Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Klątwa tygrysa. Przeznaczenie" Colleen Houck

"Klątwa tygrysa. Przeznaczenie" to czwarty tom bestsellerowej sagi o przygodach sympatycznej Kelsey, która za wszelką cenę próbuje zdjąć pradawną klątwę rzuconą na dwóch nie mniej sympatycznych indyjskich książąt.
Droga do uwolnienia jest kręta i bardzo niebezpieczna. Klątwę można zdjąć tylko wtedy, kiedy zostaną odnalezione cztery dary boginii Durgi. Kelsey, Ren i Kishan odbyli już trzy wyprawy zakończone sukcesem. Przed nimi ostatnia, najtrudniejsza podróż i decydujące starcie z zamierzchłą magią, konfrontacja ze złym do szpiku kości czarownikiem Lokeshem i podjęcie kluczowych decyzji.

Akcja czwartej części sagi rozpoczyna się w miejscu, w którym skończyła się jej poprzedniczka, płynnie prowadząc czytelnika ku Przeznaczeniu. Tom ten jest poniekąd rozwiązaniem wszelkich niejasności i tajemnic poznawanych w poprzednich książkach. Poznajemy na przykład dzieciństwo i uczucia Lokesha dzięki czemu wyjaśnia się jego postępowanie i zachowanie. Jego trudne doświadczenia nie wpływają jednak na zwiększenie sympatii do tej postaci. Jest on z gruntu złym człowiekiem i nie zasługuje na żadne objawy współczucia czy żalu. Lokesh niezwykle pewny siebie, odkrywa przed Kelsey karty czego jeszcze długo przyjdzie mu żałować.
Wyjaśnia się także osoba i działanie Pheta- szamana i nauczyciela. Okazuje się, że wcale nie  jest jakąś drugorzędną postacią a jego obecność w całej historii jest niezwykle ważna. Wiele jest jeszcze takich zaskakujących momentów w "Przeznaczeniu". Drobne, zawoalowane wątki czy informacje okazują się o wiele bardziej znaczące niż się wydają.

Jedyne co się nie zmienia w całej serii to miłosny trójkąt- Kelsey, Ren i Kishan. Co prawda wiele się w tym układzie dzieje, raz szala miłości przechyla się  w jedną stronę raz w drugą, ale uczucia zawsze są gorące. Jednak muszę szczerze podkreślić: nie rozumiem miłosnych dylematów Kesley. Deklaruje miłość do jednego a wybiera drugiego. Jej tłumaczenie się z tego wyboru zupełnie mnie nie satysfakcjonuje a wręcz drażni mnie jej niezdecydowanie. Skromna, skryta dziewczyna wodzi za nos książęta rodem z baśni. Jak zakończą się te miłosne potyczki?

Największą zaletą cyklu są indyjskie podania, mity, legendy i wierzenia. Czyta się je z ogromnym zainteresowaniem, niezwykle pobudzają wyobraźnię i apetyt na kolejne ciekawostki. Colleen Houck umiejętnie łączy orientalne wątki z podnoszącymi adrenalinę przygodami i fantastycznym magicznym światem. Dostrzegalny jest ogrom pracy włożony przez autorkę w poznanie kultury Indii i mentalności jej mieszkańców. Wszystkie postacie są szczegółowo dopracowane, barwne, niepowtarzalne. Przyjemnie było poznawać co raz to nowych bohaterów i odkrywać ich rolę w całej historii.

Akcja "Przeznaczenia" zmienia się ze słowa na słowo. Wiele jest w niej przygód, pojedynków, starć, bolesnych przeżyć, dojmujących strat, dotkliwych przypadków losu. Czytelnik nie ma czasu na nudę, gdyż na kolejnej stronie czai się coś zgoła odmiennego, zaskakującego, tajemniczego a nawet absurdalnego...

Miałam okazję poznać wszystkie części serii Klątwy tygrysa. Opowieść zaczyna się spokojnie, statecznie by z każdą kolejną powieścią nabierać prędkości, ważkości i wyrazistości. Również kunszt pisarski Colleen Houck zmienia się z tomu na tom. Staje się bardziej lekki, przejrzysty i przyjemny.

Z czystym sumieniem mogę polecić serię Klątwa tygrysa, szczególnie poznać ją powinni miłośnicy paranormal romans i lekkiej fantasy. Jeśli masz dość wilkołaków, wamprów i aniołów, Klątwa tygrysa jest idealną alternatywą :)



Colleen Houck "Klątwa tygrysa. Przeznaczenie", Tł. Martyna Tomczak, Otwarte 2013, ISBN: 978-83-7515-154-1




5/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Katarzynie reprezentującej wydawnictwo Otwarte :)))) Dziękuję za zaufanie :))


Czytaj dalej...

"Prawo panny Murphy" Rhys Bowen


Bohaterki, które przez swoje niefrasobliwe oraz lekkomyślne usposobienie i zachowanie popadają w kłopoty, od lat budzą moją sympatię oraz zainteresowanie. W tej ulubionej przeze mnie grupie kobiecych postaci literackich znalazły się między innymi Ania Shirley czy Stephanie Plum. Ostatnio dołączyła do nich Molly Murphy bohaterka książki "Prawo panny Murphy" autorstwa Rhys Bowen.

Molly potrafi zadbać o swoją cnotę, ale co z tego, skoro jej impulsywny charakter pakuje ją w o wiele większe kłopoty?? 
Niedoszły zalotnik traci życie, a nasza bohaterka musi ratować się ucieczką. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności udaje jej się dostać, pod zmienionym nazwiskiem, na pokład statku Majestic, który zacumuje u brzegu Nowego Jorku. 
Myli się jednak ten, myśli że to już koniec nieszczęść w życiu panny Molly. 
Koniecznie musicie sięgnąć po "Prawo panny Murphy" by dowiedzieć się co zgotował los tej beztroskiej pannicy. 

"Prawo panny Murphy" to całkiem przyjemny kryminał retro i jako taki całkowicie spełnia kryteria tego gatunku. Powieść jest początkiem serii o przygodach tytułowej panny. 
Akcja powieści rozgrywa się w 1901 roku, kiedy to metody śledcze były bardziej prymitywne niż te znane z obecnych czasów. Rozwiązanie zagadki, odnalezienie zbrodniarzy, nie było łatwym zadaniem, a inspektorzy policji musieli polegać tylko i wyłącznie na własnym osądzie oraz zdawać się na własne zmysły, intuicję i umysł. 

Rhys Bowen z łatwością przenosi nas w odległe czasy, zapoznaje nas z ówczesnym życiem emigrantów i czyni to niezwykle barwnie i godną pochwały rzetelnością. 
Ludzie emigrują z różnych powodów: chęć poprawy sytuacji ekonomicznej, ucieczka przed odpowiedzialnością za popełnione przestępstwa czy miłości i ratowania więzi rodzinnych. Książka daje możliwość podejrzenia skutków emigracji z tychże powodów. Czy rzeczywiście nowe miejsce jest gwarantem odniesienia sukcesu? Czy przeszłe grzechy ulegną zapomnieniu? Czy nie dosięgnie ich ręka sprawiedliwości? Czy można odbudować zamrożone relacje rodzinne? 
Autorka ukazuje drogę emigrantów, ich codzienne życie. Przedstawia czytelnikowi cały wachlarz możliwości do wykorzystania. Z jednej strony obserwujemy nieznośny głód, brud, smród i brak perspektyw, z drugiej strony możliwość zarobkowania, ale nie zawsze zgodny z oczekiwaniami i moralnym przytaknięciem. 
Rhys Bowen na podstawie kontrastów bieda- bogactwo, cnota- grzech, moralność- degeneracja ujawnia wszelkie bolączki mieszkańców Nowego Jorku. 

Główną bohaterką książki jest Molly Murphy. Bardzo łatwo jest ją polubić. Panna Murphy zostaje zmuszona zadbać o swoje dobre imię, przyszłość, a nawet życie. Podejmuje w tym celu prywatne śledztwo, wchodząc tym samym w drogę inspektorowi Danielowi Sullivanowi. Co doprowadza do wielu ciekawych i zabawnych incydentów. 
Panna Murphy jest zdeterminowana i nie boi się ekstremalnych rozwiązań oraz zachowań. Podczas swojego śledztwa nie boi się wejść do najgorszej spelunki, porozmawiać z niebezpiecznym rzezimieszkiem czy zasięgnąć języka w tzw. domu uciech. 

Przygody Molly wciągnęły mnie bez ostrzeżenia i utrzymywały moje zainteresowanie do ostatniej kropki. Cięte i kąśliwe dialogi, kiełkujące uczucie między zbrodniarką a inspektorem policji, wartka akcja i znakomicie oddane realia Nowego Jorku na początku XX wieku to tylko niektóre zalety "Prawa panny Murphy". Weź książkę i na własną rękę odkrywaj jej unikalne wartości :)





Rhys Bowen "Prawo panny Murphy", tł. Joanna Orłoś- Supeł, Oficyna Literacka Noir sur Blanc 2013, ISBN: 978-83-7392-412-3





5/6


Recenzja napisana dla serwisu DużeKa. Za egzemplarz recenzyjny książki bardzo dziękuję Oficynie Literackiej Noir sur Blanc :)))



Czytaj dalej...

"Dziecko do wzięcia" Chandra Hoffman

Chandra Hoffman wykreowała postać, której daleko do papierowej marionetki. Autorka razem ze swoimi doświadczeniami i emocjami tchnęła w nią życie, maksymalnie ją urealniając. 


Wszystkie książki, dla których inspiracją są autentyczne często traumatyczne wydarzenia, zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Jeżeli dodatkowo dotykają radości lub problemów macierzyństwa czy ogólnie rodzicielstwa, to pewne jest, że taka pozycja na stałe zasili moja domową biblioteczkę. Taka jest powieść Chandry Hoffman pt. "Dziecko do wzięcia".

Autorka opisuje w niej mniej więcej pół roku z życia Chloe Pinter, młodej pracownicy ośrodka adopcyjnego Twoje Dziecko. Kobieta jest pełna ideałów, pragnie zmieniać życie ludzi, doprowadzać do pomyślnych zakończeń, tworzyć szczęśliwe rodziny, zmieniać wielki smutek w ogromną radość. Chloe próbuje odmienić los nie tylko matek biologicznych czy rodziców adopcyjnych, ale przede wszystkim dzieci, które zasługują na bezpieczne otoczenie, radosne dzieciństwo i najlepszy start w dorosłość. Jej zawód jest spełnieniem marzeń i ambicji, a jednocześnie ogromnym obciążeniem psychicznym. Problemy w życiu osobistym dodatkowo komplikują jej życie. Chloe zbyt mocno angażuje się w swoja pracę, co w końcu prowadzi do tragedii.

Chandra Hoffman w książce "Dziecko do wzięcia" zawarła swoje własne doświadczenia oraz zasłyszane i podejrzane wydarzenia z życia innych ludzi, dzienników telewizyjnych czy forów internetowych. Autorka „ubrała” Chloe Pinter we własną skórę, emocje i opowiedziała to, co w jej życiu było najpiękniejsze i najtrudniejsze zarazem. Tworzenie nowych rodzin, łączenie dzieci z bezpłodnymi parami, udane adopcje to tylko jedna strona medalu niosąca radość i satysfakcję. Jednak są też momenty zroszone łzami, okupione bólem i budzące wściekłość - przedmiotowe traktowanie swych pociech, próba wyłudzenia jak największych korzyści, igranie z uczuciami.

Na przykładzie Chloe możemy obserwować i ocenić czy lepiej bez limitów angażować się w swoja pracę, dawać z siebie wszystko co najlepsze, czy jednak warto dopuścić do głosu zdrowy rozsądek, dystans i izolację? Chandra Hoffman wykreowała postać, której daleko do papierowej marionetki. Autorka razem ze swoimi doświadczeniami i emocjami tchnęła w nią życie, maksymalnie ją urealniając. Dzięki temu również przekaz powieści staje się bardziej ważki i warty uwagi.

Chandra Hoffman zwraca uwagę czytelnika na temat rodzicielstwa i razem z nim poszukuje odpowiedzi na pytania: Ile jesteśmy w stanie poświęcić, by stać się rodzicem? Czy dążenie do posiadania dziecka trwa aż do skutku, czy jest moment, w którym należy się wycofać? Jak zmienia się nasze życie, kiedy zostajemy rodzicami? Czy jesteśmy gotowi na te zmiany? Co się dzieje, kiedy nasze oczekiwania jako przyszłych rodziców okazują się bardzo odległe od rzeczywistości? Co to znaczy być dobrym rodzicem?

Rodzicielstwo to najtrudniejsze zadanie, jakie stawia przed nami życie. Trzeba w nie włożyć wiele pracy, nauczyć się sztuki kompromisu, uwierzyć w siebie i siłę swojej intuicji, nie spoczywać na laurach. Czas weryfikuje nasze oczekiwania, zmusza do kreatywności i ogromnego wysiłku w nauce bycia sobą.

Chandra Hoffman nie ocenia, nie moralizuje, zmusza jedynie do refleksji i chwili zadumy. Ukazuje życie człowieka, rodzica, kobiety, mężczyzny we wszystkich odcieniach szarości. Pokazuje ludzi prawdziwych, z wadami i zaletami, próbujących szukać szczęścia, popełniających błędy, ale czy gotowych za nie płacić???







Chandra Hoffman "Dziecko do wzięcia", Tł. Zuzanna Maj, Prószyński i s- ka 2013, ISBN: 978-83-7839-474-7





5/6


Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu bardzo dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki ))))
Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka