Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Miłość niemożliwa, czyli... Esesman i Żydówka, Justyna Wydra

Wojna to szczególny czas, kiedy trzeba żyć szybciej i bardziej intensywnie. Uczucia, emocje są wtedy bardziej intuicyjne i przedstawiają wartość nie do oszacowania dla kogoś, kto nie znalazł się w tak brutalnej rzeczywistości.

Debora Singer jest Żydówką. Bruno Kramer jest esesmanem. Wyjątkowo okrutny chichot losu łączy ich drogi i naznacza gorącym uczuciem. Hitler, II wojna światowa, Holokaust to nie czas na miłość, nie w przypadku kiedy jedno z kochanków jest ofiarą, a drugie bezlitosnym katem. Czy uda im się ukrywać swój romans i przy okazji zachować godność i człowieczeństwo?


"Opatrzność nie ma czasu ani ochoty na subtelności. Gdy los postanowi działać, nie bierze pod uwagę ludzkich rozterek i obaw. Po prostu, pewne fakty następują niezależnie od naszej woli. Czasem z korzyścią dla nas, innym razem wręcz przeciwnie. W niespokojnych czasach wojennych przypadki losowe szczególnie często miewają wagę życia lub śmierci."

Miłość nie wybiera, a strzała amora może trafić w serca zagorzałych wrogów. Jednak i Debora i Bruno nie chcą dłużej żyć według podziałów bezlitosnego i bezwzględnego przywódcy Trzeciej Rzeszy. Nie mają zamiaru widzieć świata tylko w białych i czarnych barwach, którym niepodzielnie rządzi dobro lub zło. Nie godzą się na etykietowanie ludzi, skazywanie ich na Zagładę tylko ze względu na wyznawaną wiarę. Sami wyznaczają granice swojej działalności i lojalności. Debora jest sanitariuszką, działa w konspiracji, a Bruno stara się nie być aktywnym w pacyfikacjach miast i wsi, a w szczególności krakowskiego getta. Nie jest to łatwe, gdyż jest wysoko postawionym oficerem SS, stawianym za wzór wierności, moralności i nazistowskiej ideologii. Jak tych dwoje ludzi, tak różnych mogło się spotkać i pokochać? Przypadkiem, zrządzeniem losu, ślepym trafem. Debora ratuje życie rannego, wykończonego, będącego na skraju życia i śmierci niemieckiego żołnierza, który po pewnym czasie ma szansę odwdzięczyć się pielęgniarce. Wybawia ją z opresji i niewątpliwie okrutnej śmierci. Tak zaczyna się rozwijać pomiędzy nimi sieć zależności i odpowiedzialności za własne istnienie. Początkowa tolerancja, zamienia się w ciepłą znajomość i kończy gwałtownym uczuciem, które trudno kontrolować i zachować w ukryciu. Kraków roi się od szpicli, szmalcowników, którzy liczą na łatwy zarobek. Wrogi okupant wyróżnia się z tłumu, tak samo jak dziewczyna o delikatnych, ale mimo wszystko semickich rysach. Wspólna przyszłość staje się udręką, pasmem niepowodzeń, ucieczek, niepewności o przyszłość i czyste sumienie.

Justyna Wydra bardzo dokładnie przedstawia swoją historię. Pozwala wypowiedzieć się Deborze i Brunonowi, którzy dzielą się z czytelnikiem swoimi emocjami, przemyśleniami, obawami, decyzjami, planami na przyszłość. Poznajemy motywy ich działań. Krok po kroku śledzimy ich życie i uczestniczymy w czymś wyjątkowym. Bohaterowie w takim samym stopniu boją się swoich uczuć i szukają w sobie zrozumienia oraz przyzwolenia na miłość w czasach rządzonych nienawiścią, agresją, dyskryminacją, nietolerancją. Autorka dodatkowo dokonuje podsumowania niezależnym, obiektywnym głosem, który nakreśla tło historyczne, stosunki panujące pomiędzy członkami konspiracji, zależności pomiędzy okupantem, a miejscową ludnością.

Konstrukcja powieści została dobrze przemyślana i wyłania na światło dzienne wszystko to, co najważniejsze, najbardziej wartościowe i godne zapamiętania. Justyna Wydra nie epatuje brutalnością i okrucieństwem. Nie używa języka nienawiści, ale słowami pełnymi miłości, ciepła, czułości kreśli barwną opowieść o ludziach, którzy przeciwstawili się i nie dali wciągnąć w tryby wojennej machiny.

"Esesman i Żydówka" to poruszający obraz wojny, zniszczenia, demoralizacji, ale to również wzruszający poemat przywiązania, bliskości, jedności, zaufania i wiary w to, że wszystko jest możliwe.








"Esesman i Żydówka" Justyna Wydra, Zysk i s- ka, Poznań 2015




Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :))


Czytaj dalej...

Labirynty ludzkiego umysłu, czyli... W głąb labiryntu, Sigge Eklund

Moja fascynacja literaturą skandynawską trwa. Jeżeli tylko mam okazję poznaję nowe nazwiska, tytuły i historie, które w chłodnych północnych klimatach brzmią o wiele bardziej groźnie, niebezpiecznie i tajemniczo. Tym razem zapoznałam się z prozą Sigge Eklund, który w Szwecji jest literackim celebrytą. W Polsce termin ten nie jest znany, a jego wydźwięk jest raczej negatywny. Zastanawiałam się czy to celebryctwo tyczy się bardziej jego osobowości czy twórczości i co czeka mnie wraz z lekturą "W głąb labiryntu"...


W zwyczajnym szwedzkim miasteczku, w zwyczajnej szwedzkiej rodzinie zostaje porwana jedenastoletnia dziewczynka. Nikt nie żąda okupu, nie ma żadnych tropów, nie wiadomo co stało się z Magdą Horn. Podejrzenie pada na ojca dziewczynki? Czy mężczyzna był zamieszany w zniknięcie córki? Co ukrywa? Co wiedzą jego najbliżsi, znajomi, współpracownicy?

"Żałoba wszystko przenika i ukazuje ludzi takimi, jacy są naprawdę."

Narracja powieści nie jest typowa. Wydarzenia poznajemy z punktu widzenia czterech osób, które z czterech odrębnych historii tworzą jeden misternie skonstruowany, spójny, smutny, miejscami przerażający obraz rodziny będącej w rozpadzie, tajemnic z przeszłości, poczucia winy, wzajemnej nieufności, zgubnej fascynacji.

Swoje zdanie mają: Asa i Martin Horn- rodzice porwanej Magdy, Tom- najbliższy współpracownik Martina i Katja- szkolna pielęgniarka i towarzyszka życia Toma. Tą czwórkę osób łączy o wiele więcej. Sami nie spodziewają się jak bliskie są te połączenia i jaki miały wpływ na zaginioną jedenastolatkę. Tylko Ty czytelniku jesteś dopuszczony do tajemnicy, do faktów, na które spłynęła kurtyna milczenia i wzajemnych zależności oraz zgubnego wpływu przeszłości na teraźniejszość, na uczucia, emocje. Tylko Ty masz szansę rozwikłać zagadkę miejsca pobytu Magdy. Bo rozwiązanie nie jest konkretne i wskazane przez autora. Jest w Twojej gestii i kwestią własnej dedukcji oraz wrażliwości.

Sam sylwetki  postaci są pomysłowe, złożone, niejednoznaczne. Nie wiadomo co można się po nich spodziewać. Z wierzchu wyglądają i zachowują się jak inni, w środku gromadzą sekrety, które wszystko zmieniają. Naszą wiedzę, stosunek, podejście, oskarżenia, współczucie. Asa jest psychologiem. Powinna umieć poradzić sobie z emocjami zarówno własnymi, jak i bliskich. Nie potrafi tego zrobić. Co więcej zatraca się w swoim nieszczęściu i poszukuje coraz bardziej dziwnych pomysłów na rozwój śledztwa. Martin prowadzi podwójne życie, które zagraża jego rodzinie. Nieświadomie wystawia ich na niebezpieczeństwo. Poza tym żyje w poczuciu winy, niespełnionych marzeń i frustracji. Tom z kolei jest zafascynowany swoim przełożonym. Stara się do niego upodobnić.  Jest także zazdrosny o jego sukcesy. Katja również ma do przepracowania traumy z przeszłości: trudne dzieciństwo, adopcja, akceptacja nowej rodziny, środowiska, własnej tożsamości.

Podobało mi się jak Sigge Eklund zbudował swoją powieść. Osoby pozornie nie związane z tematem, mają wiele do powiedzenia. A to  co wydobywa się z ich ust, burzy to co stworzyliśmy we własnej głowie. Nic nie jest takie, na jakie wygląda, a cała historia staje się o wiele bardziej skomplikowana, niż na początku sądziliśmy. To sprawia, że "W głąb labiryntu" czyta się z zainteresowaniem i uwagą do ostatniego słowa.










"W głąb labiryntu" Sigge Eklund, tł. Bogumiła Ratajczak, PWN, Warszawa 2015



Czytaj dalej...

Przedpremierowo: Kadry z życia, czyli... Te chwile, Herbjørg Wassmo

Premiera: 3 czerwiec 2015 


Herbjørg Wassmo to wybitna norweska pisarka, która zasłynęła jako autorka znakomitych powieści, w tym trylogii poświęconych dwóm bohaterkom: Torze i Dinie. Wielokrotnie nagradzana, otrzymała między innymi prestiżową nagrodę literacką Rady Nordyckiej, Nagrodę Krytyków, Nagrodę Księgarzy oraz Nagrodę im. Amalie Skram. Najbardziej znanym jej dziełem jest „Księga Diny”, która została zekranizowana w 2002 roku. Herbjørg Wassmo napisała również wiele nowel i sztuk teatralnych. Jej książki zostały przetłumaczone na dwadzieścia sześć języków. Dzięki wydawnictwu Smak Słowa polscy czytelnicy mieli okazję zapoznać się i rozsmakować w powieściach Norweżki: Stulecie i wspomnianej już Księdze Diny. Szczerze przyznam, że jeszcze nie miałam okazji ich przeczytać, ale to tylko kwestia czasu.

"Stoję pod drzwiami
wszystkie chwile
godziny nie są moje
wszystko jest nierzeczywiste
ludzie mnie mijają
biorę się w garść
pukam
i wchodzę
do świata, w którym nikt
nie zna nikogo"

"Te chwile" to autobiograficzna powieść Herbjørg Wassmo, w której dzieli się doświadczeniem niełatwego życia i drogi na szczyt pisarskiej kariery.

Bezimienna bohaterka powieści w znaczących kadrach wspomina swoją przeszłość: biedę w dzieciństwie, niełatwe relacje z ojcem, milczenie matki, przedwczesne macierzyństwo, skomplikowane stosunki z rówieśnikami, trud związany z założeniem i utrzymaniem rodziny, dojrzewaniem do roli matki, żony, ścieżkę wykształcenia, kariery  oraz poszukiwanie swojego miejsca na ziemi, wyrwanie się z kajdan tradycji, wzorca rodziny tworzonego przez pokolenia, zasad, konwenansów i społecznych zależności.

Życie kobiety dawniej jak i we współczesnym świecie nie jest łatwe. W dalszym ciągu trwamy w niewidzialnych okowach płci, dawnych tradycji, zwyczajów, konserwatywnego wychowania, strachu przed opiniami, oceną, bez wiary we własne siły pozwalamy zamykać się w sztywne ramy tego co wypada, tego co należy. Powieść "Te chwile" uświadamia, że nie warto cierpieć i skazywać się na byt bez spełniania własnych marzeń i realizowania pasji. Bo to, co nas określa to odwaga w wyrażaniu siebie. Emocje skryte głęboko w sercu, w duszy nie pozwolą na osiągnięcie pełni szczęścia. Życie życiem innych również. Co więcej powodować będzie frustracje i generować konflikty, które w krótkim czasie prowadzić mogą do rozpadu uczuć, związków, relacji, poczucia własnej wartości.

"Warto jest robić coś dla sprawy,w którą się wierzy."

Nasza bohaterka próbuje żyć jak inni, pod linijkę, bez wychodzenia przed szereg. Przyjmuje zasady utworzone przez innych, chce spełniać oczekiwania bliskich i jednocześnie zamyka się w swojej skorupie nieśmiałości, cierpi w samotności. Żyje w poczuciu winy, że pragnie coś osiągnąć, że w skrytości wychodzi jej natura wrażliwca, literatki, poetki, pisarki. W tajemnicy bierze życie we własne ręce, realizuje swoje marzenia, staje się spełniona.

"Nie wiesz, że bez marzeń i ambicji nikomu nie uda się zrobić niczego ze swoim życiem."

Herbjørg Wassmo z niezwykłą wrażliwością, subtelnością, szczerością powraca w przeszłość, życie w tak samo zimnym klimacie jak i chłodnych, wykalkulowanych uczuciach bez pozostawienia miejsca na margines niespodzianych, nietypowych sytuacji. Wyjątkowo realistycznie kreśli sylwetki bohaterów, wskazuje wady i zalety, uwikłanie w społeczne zależności, którzy w obawie przed stygmatyzacją zapomnieli jak żyć pełnią piersi.

"Te chwile" to powieść o prawdziwym życiu, prawdziwych ludziach i czerpaniu radości z nielicznych chwil wartych upamiętnienia.









"Te chwile" Herbjørg Wassmo, tł. Ewa M. Bilińska, Smak Słowa, Sopot 2015







Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka