Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Nie płacz, kochanie" Cathy Glass

"W idealnym świecie żadne dziecko nie doznałoby cierpienia czy nie byłoby zaniedbywane przez rodziców ani nikt nie rozdzielałby rodzin. Żaden rodzic nigdy nie straciłby dziecka. W idealnym świecie każdy dzień byłby dla dziecka Bożym Narodzeniem, budziłoby się ono w ciepłym łóżeczku, dookoła leżałyby prezenty, a w pokoju obok spałaby para kochających rodziców. Niestety, nie żyjemy w idealnym świecie i nigdy nie będziemy żyć."

Najlepiej wie o tym Cathy Glass, pełniąca rolę rodziny zastępczej, pracownica brytyjskiej opieki społecznej i opiekunka dzieci trudnych i porzuconych a także autorka wielu bestsellerowych powieści. To ona, na co dzień jest świadkiem wielu rodzinnych dramatów, patologii, zaniedbań i przemocy względem dzieci. To ona, jest często ostatnią deską ratunku dla maltretowanych maluchów. To ona, jest także tymczasową mamą dla dzieci oddanych czy porzuconych i bezpieczną przystanią na drodze ku szczęśliwej adopcji. "Nie płacz, kochanie" opisuje losy jednego z wielu podopiecznych Cathy Glass.

Cathy zostaje poproszona o zaopiekowanie się noworodkiem, którego matka chce dobrowolnie oddać do adopcji.  Jest jednocześnie podekscytowana i przerażona. Nie wie czy podoła trudnemu zadaniu, jakim jest opieka nad takim maluszkiem. Jednak jej zawodowa ambicja, poczucie obowiązku a także wrodzona empatia nie pozwalają na długie rozważania. Zgadza się zostać rodziną zastępczą dla małego Harrisona Smitha. Cathy odbiera chłopczyka ze szpitala już w dobę po jego narodzeniu. Zapewnia mu komfortowe, bezpieczne warunki i opiekę. Harrison jest ślicznym i mało wymagającym niemowlakiem i Cathy nie może zrozumieć dlaczego został porzucony. Kiedy próbuje się tego dowiedzieć, napotyka mur milczenia i tajemnic. Co zmusiło matkę Harrisona do tak drastycznego kroku? Dlaczego nie może sama wychowywać swojego synka?

Książka "Nie płacz, kochanie" jest przede wszystkim o podejmowaniu trudnych decyzji i ich konsekwencjach. Rodzicielstwo, macierzyństwo, wychowanie to jedne z najtrudniejszych ról jakie przyszło odgrywać człowiekowi w teatrze życia. Nie warto przystępować do ich odtwarzania bez gruntownego przygotowania i odpowiedzi na pytania czy podołamy nowym zadaniom. Ciąża i narodziny to okresy czysto fizjologiczne i rzadko jest heroicznym wyczynem (wyjątek- ciąże zagrożone i zagrażające życiu). Dopiero gotowość bądź rezygnacja z podjęcia opieki nad dzieckiem, zadbanie o jego wychowanie jest sprawdzianem naszych umiejętności, doświadczeń, uczuć, emocji...
Zrzeczenie się miłości, praw do dziecka w imię jego bezpieczeństwa czy lepszego startu jest prawdziwym egzaminem z dojrzałości.

"Nie płacz, kochanie" nie jest tylko i wyłącznie historią małego Harrisona. Poznajemy jeszcze jedno dziecko, które przez swoje trudne położenie, los zetknął z Cathy Glass. Tym dzieckiem jest mała sześcioletnia Ellie. Dziewczynka w swoim krótkim życiu była świadkiem wielu brutalnych scen, przemocy fizycznej i psychicznej. Dzięki Cathy przysłuchujemy się opowieściom jeżącym włos na karku i powodujące uczucie nienawiści do rzeszy ludzi- kobiet i mężczyzn wychowujących i dorastających w patologii, nie umiejącym okazać zrozumienia, czułości, miłości swoim dzieciom, nie potrafiącym zadbać o ich bezpieczeństwo. Na szczęście odpowiednie organy państwowe ukróciły męki Ellie i dziewczynka powoli przystosowuje się do życia bez przemocy.

Książkę Cathy Glass nie sposób czytać na zimno, bez emocji. Krzywda dzieci jest tematem, który porusza nawet najtwardsze serca i uruchamia ogromne pokłady empatii. Lecz kiedy porządnie się wzruszymy, popomstujemy na bezwzględnych ludzkich potworów, odnajdziemy smak nadziei. Są ludzie i organizacje, które pomagają skrzywdzonym dzieciom. Dzięki ich wsparciu, pomocy psychologa można postarać się odwrócić zło, które przeżyły...
Kochani zwróćcie uwagę czy w Waszym otoczeniu nie żyją cierpiące dzieci. Tyle teraz słyszymy i oglądamy o rodzinnych tragediach, śmiertelnych pobiciach maluchów...Nie bądźmy obojętni na ich krzywdę, usłyszmy wołanie o pomoc.



Cathy Glass "Nie płacz, kochanie", tł. Patryk Dobrowolski, Hachette 2013, ISBN: 978-83-7739-876-0


bez oceny



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Annie reprezentującej wydawnictwo Hachette :))) Bardzo dziękuję za zaufanie :))))



Czytaj dalej...

"Time Riders. Jeźdźcy w czasie" Alex Scarrow


Podróże w czasie fascynowały i fascynują ludzi od setek lat. Powieści, sztuk, filmów z motywem wehikułu czasu jest tyle, że trudno je zliczyć i przedstawić w zwięzłej formie. Mnie zachwyciły przede wszystkim "Wehikuł czasu" Herberta George Wellsa, "Strażnicy historii" Damiana Dibbena czy komediowa trylogia "Powrót do przeszłości" w reżyserii Roberta Zemeckisa i z barawurową rolą Michaela J. Foxa. 
Kiedy na księgarskich półkach pojawiła się książka "Time Riders. Jeźdźcy w czasie" wiedziałam, że musi być moja. 

Alex Scarrow zaczynał jako grafik, po czym zdecydował, że zostanie projektantem gier komputerowych. W końcu dojrzał i został pisarzem. Napisał wiele popularnych thrillerów oraz kilka scenariuszy, ale to pisanie dla młodzieży pozwala mu do woli cieszyć się pomysłami i koncepcjami, którymi bawił się podczas tworzenia gier. "Time Riders. Jeźdźcy w czasie" jest jego pierwszą powieścią młodzieżową i fantastyczną przygodą dla czytelnika w każdym wieku. Nie przesadzam :)

Liam O' Connor miał zginąć w katastrofie Titanica w 1912, Maddy Carter w katastrofie lotniczej w 2010  a Sal Vikram powinna spłonąć w pożarze w 2026 r. Jednak nikt nie umiera, na chwilę przed wydaniem ostatniego tchnienia pojawia się tajemniczy mężczyzna, który mówi: "Złap mnie za rękę..."

Ci nastolatkowie wyrwani z łap Kostuchy mają możliwość wyboru: albo zginą zgodnie ze swoim przeznaczeniem albo wstąpią do elitarnej, tajnej organizacji Time Riders, której misją jest chronić świat przed zmianami jakie mogą wywołać niekontrolowane podróże w czasie. Wybór może być tylko jeden! Od tej pory młodzież spędza czas na szkoleniach, zaznajamianiu się z procedurami i urządzeniami, które pomogą im chronić historię. Nowe umiejętności szybko się przydają. Rzeczywistość, w której żyją zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Świat jest w rękach faszystowskich Niemiec...

Podróże w czasie, czyż nie brzmi to fantastycznie? Jest tylko jedna, mała przeszkoda. Historii w żaden sposób nie można zmienić. Mała manipulacja w przeszłości może przynieść nieznane szkody w przyszłości. Świat może ulec zagładzie lub stać się miejscem, którego nie powstydziłby się żaden najstraszniejszy horror. Trzeba więc chronić naszą przeszłość w postaci takiej, jaka istnieje i pozwolić ludziom odczuć każdą złą decyzję na własnej skórze. 

Jednak zawsze znajdzie się ktoś z większymi aspiracjami, z chęcią władzy absolutnej, któremu nie wystarcza to, co ma i aby osiągnąć własne cele potrafi zaryzykować nawet własne życie. Mniej więcej na takich filarach Alex Scarrow skonstruował własną powieść. 
Choć temat oklepany i odmieniony w każdym przypadku, to pomysły autora są świeże, nowatorskie i intrygujące. Myśl, aby bazę Time Riders stworzyć w bańce czasowej z 10-11 września 2001 roku w Nowym Jorku w poblizu bliźniaczych wież WTC, jest dość kontrowersyjna. Jednak na potrzeby powieści sprawdza się idealnie. Nikt nie zwróci uwagi na troje dziwnie wyglądających i zachowujących się nastolatków, kiedy miasto pogrąża się w chaosie i rozpaczy...
Takich pomysłów jest o wiele więcej, np. spotkanie z Hitlerem, zamach na Johna F. Kennedy'ego, klony o ludzkim kształcie, człowiecze mutanty.

Sami bohaterowie też są niezwykle ciekawi. Chłopiec, który musi przystosować się do życia wśród wielu nowinek technologicznych, szeroko rozwiniętej cywilizacji. Trudno mu z początku zrozumieć działanie komputerów, procesu podróży w czasie. Trzynastolatka z przyszłości, która musi poradzić sobie ze stratą rodziców i rozpocząć życie na własny rachunek. Młoda kobieta, która zostaje szefem organizacji niemalże z dnia na dzień. Nie jest im łatwo uporać się z emocjami i czekającymi zadaniami. 

Charakterystyki postaci są przekonujące. Każdy bohater składa się z wielu indywidualnych cech, które pozwalają im wyróżnić się w tłumie. Liam posługuje się irlandzkim dialektem, jego wypowiedzi są zgodne z epoką, w której żył. Z kolei Sal pisze pamiętnik i to dzięki niemu poznajemy jej skryte emocje i obawy. Maddy posiada cechy przywódcy, potrafi działać instynktownie. 

Alex Scarrow umiejętnie przeplata wątki z przeszłości z przyszłością. Nie pozwala czytelnikowi na nudę a co więcej z każdym rozdziałem wciąga w swoją historię coraz głębiej i głębiej. Dynamizm i zmienność akcji rozwijają się wraz postępem fabuły i prowadzi do finału, gdzie czeka nas satysfakcja. Dodatkowym atutem są pełne humoru dialogi czy prosty i nieskomplikowany język, dzięki któremu nawet laik zrozumie sposób podróżowania w czasie.


I na koniec jeszcze taka malutka osobista uwaga. Dzięki książce młody człowiek ma szansę polubić historię, może sięgnąć też do źródeł i poznać opisywane wydarzenia w pierwotnym kształcie. A to się liczy :)


"Time Riders. Jeźdźcy w czasie" spełniły moje oczekiwania na pełną fantazji i przygód podróż w odmęty historii. Wyraziści bohaterowie, futurystyczne wizje świata, wartka akcja to cechy, które warto doceniać.

Już niecierpliwie oczekuję kolejnego tomu serii "Time Riders. Czas drapieżników". 





Alex Scarrow "Time Riders. Jeźdźcy w czasie", tł. Karol Sijka, Zielona Sowa 2013, ISBN: 978-83-7895-100-1






6/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Agnieszce reprezentującej wydawnictwo Zielona Sowa :)) Dziękuję za zaufanie :)))


Czytaj dalej...

"Krew, pot i łzy" Carla Mori

W Posłowiu od autorki czytamy: „Częstochowa, moje rodzinne miasto, jest i zawsze będzie dla mnie jednym z najważniejszych miejsc na świecie. Tutaj się urodziłam, tutaj spędziłam dzieciństwo i wczesną młodość, tutaj zostawiłam przyjaciół i rodzinę. Takie wspaniałe i intrygujące miasto warte jest literackiej historii na miarę Kodu Leonarda da Vinci czy Egzorcysty. Czy Carli Mori udało zbliżyć się do wyznaczonego celu?
Ciężarna dziennikarka Klara Wasowska powraca w rodzinne strony by napisać demaskatorski artykuł o ciemnych interesach i machlojkach prezydenta Częstochowy. Powrót, w żadnym razie, nie jest sentymentalną podróżą w urocze zakątki rodzinnego miasta. To traumatyczne przeżycie, droga przez mękę, rozdrapywanie ledwo zabliźnionych ran.
Jakby tego było mało, Klara zostaje uwikłana w śledztwo dotyczące tajemniczych, rytualnych morderstw. Wszystkie tropy prowadzą do jasnogórskiego klasztoru…
„Krew, pot i łzy” to debiut literacki Carli Mori, debiut bardzo, bardzo udany. Autorka idealnie połączyła cechy kryminału, thrillera i elementy horroru. Jednak prawdziwym smaczkiem jest kontrowersyjny pomysł na uwikłanie Jasnej Góry w niebezpieczny spisek, czarną magię, kult szatana oraz jawną krytykę i manifest wobec polityki Kościoła. Podziwiam Carlę Mori za odwagę z jaką, za pośrednictwem Klary, wygłasza opinie piętnujące niektóre zachowania i decyzje duchownych. Także wiernych nie ominie nagana. Bezmyślne klepanie pacierzy, nieszczere intencje bądź też na odwrót manifestacyjne wypełnianie praktyk religijnych to niestety typowy wyznacznik naszej wiary. Słowa autorki są mocne w wyrazie i odbiorze, z pewnością zszokują niejednego pobożnego katolika. Z kolei odważne tezy wysunięte przez Panią Mori, jakoby Kościół katolicki od wieków składał hołd Antychrystowi oszukując tym samym wiernych, odbiją się szerokim echem w wielu kręgach polskiego społeczeństwa. Mam nadzieję, że Carla Mori uniknie spalenia na stosie, a jej książka dotrze do szerokiego grona odbiorców.
Głównymi bohaterkami powieści są przyjaciółki: Klara i Zuzanna- silne i bardzo energiczne kobiety. Te superwomenki nie są pozbawione także ludzkich cech, w których jest miejsce na niepewność, niemoc, niezdarność, ból a nawet rozpacz. Obie panie poza prowadzonym śledztwem mają własne problemy. Klara nie znajduje zrozumienia u swoich rodziców. Nie akceptują jej panieńskiej ciąży, nie rozumieją jej postępowania i po cichu zazdroszczą ucieczki ze Świętego Miasta. Zuzanna z kolei nie może znieść potworności jakie przynosi jej praca (prokurator). Na zewnątrz zgrywa twardzielkę, ale w środku jest miękka jak wosk. Każde kolejne morderstwo uderza ją prosto w serce. Swój ból próbuje utopić w alkoholu.
Przyjaciółki nie poddają się i mimo przeciwności śmiało prą do satysfakcjonującego rozwiązania.
Postacie męskie nie są tak dominujące, mimo to również zasługują na wzmiankę. Komisarz Malinowski to homofob pełną gębą. Osobiście bardzo drażniły mnie jego żarciki i komentarze. Jest również Janusz, były ksiądz, ukochany Klary… Niejednoznaczna postać…
Fabuła „Krwi, potu i łez” opiera się przede wszystkim na kryminalno- śledzczej grze pomiędzy komisarzem Malinowskim, Zuzanną Bachledą, Klarą Wasowską a tajemniczym zakonnikiem. Elementy śledztwa, wskazówki, informacje gładko wyłaniają się w toku opowieści i choć wyglądają na znalezione przypadkowo, to mają całkiem logiczne wyjaśnienie i spójnie współgrają z konstrukcją powieści. Akcja jest zmienna jak kobieca dusza, raz gna na złamanie karku, a kiedy indziej zwalnia by dać wytchnienie czytelnikowi, a tuż przed finałem jest niezwykle brutalna i krwawa.
Prosty acz barwny i plastyczny język pobudza wyobraźnię, pozwala wczuć się w zimny i coraz mroczniejszy klimat powieści. Obraz upadłego Kościoła, kult szatana i inne złe duchy jeżą włos na głowie, ale zmuszają także do refleksji nad religią i drogą, w którą zmierza nasza wiara.
„Krew, pot i łzy” to najbardziej kontrowersyjna książka od czasów „Kodu Leonarda da Vinci”, jaką przeczytałam. Polecam z całego serca. Spieszcie się i sięgnijcie po debiutancką powieść Carli Mori zanim zostanie wpisana na listę Zakazanych Książek :)




Carla Mori "Krew, pot i łzy", Oficynka 2013, ISBN: 978-83-6246-566-8

5+/6

Recenzja napisana dla serwisu Zaczytajsię, któremu pięknie dziękuję za egzemparz recenzyjny książki :))) Dziękuję za zaufanie :)))



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka