć książki przed jej ukończeniem. I tu kolejna niespodzianka. Katie Khan stworzyła trzy alternatywne zakończenia. Myślę, że każdy poczuje się ukontentowany i zadowolony. Choć powiem szczerze, że trudno byłoby mi się zdecydować, który finał najbardziej przypadł mi do gustu. 

„Zatrzymać gwiazdy” to powieść, w której miłość przedstawiona jest jako dobro luksusowe, które nie każdy jest godzien przeżywać i doświadczyć. Młodzi bohaterowie udowadniają, że nie wiek się liczy, nie pozycja i kariera, by kochać, być kochanym, być szczęśliwym. Miłość to uczucie, które pojawia się nagle, które nie wybiera. Miłość dostarcza takich przeżyć, które starczą na całe lata, całe życie.

„Na nasze życie po śmierci składa się to, co zostaje po nas w innych ludziach.”









„Zatrzymać gwiazdy” Katie Khan, tł. Katarzyna Karłowska, Zysk i s- ka, Poznań 2017







Czytaj dalej...

Diabolika, S.J. Kincaid

Życie jest tym, co mamy najcenniejsze. W dobie wzrastającej agresji, coraz to częstszych ataków terrorystycznych i coraz gwałtowniejszych, dotkliwszych anomalii pogodowych, ochrona naszego jestestwa staje się konieczna, staje się celem samym w sobie. I właśnie ten motyw wybrała S.J. Kincaid w swojej powieści „Diabolika”. Czy udało jej się uchwycić prawdę o człowieczeństwie i przekazać wartości, którymi warto się kierować każdego dnia?
Czytaj dalej...

Fobos, Victor Dixen



Istnieje grupa ludzi, która stara się zarobić pieniądze na wszystkim i na wszystkich bez względu na konsekwencje. Istnieje też grupa ludzi, która próbuje uciec przed przeszłością i problemami tak daleko, jak tylko się da. Przedstawicieli obu tych grup znajdziecie w gorącej premierze ostatnich dni "Fobos" Victora Dixena.

Genesis to pierwszy kosmiczny i kontrowersyjny program typy reality show. Bierze w niej udział dwanaścioro młodych ludzi, którzy mają założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Ogólnoświatowe castingi wygrywają Leonor, Fangfang, Elizabeth, Kirsten, Safia, Kelly, Tao, Aleksiej, Kenji, Mozart, Samson i Marcus. Czy program odniesie spodziewany sukces? Czy możliwe jest utworzenie sześciu zgodnych par? Czy połączy ich nić miłości? i najważniejsze, czy możliwe jest bezpieczne życie na planecie tak odległej od Ziemi?

Młodych bohaterów poznajemy w dniu rozpoczęcia emisji programu i startu promu kosmicznego w kierunku Marsa. Na początku nic o nich nie wiemy. Nie znamy kryteriów ich wyboru, ich przeszłości i impulsu do podjęcia tak ryzykownej decyzji. Niemal wszystkie tajemnice rozwiązują się wraz z postępem fabuły. Poznajemy okoliczności, które zapoczątkowały powstanie programu, jego twórców i manipulacje, którym zostali poddani uczestnicy. Okazuje się, że ich wybór nie był przypadkowy, a ich los z góry i jasno określony. 
Przeraziło mnie to, że my jako naród, jako istoty ziemskie nie potrafimy uczyć się na błędach. Serwujemy swoim braciom zgubę opakowaną w iluzję poprawy sytuacji, lepszego życia, sławy i bogactwa. 

O ile historie nastolatków są bardzo poruszające, to już ich zachowanie dość przewidywalne i szablonowe. Dość szybko ustaliłam co może się wydarzyć, jak rozkładają swoje szanse i jakie stworzą układy. Bardziej zainteresowała mnie część książki poświęcona manipulacjom około programowym i jego twórców. Te fragmenty autentycznie mnie wciągnęły i skłoniły do przemyśleń nie tylko na temat materializacji współczesnego świata, wyzbywania się wszelkiej moralności i zagłuszania sumienia, ale także na efekty wychowywania dzieci, a raczej jego brak. Nie wystarczy tylko zaspokajać potrzeb fizycznych, o te emocjonalne trzeba dbać o wiele bardziej.  Jeżeli tego nie zmienimy, to nie wróżę nam świetlanej przyszłości...

Victor Dixen dobrze przemyślał swoją historię i sposób jej przedstawienia. Naprzemiennie poznajemy wydarzenia rozgrywające się w kapsule kosmicznej, uczestniczymy w codzienności młodych kosmonautów i obserwujemy życie toczące się na ziemi, które z każdym dniem przynosi nowe komplikacje oraz drastyczne rozwiązania. Zawiązana intryga mająca przynieść jak największy dochód staje się bardzo ryzykowna, a jej zdemaskowanie może zakończyć się śmiercią... 
Bardzo lubię ten sposób narracji gdyż potęgują tylko zainteresowanie i niecierpliwość. "Fobos" jest rozpoczęciem kosmicznej serii. Wiedziałam, że nie poznam wszystkich odpowiedzi, a pewnie pod koniec książki stanie się coś nieoczekiwanego. I tak się stało. Może i nie jestem w pełni usatysfakcjonowana lekturą, ale autorowi udało się zasiać w mojej głowie ziarno ciekawości :) Kiełkuje ono teraz i podsycane oczekiwaniem domaga się kontynuacji :)

"Fobos" z pewnością trafi do młodego czytelnika i na pewno go oczaruje. Ma szansę spodobać się dorosłym, którzy nie powinni oczekiwać więcej niż prosta historia miłosna, zaczątek ciekawej intrygi i solidarność wobec zagrożenia. 

"Kochać to walczyć o to, co uważamy za najlepsze dla tego, kogo kochamy."









"Fobos" Victor Dixen, tł. Eliza Kasprzak- Kozikowska, Otwarte, Kraków 2016







Recenzja napisana dla BookMaster :)

Książki w BookMaster







Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka