Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Premierowo: Każdy może być rodzicem?, czyli... Milczenie chłopców, Casey Watson

Dzieci są darem, o który należy dbać z całych sił i stworzyć im warunki do beztroskiego i szczęśliwego wzrastania. Niestety nie każdy rodzic zasługuje by nim być. Egoizm, brutalność lub niedojrzałość rozbija rodziny, a dzieci skazuje na tułaczkę po instytucjach państwowych lub rodzinach zastępczych. W jakim stanie tam trafiają, czy łatwo im pomóc? Na te pytania doskonale zna odpowiedzi Casey Watson, mistrzyni biografii skrzywdzonych dzieci i autorki równie bestsellerowych powieści, podobnie jak popularna Cathy Glass. Obie panie prowadzą rodziny zastępcze i przygarniają maluchy szczególnie doświadczone przez los, z problemami psychologicznymi i wychowawczymi.

"Jeśli chciałbyś założyć rodzinę zastępczą, powinieneś uświadomić sobie jedno: zawsze spodziewaj się niespodziewanego."

W "Milczeniu chłopców" prezentuje swoich kolejnych wychowanków, dwóch dziewięcioletnich chłopców. Oboje trafiają do jej domu niespodzianie. Jensona przyprowadza opiekunka społeczna, bo matka zostawiła go samego i wyjechała na wakacje ze swoim nowym chłopakiem. Georgie do przeprowadzki zmusiła likwidacja domu dziecka, w którym mieszkał od urodzenia. To chłopiec z autyzmem, który bardzo źle znosi wszelkie zmiany, a wszelki stres pogłębia tylko jego chorobę. Jenson i Georgie  nie mogą się porozumieć. Agresja, okrucieństwo, prześladowanie to relacja jak ich łączy. Czy Casey uda się naprawić stosunki między chłopcami, czy podda się i przekaże innym opiekę nad swoimi wychowankami?

Casey Watson ma duże doświadczenie ze skrzywdzonymi dziećmi. Zanim zdecydowała się prowadzić rodzinę zastępczą, pracowała z trudną młodzieżą w dużej szkole. Nie obce są jej agresywne zachowania i znęcanie nad słabszymi. Doskonale wie jak sobie radzić z takimi problemami. Jednak opieka nad dwójką dziewięciolatków wydaje się ją przerastać. Georgie chorujący na autyzm szybko zdobywa jej serce. Jest w nim coś rozczulającego i zmuszającego do ochrony za wszelką cenę. Chłopiec przypomina jej własne doświadczenia rodzinne. Jej syn Kieron, dziś dorosły mężczyzna, sam zmaga się z syndromem Aspergera, łagodną formę autyzmu. Wie jak bolesne mogą być słowa, gesty obcych ludzi. Przez co postrzega Jensona jedynie przez pryzmat matki chorego dziecka i nie dopuszcza do siebie myśli, że agresywne zachowanie dziewięciolatka jest spowodowane zupełnie czym innym.

"Żadne dziecko nie powinno aż tak odczuwać braku matczynej miłości, by chwytać się nawet najbardziej żałosnych ochłapów, które mu rzucano. "

Okrutnie los potraktował Jensona. Egoistyczna matka i rodzinna tragedia, spycha chłopca na margines życia rodziny. Jest kimś na doczepkę, którego się toleruje kiedy trzeba, ale się nim nie interesuje i nie zaspokaja jego potrzeb emocjonalnych, osobistych, fizycznych, finansowych. Chłopiec tak bardzo chce zwrócić na siebie uwagę, że jego zachowanie staje się coraz bardziej wymowne, dominujące, agresywne. Dopiero pomoc Casey , wyznaczenie pewnych granic i konsekwencja wyciąga na wierzch jego prawdziwą naturę, zdolności, talenty.

Georgie zamknięty w swojej chorobie niespecjalnie odczuwa zawirowania w swoim życiu. Choć wszelkie gwałtowne zmiany zaburzają jego spokój, jego poczucie bezpieczeństwa, to w porę przeprowadzone przygotowania całkowicie eliminują zagrożenie.

Początkowo trudno jest sprawować opiekę nad chłopcami. Jednak to oni są dla siebie najlepszym lekarstwem i dają Casey możliwość jeszcze lepszego rozwinięcia się w swoim zawodzie i nauki pokory. Okazuje się, że zmiana perspektywy przynosi niebotyczne korzyści dla całej rodziny.
Łatwo jest trwać przy swoim, w swojej nieomylności. Trudniej jest przyznać się do błędu i dokonać rozrachunku z własnymi uprzedzeniami i schematami. Uczciwość popłaca, nawet jeżeli trzeba przełknąć gorzka pigułkę samokrytyki.

 "Skrzywdzeni rodzice mogą krzywdzić swoje dzieci na tysiące sposobów, ale wynik jest zawsze ten sam – dziecko zaczyna wierzyć, że na to wszystko zasłużyło. "

Książka "Milczenie chłopców" to taki nietypowy pamiętnik, w którym wspomnienia rodziny Watson, ich osobiste doświadczenia krzyżują się z historiami pokrzywdzonych dzieci przyjmowanych pod dach pełen ciepła i miłości. Są one namacalnym dowodem na to, jak  na siebie oddziałują i czego uczą się od siebie nawzajem. Bo każda historia, to oddzielny rozdział, z własnym zakończeniem (nie zawsze szczęśliwym) i morałem, z którego należy korzystać.
Język prosty, niewyszukany, szczery, tym bardziej podkreśla emocje, wyłuszcza dysproporcje pomiędzy tym co powinno być, a co jest w rzeczywistości i wpływa na odbiór przez czytelnika, w którym gotują się uczucia gotowe do wybuchu.

"Milczenie chłopców" to poruszająca historia chłopców usilnie zabiegających o miłość, poszukujących ciepła, bezpieczeństwa i uwagi. To wstrząsające koleje losu Jensena, który przez bezmyślność dorosłych traci uroki beztroskiego dzieciństwa. To również wzruszająca opowieść o przyjaźni, która narodziła się we łzach i cierpieniu. To także mądra wskazówka dla czytelnika, by porzucił schematyczne myślenie i starał się patrzeć na życie z kilku perspektyw. Wtedy wszystko stanie się prostsze i łatwiejsze do naprawienia.









"Milczenie chłopców" Casey Watson, tł. Agnieszka Kowalska, Amber, Warszawa 2015







Czytaj dalej...

Rok z księdzem Twardowskim, czyli... Na ostatni guzik


W 2015 roku przypada setna rocznica urodzin Księdza Jana Twardowskiego, który był wychowawcą i nauczycielem religii. Poprzez swoją twórczość wskazuje co w życiu jest ważne, piękne i wartościowe. Te nauki, niejako wymusiły powstanie tej publikacji, bo taką potrzebę wyrazili uczniowie i nauczyciele szkół, które zostały nazwane imieniem Ks. Jana Twardowskiego. Dzieci potrzebują autorytetów, a życie i postawa tego słynnego katolika daje im powody do naśladowania.

Teksty w książce "Na ostatni guzik. Rok z księdzem Janem Twardowskim" są przeznaczone dla dzieci i dostosowane do ich wieku, stanu jego wiedzy. Miesiąc po miesiącu poznają charakter świąt kościelnych, zwyczajowych i dni ważnych dla rodzin, a także szkoły. Prostymi słowami objaśnia ich znaczenie, symbolikę. Opisuje dlaczego ważny jest Adwent, Środa popielcowa, post, Triduum Paschalne. Religia jest istotnym elementem naszego życia, a czasami trudno porozmawiać z dziećmi na tematy wiary. Ksiądz Jan Twardowski przychodzi z pomocą i daje pretekst do ważnych rozmów.
Oprócz świąt obchodzonych w Kościele zwraca uwagę maluchów na otaczający go świat , uwrażliwia na drugą osobę, pomaga w pełni celebrować dni takie jak Dzień Mamy, Dzień Taty, Dzień Babci i Dziadka. Uzmysławia także jak rodzina jest bliska i potrzebna każdemu z nas. Pomaga również zrozumieć pewne mechanizmy rządzące światem. Jaki zamęt sprawiają kłótnie, do czego doprowadzają. Albo jak empatia pomaga naprawiać krzywdy.

Książka jest pięknie wydana. Twarda oprawa, dobrej jakości papier, czytelna czcionka wystarczająco duża by dziecko wygodnie mogło czytać samo i podkreślające treść kolorowe ilustracje autorstwa Elżbiety Kidackiej.

"Na ostatni guzik. Rok z księdzem Janem Twardowskim" sprawdzi się jako prezent na każdą okazję :)








"Na ostatni guzik. Rok z księdzem Janem Twardowskim", Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań  2015






zBLOGowani.pl





Czytaj dalej...

Kierunek Włochy, czyli... Toskania i Umbria. Przewodnik Subiektywny, Anna Maria Goławska i Grzegorz Lindenberg


Zbliżają się wakacje i sezon urlopowy. Wielu już planuje przyszłe wojaże, miejsca odpoczynku i trasy wycieczek. Dla tych co mają zamiar zwiedzać Włochy proponuję "Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny".

Toskania jest magicznym miejscem, którego walory docenili już filmowcy i autorzy książek. Warto byłoby samemu przekonać się o jej zaletach. We wspomnianym przewodniku swoimi wrażeniami po podróżach po Toskanii dzielą się Anna Maria Goławska i Grzegorz Lindenberg. Nie są oni zawodowymi globtroterami, ale podróżowanie sprawia im ogromną przyjemność. Włochy są ich ulubionym zakątkiem. Często do nich powracają i za każdym razem przywożą inne wrażenia, nowe doświadczenia, ciekawostki, odkrywają nowe zabytki warte uwagi.
Według autorów koniecznie musisz zobaczyć: w Lunigianie- płaskorzeźby, które powstawały od III tysiąclecia p.n.e. do czasów rzymskich; w Garfagnanie- ponad dwadzieścia średniowiecznych mostów, katedrę San Cristoforo; w Lukce- kościół San Michele in Foro, katedrę San Martino; w Pistoi- Montecatini Terme, w których zażyć można leczniczych właściwości tutejszych źródeł; we Florencji- Piazza della Repubblica, antyczne forum, katedrę Santa Maria del Fiore, kościół Santa Croce, Galerię Uffizi; w Fiesole- Museo Bandini posiadające kolekcję sztuki średniowiecznej; w Toskanii Wschodniej koniecznie trzeba wstąpić do wioski, w której urodził się Michał Anioł; w Urbino- Palazzo Ducale, w którym mieści się Galleria Nazionale delle Marche; winnice w Chianti; w Sienie- Museo dell' Opera del Duomo; dzieła natury w Umbrii- płaskowyż Piano Grande; krzywą wieżę w Pizie.

Oboje autorów zapewnia, że jedna wyprawa do Toskanii prowokuje następne. Piękno krajobrazów, monumentalnych zabytków, dzieł wielkich mistrzów, powiewu historii pozostawia niedosyt, który można zaspokoić tylko kolejnymi wyjazdami. Czytając "Toskanię i Umbrię. Przewodnik subiektywny" można wyczuć i zobaczyć na dołączonych fotografiach zachwyt Anny Marii i Grzegorza nad tym rejonem i wielką wiedzę jaką zdobyli wraz z każdą podróżą. Opisy zwiedzanych miejsc nie są podręcznikowe, czyt. nudne. To kwintesencja tego, co wiedzieć się powinno. Tekst wzbogacony jest pożytecznymi i praktycznymi poradami, wskazówkami. Autorzy podpowiadają czym warto udać się na zwiedzanie wskazanych miejsc, ile kosztują bilety, kiedy warto skorzystać z internetu, na co zwrócić uwagę, np. rodzaj i wyposażenie bagażu, miejsce parkowania samochodu, tankowanie, czy lepszy hotel czy pokoje do wynajęcia, włoską sjestę trwającą od 12- 17, hałas, zwierzęta, posiłki itd.

"Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny" to pamiętnik, poradnik, przewodnik, reportaż w jednym. Z powodzeniem wznawiany, udoskonalany, coraz bardziej wartościowy. Doskonale sprawdzi się jako książka do poduszki ale pomoże także przy wytyczaniu trasy podróży i planowaniu wycieczek.
















"Toskania i Umbria. Przewodnik subiektywny" Anna Maria Goławska, Grzegorz Lindenberg, Wydawnictwo Italianna, Warszawa 2015








Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Grzegorza Lindenberga. Dziękuję za zaufanie :)


zBLOGowani.pl

Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka