Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Co czytać latem? część I

To książki, które chętnie przeczytam latem. A Wy znaleźliście coś dla siebie?

Kazimierz Cap "Bez gaf w obcych krajach", Bellona

Polacy coraz częściej jeżdżą za granicę, gdzie stykają się z innymi kulturami, innymi normami obyczajowymi. Wyjeżdżając, zabieramy ze sobą naszą skalę wartości opartą na jednej tylko kulturze. W efekcie nie wiemy, jak się zachować, i popełniamy gafy. Jak ich uniknąć, dowiesz się z tej książki.













Krystyna Mirek" Szczęście all inclusive", Filia

Szczęście czasem jest na wyciągnięcie dłoni, ale bywa, że trzeba po nie wyruszyć aż do Grecji. Piękna grecka wyspa skąpana w południowym słońcu, gaje oliwne, plaże, luksusowy hotel i galeria interesujących bohaterów. Beata, która musi przewartościować swoje życie i uwolnić się z toksycznego związku, Jakub, któremu piękna figura i pozycja zawodowa narzeczonej przesłoniła własne pragnienia, dynamiczna Agnieszka, która czerpie z życia pełną garścią ale zapomina o najważniejszym, i nieludzko przystojny Grek, Kostas, właściciel gaju oliwnego. Wszyscy spotykają się w luksusowym hotelu w samym środku upalnego lata. Ciąg wydarzeń sprawi, że dla każdego z nich greckie wakacje okażą się przełomowe. Bo szczęście przychodzi znienacka, zaskakuje i obezwładnia jak piękne krajobrazy słonecznej wyspy. Szczególnie szczęście all inclusive. Lekka, wakacyjna opowieść o wartkiej akcji i ciepłym przesłaniu, skąpana w południowym słońcu uroczej, greckiej wyspy.



Elizabeth Haran "Szept wiatru", Akurat

Amelia Divine jest zamożna, kapryśna, zepsuta... i nieszczęśliwa. Niedawno w tragicznych okolicznościach straciła niemal wszystkich najbliższych. W trakcie podróży do nowej rodziny dochodzi do katastrofy: parowiec, którym płynie, idzie na dno po zderzeniu z rafą koralową. Amelia zmusza swoją przyjaciółkę Lucy, by ta oddała jej miejsce w szalupie ratunkowej. Lucy ginie, Amelia jest jedną z dwóch ocalałych osób. Druga to Sarah Jones, której sąd zamienił karę więzienia na pracę na farmie prowadzonej przez owdowiałego farmera z siedmiorgiem dzieci. W wyniku uderzenia w głowę, Amelia traci pamięć. Sarah korzysta ze sposobności i podaje się za nią w nadziei, że nigdy więcej już jej nie zobaczy i że skieruje swoje życie na nowe, lepsze tory. Przeznaczenie chce jednak inaczej: losy dwóch młodych kobiet splatają się na dobre w poruszającej historii o miłości, chciwości i zdradzie. Gorące namiętności, zwykłe ludzkie słabostki, miłość, nienawiść i zazdrość – a wszystko w egzotycznych, baśniowych plenerach dalekiej Australii.



Cecelia Ahern "Zakochać się", Akurat

Losy Adama Basila i Christine Rose splatają się pewnej nocy, kiedy na dublińskim moście Christine powstrzymuje Adama przed popełnieniem samobójstwa. Zawierają szaloną umowę: Adam na zawsze zrezygnuje z samobójczych zamiarów, jeśli przed jego trzydziestymi piątymi urodzinami Christine zdoła go przekonać, że jednak warto żyć. Urodziny zbliżają się wielkimi krokami... Rozpoczyna się niezwykły wyścig z czasem, w którym główną nagrodą jest nie tylko życie, lecz także – a może przede wszystkim – miłość.










Tom Perrotta "Pozostawieni", Znak

Co się stanie, gdy nagle znikną tysiące ludzi? Znikną tak po prostu, nie wydarzy się katastrofa, nie będzie żadnego wypadku ani mordercy-szaleńca? Jak poradzą sobie z tym ci, którzy pozostali?

Trzy lata po tajemniczym zniknięciu dwóch procent ludzkości, mieszkańcy Mapleton muszą odnaleźć się w świecie pogrążonym w żałobie. Pogodzić się z utratą ukochanych, sąsiadów, przyjaciół. Nowy burmistrz, Kevin Garvey próbuje tchnąć w nich ducha walki i nową nadzieję, choć również jego własna rodzina rozpadła w wyniku tragicznych zdarzeń. Jego żona złożyła śluby milczenia i dołączyła do sekty religijnych fanatyków, syn rzucił studia i podążył za samozwańczym prorokiem, a córka w niczym już nie przypomina dawnej pilnej uczennicy.







Sandi Tan "Dom dusz", wydawnictwo REMI

Wyspa Dusz Japońska okupacja, młoda dziewczyna i wyspa pełna duchów. Cassandra jest zmuszona opuścić wraz z rodziną Szanghaj i przenieść się na Wyspe Dusz , brytyjską kolonię na indonezyjskim archipelagu. Wyspe nawiedzaną przez duchy, które tylko Cassandra może widzieć... Z czasem dziewczyna staje się samotną i tajemniczą kobietą, uwięzioną na wyspie przez ciemne moce. Poruszająca historia o tęsknocie, walce i miłości.












Kirstin Chen "Sos sojowy dla początkujących", Między Słowami

Gretchen Lin wyjeżdża z Singapuru jako młoda dziewczyna, przekonana, że opuszcza swój rodzinny kraj na zawsze. Jednak kiedy jej małżeństwo zaczyna przechodzić kryzys, podejmuje decyzję o powrocie do Azji. Na miejscu ponownie odkrywa miejscowe zwyczaje, klimat... i przede wszystkim orientalną kuchnię, a zwłaszcza tajniki produkcji tradycyjnego sosu sojowego, którego receptura była przekazywana w jej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Jednak nie da się żyć w wiecznym zawieszeniu pomiędzy kontynentami. W końcu Gretchen będzie musiała wybrać pomiędzy powrotem do męża i ratowaniem małżeństwa a pozostaniem w Azji na stałe... „Sos sojowy dla początkujących” to opowieść o wyjazdach i powrotach, rodzinnym dziedzictwie i o niezapomnianych smakach i zapachach Azji.





Clara Sanchez "Skradziona", Znak

Pewnego dnia w teczce z dokumentami, do której dzieci nie powinny zaglądać, Weronika znalazła fotografię. Ze zdjęcia spoglądała na nią dziewczynka, bardzo do niej podobna, trochę tylko starsza. Na odwrocie ręką mamy było zapisane jedynie imię: Laura. Weronika, mimo że miała dopiero 9 lat, intuicyjnie wyczuwała, że nie powinna zadawać pytań. Jednak rodzinna tajemnica nie dawała jej spokoju. Kim była Laura? I jak jej osoba łączyła się z dziwnym zachowaniem rodziców? Skradziona to powieść nawiązująca do kontrowersyjnej afery, która wstrząsnęła Hiszpanią: co najmniej 60 000 Hiszpanów zostało w dzieciństwie porwanych i sprzedanych zaraz po narodzinach. Ich matki były przekonane, że dzieci zmarły przy porodzie.









Czytaj dalej...

Tajemnicza wyspa

Któż z nas nie marzy o gustownym dworku w czarującej i spokojnej okolicy z widokiem na majestatyczne góry czy hipnotyzujące falowanie morza? Własny dom pozwala zapuścić korzenie, założyć rodzinę, osiąść i wsiąknąć w miejscowy folklor oraz daje możliwość tworzenia tożsamości i przynależności na własnych warunkach.

Konserwatorka zabytków Libby Holladay nieoczekiwanie dziedziczy stary, zabytkowy pensjonat na małej, malowniczej wyspie Hope Island. Taka posiadłość to jej największe marzenie. Niestety sytuacja finansowa nie pozwoli jej wyremontować i utrzymać takiej budowli. Musi pomyśleć o korzystnej sprzedaży pensjonatu. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odnajduje ją potentat finansowy gotowy od ręki odkupić kosztowny spadek. Zrządzenie losu czy celowe działanie? Sprawy komplikują się jeszcze bardziej gdy na oczach Libby zostaje porwana jej przyjaciółka Nicole. Policja, straż przybrzeżna dopatruje się jej udziału w tym przestępstwie. Zrozpaczona ale i zdeterminowana rozpoczyna poszukiwania na własną rękę.

Colleen Coble rozpoczyna swoją powieść "Pensjonat na wyspie" mocnym akcentem. Porwanie, które Libby obserwuje przez miejską kamerę, jest brutalne i nieoczekiwane. W jaką sprawę wmieszała się Nicole, że ktoś tak jednoznacznie chce ją uciszyć i pozbyć się niewygodnego świadka? Dlaczego nagranie znika z systemu i archiwum serwera? Kto za tym wszystkim stoi? Policja działa zbyt opieszale i do tego podejrzewają Libby o udział w tej mistyfikacji. Zdesperowana dziewczyna musi w pojedynkę poszukać przyjaciółki. Porwanie to tylko wierzchołek góry kłopotów konserwatorki. Nieoczekiwanie otrzymuje spadek po ojcu, którego nie znała, nie widziała i którego od wielu lat uważała za zmarłego. Okazuje się również, że tata próbował wielokrotnie skontaktować się z córką, do której dostępu broniła zaborcza matka. Zapis z testamentu jest także przyczyną niechęci przyrodniego rodzeństwa Vanessy i Brenta. Wraz z odkrywaniem przeszłości pojawiają się tajemnice i niechlubne wydarzenia, które jeszcze bardziej komplikują losy tej na siłę zlepionej rodziny. Jak sami widzicie Libby ma twardy orzech do zgryzienia. Na szczęście znalazło się kilka osób, które bezinteresownie proponują pomoc. Jest wśród nich przystojny i tajemniczy Alec, ciepła i opiekuńcza ciotka Pearl oraz empatyczna i przyjacielska Bree.

Bohaterowie powieści spodobali mi się od samego początku. Są tacy swojscy, że w ich sylwetkach możesz odnaleźć siebie bądź swoich bliskich. Większość z nich nie jest jednoznacznie zła bądź dobra. Mają gorsze dni, ukryte grzeszki, dręczące pragnienia, marzenia, oczekiwania. Walczą o swoją przyszłość najlepiej jak potrafią. Nie chcą krzywdzić innych ale nie pozwolą też "dmuchać sobie w kaszę". Niektórzy borykają się z traumami, które nieumiejętnie przepracowane nawarstwiają się i spychają na mroczną stronę mocy.

Podobało mi się także ukazanie wartości pieniądza w szerokim kontekście, od chciwości po hojność oraz ukazanie walki pomiędzy mieć a oddać. Dobra materialne są ważną kwestią w życiu każdego człowieka. Dziwią mnie zachowania niektórych bogaczy żyjących skromnie, ale nie z wyboru takiej postawy ale ze zwykłego skąpstwa bądź odwrotnie nadmierna ostentacja i chełpliwość. Czy zajęcie pozycji balansu pomiędzy oczekiwaniami a możliwościami to łatwa sztuka? Czy chętnie idziemy na kompromisy?

Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to zbyt mało dramatyczne losy porwanej Nicole. Moje emocje w tej dziedzinie są już tak ekstremalnie poszarpane, że delikatna sugestia nie drażni ich w zadowalającym stopniu-->  Ten akapit jest zupełnie subiektywnym zapisem więc nie bierzcie go zbyt głęboko do serca :)

"Pensjonat na wyspie" to doskonała lektura, w której odnajdziecie rodzinne tajemnice, nieoczekiwany spadek, który w znacznym stopniu komplikuje życie rodzeństwa, brutalne porwanie, romantyczną miłość, bogactwa ukryte w jaskiniach, kłamstwo, wiarę, nadzieję, przyjaźń, a wszystko to w malowniczej scenerii klimatycznej wysepki zatrzymanej w czasie, ukrytej przed zdobyczami współczesnej cywilizacji.
Moim zdaniem HIT na wakacje :)





Colleen Coble "Pensjonat na wyspie", tł. Iwona Janiak, Wydawnictwo Św. Wojciech, Poznań 2014




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Marcie reprezentującej Wydawnictwo Św. Wojciech :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)





Czytaj dalej...

Dziewczyny z Powstania



"Wojna wyciągnęła z ludzi wszystko, co najgorsze. Ludzkie życie nie miało żadnej wartości."

Czy wojna to wyłącznie męska domena? Czy tylko oni są zdecydowani oddać w ofierze swoją młodość, miłość, wolność, rodzinę, życie? Absolutnie nie. Historia pełna jest przykładów kobiet zdolnych do najwyższego poświęcenia w imię i w obronie Ojczyzny, niestety, zapomnianych przez następne pokolenia wolnych Polaków.

Wydawnictwo Znak wychodzi ciekawemu czytelnikowi na przeciw i najpierw w książce Łukasza Modelskiego "Dziewczyny wojenne" (moja recenzja), które oddały siebie, swoje umiejętności, dobrą wolę, zapał w walce z niemieckim okupantem podczas II wojny światowej i teraz w "Dziewczynach z Powstania" Anny Herbich gdzie poznajemy młode dziewczęta, nastolatki wręcz, które odważnie u boku mężczyzn stanęły na barykadach i ramię w ramię uczestniczyły w krwawych starciach, z góry skazanych na niepowodzenie. Kim i jakie były Dziewczyny z Powstania? Dlaczego godzina "W" była dla nich ważna? Czy po latach żałują swojej decyzji?

" 1 sierpnia 1944 roku w Warszawie znajdowało się pół miliona kobiet. W trakcie sześćdziesięciu trzech dni heroicznej bitwy walczyły, bały się, śmiały, kochały, opłakiwały bliskich. Chroniły swoje dzieci, ukrywały się w piwnicach, biły na barykadach. Przeżywały momenty triumfu i zaznawały goryczy klęski. Wiele z nich zginęło, wiele zostało rannych, niemal wszystkie straciły dorobek całego ­życia i przeżyły gehennę wypędzenia. Powstanie Warszawskie było również ich doświadczeniem."

Moim zdaniem, Anna Herbich słusznie uważa, że historia jest pisana przez mężczyzn i dla mężczyzn. W tym świecie nie ma miejsca na wyczerpujące prześledzenie losów kobiet w dramatycznych wydarzeniach, które dotknęły nasz kraj w XX wieku. Autorka postanowiła to zmienić i przedstawić jedenaście walecznych kobiecych sylwetek. Mogę się jedynie domyślać  jak wielką inspiracją do powstania tej książki, był życiorys jej babci, Ireny Herbich, która 1 sierpnia '44 roku wyprawiła swojego męża do Powstania, a sama w nieludzkich warunkach próbowała przetrwać i ocalić życie swoje i swojego trzymiesięcznego synka.


Innymi odważnymi dziewczętami były: Halina Jędrzejewska "Sławka", Halina Wiśniewska, Halina Hołownia, Zofia Radecka, Jadwiga Bałabuszko- Sławińska "Jadwiga" i "Blizna", Anna Branicka- Wolska, Krystyna Sierpińska "Marzenka", Jadwiga Łukasik, Teresa Łatyńska "Michalska" i Janina Rożecka "Dora". To młode dziewczyny, niewinne, niedoświadczone, pełne ideałów, dla których godzina "W" wybiła w momentach przełomowych, kiedy z panienek stawały się żonami i matkami lub kiedy były zupełnie bezbronnymi dziećmi, które musiały twarzą w twarz stanąć z brutalnością okupanta. Były sanitariuszkami, łączniczkami, codziennie musiały oglądać cierpienie współtowarzyszy broni i bezwzględną masakrę ludności cywilnej Warszawy. Dziewczęta bez względu na status, majątek, wiek bezzwłocznie stawały do roli obrończyń Ojczyzny.

"Już w trakcie walk 1 sierpnia mogliśmy się przekonać, jak potworna jest dysproporcja sił między Niemcami a Polakami. Liczyliśmy się więc ze stratami, ale nikt z nas nie przypuszczał, że zostanie nas dosłownie garstka. Z trzystu żołnierzy naszego oddziału pod koniec Powstania przy życiu nie pozostało nawet dwudziestu."

Każda z nich poszła do Powstania dlatego, że od dzieciństwa wpajano im wielką miłość do Ojczyzny, "dla której – w godzinie próby – należy być gotowym na największe poświęcenia." Uważały również, że ich obowiązkiem jest walczyć o wolność, o niepodległość, suwerenność. Przed wybiciem godziny "W" w tych młodych dziewczynach czuć było entuzjazm i oczekiwanie, strach przyszedł wraz z pierwszymi ofiarami i barbarzyństwem wroga. Mimo to do mówiły: "Do Powstania poszłabym raz jeszcze. Bez najmniejszego wahania. Nie zrozumie tego nikt, kto nie przeżył okupacji."

Ich oczami śledzimy mobilizację, walki, pierwszych zabitych, głód, brud, zabijanie bezbronnych dzieci na oczach ich matek, zbiorowe  gwałty, palone ciała, rozczłonkowane zwłoki kolegów z oddziału, tęsknotę za bliskimi, niepewność jutra, całą brutalność i nieprzejednaność wojny. Podziwiam te kobiety za to, że po tym co przeszły i co zobaczyły nie zachwiały się w swoich wartościach, potrafiły wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i do końca wierzyły, że ich poświęcenie nie poszło na marne.

"Pył powoli opadał, a ulicami chodzili w kółko oszołomieni, ranni ludzie. Chodniki były usłane trupami i wijącymi się rannymi. Nieludzkie wycia, błaganie o pomoc, zapach prochu zmieszany ze słodkim swędem spalonego ciała. Spojrzałam pod nogi. Przeraźliwie zdeformowane ludzkie ciało, a właściwie jego resztki, pełzało po podwórzu."

Dziewczyny z Powstania szczerze opowiedziały o swoich doświadczeniach, swoich obawach, swoich przemyśleniach z sierpnia '44  oraz o tym, jak te wydarzenia wpłynęły na ich przyszłość. Z ich życiorysów jawi się obraz kobiet silnych, odważnych, niezależnych, walecznych, bezinteresownych, o których poświęceniu należy pamiętać przeżywając każdy kolejny dzień w wolnej Polsce.





Anna Herbich "Dziewczyny z Powstania", Znak Horyzont, Kraków 2014





źródła:
* zdjęcie okładki: http://www.panczakiewicz.pl/start/?post_type=portfolio&p=4763
* zdjęcia pochodzą z książki "Dziewczyny z Powstania" Anny Herbich:
- portretowe, w kolejności od lewej (zrobione podczas II wojny światowej lub tuż po niej i obecnie): Halina Jędrzejewska, Halina Wiśniewska, Halina Hołownia, Zofia Radecka, Jadwiga Bałabuszko- Sławińska, Anna Branicka- Wolska, Krystyna Sierpińska, Jadwiga Łukasik, Teresa Łatyńska, Janina Rożecka, Irena Herbich.
- z Powstania:
1. Powstanie Warszawskie- chwila wytchnienia od walki
2. powstańcy pomagający rannemu
3. sanitariuszki z noszami na ulicy Jaworzyńskiej
4. widok na ulicę Śliską z czasu Powstania
5. Stare Miasto pod koniec Powstania
6. łączniczka na Nowym Świecie zaraz po wyjściu kanałami ze Starówki



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka